odstawiłam od piersi (udało się)

13.11.08, 09:38
po wielu nieudanych próbach odstawienia synka w końcu udało się
nie pomógł pieprz ,ocet czy gorzki paluszek
udało się
każda noc jest lepsza
w końcu będę wiedziała co to przespana noc
ale mimo wszystko brakuje mi tego ,przecież to nasze najwspanialsze
chwile nasze i tylko nasze :(
chyba ja to gorzej przeżywam niż mój Mateusz
jak Wy to przechodzicie lub przechodziłyście?
    • zona_mi Re: odstawiłam od piersi (udało się) 13.11.08, 09:45
      Nie denerwowałam ani siebie, ani dziecka - przestawalismy się karmić
      kiedy oboje mieliśmy już dosyć.
      Dzięi temu uniknęłam smutków, płaczu, że nie wspomnę o occie, czy
      czym tam.

      Przede wszystkim nie kończyłam radykalnie - ostatnie karmienia były
      kiedy już dzieci dawno nie ssały w nocy.
    • szamonia Re: jak??? 13.11.08, 11:37
      ja planuję w grudniu to zrobić, wtedy kiedy mój Mąz będzie w domu na
      urlopie. Obecnie karmię córcię rano i wieczorem no i własnie non
      stop w nocy (Mała ma już 19 m-cy!). Generalnie karmienie piersią
      było moim marzeniem, ale dziś stało sie to juz uciążliwe, Malutka
      rano to dosłownie wisi na moim cycu, ciągle się go domaga, a ja
      czuję coraz większy dyskomfort i obwisłe piersi ;(((. Chciałam Cię
      spytać, jak tego dokonałaś, etapowo? Czy zrobiłaś krótkie cięcie??
      Jak zniosły to Twoje piersi, nie miałas zatorów??
      • mariola75-75 Re: jak??? 13.11.08, 12:02
        przede wszystkim ja musiałam do tego dojrzeć
        mały po prostu wisiał na mnie cały dzień nie mówiąc o nocy -z garami
        na wierzchu z jednej piersi do drugiej
        najgorsze były właśnie noce moje piersi były tak obolałe -wysysał
        wszystko co możliwe
        najpierw były próby pieprzem i octem -świetnie w dzień skutkowało
        bo cycusie były rzeczywiście niedobre ,ale noc jego nie przerażała
        niedobre ale po dłuższej chwili ssania brak pieprzu lub octu
        szwagierka coś wspominała że swoje dziecko odstawiła na tusz do rzęs
        więc i ja sprubowałam
        całe sutki wymazałam w kropki i obok ,małemu powiedziałam że cycy
        chore i chodzą robaczki
        rewelacja w dzień zajrzał kilka razy i mówił
        cycy be,fu,mama kuku
        czyli zaczęło skutkować
        pierwsza noc była straszna -całą noc płakał ale mąż nie dał mi się
        złamać
        ja płakałam strasznie ,a Mateuszowi rzadna łza nie poleciała tylko
        tak histeryzował
        następnej nocy obudził się 4 razy daliśmy pić -płacz lżejszy
        trzecia noc tylko pokwękiwanie a czwarta przytulająca
        piąta dziś ale myślę że cel osiągneliśmy
        życzewszystkim mamom które będą odstawiały dużo cierpliwości i
        powodzenia
        • cora73 Re: jak??? 13.11.08, 15:53
          Musze to z siebie wyrzucic:) :ty chyba niepowazna jestes! Sorry, nie
          wiem w jakim wieku jest twoj syn ale moja 20miesieczna corka
          ROZUMIALA prawde, ze juz jest duza nie potrzebuje ssac itp. Uwierz
          mi dzieci rozumieja duzo wiecej niz nam, doroslym sie wydaje. Cala
          ta akcja z tuszem, "robakami" i innymi wymyslami jest smieszna i
          zarazem zalosna:( Wiecej zaufania w mozliwosci wlasnego dziecka
          zycze......
          Chce przejsc przez zycie..... nie przebiec.
          • gdzie-idziesz Re: jak??? 13.11.08, 17:17
            A co odpowiesz jak Co bystra dwulatka powie w nocy
            Mama ja wiem że nie można ale ja MUSZĘ
            odpowiedz
            • cora73 Re: jak??? 13.11.08, 17:45
              Myslisz ze moja mala ot tak pogodzila sie z tym ze juz nie moze
              ssac:) ? wcale nie, byly cyrki straszne, bralam na rece, przytulalam
              i koniec! Wciskanie bajek i malowanie sobie piersi uwazam za glupie
              i tyle....no ale fakt: kazdy moze odzwyczaic po swojemu.
              • a.g.g.a do cora73 13.11.08, 19:43
                Planuję odstawić syna od piersi nie przez malowanie ich czy
                smarowanie niedobrymi rzeczami, chcę zrobić to w inny
                sposób.Niemniej nie uważam wspomnianych metod za śmieszne a tym
                bardziej za żałosne.Doradzasz więcej zaufania dla swojego dziecka,a
                sama poddajesz w wątplwość możliwości psychiki dziecka,.Rozumiem,że
                takie metody trącą myszką i "zalatują"metodami naszych mam i babć i
                są nie do przyjęcia dla nowoczesnych i postępowych mam,ale bez
                przesady,matka krzywdy dziecku nie zrobiła,traumy mu nie
                zafundowała,dziecko nie będzie z tego powodu skrzywione psychicznie.
                Rozumiem,że nie mogłaś się powstrzymać i musiałaś to skomentować i
                miałaś do tego prawo rzecz jasna.Uważam jednak,ze nie było to
                potrzebne
                • cora73 Re: do cora73 13.11.08, 19:57
                  W ktorym momencie "poddaje w watpliwosc mozliwosci psychiki
                  dziecka" ? Nie uwazam sie za nieomylna i wszystkowiedzaca
                  matke.......mimo to wciskanie prawie 2 letniemu dziecku bajek o
                  robalach uwazam za niewlasciwe. Bardzo balam sie odstawienia od
                  piersi malej, okazalo sie ze nie taki diabel straszny jak go
                  maluja:) Moje dziecko zaliczam do bardzo upartych:) a jednak udalo
                  si, stopniowo ,tlumaczac odstawic!
                • anaj75 Re: do cora73 14.11.08, 11:07
                  Traumy w postaci ezespołu stresu pourazowego, to może te metody nie
                  powodują ale... jest bardzo nieprzyjemne zakończenie pięknego etapu
                  życia małego dziecka. Dziecko przez jakiś czas przeżywa konflikt -
                  przyciąganie- odpychanie, bo z jednej strony jest to jego
                  ulubiona 'potrawa', z drugiej strony popsuta, niedobra.
                  Ja tam bym nie chciała, by ktoś, np. czekoladę, posmarował pastą do
                  butów, zeby mnie na ten przykład odchudzić.
                  PS. Ja kończyłam karmienie w porozumieniu z dziećmi, stopniowo, aż
                  same stwierdzały, że wolą coś innego, np. kakao. Ale fakt, że były
                  starsze, bo w wieku 2,5 - 3 lat.
        • asia_i_p Re: jak??? 14.11.08, 17:42
          Pewnie głupie pytanie, ale zawsze mnie to interesowało - pierś nie
          piecze, jeśli się ją smaruje octem, pieprzem lub solą?
    • ik_ecc Re: odstawiłam od piersi (udało się) 13.11.08, 20:04
      Moja przyjaciolka odstawila 10-mies zeby zaczac przesypiac noce -
      chlopak po raz pierwszy przespal noc gdy skonczyl 3 lata.
    • asia_i_p Re: odstawiłam od piersi (udało się) 14.11.08, 17:41
      Bez trudu i bez płaczów odstawiłam trzylatkę - najpierw
      zrezygnowałyśmy z dziennych, potem okazało się, że w nocy starczy
      pogłaskać po pleckach, a kiedy już zapominała o co drugim
      wieczornym, powiedziałam, że i z tym koniec. Upominała się jeszcze
      trzy wieczory, ale bez płaczu, starczyło pogłaskać po pleckach i
      pogadać, jaka jest śliczna, mądra i miła.
      Gdybym próbowała kilka miesięcy temu, byłby horror, więc nawet nie
      próbowałam. Brak mi charakteru i nadaję się w związku z tym albo do
      długiego karmienia albo od razu do sztucznego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja