wyjazd

22.10.08, 19:15
Muszę wyjechać służbowo na dwa dni, kiedy mój synek będzie miał niespełna 4
miesiące. Karmię piersią i wcale nie chcę przestawać, więc zdaję sobie sprawę,
że przez ten czas muszę porządnie zadbać o ściąganie pokarmu. Maluch podczas
mojej nieobecności ma tez dostawać wyłącznie odciągnięte mleko, już robię
zapasy - zresztą teraz też dostaje, kiedy z jakichś powodów mnie nie ma w
pobliżu (pije z butelki przeznaczonej do karmienia mieszanego, z najmniejszym
możliwym smoczkiem). Tylko trochę się martwię: kilka godzin to nie to samo, co
2 dni i boję się, że może nie chcieć wrócić do piersi. :( Może możecie mnie
uspokoić albo coś poradzić? Nie chcę rozstawać się z karmieniem, bo poza
korzyściami dla dziecka to fantastyczna przygoda dla mnie. Od razu powiem, że
raczej nie uda mi się namówić męża do podawania mleka inaczej niż z butelki,
co najwyżej może kubeczek by zaakceptował :)
    • monika_staszewska Re: wyjazd 22.10.08, 21:36
      1. Jeśli chodzi o butelkę, można w razie czego skorzystać z butelki
      z ustnikiem. Ale nawet gdyby dziecię pozostało na smoczkowej, wcale
      nie musi odzwyczaić się od piersi. A nawet gdyby zawsze bezie można
      wykonać rewolucje i butle mu zabrać, zostawiając wyłącznie pierś.
      2. Niewątpliwie odciąganie w czasie nieobecności będzie potrzebne.
      Przyda się utrzymać je w rytmie zbliżonym do rytmu karmień. Ale
      nawet jeśli to się nie uda i odciągać będzie Pani mogła znacznie
      rzadziej, krócej, nie powinno to mieć większego wpływu dla laktacji,
      bo cztery dni to jednak krótki czas.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • male-nam Re: wyjazd 25.10.08, 13:00
        Dziękuję za podtrzymanie na duchu, bo czuję się wyrodną matką, kiedy muszę go
        tak zostawić :(

        Pani Moniko, jeszcze jedno pytanie - ile Pani zdaniem powinnam zostawić
        zamrożonego pokarmu na dwie doby nieobecności? Liczę ok. 200 ml jako porcję na
        jedno karmienie (tak wynika z dotychczasowych doświadczeń z butlą ;)) i wychodzi
        mi, że najbezpieczniej byłoby mieć ok. 4 litry zapasu. Czy tak?
        • monika_staszewska Re: wyjazd 27.10.08, 17:17
          :))
          Hmm, skoro Pani wie ile mniej więcej dziecię wypija na karmienie i
          zna Pani orientacyjna liczbę karmień na dobę to wyliczenia pewnie są
          słuszne. Jeśli tych danych nie mamy zwykle liczy się dobowa porcję
          mnożąc masę ciała wyrażoną w kilogramach razy 140.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
          • male-nam Re: wyjazd 13.11.08, 16:35
            Pani Moniko, udało się! :) Zostawiłam ponad 4 litry mleka. Mały przetrwał bez
            problemu moją nieobecność, nawet nie marudził, i raczej też bez problemu
            przestawił się znów na pierś. Ze ściąganiem miałam niezły kłopot, ale nawet
            jednorazowa 8-godzinna przerwa dała się wytrzymać, szczęśliwie nic się nie
            działo. Dziękuję za pomoc i pozwolę sobie jeszcze w razie czego o nią prosić.
            • monika_staszewska Re: wyjazd 17.11.08, 20:23
              Jasne, proszę prosić, ale oczywiście nie życzę sytuacji, w których
              musiałby Pani z tejże korzystać. I bardzo się cieszę, że udało się
              wyjazd przetrwać.
              pozdrawiam serdecznie :)
              monika staszewska

Inne wątki na temat:
Pełna wersja