male-nam
22.10.08, 19:15
Muszę wyjechać służbowo na dwa dni, kiedy mój synek będzie miał niespełna 4
miesiące. Karmię piersią i wcale nie chcę przestawać, więc zdaję sobie sprawę,
że przez ten czas muszę porządnie zadbać o ściąganie pokarmu. Maluch podczas
mojej nieobecności ma tez dostawać wyłącznie odciągnięte mleko, już robię
zapasy - zresztą teraz też dostaje, kiedy z jakichś powodów mnie nie ma w
pobliżu (pije z butelki przeznaczonej do karmienia mieszanego, z najmniejszym
możliwym smoczkiem). Tylko trochę się martwię: kilka godzin to nie to samo, co
2 dni i boję się, że może nie chcieć wrócić do piersi. :( Może możecie mnie
uspokoić albo coś poradzić? Nie chcę rozstawać się z karmieniem, bo poza
korzyściami dla dziecka to fantastyczna przygoda dla mnie. Od razu powiem, że
raczej nie uda mi się namówić męża do podawania mleka inaczej niż z butelki,
co najwyżej może kubeczek by zaakceptował :)