wieczorne szaleństwo - pomocy potrzebuję.

30.10.08, 09:44
Sytuacja wygląda tak: synek ma 4 miesiące i tydzień, cały dzień
ssie normalnie (co ok. 2-2,5 godziny), poza spacerem na którym budzi
się potwornie głodny, no ale może to powietrze tak działa. Po
południu natomiast, tak od 17 zaczyna się szał - najchętniej ssałby
na okrągło. Po kąpieli jest karmiony do spania, no i ostatnio ta
zabawa trwa do półtorej godziny, jedna pierś-druga-pierwsza-druga i
tak w kółko, a mały płacze, bo głodny.
Ja wiem, że piersi produkują na zamówienie, może to jakiś skok
zapotrzebowania na jedzenie (ostatnio synek zaczął robić masę nowych
rzeczy ruchowych), ale przysięgam dojrzewam do zatkania go tak koło
18:30 jakimś kleikiem albo kaszką, bo nie wyrabiam frustracji, że
dziecko głodne a ja nie mogę go wykarmić.
Chciałam karmić jeszcze równe dwa miesiące wyłącznie piersią, nie
chcę się poddać. Podtrzymajcie mnie na duchu, dobrze?


a, w nocy nieźle, zazwyczaj jedna pobudka, czasami dwie, ale rzadko.
Tylko te wieczory...
    • aldonakatarzyna Re: wieczorne szaleństwo - pomocy potrzebuję. 30.10.08, 09:55
      eeee przejdzie mu, to normalny skok rozwojowy, wytrzymaj:)) minie jak z bicza ;)
      my tez tak mielismy i przeszlo zupelnie, maly ma 7 miesiecy i jest praktycznie
      ciagle na piersi ( 2 lyzeczki wlasnorecznie robionej kaszki albo zupki zje,
      wiecej nie chce wiec nie ma mowy o zadnym glodzie )
      a jak z przyrostami?
      • nisar Re: wieczorne szaleństwo - pomocy potrzebuję. 30.10.08, 11:47
        Złota Kobieto, dziękuję! Żeby to człowiek był pewien, że to zabawa
        na parę dni/tygodni, to byłoby łatwiej żyć :)Baaardzo chcę wytrzymać
        do Nowego Roku z nowym pokarmem (będzie miał 6 miesięcy i tydzień).
        Fajnie będzie powitać Nowy Rok z łyżeczką:)

        A przyrosty super: urodzeniowa 3600 (jakkolwiek trzytygodniowy
        wcześniak), najniższa 3340, ostatnio ważony niecały miesiąc temu:
        7400. Przyrostów się nie czepiam, tylko strasznie nieodporna jestem
        na ten płacz, jak zje z obu piersi i dalej głodny :(
        • k.mat Re: wieczorne szaleństwo - pomocy potrzebuję. 30.10.08, 13:40
          Jak przeczytałam to tak jakbym troche o sobie...
          tylko moja mała ma 8 tyg i od kąpieli 19-20.00 ciągle je, robi kupę,
          je, ew. jest noszona i bez jedzenia nie zaśnie tak między 24 a 1 w
          nocy. Czyli to takie 5h jedzenia i przewijania na zmianę. Potem śpi
          ładnie i budzę ją ok 5.40-6.00 na jedzenie.
    • nglka Re: wieczorne szaleństwo - pomocy potrzebuję. 30.10.08, 13:47
      Podpisuję się, sama niedawno zakładałam podobny topic. młoda miała 6 i pół
      tygodnia jak od tygodnia było coraz gorzej. 2 razy się poddałam i podałam butlę,
      potem za namową dziewczyn tutaj odstawiłam butelkę do szafki. Młoda robiła
      koncerty takie, że na zmianę przystawiałam ją, to tatuś nosił i uspokajał.
      Potrafiła tak 2 godziny. wieczne sanie od 16-17 obecnego czasu a 17-18 czasu
      starego. I stały płacz, co ja pisz - wrzask aż uszy więdły...
      Pierwsze widoczne efekty pojawiły się w postaci ogromnego pragnienia, które
      budziło mnie w nocy i nad ranem. Wypijam teraz 2 litry wody czystej dziennie,
      prócz tego z litr, półtora napojów typu kawa zbożowa, herbata waniliowa. To
      pragnienie trwa od 2 dni z dzisiaj włącznie i od dwóch dni znów tryskam mlekiem,
      aż Młoda się krztusi przy jedzeniu.
      Przeczekaj, chociaż wiem, że najchętniej zatkałoby się dzioba na kilka dobrych
      godzin butlą.
    • agicze Re: wieczorne szaleństwo - pomocy potrzebuję. 30.10.08, 15:27
      naprawdę warto wytrzymać, znam to dobrze, mały ma już 11 m-cy, ale dobrze
      pamiętam dłuugie cyckowe wieczory. tylko,że u nas noce były też ostre - pobudki
      co godzinę, dwie, więc reansumując, nie masz źle;)

      pozdrawiam, życzę wytrwałości

      aga
    • londine Re: wieczorne szaleństwo - pomocy potrzebuję. 30.10.08, 15:40
      Poczytaj moje odpowiedzi w tym wątku, bo o to chyba chodzi :)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=86466473&a=86543483
    • kinga_owca Re: wieczorne szaleństwo - pomocy potrzebuję. 30.10.08, 16:16
      może wcale nie jest głodny tylko musi odreagowac nadmiar bodźców?
      mój synek miał taki okres wieczornych szaleństw, karmiłam go
      chodząc, albo po ciemku w garderobie, albo nosiłam, lulałam i znowu
      do cycka i tak po kilka razy
      spróbuj może mu poszyszać, polulać, pokarmic na leżąco żeby nic nie
      widział poza cycem, zgaś światło - u mnie to podziałało
      w końcu się przysysał i odpływal na dobre ;-)

      teraz tez czasem, gdy w dzień ma dużo wrażeń, to wieczorem szaleje i
      pomaga własnie to, co napisałam wyżej
      • aldonakatarzyna Re: wieczorne szaleństwo - pomocy potrzebuję. 30.10.08, 22:05
        <A przyrosty super: urodzeniowa 3600 (jakkolwiek trzytygodniowy
        wcześniak), najniższa 3340, ostatnio ważony niecały miesiąc temu:
        7400. Przyrostów się nie czepiam, tylko strasznie nieodporna jestem
        na ten płacz, jak zje z obu piersi i dalej głodny :( >

        nie jest glodny, zapewniam, pewnie butla by nie pomogla, serio

        stawiam na nadmiar bodzcow, ewentualnie kolka albo zabkowanie sie zaczelo,
        pozwol mu powisiec na tym cycu, to minie
Pełna wersja