lamarea
20.11.08, 12:57
Dziewczyny,moze to odpowiedni watek na forum "depresja",ale tam malo kto karmi
piersia:))) po Swietach wracam do pracy i swiadomosc tego towarzyszy mi od
poczatku,praktycznie zatruwajac kazdy dzien spedzony z dzieckiem.Caly czas
chce mi sie plakac,tym bardziej ze jestem mama piersiowca absolutnego,a moja
praca wyglada w ten sposob,ze nigdy nie wiem o ktorej skoncze,a o ktorej
zaczne dowiaduje sie z dnia na dzien.Synkiem zajmie sie maz - zrezygnuje ze
swojej pracy.Tego tez sie obawiam-gdy 2dni nie bylo mnie w domu,maly 2dni nie
spal w dzien(brak piersi),byl zachrypniety od placzu,swoj normalny nastroj
odzyskal dopiero po 3dniach.Boje sie ze strace kontakt ze swoim dzieckiem,ze
juz nie bedzie taki jak teraz.Tym bardziej ze czasami nie bedzie mnie po
kilkanascie godzin.Boje sie o laktacje,bo nie bedzie zadnego regularnego rytmu
i zerowe warunki do odciagania w pracy.Zostalo mi tylko 6 tyg.,nie zaczelam
podawac malemu stalego pozywienia,ma w tej chwili 20tyg.,nie trzyma jeszcze
pewnie glowki,ma odruch wypychania wszystkiego.
Naprawde czarno to wszystko widze,chodze i poplakuje po katach od samego
poczatku,ale teraz jest coraz gorzej.Nie wiem jak to bedzie.
Musialam sie wyzalic,bo nawet nie mam z kim o tym porozmawiac,maz ma swoje
problemy,moja mama wrocila na studia gdy mialam 2tyg.wiec mnie raczej nie
zrozumie,przyjaciele 2tys.km stad.
Lepiej koncze juz :)))
Mam nadzieje,ze nie zlamalam regulaminu forum :)
Pozdrawiam.