nisar
30.10.08, 09:44
Sytuacja wygląda tak: synek ma 4 miesiące i tydzień, cały dzień
ssie normalnie (co ok. 2-2,5 godziny), poza spacerem na którym budzi
się potwornie głodny, no ale może to powietrze tak działa. Po
południu natomiast, tak od 17 zaczyna się szał - najchętniej ssałby
na okrągło. Po kąpieli jest karmiony do spania, no i ostatnio ta
zabawa trwa do półtorej godziny, jedna pierś-druga-pierwsza-druga i
tak w kółko, a mały płacze, bo głodny.
Ja wiem, że piersi produkują na zamówienie, może to jakiś skok
zapotrzebowania na jedzenie (ostatnio synek zaczął robić masę nowych
rzeczy ruchowych), ale przysięgam dojrzewam do zatkania go tak koło
18:30 jakimś kleikiem albo kaszką, bo nie wyrabiam frustracji, że
dziecko głodne a ja nie mogę go wykarmić.
Chciałam karmić jeszcze równe dwa miesiące wyłącznie piersią, nie
chcę się poddać. Podtrzymajcie mnie na duchu, dobrze?
a, w nocy nieźle, zazwyczaj jedna pobudka, czasami dwie, ale rzadko.
Tylko te wieczory...