Zaczyna brakować pokarmu wieczorami - co robić?

26.10.08, 18:04
1. Odżywiam się racjonalnie na tyle, na ile mogę (dieta bezmleczna i atopowa).
Śniadanie: bułki z masłem i dżemem wiśniowym; obiad: pierogi z gotowanym na
rosole kurczakiem i marchewką, z dodatkiem masła; kolacja: bułki z masłem i
dżemem wiśniowym. Codziennie stały zestaw + wapno w kapsułkach.
2. Piję bardzo dużo (z resztą zawsze dużo piłam). 2 litry dziennie to minimum
(woda, herbata smakowa, kawa zbożowa anatol)
3. Popijam karmi, przez kilka dni działało rewelacyjnie, piersi pękały od
mleka, od kilku dni bez efektu...
4. Karmię na żądanie, więc czasem co 1,5 a czasem co 3 godziny. W nocy Młoda
śpi bez przerwy minimum 6 a max 9,5 godziny, w tym czasie raz całkiem
opróżniam piersi laktatorem (ostatnie karmienie 20-21, ściąganie pokarmu 23-24)
5. Dziecko ma 6 tygodni i 4 dni, od kilku dni zamiast po 15 minut potrafi
wisieć na piersi po 45 minut a wczoraj wieczorem 1,5 godziny stale ssąc,
wiercąc się, płacząc. Po wieczornej wczorajszej walce z karmieniem dziecko
wypiło jeszcze z butelki 125 ml mojego odmrożonego pokarmu. Dziś sytuacja się
powtarza, właśnie odmrażam 110 ml. Tak dzieje się wieczorem, od godziny 17-18
wzwyż (czyli 2 ostatnie karmienia są bardzo kiepskie).

Co robić?
    • nglka Dodam 26.10.08, 18:05
      Czasem do obiadów dochodzi zupa: wielowarzywna, krupnik, rosół bez warzyw.
    • mama_frania1 Re: Zaczyna brakować pokarmu wieczorami - co robi 26.10.08, 19:04
      po kolei :)

      1. czy Twoja mala jest uczulona, czy ta dieta to na wszelki wypadek? moze mozesz zaczac powoli rozszerzac? no i jesli to ma byc dieta bezmleczna to odstaw maslo i bulki (na 90 pare procent jest w nich mleko), rosol przy uczuleniach tez nie jest wskazany (ze wzgledu na ilosc bialka w wywarach z miesa). zamiast dzemu w kolko - moze upiecz schab? ja jem owsianke na mleku ryzowym/owsianym (bo soja uczula, ale mozna i na sojowym). kasza jaglana i w ogole kasze rzadko uczulaja. ziemniaki, ryz...

      2. ilosc wypijanego plynu nie wplywa na laktacje.

      3. to dobrze, znaczy, ze laktacja sie dostosowuje do potzreb. mleko normalnie produkuje sie na biezaco, nie na zapas. wiec teraz 'nauczyly sie' ile potrzeba i nie szaleja ;)

      5. poczytaj o wieczornych maratonach, to zupelnie normalne
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=23482360&a=23482360
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=56323182&a=56364612
      ja bym nie dawala z butelki - bo sie dziecko uczy, ze latwiej plynie i moze nie chciec piersi wcale po jakims czasie. niech je ile chce, moj potrafil tak wisiec 2, 3 godziny w tym wieku (ach, ile ja wtedy przeczytalam fajnych rzeczy...). przeczekaj, bedzie lepiej :)
      • nglka Re: Zaczyna brakować pokarmu wieczorami - co robi 26.10.08, 20:05
        mama_frania1 napisała:

        > po kolei :)
        >
        > 1. czy Twoja mala jest uczulona, czy ta dieta to na wszelki wypadek? moze mozes
        > z zaczac powoli rozszerzac? no i jesli to ma byc dieta bezmleczna to odstaw mas
        > lo i bulki (na 90 pare procent jest w nich mleko), rosol przy uczuleniach tez n
        > ie jest wskazany (ze wzgledu na ilosc bialka w wywarach z miesa).

        Jest uczulona na mleko krowie, które wypijam i ogólnie na nabiał, który jem
        (wymiotuje, pojawiają się wypryski na buzi i ciele). Prócz tego na niektre
        pokarmy, jak pomidory, cytrusy, czekolada i tak dalej. Po bułkach i maśle nie
        zaobserwowałam wymiotów i wysypki, skóra wygląda już pięknie, więc nie będę
        odstawiać. To samo dotyczy rosołu (gotowanego na kurze wiejskiej wyłącznie,
        jeśli chodzi o mięsko) i pierogów z mięsem rosołowym (kurczak mielony z rosołu +
        marchew mielona z rosołu).
        Ponadto sama jestem alergiczką od urodzenia, więc i profilaktyka w tym
        przypadku i tak byłaby wskazana. Dietę powoli rozszerzam ale dzieje się to na
        prawdę powoli bo na wiele produktów, które wypróbowałam, była negatywna reakcja.
        Póki co przeszła ryba gotowana a nie przeszła wołowina, cielęcina, miód. Jak
        jest reakcja negatywna (a podaję 1 produkt przez ok 2 dni) to muszę przeczekać
        kolejne 3 dni zanim całkiem alergen zniknie z mleka, skóra dojdzie do siebie, by
        można było wiarygodnie odczytać objawy przy podaniu kolejnego czynnika. 5 dni to
        trochę sporo a Młoda jest młoda, więc też nie miałam możliwości wprowadzić
        specjalnie wiele.

        zamiast dzemu
        > w kolko - moze upiecz schab? ja jem owsianke na mleku ryzowym/owsianym (bo soj
        > a uczula, ale mozna i na sojowym). kasza jaglana i w ogole kasze rzadko uczulaj
        > a. ziemniaki, ryz...

        Ryż odpada bo nie przełknę. Ziemniaków też mam powyżej dziurek, dwa tygodnie na
        kopytkach mi wystarczy :) Kasza w najbliższym czasie będzie do wypróbowania,
        soja odpada bo mnie uczula, schab pieczony przerobiłam, mMłoda miała po nim
        takie kolki, że głowa mała (wieprzowina i polędwiczki wieprzowe pieczone w domu
        też przerobione, efekt jak po pieczonym schabie).
        Prócz wymienionych wcześniej (pisałam na szynko) jem jeszcze jabłka, gruszki,
        paprykę czerwoną, zieloną i żółtą.


        > 2. ilosc wypijanego plynu nie wplywa na laktacje.

        Może i racja choć to pierwszy raz, kiedy się z taką opinią spotykam...


        > 3. to dobrze, znaczy, ze laktacja sie dostosowuje do potzreb. mleko normalnie p
        > rodukuje sie na biezaco, nie na zapas. wiec teraz 'nauczyly sie' ile potrzeba i
        > nie szaleja ;)

        Oby, mam ogromną nadzieję, że się w końcu dostosuje. Młoda o 18:15 wypiła te
        moje 110 ml a o 19:40 wypiła kolejne 100 ml z wielkim apetytem. Dodam, że
        owszem, jest żarta a raczej wiecznie nienażarta ;)

        >
        > 5. poczytaj o wieczornych maratonach, to zupelnie normalne
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=23482360&a=23482360
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=56323182&a=56364612
        > ja bym nie dawala z butelki - bo sie dziecko uczy, ze latwiej plynie i moze nie
        > chciec piersi wcale po jakims czasie. niech je ile chce, moj potrafil tak wisi
        > ec 2, 3 godziny w tym wieku (ach, ile ja wtedy przeczytalam fajnych rzeczy...).
        > przeczekaj, bedzie lepiej :)

        Dzięki za linki, zaraz poczytam. Co do butelki to wiem, że masz rację. W
        pierwszych 5 niach w szpitalu stoczyłam walkę o karmienie (byłam po cc, przez
        pierwszą dobę podawano Młodej mleko z butelki bez mojej wiedzy i nie chciała za
        nic piersi bo nawet nie umiała jej ssać potem miałam zatory i nie spałam po
        nocach i takie tam). Dziś po prostu wyć mi się chciało razem z Nią i nie
        chciałam by była głodna. Tak samo jak wczoraj. Jutro przystawię ją do piersi
        trochę wcześniej niż zacznie się domagać.
        Przed chwilą ściągnęłam ledwie 100 ml z obu piersi...
        • nglka Poprawka 26.10.08, 20:07
          Miód przeszedł próbę pozytywnie, pokręciło mi się :)
          Tak offtopowo
        • turzyca Re: Zaczyna brakować pokarmu wieczorami - co robi 27.10.08, 01:01
          Nglka, ja sie w ogole nie chce wcinac, ale jesli przypadkiem ta dieta sie zrobi
          zbyt nudna, to ja bym tu poszalala w ramach tych ograniczen. Da sie z tego
          stworzyc calkiem urozmaicony jadlospis. :) Dzem jablkowy jest smaczny i szybko
          sie w domu robi, gruszkowy tez jest do zrobienia. Poprobowalabym z papryka
          faszerowana. Zapiekanka jablkowo-makaronowa (skoro jesz pierogi to i makaron
          mozesz, ja wole wariant z ryzem, ale jesli nie przelkniesz ryzu...) i w ogole
          wszelkie wariacje owocowe na ten temat. Ziemniakow masz powyzej uszu, ale moze
          by tak placki ziemniaczane, jesli smazone nie jest na zakazanej liscie? Mozesz
          jesc je i na ostro i na slodko z musem jablkowym i jeszcze z sosem
          paprykowo-miesnym. Zapiekanki chlebowe na bazie tych bulek tez moga byc fajne. A
          jak tam z jajkami? Bo jajka otwieraja szalone mozliwosci kulinarne...

          A tak w ogole to serdeczne gratulacje! :)
          • nglka Re: Zaczyna brakować pokarmu wieczorami - co robi 27.10.08, 11:23
            Dzięki za gratulacje i pomysły przepisowe :)
            Na ostro nie można, tak samo smażone (tym bardziej w głębokim tłuszczu), młoda
            tego nie zniesie (kolki). nie zapomne co się działo gdy raz pozwoliłam sobie na
            odrobinę frytek z oleju... to samo co po mięsku sowicie przyprawionym pieprzem.
            Młoda nie chciała jeść mleka (!) a jak już zjadła to jeden wielki ryk przez pół
            dnia.
            Wiesz, problem polega na tym, że ja mam mało czasu i chęci by cokolwiek zrobić
            do jedzenia. Przyznam szczerze, że pierogi robi mi mama i przywozi porcje
            zamrożone, ja pakuję to w zamrażalnik (po brzegi wypełniony pierogami) a to
            dlatemu, że dziecko wcale w dzień nie śpi. Zdrzemnie się 15 minut i kaplica,
            leżeć z Nią trzeba (bo jak nie, to nosić, więc wolę leżeć), ledwie siku mogę
            iść, bo jak za długo nie wracam, to ryk. Wieczorem padam na twarz a trzeba
            jeszcze wyprasować pranie (pranie robię codziennie, bo młoda tak ulewa i za
            preproszeniem zasrywa i zasikuje + inne jasne rzeczy), tam coś trzeba ogarnąć. I
            tak w chałupie syf. Niemąż wraca o 17 jak dobrze pójdzie a najczęściej załatwia
            jeszcze coś na mieści i jest w domu koło 19, o 19:30 karmienie i koło 20 kąpiel
            i tak w kółko.
            Więc.. jedzenie robię przelotem, czasem nic nie jem od 6 do 19 bo nie mm jak
            posmarować masłem z małym wyjcem na ramieniu.. a co dopiero robić sobie
            faszerowaną papryczkę, fiu fiu ;))
            • mama_frania1 Re: Zaczyna brakować pokarmu wieczorami - co robi 27.10.08, 12:36
              zlapalismy wirusa zoladkowego z dzieciem i padlam na twarz wczoraj, wiec dopiero teraz odpisuje...

              u nas bylo tak samo - nie spal w dzien, potrafil cycac po prare godzin, do tego moi rodzice 1600 km od nas, wiec nawet na obiad nie moglam liczyc. pomoglo nam zachustowanie dziecia - moglam z nim zrobic sobie jesc, ogarnac chalupe, nastawic pranie... przeczekaj jeszcze chwile, zobaczysz, ze bedzie lepiej :)

            • ashiula Re: Zaczyna brakować pokarmu wieczorami - co robi 27.10.08, 15:51
              Zatrudnic studentke na kilka godzin - np. dwie dziennie. Przeprasuje, pozmywa
              pranie rozwiesi i w d.. masz te upierdliwe rzeczy.
              Pare groszy, a nowe zycie. Ty sie zajmij karmieniem i bujaniem potwora;)
              • nglka Jedno z 2 problemowych karmień za nami 27.10.08, 17:09
                Od 16 do 16:30 walczyłyśmy a raczej Ona walczyła. Darła się, wiła, w amoku
                zwracała pokarm, w życiu nie widziałam żeby tyle bąków puściła na raz (pewnie
                też ze zdenerwowania). Niewiele w piersi było. Powtórka z rozrywki przed 17,
                znów wrzask aż się wkurzyłam i wsadziłam jej "kawał cycka" do buzi. O mało nie
                połknęła. Widocznie dobre miejsce uciskała, bo zaczęło lecieć.
                Tak się najadła i tak zmęczyła, że zaczęła płakać przy wybudzaniu (mamy w
                zwyczaju nie pozwalać Jej na sen po 17 bo potem jest problem z uśpieniem po
                kąpieli).
                No to poszła spać... bo nie dało rady jej wybudzić.
                1 problemowe karmienie za nami. wieczorem powtórka.
                A już byłam bliska płaczu koło tej 16:30...
                • nglka Wczorajszy dzień zaliczony di udanych - bez butli 28.10.08, 13:17
                  Jak w temacie. Bez butli. Było trochę krzyków, ewidentnie nie dojadła, bo
                  zamiast po 9 godzinach obudziła się zaledwie po 5 ale już czuję, że piersi jakby
                  pełniejsze.
              • nglka Re: Zaczyna brakować pokarmu wieczorami - co robi 27.10.08, 17:11
                ashiula napisała:

                > Zatrudnic studentke na kilka godzin - np. dwie dziennie. Przeprasuje, pozmywa
                > pranie rozwiesi i w d.. masz te upierdliwe rzeczy.
                > Pare groszy, a nowe zycie. Ty sie zajmij karmieniem i bujaniem potwora;)

                Wiesz, że to niegłupie.. nie pomyślałam o tym. Żeby podłogi zmiotła, umyła,
                pieluchy wyprasowała, ogarnęła kuchnię i łazienkę a będzie git :) To nawet raz
                na dwa dni. To nawet czas się znajdzie żeby coś do jedzenia zrobić (bo ze dwie
                15to minutowe drzemki młoda ma za dnia).
            • turzyca Re: Zaczyna brakować pokarmu wieczorami - co robi 28.10.08, 01:09
              Papryke faszerowana tez da sie mrozic. :) I sporo innego zarcia tez, wiec jak
              masz kogos, kto moze je przygotowac i przywiezc zamrozone, to ja bym korzystala.
              Podziwiam, ze Twojej Mamie sie chce robic te pierogi, moja niezaleznie od calej
              swojej milosci do takiego stopnia wyrafinowania kulinarnego by nie doszla.

              I moze zainteresuj sie chusta do noszenia? Bedziesz miala mala caly czas kolo
              siebie, a rece wolne. Moi tesciowie in spe wrecz promienieja od srodka, jak
              wspominaja uzywanie chusty, dopoki sobie nie kupili caly czas jedno z nich mialo
              rece zajete dzieckiem... Gazetowe forum chustowe jest tu:
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44603
              • nglka Re: Zaczyna brakować pokarmu wieczorami - co robi 28.10.08, 13:15
                turzyca napisała:

                > Papryke faszerowana tez da sie mrozic. :) I sporo innego zarcia tez, wiec jak
                > masz kogos, kto moze je przygotowac i przywiezc zamrozone, to ja bym korzystala
                > .
                > Podziwiam, ze Twojej Mamie sie chce robic te pierogi, moja niezaleznie od calej
                > swojej milosci do takiego stopnia wyrafinowania kulinarnego by nie doszla.
                >
                > I moze zainteresuj sie chusta do noszenia? Bedziesz miala mala caly czas kolo
                > siebie, a rece wolne. Moi tesciowie in spe wrecz promienieja od srodka, jak
                > wspominaja uzywanie chusty, dopoki sobie nie kupili caly czas jedno z nich mial
                > o
                > rece zajete dzieckiem... Gazetowe forum chustowe jest tu:
                > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44603

                To fakt, mama robi pierogi chociaż sama pada na twarz (duzo pracuje) W niedzielę
                ja będę u Niej, pewnie zajmie się wnusią a ja z tatą bedziemy lepić.
                Co do chusty - mam ją. Problem w tym, że Młoda za nic nie da się nosić poziomo
                (czy w chuście, czy be), musi być zwisem przez ramię a takiej pozycji w chuście
                nie ma ;) Nie da się też omotać pionowo z głową na mojej piersi bo za mało widzi
                (nic w zasadzie wtedy nie widzi) i jest gorszy wrzask niż przy kolce.
                Chusta czeka aż dziecię trochę podrośnie.
                Młodą nosimy wyłącznie tak (bo tylko tak jest święty spokój):
                images43.fotosik.pl/24/106ee0d5606c8cd0.jpg
                • turzyca Re: Zaczyna brakować pokarmu wieczorami - co robi 28.10.08, 15:28
                  Na co czlowiek zwraca uwage to sie w glowie nie miesci. Pierwsza rzecza, ktora
                  zobaczylam na zdjeciu, byla posciel. Bo taka jak moja, ktora zostala u rodzicow.
                  :) A dopiero potem zobaczylam na tym zdjeciu ludzi. Faktycznie masz ksiezniczke,
                  zeby sie tylko w takiej, jakze wyrafinowanej pozycji dawac nosic...
                  Ciesze sie, ze karmienie Wam coraz lepiej wychodzi, trzymam kciuki, zeby sie
                  wszystko ulozylo bezproblemowo. :)
      • nglka Re: Zaczyna brakować pokarmu wieczorami - co robi 26.10.08, 20:13
        mama_frania1 napisała:

        >niech je ile chce, moj potrafil tak wisi
        > ec 2, 3 godziny w tym wieku (ach, ile ja wtedy przeczytalam fajnych rzeczy...).
        > przeczekaj, bedzie lepiej :)

        Problem polega nie na tym, że je długo, bo mnie to nie przeszkadza, wręcz
        przeciwnie, lubię Ją karmić. Problem w tym, że Młoda gdy nie leci - strasznie
        krzyczy i płacze, ciężko ją uspokoić (sprawdzam pierś i czuję, że nie leci, gdy
        uciskam i ściągam ręcznie z kanalików). Dlatego dokarmiałam Ją butelką. nie
        miałam sumienia katować Ją kilka godzin rykiem. Z resztą jak się wkręci to juz
        nawet zassać nie chce, tak wyje i kółko się zamyka.
    • natamaj1 Re: Zaczyna brakować pokarmu wieczorami - co robi 26.10.08, 19:31
      ja bym radzila przeczekac. I nie dawac butelki. To juz nawet nie chodzi o to ze dziecko nie bedzie chcialo ssac piersi jak dostanie butelke, ale jak bedziesz dawac butle to laktacja sie nie poprawi, wrecz pogorszy. Podanie butli to niestety czesto pierwszy krok do zakonczenia karmienia. Fakt ze teraz podajesz ze swoim mlekiem ale wkrotce jak sie problem bedzie poglebial to podasz modyfikowane. Po paru dniach takich cyckowych maratonow laktacja sie dostosuje. Jeszcze nie raz podczas karmienia bedziesz miala wrazenie ze wieczorem brakuje ci pokarmu. Po prostu dziecko rosnie i potrzebuje wiecej mleka, co jakis czas ma skoki wzrostowe i wtedy po prostu trzeba przeczekac az cycki zalapia ze popyt sie zwiekszyl wiec podaz tez musi za nim nadazyc ;-)
      • nglka Dzięki :-) n/txt 26.10.08, 20:09
    • basiak36 Re: Zaczyna brakować pokarmu wieczorami - co robi 26.10.08, 20:13
      Co do wypijanych plynow, nie ma to zadnego wplywu na laktacje, chyba ze sie
      mocno odwodnisz, wtedy organizm bedzie produkowal mniej ilosciowo ale tak samo
      dobrze jakosciowo. Jak bedziesz pila za duzo to nadmiar wysikasz i tylko
      bedziesz miala dyskomfort wypicia nadmiaru:)
      Pije sie tyle na ile sie ma pragnienie.

      Co do karmien, przede wszystkim odstaw smoczka butelkowego bo to o niczym nie
      swiadczy ile dziecko wypije z butelki z ktorej zupelnie inaczej leci. A smoczki
      moga narozrabiac w technice ssania i takie wicie przy piersi moze byc tego skutkiem.
      Wiec smoczki na bok, i po prostu karm kiedy chce nie sugerujac sie
      zachowanianiami dziecka bo pokarm jest caly czas.
      Wagowo przyrosty sa ok?
      • nglka Re: Zaczyna brakować pokarmu wieczorami - co robi 26.10.08, 20:16
        basiak36 napisała:

        > A smoczki
        > moga narozrabiac w technice ssania i takie wicie przy piersi moze byc tego skut
        > kiem.

        Wić się zaczęła na kilka dni (do tygodnia) przed podaniem butli, więć na pewno
        nie w tym problem. Tyle, że to się pogłębiało każdego wieczoru (rano jest
        najlepiej, bo piersi pełne i potem w południe jeszcze ok, trochę marudzenia a
        wieczorem kosmos). Pomijam, że czasem ma kolki podczas jedzenia ale umiem
        odróżnić tę kolkę od tego kiedy nie leci.

        > Wagowo przyrosty sa ok?

        Bardziej niż ok.
        Waga wypisowa (5 doba): 3480
        Waga w 5 tygodniu: 4560
        Waga w 6 tygodniu: 4980
        • lailala Re: Zaczyna brakować pokarmu wieczorami - co robi 26.10.08, 21:00
          wiesz u mnie było bardzo podobnie. Jak mała miała jakieś 6-8 tyg
          tez był taki cyrk wieczorami. Darcie sie , wicie . kopanie.
          Pomagało troche zakrywanie małej kocykiem by odciać bodzce lub
          karmienie jej i chodzenie. Jak chodziłam z nia przy piersi sie
          uspokajała. Poczytałam na forum i okazało sie że w tym okresie
          zycia dziecka to jest badzo powszechny problem. Po kilku (
          dłuuuugich :-) wieczorach przeszło.Nie dokarmiałam chociaż byłam
          bliska sięgniecia po rozwiazanie które zastosowałaś. Laktacja sie
          dostosowała a Młoda dorosła. Teraz ma 4 miesiace i wieczorne
          histerie sie prawie nie zdarzają. Skoro dobrze przybiera to bym
          przeczekała ( wiem jakie to okropne jak dzieć sie wije i drze) bo
          to jej ciumkanie nawet histeryczne pomaga na zwiekszenie laktacji.
          Powodzenia to naprawde za chwilke minie.
        • wielebnna Re: Zaczyna brakować pokarmu wieczorami - co robi 26.10.08, 21:04
          przetrwać z dziecięciem u piersi - laktacja się rozbuja do poziomu pożądanego
          dziwi mnie tylko, że dziecko śpi 9,5 godziny ciurkiem
          • nglka Re: Zaczyna brakować pokarmu wieczorami - co robi 26.10.08, 21:24
            Wyniki badań w normie, więc histerii z tego nie robię. lekarz wie o ilości snu.
            Najpierw było 4-5 godzin, potem 6 godzin aż w końcu 8 i od kilku dni 9-9,5.
            Tyle, że Młoda w dzień nie śpi wcale, to nadrabia w nocy... Z resztą ja ani
            ojciec dziecka też za niemowlęcia w dzień nie spaliśmy. Widać dziedziczne.

            No nic to, w takim razie więcej butli nie podam...
    • afata Re: Zaczyna brakować pokarmu wieczorami - co robi 28.10.08, 14:21
      co do plynów- może to i racje że nie ma znaczenia, ale ja z
      doświadczenia wiem,że muszę wypić ok 3 l dziennie inaczej jest
      problem, a na takie wieczorne braki wlasnie tyko picie mi pomaga,od
      razu w piersi czuję klucie i się napelniają, może to tylko mój mózg
      ale PICIE POMAGA:)
      a co do nie odawania butli, pewnie macie racje ale ja nie mogę
      patrzeć jak dziecko jest glodne, niczym sobie na to nie zaslużylo i
      nic z tego nie rozumie, że niby rozbudza laktacje,ono tylko wie ze
      jes glodne.laktacje wole pobudzać laktatorem.
      Ja przy tych samych prolemach podawalam mleko z butli kilka razy i
      pokarm jest, teraz nic już nie musze robic, a dziecko mi śpi i się
      nie stresuje.
      no ale każdy robi jak uważa.Powodzenia
    • nglka Udało się 30.10.08, 14:00
      Piszę, by pomóc tym, które może kiedyś zajrzą w posta i będą tak samo jak ja
      wściekać się, że ciągle wszędzie problemy ale nikt nie pisze, czy zostały
      rozwiązane i jak. Więc piszę...
      Przystawiałam co chwilę, nie czekając na żądanie, bo gdzie dziecko się rozpłacze
      to robi się bardzo nerwowe i łakome.Tak gdzieś co godzinkę, czasem co dwie,
      Młoda lądowała przy piersi. Na początku koło 17 zaczynał się koncert i trwał do
      20, młoda nie chciała ssać, zanosiła się, wręcz darła pycha aż uszy więdły. Ja
      próbowałam dostawić, strasznie się denerwowałam, tata nosił Ninę dla
      uspokojenia, potem operacja była powtarzana i tak w kółko.
      Od dwóch dni ruszyła produkcja mleka, znów sikam mlekiem, piję na litry wodę (z
      pragnienia, suszy suszy). Znów karmienie nie trwa 45 minut do 1,5 godziny ale 7
      do 20 minut zależnie od głodu (rano po nocy zazwyczaj 2 karmienia po 10 minut z
      przerwa na odbicie i przewinięcie).
      Jest dobrze.
      dziękuję wszystkim za rady ;)
      • mama_frania1 Re: Udało się 30.10.08, 16:40
        gratulacje!!!!

        ps. gdzie kiedys przeczytalam, ze laktacja zaczyna sie w glowie... i cos w tym jest :)
    • memphis90 Re: Zaczyna brakować pokarmu wieczorami - co robi 30.10.08, 17:04
      Ech, moja mała potrafi wieczorami robić maratony po 2-3h. Tzn. o 7 kąpiel, o 8
      idziemy jeść i spać- i tak sobie potrafi powisieć nawet do 10-11. Ja najpierw
      "cierpiałam w milczeniu" (z powodu strasznej nudy, ale miałam nadzieję, że jak
      będzie ciemno i cicho, to szybciej zaśnie- marzenie...), teraz zapalam sobie
      nocną lampkę albo włączam na laptopie jakiś film. I tak sobie wspólnie ssiemy i
      czytamy, aż do skutku:) Czasem zdarza jej się prężyć przy piersi, marudzić-
      zwalam to na skoki rozwojowe i nie przejmuję się. Albo podaję drugą pierś, albo
      męczę tą jedną do skutku, jak mam naprawdę dość- do buzi wędruje smok. Nie
      dokarmiam.
Pełna wersja