Odstawienie cycoholika a samodzielne zasypianie

22.10.08, 09:37
Witajcie,

Mam nadzieję, że nie jestem odosobniona z moimi problemami a mamy,
które przez nie przeszły poradzą mi jak się z nimi uporać.
Mój synek za 1,5 m-ca skończy roczek. Do pół roku zasypiał i spał we
własnym łóżeczku. Nie zasypiał sam lecz z moją i smoczka pomocą,
jednak we własnym łóżeczku. Odkąd zaczął ząbkować, właśnie jak
skończył pół roku, odrzucił smoczka a zaczął domagać się cycusia
przed drzemkami dziennymi (przed spaniem nocnym cycuś był od
zawsze). Początkowo myślałam, że jest faktycznie głodny, że to skok
rozwojowy i dawałam, potem tak mu się spodobało, że bez cycusia
zasnąć już nie potrafił i tak to trwa do dziś. Jeśli drzemka jest
krótka (poranna), to budzi się i jest OK, ale przy popołudniowej
wybudza się po 40-45 min, chce dalej spać i oczywiście do zaśnięcia
potrzebuje znów cycusia. W nocy również wybudza się bardzo często i
jedynym sposobem na ponowne uśnięcie jest possanie piersi mamy. Od
tych kilku miesięcy, z racji tak częstego ssania mały zasypia i śpi
w naszym łóżku. Kiedyś po zaśnięciu próbowałam go przenosić do jego
łóżeczka, ale zawsze mi się wybudzał i przestałam. Noce mam
koszmarne, bo oczywiście w ogóle się nie wysypiam przez te ciągłe
pobudki. Po skończeniu przez synka roku zamierzam go odstawić od
piersi, ale skóra mi cierpnie już na samą myśl. Kompletnie nie wiem
jak się do tego zabrać. Czy najpierw nauczyć go zasypiać bez cycusia
w swoim łóżeczku (co oznacza odmówienie podania piersi przy
zasypianiu, ale podawanie w innych momentach dnia), czy też za
jednym zamachem uczyć samodzielnego zasypiania i nie podawać piersi
w ogóle? A jeśli przestanę podawać pierś, to czy podawać w zamian
mleko modyfikowane (synek nie umie pić z butli), czy roczne dziecko
mleka pić już nie musi?
Podzielcie się proszę ze mną swoimi doświadczeniami, bo naprawdę
jestem całkowicie zagubiona (oczywiście to moje pierwsze dziecko).
Z góry dziękuję za wszystkie porady.
    • dominikam29 Re: Odstawienie cycoholika a samodzielne zasypian 22.10.08, 10:22
      Na pewno nie jesteś odosobniona :)
      Mam taką samą sytuację z tym, ze mój syn ma 9 m-cy, nie toleruje sztucznego
      mleka, nowości je bardzo mało, kilka łyżek najwyżej, z butelki pije tylko i
      wyłącznie wodę, zasypia przy piersi, w nocy budzi się co 2h, czasem ratuje nas
      smoczek do zasypiania. To tak w skrócie.
      Podłączam się pod pytanie, bo za 3 m-ce wracam do pracy i stopniowo chciałabym
      odstawiać Małego. No i zacząć przesypiać noce!
    • mika_p Re: Odstawienie cycoholika a samodzielne zasypian 22.10.08, 10:32
      Heh... za 1,5 miesiąca skonczy roczek, czyli teraz ma ledwie 10,5 miesiąca.
      Zanim zaczniesz odstawiać, uporządkuj karmienia, wprowadz jakiś dzienny rytm,
      nocą najpierw sprawdź, czy dziecko nie da się uspokoić inaczej.
      Napisałabym więcej, ale w ciągu ostatnich 4 dni to czwarty taki wątek, poczytaj
      choćby te z pierwszej strony.
      • telle_morelle Re: Odstawienie cycoholika a samodzielne zasypian 23.10.08, 00:20
        My sobie rozpisaliśmy harmonogram, którego staraliśmy się trzymać. Startowaliśmy
        z 8-9 karmień na dobę, w tym 3-4 nocne (jak mały miał 8 miesięcy) :) Dzisiaj je
        6 razy na dobę, w tym 3 razy pierś.
        Co do nocnych karmień to przeczekaliśmy ten czas, gdy on autentycznie
        potrzebował się posilić co 2-3 godziny (trwało to około miesiąca).
        Dziś (też ma 10,5 miesiąca) pobudki nocne na karmienie są rzadkością, zwykle
        przesypia u siebie od 21 do 4-6, a jak się wybudzi to wystarczy smoczek albo
        przytulenie.

        Mi pomogło zapisywanie wszystkiego - kiedy je ile, kiedy śpi ile etc etc. Potem
        analizowałam to wszystko i starałam się ustalić złoty środek między jego
        potrzebami a moimi możliwościami :) Mąż się śmiał, ale to był jedyny sposób żeby
        wprowadzić ład do naszego chaotycznego zycia i żywienia.
        Stosujemy też zasadę: nic na siłę :)) Czasem się podłamywałam i ryczałam z
        bezsilności (jeszcze półtora miesiąca temu nasz mały osesek nie jadł
        autentycznie NIC poza piersią i budził się w nocy co 1,5 godziny), ale nie
        poddawałam się i spokojnie i konsekwentnie próbowałam wprowadzać nasz nowy mały
        ład i porządek :)) w pewnym momencie mały załapał, polubił owoce i kaszki i sam
        zrezygnował z piersi poza tymi 3 razami. Aż byłam zaskoczona i powiem szczerze
        było mi smutno gdy odmawiał ssania bo się najadł innymi pysznościami :) Teraz
        jeszcze walczymy z jedzeniem warzyw i obiadów, no i z alergią, ale to inna historia.
        Pozdrawiam i powodzenia!! :))
        • snog Re: Odstawienie cycoholika a samodzielne zasypian 23.10.08, 12:27
          Bardzo Ci dziękuję za opisanie Twojego przypadku. Mój synek nowości
          je nawet chętnie, ale nie dużo, bo zawsze w międzyczasie podjada
          moje mleczko (wtedy kiedy wypada jego drzemka), a obiadki i inne
          jedzonka dostaje ok. pół godz. po wybudzeniu. Zapewne nie jest zbyt
          głodny, ale z kolei kiedy jest zmęczony, czyli przed drzemką już
          kilka razy odmówił mi jedzenia w ogóle.
          W nocy niestety nie ma reguły. Po uśnięciu zwykle budzi się jeszcze
          przed 24.00 jeden, dwa razy, potem różnie, na ogół trzy, cztery razy.
          • telle_morelle Re: Odstawienie cycoholika a samodzielne zasypian 23.10.08, 16:38
            fajnie, że tak chętnie próbuje, w pewnym momencie załapie też, że tymi
            nowościami można sobie fajnie zapełnić brzuszek i wtedy będzie już z górki :))
            co do nocy to ja obserwowałam te jego nocne podjadanie i póki rzeczywiście on w
            nocy ssał aktywnie to ok - niech je nawet co 2 godziny jeśli ma takie potrzeby.
            ale około września zauważyłam, że on owszem budzi się coraz częściej i częściej,
            ale wcale nie ssie mleczka tylko tak sobie ciumka i kręci się strasznie między
            nami i ogólnie nie wysypiałam się ani ja ani on. więc stwierdziłam - basta
            kolego! :) to był już czas, że on jadł kaszkę/kisiel około 18, a potem wieczorna
            pierś około 21 toteż myślę sobie chłop ma 9 miesięcy, żołądek już całkiem spory,
            potrzebę bliskości umiemy zaspokajać nie tylko przez ssanie cycusia więc pora
            zawalczyć. wyspałam się w dzień i z drżącym sercem przystąpiłam do akcji: noc
            bez cycusia :) i co się okazało?? żadnej walki nie było :) wystarczyło
            przytulenie do cycusia a pobudek każdej nocy było mniej :))
            nam jeszcze zostały 3 karmienia, ale widzę już to w zupełnie innych barwach :)
            miesiąc temu nie wyobrażałam sobie zupełnie odstawienia małego od piersi,
            dzisiaj wierzę, że da sie to zrobić w miarę bezstresowo dla obu stron :) jak
            masz jakieś pytania moje gg 1292285, możemy podzielić się doświadczeniami, w
            końcu mamy szkraby w tym samym wieku i to też mój pierwszy bobas :)
            • snog Re: Odstawienie cycoholika a samodzielne zasypian 24.10.08, 16:27
              A mój faktycznie raz czy dwa razy w nocy je a nie tylko ciumka, ale
              pozostałe razy to jego fanaberie. Też strasznie wierci się, rzuca z
              boku na bok, nie raz od niego oberwałam rączką :)) Wątpię, aby
              zaspokoił się tylko przytuleniem do cycusia, ale spróbuję, może się
              uda. Tylko, że on od razu otwiera buzię jak zbliżam pierś, dlatego
              może to być nie do wykonania.
              Dzięki za nr gg, al wolałabym maila, jeśli mogę Cię prosić. Mój to:
              snog@wp.pl
              Pozdrawiam serdecznie!
    • gagajasia Re: Odstawienie cycoholika a samodzielne zasypian 23.10.08, 16:53
      JA miałam to dokładnie samo. Nawet w dzień musiałam z synkiem spać, bo bez
      piersi się wybudzał.
      Pomogła mi książka - "Każde dziecko może nauczyć się spać", a także pomocniczo
      "Każde dziecko może jeść właściwie".
      Trudne do wprowadzenia w życie, ale na prawdę warto, z korzyścią dla obu stron.
      • snog Re: Odstawienie cycoholika a samodzielne zasypian 24.10.08, 16:32
        Powiem Ci szczerze, że czytałam tę książkę, ale wprowadzić jej w
        życie nie dam rady. Zastnawiałam się też nad metodą Tracy Hogg,
        łagodniejszą, ale również niełatwą. Znim jednak coś postanowię chcę
        jeszcze przeczytać jedną pozycję "Noc bez płaczu", podobno najmniej
        dotkliwie dla dziecka uczy je samodzielnego zasypiania.
        Jak długo stosowałaś metodę 3-5-7 min. zanim Twój szkrab nauczył się
        samodzielnie zasypiać? I jak długo płakał na samym początku?
        • gagajasia Re: Odstawienie cycoholika a samodzielne zasypian 26.10.08, 22:05
          Nie było łatwo, ale metoda z tej ksiązki jest na prawdę dobrze pomyślana i
          bardzo zwraca uwagę na zaspokojenie wszystkich potrzeb dziecka.
          Już pierwszej nocy była ogromna poprawa - zamiast 4-5 przystawiania do piersi
          (inaczej nie mógł się uspokoić i spał w rezultacie przy piersi) obudził się
          tylko raz (!) o 3. Oczywiście zaśnięcie samodzielne w łóżeczku było poprzedzone
          godziną płaczu.
          Codziennie jednak było lepiej - 15 min, 11, 7 aż przestał płakać (tak chyba po
          ok 2 tygodniach).
          Każde dziecko reaguje inaczej na te metode, potrzebuje mniej lub wiecej czasu,
          ale jestem przekonana, że nie dzieje mu się krzywda.
          Normalne jest to, że trudno rozstać się z miłymi przyzwyczajeniami.
          Życzę powodzenia
          • mruwa9 Re: Odstawienie cycoholika a samodzielne zasypian 26.10.08, 23:45
            gagajasia napisała:

            >Oczywiście zaśnięcie samodzielne w łóżeczku było poprzedzone
            > godziną płaczu.
            > Codziennie jednak było lepiej - 15 min, 11, 7 aż przestał płakać
            (tak chyba po
            > ok 2 tygodniach).
            >
            (...) jestem przekonana, że nie dzieje mu się krzywda.


            No comments... :-(
            • madawi Re: Odstawienie cycoholika a samodzielne zasypian 27.10.08, 08:46
              ja moze troche nie na temat ale powiedz mi gaju jak przezylas te
              godzine placzu ? moj synek skonczyl dwa miesiace i poki co nie
              wyobrazam sobie takiej sytuacji, chociaz przyznaje bywa mi ciezko
              wstawac w nocy po kilka razy.
            • gagajasia Re: Odstawienie cycoholika a samodzielne zasypian 27.10.08, 22:04
              Rozumiem Twój sprzeciw, ale radzę przeczytać książkę.
              Wbrew pozorom nie jest to takie bezduszne.
              Kiedyś też bym pomyślała "wyrodna matka" :)
          • basiak36 Re: Odstawienie cycoholika a samodzielne zasypian 27.10.08, 22:11
            Codziennie jednak było lepiej - 15 min, 11, 7 aż przestał płakać (tak chyba po
            ok 2 tygodniach).
            Każde dziecko reaguje inaczej na te metode, potrzebuje mniej lub wiecej czasu,
            ale jestem przekonana, że nie dzieje mu się krzywda.

            I pozostawiony sam tak plakal?
            • basiak36 Poprzedni post mial byc cytatem z moim pytaniem 27.10.08, 22:12
              z moim pytaniem ponizej.
              • gagajasia Re: Poprzedni post mial byc cytatem z moim pytani 27.10.08, 22:24
                Oczywiście, że nie. Jestem przeciwna metodzie "wypłacze się i zaśnie".
                Zaglądaliśmy do niego co parę minut, głaskaliśmy, mówiliśmy. Chodziło tylko o
                to, by nie wyjmować go z łóżeczka, by w nim zasnął.
                • gagajasia Re: Poprzedni post mial byc cytatem z moim pytani 27.10.08, 22:43
                  Napiszę więcej, bo nie wszyscy przeczytali ksiązkę i może dojść do nieporozumień.
                  Uczyć zasypiania według tej metody można dopiero gdy dziecko skończy 6 miesięcy.
                  Młodsze dzieci można jedynie uczyć, że jedzenie nie równa się spanie i karmić
                  ok. 23, przed pójściem mamy spać.
                  Metoda zakłada, że:
                  1. dziecko w ciągu dnia spało rozsądną ilość czasu a od ostatniej drzemki przed
                  snem nocnym minęło ok. 4 godziny (dziecko musi być śpiące i zmęczone)
                  2. dziecko jest najedzone
                  3. co najmniej pół godziny przed snem rodzice zajmują się tylko dzieckiem, w
                  ciągu dnia poświęcają mu dużo uwagi
                  4. dziecko jest zdrowe, dobrze przybiera na wadze

                  Każdy człowiek budzi się parokrotnie w ciągu nocy. Jeżeli dziecko zasnęło przy
                  piersi, a jak budzi się w łóżeczku, to nie wie co się dzieje i zaczyna płakać i
                  tak w kółko - dlatego tak ważne jest, by zasnęło w łóżeczku.

                  To tak w wielkim skrócie
                  • basiak36 Re: Poprzedni post mial byc cytatem z moim pytani 28.10.08, 22:14
                    Teraz rozumiem - znam te metode i ksiazke, wprowadzalam ja u pierwszego dziecka,
                    zadzialala na tyle ze faktycznie tez w koncu sie poddal i spal, mial wtedy 8-9
                    miesiecy. Do czasu kiedy skonczyl 3 lata, wtedy zaczal do nas przychodzic w
                    nocy. Wtedy juz wczytalam sie w inne lektury i zrozumialam ze potrzeba bliskosci
                    i bycia przy rodzicach w nocy jest czyms najbardziej naturalnym i instynktownym
                    u dziecka, poszukujacego bezpieczenstwa i ciepla. Wiec spal u nas do czasu
                    kiedy sam z tego zrezygnowal w swoim czasie. To tez etap samodzielnosci na ktore
                    dziecko musi byc gotowe, nie tylko my, i tego ta metoda nie bierze pod uwage.
                    Z coreczka teraz juz robie zupelnie inaczej, czuje ze synka za wczesnie chcialam
                    uczyc samodzielnosci i spedzania ilus godzin w nocy w samotnosci z dala od mamy.
                    Takie sa moje przemyslenia, moze tez komus sie przydadza:)

                    Dodam ze coreczka moja, 13 miesieczna, ma noce kiedy chce ssac czesto, np
                    ostatnio kiedy byla chora, a ma takie jak wczoraj kiedy spiac obok mnie nie
                    ssala w nocy ani razu, tylko spala:)
    • daga_j Re: Odstawienie cycoholika a samodzielne zasypian 27.10.08, 12:40
      Zaraz z ciekawością poczytam co Ci doradziły inne mamy, a tym czasem napiszę.
      Z pierwszą córką miałam tak jak Ty. Po skończeniu roczku powoli chciałam ją odstawić od piersi. Najpierw uznałam za kluczowe wprowadzenie do jej diety innego mleka, które by tolerowała. Po nieudanej próbie z Bebiko córka polubiła Nestle Junior i co najważniejsze nie miała po nim wysypki. Piła z kubeczka a wkrótce nauczyła się ciągnąć przez słomkę. Następnie oduczyliśmy zasypiania przy piersi, co prawda metoda taka sobie, bo mąż z nią tańczył na rękach, co ją usypiało, potem i mi dawała się tak uśpić. Ale było ciężko, więc zaczęliśmy ją kłaść do łóżeczka, siedzieć przy niej, głaskać szeptać, udało się, zaczęła tak zasypiać. I gdy karmiłam ją już tylko nocą po pewnym czasie postanowiłam - odstawiam. Nie podałam jej piersi w nocy, płakała, przytulałam ją a za 20 minut dalej spała. Miała wówczas 15 miesięcy, a dzięki powolnemu odstawianiu mnie nie robiły się żadne zastoje w piersiach, dwa razy musiałam sobie trochę odciągnąć mleka dla ulgi, a potem zanikło.
      Teraz mam rocznego synka i karmię go i mam to samo. Ale sęk w tym, że chcę go odstawić od karmienia do zasypiania i nocnego, ale nie chcę po prostu go odstawić, chcę jeszcze przez zimę go karmić, żeby tych ciał odpornościowych miał ode mnie - tak prozdrowotnie. I szukam rady jak to zrobić :-)
      • sigurek30 Re: Odstawienie cycoholika a samodzielne zasypian 28.10.08, 21:31
        U mnie od kilku miesięcy jest podobny problem.Moja córeczka ma 10 miesięcy a budzi się w nocy czasami nawet kilkanaście razy!:(. Nie toleruje smoczków ani butelki.Nie wiem jak się zabrać do odstawienia piersi w nocy!!!Albo przynajmniej zredukowanie do 2 karmień.Nie da się uspokoić przytulaniem. W dzień ma 2 drzemki i też tylko przy piersi albo na spacerku.PROSZE Pomóżcie.Czy przetrzymanie ma jakiś sens? i jak długo zazwyczaj to trwa. Jestem taka wrażliwa na jej płacz.:)A już nie mam siły i marzę chociaż o pospaniu 3h.

        Pozdrawiam
        • mruwa9 Re: Odstawienie cycoholika a samodzielne zasypian 29.10.08, 00:40
          wziac dziecko do swojego lozka na noc.Karmic przez sen, wowczas te
          nocne pobudki nie beda az tak uciazliwe dla Ciebie, bo dziecko
          piersia obsluzy sie samo, bez budzenia Ciebie. A czesto chodzi nie
          o piers i karmienie, ale o sama bliskosc fizyczna mamy/taty.
          Wystarczylo , ze dziecko polozylo na mnie swoja reke, upewnilo sie,
          ze jestem i spalo dalej.
          • rogowszczanka Re: Odstawienie cycoholika a samodzielne zasypian 13.11.08, 23:13
            nie jestem w stanie wypowiedzieć się w temacie usypiania dziecka całkowicie bez
            piersi - bo sama jestem w podobnej sytuacji jak kacia, mogę jedynie zasugerować
            jak w sposób mniej kategoryczny nauczyć dziecko samodzielnego usypiania.
            U nas wygląda to nastepująco:
            Igor ma 11 m-cy.... no właściwie rok.
            godz. 19.45-20 kolacja (kaszka), pół godziny zabawy, kąpiel z Tatą ok 10-15
            min, ubieranie przy
            przygaszonym świetle przez Tatę.
            Następnie włączam synkowi melodyjkę wyciszanko-usypiankę (trwa 15 min). Zawsze
            tę samą. Przystawiam do piersi na 3 min. Synek się wycisza i dopaja przed snem.
            Kładę juniora do jego łóżeczka, gasze światło i dalej stosuje metodę "super
            niani". Siadam obok łóżeczka (tak by mnie widział, ale nie mógł dotknąć) i
            czekam, aż uśnie. Nie patrzę na niego, nie reaguje na zaczepki, przewalanki po
            łóżku, piski, uśmieszki. Jeśli zaczyna popłakiwać, kładę go, głaszczę po główce,
            aż się uspokoi, znów siadam....... i tak do skutku.
            Czasami synek usypia zaraz po ułożeniu do łóżeczku, czasami "miętosi" się po
            łóżku przez 10 min, zanim ułoży się sam.
            Nie ukrywam, że pierwszej nocy przy stosowaniu tego schematu, Igor sam ułożył
            się dopiero po pół godzinie. Następnej nocy po 20 min.

            Tę samą "metodę" stosuje przy usypianiu do drzemek dziennych. Tu jednak jest
            więcej przewalanek i popłakiwań. Często dłużej to trwa.

            Nie chcę polemizować nt. metody "wypłakiwania" ma ona swoje plusy i minusy.
            Próbowałam, ją nawet zastosować, zauważyłam jednak, że w przypadku Igonia,
            lepsze efekty przynosi, uspokajanie i wyciszanie bez wyjmowania z łóżeczka, ale
            nie pozostawianie go samego.
            (zwykłe szyyyyyyyszanie, śpiewanie kołysanki, głaskanie po główce czy po prostu
            siedzenie obok, tak by czół/wiedział, że nie jest zostawiony sam). Widać to może
            nie przy zasypaniu - bo koniec końców zasypia-, lecz po jego zachowaniu w ciągu
            dnia. Non-stop chciał się przytulać, histerycznie rozpłakiwał się gdy znikam
            choćby na 1.sek. (na zasadzie wyjścia do kuchni by zamieszać w garnku.... nie
            wspominając o pójściu na siusiu), był nieznośny i marudny, nie chciał bawić się
            samodzielnie, domagał się bezustannej uwagi.
            Od kiedy zaczęłam usypiać go na półcyca, pół super nianie :-P odzyskałam swojego
            śmieszka :-D
Pełna wersja