do PMoniki i mam :cały czas przy cycu ratunku!

31.10.08, 11:07
czy bycie prawie całą dobę 2w1 :mleczarnią i smoczkiem jest normą ?
Mała(ma10dni) je ,drzemie,czuwa tylko przy cycu przez ok 18godz na dobę.śpi
oczywiście
z nami ,bo całą noc musi pocycać.ile tyg taki stan może trwać ? rozumiem ,ze
jest głodna,ze ma silną potrzebę poczucia bezpieczeństwa i ssania ,ale ja nie
mam kiedy
wyjść z szlafroka,nie mam czasu na prysznic,kanapkę itp już mnie dopadają
głupie myśli typu :może mam za mało pokarmu(je z z obu piersi),może jest za
mało wartościowy, może czas na
smoczek ? Czy to kwestia złej techniki ssania,przystawiania? ona ciągle
przysypia jedząc :(co ja zrobię jak tatuś po 2tyg urlopie wróci do pracy ? :(
    • kinga_owca Re: do PMoniki i mam :cały czas przy cycu ratunku 31.10.08, 11:21
      norma, norma ;-)
      10 dniowy czlowiek jeszcze nie przyzwyczaił się do bycia po tej
      stronie brzuszka, a w brzuszku miał cieplutko, słyszał bicie serca i
      miał dostawę jedzenia 24h/dobę
      ze szlafroka się nie rozbieraj, kanapkę zjedz gdy karmisz, prysznic
      jakoś wciśniesz - a jeśli nawet nie, to przeciez nie wychodząc z
      łóżka i nie zdejmując szlafroka na pewno się nie brudzisz ;-)
      takie wiszenie prędzej czy później minie (u jednych prędzej u
      drugich póżniej)
      pokarmu zapewne masz wystarczająco i pokarm zawsze jest wartościowy -
      jesli Cię to uspokoi, to idź do przychodni i zważ małą

      teraz mi nie uwierzysz, ale niedługo będziesz tęsknić za tym
      wiszeniem (ja już tęsknię)
    • mpogus Re: do PMoniki i mam :cały czas przy cycu ratunku 31.10.08, 11:21
      To wszystko norma. Taki stan może potrwać, ale zawsze nadchodzi poprawa!! Na
      razie nic nie zmieniaj-dla małej to istny raj. Powoli zauważysz, że ssie coraz
      krócej, a to w końcu dopiero 10 dni.
      Masz świetny pokarm i nie musisz na razie wychodzić z szlafroka. Mała musi
      powoli , pod Twoją opieką przyzwyczaić się do świata. Wyobraź tez sobie jaki
      mały żołądek ma noworodek- nie zdąży się najeść, a już znowu jest głodny. Poza
      tym to jeszcze pozostałości z brzucha, gdzie karmiona była prze pępowinę non
      stop - daj jej czas, a sama korzystaj ze spokoju-jak mała przy piersi, poczytaj,
      spróbuj zasnąć. Nie radzę dawać smoczka, a na pewno nie tak wcześnie- dopiero
      się technika ssania zepsuje. pozdrawiam i życzę wytrwałości .
    • monika_staszewska Re: do PMoniki i mam :cały czas przy cycu ratunku 31.10.08, 11:42
      No tak, to ja już tylko pozdrawiam i życzę choć pięciominutowych
      wolnych chwil kilku coby kanapki móc zjeść chociaż bez dziecięcia
      przy piersi. I może nieśmiało zaproponuję chustę do noszenia Stwora,
      będzie Pani mogła troszkę normalniej (choć normalnie będzie już
      teraz inne niż kiedyś, kiedy dziecka Pani nie miała) funkcjonować.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      ps. Na wszelki wypadek strona chustowa www.natibaby.pl
    • ola11mar Re: do PMoniki i mam :cały czas przy cycu ratunku 31.10.08, 12:00
      jak bym czytała swoje pytanie! u nas było podobnie. mała ma już prawie trzy
      miesiące i jest już znacznie lepiej. je co 1,5 - 2 godziny, wieczorami nadal
      trochę częściej. ja również byłam przerażona co będzie jak mąż wróci do pracy,
      ale jakoś dałam sobie ze wszystkim radę. będzie robiła sobie coraz dłuższe
      przerwy w jedzeniu. nie słuchaj innych że to wina małej ilości pokarmu, bo to
      nie prawda, po prostu dziecko potrzebuje Twojego ciepła i bliskości. ja
      śniadania często jadłam z małą na ręku, niekiedy musiałam pozwolić na płacz
      małej aby pójść do toalety. daję jej też smoczek, ale bardzo rzadko, tylko jak
      wychodzimy na spacer i w samochodzie(wyciągam z buzi jak uśnie). powodzenia i
      dużo cierpliwości bo będzie potrzebna:)
    • basiak36 Re: do PMoniki i mam :cały czas przy cycu ratunku 31.10.08, 20:45
      Normalne, bo dla noworodka jedyna norma to bycie blisko przy mamie. Z dala od
      mamy dziecko czuje sie instynktownie zagrozone i osamotnione, stad ta
      niesamowita w tym czasie potrzeba kontaktu.
      Z czasem maluszek poczuje sie pewniej na nowym swiecie i zacznie sie rozgladac
      bardziej:)
      Bardzo polecam chuste na tym etapie zycia malucha, mozna w niej karmic i ma sie
      wolne rece:)
    • aitchigirl Re: do PMoniki i mam :cały czas przy cycu ratunku 02.11.08, 12:40
      moj ma 6 miesiecy i nacycka wskakuje na max 5 minut. Jedynie
      wieczorne karmienie schodzi dluzej. A mie sie teraz tak teskni za
      tym cyckowanie dlugim, blogim spokojem i ta bliskoscia. teraz
      wazniejsze sa zabawki i swiat dookola! Oj no moze nie zawsze :)
    • mj_only Re: do PMoniki i mam :cały czas przy cycu ratunku 02.11.08, 13:40
      u mnie było to samo, maluch ma już teraz 3 miesiące i nawet nie pamiętam kiedy
      się odcyckał na dłużej :) wytrzymaj! ułóż sobie stertę gazetek, filmów, książek,
      krzyżówek i co tam jeszcze lubisz, mąż przed pracą narobi kanapek na cały dzień
      i herbatkę w termosik :) i jak mówiły dziewczyny-nie słuchaj innych-mnie tylko
      do szału doprowadzało jak słyszałam "dziecko powinno być przy cycu 10 min,
      najeść się i już" i zgoda, tak będzie ale z czasem, tak jak ktoś pisał już
      wcześniej-jeszcze sie za tym zatęskni jak w ferworze zabawy dzieciak podleci na
      te 5 min i tyle z przytulania ;)
      • edie70 Re: do PMoniki i mam :cały czas przy cycu ratunku 02.11.08, 19:35
        dzięki Wam wlk za opinie,że taki stan to norma i kiedys minie ;) Muszę chyba
        się przekonać do karmienia na leżąco , bo juz mi kręgosłup siada :( dodam ,ze
        Mała spi tylko przytulona do piersi albo z piersią w ustach , gdy ją tylko
        odłożę do łózeczka zaraz płacz i duże oczy :( moze gdyby ciągle nie drzemała
        przy karmieniu w końcu padłaby
        zmęczona ;)
        • basiak36 Re: do PMoniki i mam :cały czas przy cycu ratunku 02.11.08, 20:41
          Moze i tak:) Ale noworodki maja taki bardzo silny pierwotny instynkt ktory kaze
          im byc przy mamie aby przetrwac. Male malpki chwytaja sie mamy, maly kangurek
          wlazi do torby:) Z dala od mamy jest zimno i niebezpiecznie i noworodek to wie:)
          A ze noworodek nie potrafi sobie pomyslec 'za pol godzinki mama znow mnie
          przytuli' bo dla niego istnieje tylko to co jest teraz, wiec domaga sie mamy
          caly czas.
          Zobaczysz ze z czasem dziecko bedzie sie stopniowo od Ciebie separowac, az w
          koncu pojdzie do szkoly:)
          A drzemanie podczas karmienia tez jest ok, maluch zbiera sily na dalsze ssanie:)
        • mika_p Re: do PMoniki i mam :cały czas przy cycu ratunku 02.11.08, 21:07
          Ona nie może nie drzemać przy karmieniu, bo potrzebuje i bardzo dużo snu, i
          bardzo dużo jedzenia. Noworodki potrafią zapaść w tak głebokie odprężenie, że
          tylko ssanie jest kontrolowane, a reszta bodźców jest ignorowana. Jak noworodek
          śpi, to wypuszcza pierś.

          A jak cię kręgosłup boli, to znaczy, że się garbisz. Podłóż pod dziecko
          poduszkę, zebyś miała je na wysokości piersi gdy siedzisz wyprostowana. Na
          samych kolanach to można dużo starsze niemowlę karmić.

          Karmienie na leżąco ma też dodatkową zaletę - jak stwór zasnie (albo po
          godzinnym karmieniu twój pęcherz domaga się swoich praw), to możesz spokojnie
          wstać, okryć malucha tym szlafrokiem, z którego nie możesz wyjść i masz wtedy
          szansę na dłuższą chwilę spokoju. Miejsce sie zgadza, szlafrok pachnie mamą,
          jest mniej powodów do budzenia :)
    • bluebebe Re: do PMoniki i mam :cały czas przy cycu ratunku 02.11.08, 20:45
      Edie, a może skocz do przychodni i zważ małą?
      Ja byłabym jednak ostrożna z pisaniem że to jest norma, podczas gdy wiemy, że
      Twoja córcia wisi przy piersi i nic więcej nie wiemy.
      Dlatego, że najczęściej to jest zupełnie normalne, ale TYLKO pod warunkiem, że w
      ślad za tym "wiszeniem" idzie prawidłowy przyrost wagi dziecka (min. 17 gram na
      dobę, liczymy od najniższej wagi, a nie urodzeniowej).
      Napisz nam potem tutaj wynik dla spokojności:)
      • edie70 Re: do PMoniki i mam :cały czas przy cycu ratunku 03.11.08, 15:48
        w czwartek wybieram sie do przychodni więc zaraz dam znać czy Mała prawidłowo
        przybiera .Przy wyjsciu ze szpitala 24.10(druga doba) wazyła 4000g :)
        • a02091980 Re: do PMoniki i mam :cały czas przy cycu ratunku 03.11.08, 17:06
          u nas nie było to normą. mały wisiał na cycku prawie cały dzień ale nie
          przybierał na wadze jak powinien.
      • edie70 Re:Mała przybrała 400g w 2 tyg 06.11.08, 14:36
        Mam nadzieję,ze to dobry wynik . od 3 dni śpi więcej i czasami nawet w
        samotności :) Czuwa ,drzemie,zasypia oczywiście nadal przy cycusiu :)
        • monika_staszewska Re:Mała przybrała 400g w 2 tyg 07.11.08, 11:02
          Nawet bardzo dobry :)
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
    • ka_siulek1 Re: do PMoniki i mam :cały czas przy cycu ratunku 05.11.08, 20:57
      Kochana, doskonale Cie rozumiem bo jeszcze niedawno miałam ten sam
      problem...(synek ma w tej chwili skończone 6 miesięcy)...pewnie
      teraz wydaje Ci się to nierealne ale bedzie inaczej, napewno!!!!
      Wiem jak to jest, człowiekowi nic sie nie chce, ma sie wrażenie
      jakby cały świat toczył sie jedynie wokół pTwoich piersi i lecacego
      znich mleka :))) normalnie bar-mleczny 24h...pamietam te chwile
      doładanie i tez miałam wszystkiego dość, nie spałam, nie jadlam,
      miałam obolałe brodawki, bolał mnie kręgosłup i rana po CC, wszystko
      do bani, wielokrotnie płakałam, ale własnie to forum mi pomogło
      iswiadomosć że nie jestem odosobniona w tym "problemie', bo teraz
      jest to dla Ciebie problem, ale wiesz co spróbuj jakos się w tym
      odnalexć...ja zaczęłam czytać książki karmiąc, włączalam sobie filmy
      na dvd na komp. czytałam czasopisma, nawet sobie kimała, karmiłam
      tylko na siedząco, do tej pory nie umiem karmić na leżąco, a
      żałuję...powiem Ci że stopniowo aluszek będzie potzrebował czegoś
      wiecej niz cycusia. Przełom jest gdzieś tak w okolicy 3 miesiąca.
      dziecko jest bardziej zainteresowane światem, zobaczysz że poźniej
      nie bedzie tak prosto nakarmić dzidzię plotkujac z koleżanka przez
      telefon bo maluszek też bedzie zainteresowany konwersacja a słysząc
      Twój glos będzie myślała że do niego mówisz ;) U mnie skracał się
      czas...1,5 h, 45 min, 30 min...obecnie jest około 10 minut na każdą
      pierś i powiem Ci że niejednokrotnie chciłabym aby jadł troszkę
      dłużej bo to dla mnie taka chwila relaksu i odprężenia...dlatego nie
      poddawaj się, glowa do góry, to minie, zobaczysz...
    • budzik11 Re: do PMoniki i mam :cały czas przy cycu ratunku 05.11.08, 22:10
      Jak już wyżej dziewczyny pisały - norma :-) Maluch był przyzwyczajony do dostaw
      "pożywienia" bez przerwy, całą dobę, więc nie dziw, się, że teraz też chce
      ciągle jeść. A jak nie jeść, to być przy mamie, a ssanie piersi to jedyna forma
      kontaktu, jaką dziecko zna i na jaką może sobie pozwolić - nie umie zarzucić Ci
      rączek na szyję i przytulić się mocno ;-) Więc ssie :-)
      Ja również polecam chustę, dzięki niej synek nie płakał, spał i jadł, kiedy
      chciał nie rozstając się ze mną a ja miałam wolne ręce i mogłam zrobić nie tylko
      kanapki, ale też i cały obiad dla siebie i reszty rodziny, posprzątać (mąż
      cyknął mi kompromitujące zdjęcie w dresie i z małym w chuście, kiedy latałam na
      odkurzaczu ;-)), powiesić pranie, poczytać, a nawet zdrzemnąć się oparta w
      fotelu w pozycji półsiedzącej.
      Tu masz linki do forów chustowych, gdybyś chciała zajrzeć:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44603
      www.chusty.info/forum/index.php
Pełna wersja