nocne karmienia 5 miesiecznego dziecka

17.11.08, 22:13
Wiatam,
Widzialam juz tutaj podobny problem ale teraz niestety nie moge go znalezc
wiec ponawiam pytanie za co z gory przepraszam. Moj syn ma 5.5 miesiaca. Wazy
dosc duzo bo ponad 9 kilo. Byl karmiony wylacznie piersia przez 4 miesiace.
Zaczelam wprowadzac pokarmy stale w postaci zupek z marchewki badz jabuszka.
Dziecko dobrze to toleruje. Problemem sa nocne karmienia.Maly potrafi sie
budzic co godzine a nawet czesciej. Trwa to juz ponad miesiac i nie ukrywam ze
jestem juz tym zmeczona. W ciagu dnia robi sobie nawet 3 godzinne przerwy po
piersi. Wiem ze w tym czasie dziecko intensywnie sie rozwija a w mleku mamy
jest wiecej jest wiecej tluszczy w nocy. Jak dlugo potrwaja te czeste nocne
karmienia? Po przeczytaniu ksiazki 'Usnij wrescie' juz sama nie wiem czy moje
dziecko budzi sie z glodu czy po prostu sie budzi i potrzebuje piersi do
zasniecia. Co zrobic zeby dziecko budzilo sie rzadziej? Dodaj jeszcze ze
probowalam juz wydluzac przerwy miedzy karmieniami ale to nie pomaga, bo malec
pozniej i tak nadrabia straty. Do jakiego wieku dziecko powinno byc karmione w
nocy?Dodam jeszcze ze maly wypija dosc malo jednorazowo, bo ok
100ml(sprawdzilam odciagnietym pokarmem). Z gory bardzo dziekuje za odpowiedz.
    • mruwa9 Re: nocne karmienia 5 miesiecznego dziecka 17.11.08, 23:00
      W przypadku dzieci karmio0nych piersai normalne jest karmienie w
      nocy az do...zakonczenia karmienia w ogole,. Bywa, ze i 2 lata.
      Bywa, ze dziecko samo wczesniej rezygnuje z nocnych pobudek. Nie ma
      znaczenia, dlaczego dziecko domaga sie w nocy piersi, jesli sie
      domaga, to znaczy, ze jej potrzebuje, czy to dla pokarmu, czy dla
      zaspokojenia potrzeby bliskosci. Przetrwanie tego okresu ulatwia
      wspolne spanie z dzieckiem i podawanie piersi przez sen. Zwyczajow
      dziecka to moze nie zmieni, ale Tobie ulatwi wypoczynek. A dziecko ,
      czujac mame w poblizuu, zamiast zimnej pustki lozeczka, byc moze
      spokojniej nauczy sie przesypiac noce, majac swiadomosc bliskosci
      rodzicow i wlasnego bezpieczenstwa.
    • visenna2 Re: nocne karmienia 5 miesiecznego dziecka 18.11.08, 09:16
      Mam 4,5 miesięczna córkę, ktora waży 9 kilo :) Też się budzi często
      w nocy, ale ja wychodzę z założenia że skoro chce piersi to
      widocznie potrzebuje, rośnie tak błyskawicznie, że ma prawo być
      głodna co chwilę. Poza tym jest sucho, może chce jej się pić. Śpi ze
      mną, więc nie jest to bardzo uciążliwe, z reguły nawet nie pamiętam
      ile razy ją karmiłam :)
      W mądrości z "uśnij wreszcie" itp. po prostu nie wierzę.
    • mloda_mama_2 Re: nocne karmienia 5 miesiecznego dziecka 18.11.08, 23:32
      Bardzo dziekuje za odpowiedzi. Macie bardzo duzo racji, nasze dzieci potrzebuja
      poczucia bezpieczenstwa. Zreszta i tak serce mi peka jak slysze placz dziecka i
      nie mam sumienia stosowac metody z 'usnij wrescie'. Zastanawiam sie tylko co
      bedzie jak skoncze karmic piersia a moje malenstwo nadal bedzie sie budzic w
      nocy. Jak Wy to rozwiazalyscie?
      • dacra Re: nocne karmienia 5 miesiecznego dziecka 19.11.08, 07:35
        obecnie tez mam 5 miesieczniaka w domu, ale budzi sie 1 raz w nocy. Ze starszym
        synem, a mialam podobnie jak ty teraz, zrobilam tak, jak wracalam do pracy,
        powo;utku eliminowalam karmienia nocne tak zeby zostalo ok. 1-2 w nocy jedno
        karmienie. Najlepiej jakby ci pomogl maz i wtedy on bral dziecko na rece i
        podawal mu wode. Mezczyzni lepiej do tego podchodza, a dziecko czuje ze tatus
        nie ma argumentu piersi, wiec mniej placza. U nas trwalo przestawienie dziecka
        na jedno karmienie weekend. Dobrze potem sie wyspac w dzien kiedy maluch spi, bo
        noc jest ciezka. Fakt dziecko potrzebuje poczucia bezpieczenstwa ale wlasnie
        wtedy bierzesz go na rece, albo glaszczesz w lozeczku tak zeby czul ze jestes.
        Nie zawsze mussisz podawac piers jak tylko zaplacze.
      • visenna2 Re: nocne karmienia 5 miesiecznego dziecka 19.11.08, 14:06
        Starszą córkę karmiłam piersią tylko miesiąc, a budziła się w nocy
        do niedawna (ma 2 lata i 10 miesięcy). Po prostu dawałam jej mleko,
        albo picie, zależnie od tego co chciała.
        Jak zorientowalam się, że budzi się z przyzwyczajenia a nie z głodu
        to pewnej nocy oznajmiłam że jeść/pić dostanie rano, pojęczała i
        poszła spać :) Budziła się nadal z płaczem i czasem jeszcze się
        budzi, ale bez szczególnych życzeń, to taki typ po prostu :)
        A tym co będzie jak odstawię od piersi młodsza zupełnie się nie
        przejmuję :) Prawdopodobnie najpierw dostanie eksmisję z naszego
        łóżka, potem ja odstawię (żeby nie robić 2 traumatycznych rzeczy na
        raz), a potem będe jej dawac wodę w nocy jak się obudzi. Ale
        osdstawianie itp to za jakiś rok dopiero :)
    • hanka13 Re: nocne karmienia 5 miesiecznego dziecka 19.11.08, 14:52
      Witaj,
      Usnij wreszcie czytalam, ale nigdy nie zdobylam sie na zastosowanie
      w praktyce. Sami wymyslilismy z mezem nasza "metode":
      ze starszym synkiem zrobilismy tak: cierpliwie czekalam, az pobudki
      sie skoncza albo zmniejszy ich ilosc... ale kiedy wrocilam do pracy -
      synek mial 10 m-cy - bylam kompletnie wyczerpana ciaglym
      niewyspaniem, bo maly budzil sie co godzine....i wcale nie chcial
      wiele jesc, tylko po prostu byl nauczony zasypiac tylko przy
      piersi, "nalogowo":).....wiec gdy sie budzil i cycusia w buzi nie
      bylo, zaraz byl placz....Dlatego - jak juz ktos tu doradzil - z
      pomoca meza ograniczylismy ilosc pobudek i "karmien" nocnych.
      Najpierw do 3, potem do 2, potem do 1. "Ustalilam", ze pierwsze
      kamienie bedzie nie wczesniej niz ok. 1 - 1.30, a drugie - ok. 4. I
      gdy synek zbudzil sie wczesniej, maz uspokajal go noszac na rekach i
      tulac, proponowal tez wode ale synek nie chcial (wiec nie chodzilo o
      napicie sie). Synek wcale nie plakal bardzo (nie wiem szczerze
      mowiac, jak bym to wytrzymala) tylko tak marudzil, zasnal po ok. 20
      min.
      Kolejna pobudka byla juz po 1, wiec go nakarmilam. Potem zbudzil sie
      po godzince - znowu wkroczyl maz, ja nakarmilam malego kiedy zbudzil
      sie kolejny raz ok. 4. I tak juz 3 nocy synek sam zbudzil sie
      pierwszy raz ok. 1.30 (a nie jak dawniej po 23), a po 4 nocy - druga
      pobudka byla ok. 4. Zalapal to bardzo szybko:)
      Obecnie mam powtorke z rozrywki z mlodszym synkiem, ale jeszcze
      czekam az bede wracala do pracy - mysle ze im maluszek wiekszy, tym
      latwiej sie "przestawi" na mniejsza ilosc karmien nocnych. A co do
      potrzeby bliskosci,to skoro nie pomaga dziecku spanie w lozku tuz
      przy mamusi, tylko domaga sie cycusia w buzi kiedy sie wybudzi - bo
      niestety inaczej nie umie po prostu zasnac - to dyskutowalabym, czy
      to jest potrzeba bliskosci czy rodzaj uwarunkowania.... czy nie
      lepiej, aby mama nie padala z wyczerpania na twarz, i miala sile by
      sie w dzien z malcem pobawic i poprzytulac do woli?
      Co zas do tego ile zjada - ilosc mleka odciagnietego ma sie nijak do
      tego ile dziecko umie wyssac.. ja np. odciagam ok. 20 - 30 ml:) a
      synek rosnie jak na drozdzach, i z pewnoscia 20 ml do nie zaspokaja -
      jak mialam isc do dentysty, uzbieralam z kilku odciagniec 150 ml, i
      maly wtrabil wszystko:)
      pozdrawiam,
      hanka
      • mloda_mama_2 Re: nocne karmienia 5 miesiecznego dziecka 19.11.08, 17:04
        Bardzo dziekuje za rady. Wracam w styczniu do pracy wiec juz niedlugo zastosuje
        Wasza 'metode'. Na przykladzie Twoich dziecki Hanko13 widac jakie nasze
        malenstwa sa madre... Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja