Je cale noce, pani Moniko i inne mamy prosze o po

09.11.08, 17:14
moc...juz nie daje rady, maluszek moj ma prawie 5 miesiacy (skonczy
za 9 dni), od 6 tygodni budzi sie w nocy co 0,5 godziny, possie
troche i zasypia. Dzisiejsza noc to juz bylo jakies apogeum, budzil
sie co 20 minut, gdy zabieralam mu cyca (spimy razem w jednym
lozku). Ja sie niewysypiam, bo ile mozna spac raz na jednym raz na
drugim boku?! Czy to mozliwe, ze jemu juz po prostu nie starcza moje
mleko? Czy powinnam wprowadzic produkty stale? Juz obmyslam kazdy
wariant, ze zabki, ze glodny, ale w dzien possie z 10 minut i jest
najedzony i szczesliwy, moze dlatego w nocy nadrabia? Troche
chaotyczny ten watek, ale mam tysiac mysli naraz, chcialabym
wszystko dokladnie napisac, sorki. Dodam, ze od urodzenia po kapieli
spac okolo 3-4 godzin, a potem budzil sie co 2 godziny. Teraz to mi
sie wydaje luksus...eh mam nadzieje, ze wroca te czasy!

I jeszcze jedno pytanie. Gdy juz bede chciala przejsc na butle,
powinnam zaczac od butelki ze smoczkiem czy moze kubka niekapka??
Zastanawiam sie nad podawaniem ludzikowi butli na noc, moze to cos
pomoze, tylko boje sie, ze nie tak latwo bedzie mu ta butelke
wcisnac.

Bardzo prosze o wasze opinie i pomoc.
Pozdrawiam
Niewyspana mama:(
    • papaja21 Re: Je cale noce, pani Moniko i inne mamy prosze 09.11.08, 19:01
      witaj. ja przechodzę dokładnie to samo, a moja córcia 5 m-cy skończy
      za 11 dni. to jest najprawdopodobniej skok rozwojowy, tylko czemu to
      trwa tak długo, to nie mam pojęcia. i żadna butelka mieszanki na noc
      nie pomoże (już to sprawdzałam, a po 3 godzinach i tak się
      obudziła). u mnie już ciut lepiej, bo Mała budzi się mniej więcej co
      2 godz. czasem co 3, a było tak, że budziła się co godz. a nawet co
      pół. no i pobudka o godz. 4.00 :(( chyba nie ma rady i trzeba to
      przetrwać....chyba do następnego skoku rozwojowego, bo chyba wtedy
      coś się zmieni (tylko oby nie na gorsze) bo na tak długą metę to
      chyba nie dam rady :))) pozdrawiam i życzę dużo energii na ten czas
      • ankadal Re: Je cale noce, pani Moniko i inne mamy prosze 10.11.08, 13:45
        U mnie dokladnie to samo,corka za 2 tygodnie konczy 5 miesiecy a czeste nocne pobudki zaczely sie 6 tyg temu. Idzie spac o 20.00 potem pobudka ok 22.00 lub 23.00 potem 1.00 lub 2.00 i od tej pory co pol godz,czasem co godzine.
        Nie wiem co robic, malutka ma czasem straszne gazy i wydaje mi sie ze to one ja budza a ssanie na chwile to stopuje.
        Nie wiem po czym ma te gazy bo jest tylko na cycku a ja staram sie jesc rozsadnie.
        Mam nadzieje ze kiedys jeszcze sie wyspie 6 godzin ciagiem:-)
        Pozdrawiam
    • monika_staszewska Re: Je cale noce, pani Moniko i inne mamy prosze 10.11.08, 14:06
      Dzieci karmione piersią zwykle od 4-6 miesiąca życia zaczynają
      częściej jadać w nocy, bo zaczynają intensywnie poznawać świat, wiec
      rośnie ich zapotrzebowanie na tłuszcze, a tych właśnie w nocnym
      mleku jest więcej. I niestety - jak już zresztą papaja21 sprawdziła -
      wieczorne podanie mieszanki czy czegokolwiek innego niczego zwykle
      nie zmienia. Ale... częstsze nocne karmienia nie oznaczają spania z
      piersią w buzi, czy budzenia co 15-30 minut, czy jak tylko pierś z
      buzi wypadnie. Takiego Typka trzeba niestety "poinformować", że
      taka zabawa nie wchodzi w grę. Informowanie polega na tym, że
      określamy długość przerwy miedzy karmieniami najpierw choć na
      godzinę, a potem stopniowo na półtorej czy dwie. I w międzyczasie
      odmawiamy podania piersi, nie odmawiając jednocześnie przytulania.
      Albo za każdym razem kiedy dziecko skończy jeść i zaśnie zabieramy
      pierś, nawet jeśli to spowoduje natychmiastowa pobudkę i za chwile
      chęć jedzenia. Taka "lekcja" trwa zwykle kilka nocy, więc są one
      właściwie zupełnie nieprzespane, ale potem jest już lepiej. I choć
      ciągle nie ma (i pewnie długo jeszcze nie będzie) przespanych
      ciurkiem pięciu godzin, można (szczególnie śpiąc z dzieckiem w
      jednym łóżku) wyspać się jako tako czy nawet całkiem nieźle. Bo
      obudzenie się jest potrzebne tylko na moment przystawienia dziecka
      do piersi.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • mika_p Re: Je cale noce, pani Moniko i inne mamy prosze 10.11.08, 18:00
      Moja córka w tym wieku świetnie zareagowała na szkolenie pod hasłem "nie ma
      jedzenia w nocy częsciej niż co 2 h" - dosłownie w 2-3 noce.
      To znaczy, że budziła się dalej co kilkadziesiat minut, ale wystarczyło wziąć na
      kolana i przytulić, by spała dalej i dopiero trzecia pobudka wiązała się z
      żądaniem jedzenia.
      Ale budzić się nie przestała, jak widać. Po kilku tygodniach rytm pobudek się
      trochę się wydłużył, tak więc i dla ciebie jest nadzieja ;D
      • japetra Re: Je cale noce, pani Moniko i inne mamy prosze 10.11.08, 22:24
        Mam dokładnie taki sam problem. Córka również ma 5mies. My stosujemy uproszczoną
        metodę wydłużania przerw między karmieniami. Po zaśnięciu ok. 21, budzi się
        najczęściej ok.23, wtedy jeszcze karmię, bo sama jeszcze nie śpię, potem ok.
        01.00 tylko kołysanie, ok. 2.00 mlesio, a potem już do 5.00-6.00 tylko
        kołysanie, przy czym od 3.00 do małej wstaje tata. udaje się, karmię tylko 2
        razy w dony, a wszystkie inne pobudki córeczki kończą się po kilku minutach
        dosłownie, więc mniej nas wybujają ze snu. zobaczymy, czy uda się z czasem
        zmniejszyć ich ilość.
    • ewag12 Re: Je cale noce, pani Moniko i inne mamy prosze 11.11.08, 15:01
      Z tego co pisze nie ma innej metody jak tylko nauczyc dziecko tych
      przerw i nie dawac piersi. Moja mala (6msc) zrobila sobie z piersi
      smoczka i spi z piersia w buzi niemal cala noc...nie akceptuje
      smoczka, przytulania , glaskania, szeptania, nucenia ABSOLUTNIE
      NIC...inaczej jest straszny placz az do zanoszenia...Jestem
      zmeczona, niewyspana, wycienczona psychicznie co odbija sie niestety
      na moich dzieciach...Probowalam juz wiele razy zabrac piers i
      lagodnie ja utulic ale moze plakac, a wlasciwie drzec sie, non stop
      nawet 2 godziny az dostanie w koncu te piers i kiedy znowu probuje
      zabrac bo wiem, ze juz skonczyla jesc - zaczyna sie od nowa...
      Nie wysypia sie od jej nocnych krzykow cala rodzina, szczegolnie maz
      ktory wstaje o 5 rano do pracy. Teraz nie jest chyba dobry czas na
      nauke bo ma goraczke trzydniowa, jak sadze, ale w przyszlym tygodniu
      maz wezmie pare dni wolnego i bede probowala znowu.
      Wiem, ze to jest moja wina bo wzielam ja do lozka ale budzila sie
      juz tak czesto ze nie dawalam rady...
      Moze podpowiecie jak sie do tego zabrac? Jak ukoic jej wrzaski czy
      poprostu spokojnie przeczekac i podac piers o wyznaczonej godzinie?
      • symbolica26 Re: Je cale noce, pani Moniko i inne mamy prosze 11.11.08, 21:10
        ewag12 wspołczuję... nam na szkole rodzenia babka mówiła właśnie żeby nie dac
        sobie zrobić z piersi smoczka i jak dziecko przestaje jeść to zabierać pierś.
        Teraz nie ma innej rady jak nauczyć ja do czego służy pierś czyli nie do zabawy
        czy w zastępstwie smoczka... na pewno będzie płacz wtedy radziłabym ja nosić i
        tulić. i najlepiej gdyby dziecko spało jednak we własnym łóżeczku bo podobno jak
        czuje mleko pod nosem to się częściej budzi. Ja nie mam tego problemu (moja
        4miesięczna pociecha śpi w łóżeczku od początku a do ssania znalazła własnego
        kciuka), myślę że w takim wypadku najważniejsza jest konsekwencja..
    • olla_1985 Re: Je cale noce, pani Moniko i inne mamy prosze 11.11.08, 16:12
      Wiec skoro lulanie nic nie daje, bo dziecko i tak sie budzi, wiec
      chyba juz wole dac ta piers,wtedy mam spokoj z lulaniem, bo maly spi.

      I jeszcze jedno. Jak to jest, ze niektore dziecki przechodza
      takie "burzliwe" okres a inne nie??!
      • monika_staszewska Re: Je cale noce, pani Moniko i inne mamy prosze 12.11.08, 21:34
        Oj, obawiam się, że jedyną odpowiedzią jest: bo ludzie sa różni :)
        pozdrawiam :)
        monika staszewska
Pełna wersja