hanka13
30.10.08, 12:52
Pisze z prośbą o radę, bo już chyba brak mi pomysłu co dalej...
Synek w wieku ok. 1,5 m-ca - 2 m-ce zaczal miec niezbyt nasilone
objawy alergii na nabiał - slaba wysypka na policzkach, nieco
podejrzane "farfocle" w kupkach (śluz?). DOdatkowo, zaczal b. czesto
budzic sie w nocy, czulam jak mu w brzuszku cos bulgocze. Odstawilam
wiec nabial - lacznie z jajkami, wszystko.
Po ok. 2 tygodniach poprawila sie skora, kupki byly bez farfocli,
plynne, raz na dwa dni zwykle. Troszke jednak podpijalam mleka
sojowego, dodajac do kawy - po nocnych pobudkach co godzine i 2
dzieci nie dawalam juz rady. Jednak maly mial problemy z gazami -
prezyl sie, glosno purkal itp., wiec odstawilam i mleko sojowe.
Kupki zmienily tylko kolor na zolto- zielonawe, zapach mocno kwasny,
ale nadal wodniste bardzo, tylko czestsze - kilka dziennie;
niespokojne noce trwaly nadal, maly zawsze kupke robi "glosno" i
przed zrobieniem jest niespokojny. Synek ma tez nieco zaczerwieniona
skurke pod zgieciami nozek, jakby alergicznie wlasnie, ale tez nie
zawsze to zaczerwienienie jest.
Odstawialam wiec kolejne produkty, kiedy obserwowalam nasilenie tych
objawow po zjedzeniu danej rzeczy, albo kiedy kupka nagle byla mocno
zielona i i z dziwnymi strzepkami (i tak wylecialy np. jablko
pieczone, surowe, winogrona, pomidor, brokuly, fasolka zielona,
banan, dzem wisniowy i morelowy, itd, itp, itd, itp). Oto co teraz
jem: chleb, margaryne bezmleczna Flore, filet z indyka sama pieke
jako wedline tylko z sola i odrobina pieprzu i oliwy, ziemniaki,
kaszka kukurydziana, kurczak, marchew, ryz, kuskus. Pije tylko
baaardzo slabiutka herbate i wode mineralna.
Jako ze w/w produktow jest juz bardzo malo, a kupki i bulgotki w
brzuszku nadal dziwne, prosze o rade:
- co teraz odstawic, w jakiej kolejnosci?
- jesli np. poradzi p. Monika odstawic chleb (pszenice), to co
zamiast?
- po ilu dniach od odstawienia powinna byc poprawa?
- czy rownolegle podawac np. Dicoflor? czy inny probiotyk?
- jesli brak poprawy, co dalej?
Dodam, ze maly na wadze przybiera ladnie.
Niestety jestem juz nieco przylamana taka dieta i tym, ze mimo
takich ograniczen nadal nie jest dobrze. A moze jest OK, tylko ja
sobie tworze problem? Mam tez niestety wrazenie, ze te objawy bardzo
nasilily sie od momentu szczepienia....
prosze o rade,
hanka
-