jak to jest z tym pokarmem?prosze o rade

25.11.08, 13:21
witam bardzo bym chciala karmic piersia , az mi sie to po nocach sni
bo duzo o tym mysle , jestem w 25 tc i jak do tej pory piersi mi nie
urosly prawie ani troche , gdzies okolo 15 tygodnia ciazy mialam
taka ropke jakby z sutka ale to ustalo , skad bede wiedziec ze bede
miac pokarm od czego to zalerzy , czemu niektore kobiety mowia ze
nie maja pokarmu? prosze o rade.
    • dragica Re: jak to jest z tym pokarmem?prosze o rade 25.11.08, 13:28
      Bardzo rzadko jest tak, ze kobieta po prostu nie ma pokramu.W
      wiekszosci fakt niekarmienia wznika z przekonania, ze ma sie za malo
      pokarmu, a co za tym idzie-dawanie butelki,nie przystawianie dziecka
      do piersi i w efekcie faktyczny zanik mleka.
      Na forum Kamnienie piersia przeczytalam, ze "pokarm stwarza sie w
      glowie,a nie w piersiach"...

      Ja swoja corke karmie, [pomimo, ze nasluchalam i nacyztalam sie, ze
      po cc jest bardzo trudno karmic...Nie sadze:)
      • mamciulka-nikulka Re: jak to jest z tym pokarmem?prosze o rade 25.11.08, 15:50
        dragica napisała:


        > Na forum Kamnienie piersia przeczytalam, ze "pokarm stwarza sie w
        > glowie,a nie w piersiach"...
        >
        > Ja swoja corke karmie, [pomimo, ze nasluchalam i nacyztalam sie,
        ze
        > po cc jest bardzo trudno karmic...Nie sadze:)

        Święta prawda, mnie starszyzna w rodzinie dyskwalifikowała, bo mam
        małe piersi, jednak ja bardzo chciałam karmić moje maleństwo i mimo,
        że w ciąży piersi też niewiele mi urosły, miałam nawał pokarmu już w
        2 dobie po porodzie, a jak tylko odpinałam biustonosz pokarm tryskał
        na odległość. Gdy karmiłam jedną piersią pod drugą musiałam
        podkładać pieluchę, bo mleko się lało strumieniami - notabene też
        rodziłam przez cesarskie cięcie, więc to nie ma nic do rzeczy, ważne
        jest tylko, aby dziecko jak najszybciej po urodzeniu przystawić do
        piersi. Mój synek po urodzeniu ssał cyca kilka godzin, nawet na
        chwilę go nie puścił, nie miałam żadnych problemów z karmieniem,
        poza pękającymi sutkami oczywiście, ale to chyba każda musi przejść.
      • margo_kozak Re: jak to jest z tym pokarmem?prosze o rade 25.11.08, 16:35
        dragica napisała:

        > Bardzo rzadko jest tak, ze kobieta po prostu nie ma pokramu.W
        > wiekszosci fakt niekarmienia wznika z przekonania, ze ma sie za malo
        > pokarmu, a co za tym idzie-dawanie butelki,nie przystawianie dziecka
        > do piersi i w efekcie faktyczny zanik mleka.
        > Na forum Kamnienie piersia przeczytalam, ze "pokarm stwarza sie w
        > glowie,a nie w piersiach"...
        >
        > Ja swoja corke karmie, [pomimo, ze nasluchalam i nacyztalam sie, ze
        > po cc jest bardzo trudno karmic...Nie sadze:)

        dokladnie.
        jest to tylko i wylacznie niewiedza,
    • dragica Re: jak to jest z tym pokarmem?prosze o rade 25.11.08, 13:31
      Aha, ilosc mleka nie jest zalezna od wielkosci piersi...w karmieniu
      panuje zasada popytu i podazy-im czesciej dziecko je, tym wiecej
      masz mleka.Wazna jest takze technika karmienia,zle przystawione
      dziecko moze bolesnie poranic brodawki...
      • nelinka19 Re: jak to jest z tym pokarmem?prosze o rade 25.11.08, 13:38
        hej :)
        niepotrzebnie juz sobie spedzasz sen z powiek
        ja w pierwszej ciazy tez nie zauwazylam aby piersi mi sie znacznie
        powiekszyly nastapil to i owszem ale po porodzie jak karmilam mala
        urodzilam przez cc i uczylam sie przez dzien czy dwa ja karmic mala
        nie mogla zlapac brodawki bo mialam tak nabrzmiale piersi od pokarmu
        a pokarm sie bedzie wytwarzal po porodzie coraz wiecej im wiecej
        dzidzia bedzie ssala bedzie dobrze :))
    • fabiankaa Re: jak to jest z tym pokarmem?prosze o rade 25.11.08, 13:38
      W karmieniu najwazniejsze sa dwie rzeczy: technika i spokoj. Dzieki
      technice dziecko dobrze ssie piers, ty nie odczuwasz bolu i
      karmienie jest jedynie przyjemnoscia.
      A spokoj i wiara w siebie jest potrzebna, aby laktacja przebiegala
      bez przeszkód.
      Poczytaj troche o tym, jest wiele artykułów, bo wiedza teoretyczna
      jest w tej sprawie bardzo wazna.
      I postaraj sie, zeby w szpitalu ktos dobrze pokazal ci, jak karmic :)
    • kaeira Re: jak to jest z tym pokarmem?prosze o rade 25.11.08, 14:07
      Niepowiększenie się piersi, brak wypływu siary (tak się nazywa "wstępne" mleko, ktore tworzy się piersiach w czasie ciaży), jej kolor ani ilość nie maja żadnego wpływu na poźniejsze karmienie. Jak napisały koleżanki, "wrodzony" brak pokarmu to wbrew mitom spraw baaardzo rzadka.

      Polecam przeczytanie tych bardzo pomocnych artykułów:
      www.edziecko.pl/pierwszy_rok/0,79400.html

      a w razie dalszych wątpliwości forum Karmienie piersią:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
    • banca Re: jak to jest z tym pokarmem?prosze o rade 25.11.08, 15:14
      mi rowniez piersi w czasie ciazy praktycznie wogole nie urosly
      (ciagle B). tuz po porodzie, jeszcze przed pierwszym przystawieniem,
      pojawily sie kropelki siary. potem mialam wrazenie, ze nic z tego
      nie bedzie, ze pokarmu jest po prostu malo, ale regularnie
      przystawialam malego. czwartego dnia po porodzie zalalo mnie mleko.
      doslownie :) nie martw sie, tylko duzo czytaj na ten temat i radz
      personelu po urodzeniu dziecka. bezwstydnie i o kazdy szczegol.
      pozdrawiam i powodzenia :)
      • preciosa123 Re: jak to jest z tym pokarmem?prosze o rade 25.11.08, 18:03
        dzieki wam dziewczyny za odpowiedzi ,bede dobrej mysli i bede duzo
        czytac na ten temat. pozdrawiam
    • sylwiotko5 Re: jak to jest z tym pokarmem?prosze o rade 27.11.08, 14:34
      mi piersi tez sie nie powiekszyly,myslałam,ze nic z tego nie będzie,dopiero w
      drugiej dobie po porodzie zaczeła leciec,piersi nie mają znaczenia,ważne są
      sutki,ja miałam problem bo był jeden wciągnięty
    • pacynka27 Re: jak to jest z tym pokarmem?prosze o rade 27.11.08, 15:42
      Wielkość piersi nie ma znaczenia. Ja mam miseczkę B a karmiłam synka 2 lata i 8
      miesięcy :) Teraz z powodzeniem karmię córcię.
    • klubgogo Re: jak to jest z tym pokarmem?prosze o rade 27.11.08, 15:58
      Ta ropka z sutka to była siara, może sie pojawia do końca ciąży. Ale sam pokarm pojawia sie po porodzie, trzeba tylko byc wytrwałym i przystawiac dziecko do piersi aż do bólu, nie rezygnowac.
    • sielke1981 Re: jak to jest z tym pokarmem?prosze o rade 27.11.08, 20:52
      nie wierzę w coś takiego jak brak pokarmu. rodziłam przez cc i faktycznie przez
      pierwsze 2 doby miałam mało pokarmu ale mimo to przystawiałam Małą co 2 godziny
      a dodatkowo dopajałam sztucznym. W ten sposób miałam pewność, że jest najedzona,
      przybierała na wadze a ja byłam spokojna. Zasada jest taka: im więcej
      przystawiasz - tym więcej pokarmu. No i równie ważne - jak najwięcej pić!
      Jestem przekonana że jeśli tylko chcesz to nie będzie problemu.
      • emilka_x Re: jak to jest z tym pokarmem?prosze o rade 28.11.08, 00:25
        Ja miałam bardzo małe piersi,do samego porodu nie wyleciała mi ani kropelka
        siary,po porodzie próbowałam nakarmić małą,niestety zła technika przystawiania
        nie dała małej się najeść a mnie przyprawiała o ból,akurat tego dnia był taki
        personel medyczny że szkoda gadać,dowiedziałam się ż każde dziecko potrafi ssać
        i odpowiednio łapać brodawkę a my mamy jesteśmy przewrażliwione to musi boleć,na
        szczęście leżałam z dziewczyną która urodziła drugie dziecko,pierwsze długo
        karmiła i to ona pokazała mi jak karmić.Moja radość z karmienia nie trwała
        długo,mała miała 4 tygodnie kiedy w naszym budynku wybuchł pożar,nic nam się na
        szczęście nie stało,ale niestety pojawił się stres który blokował mój
        pokarm,przystawiałam małą do piersi a ona się darła bo nic nie mogła ze mnie
        wycisnąć,próbowałam ściągać,niestety bez owocnie,raz na godzinę udawało mi się
        odciągnąć 20-50 ml z dwóch piersi.Tak przez ponad miesiąc
        próbowałam,jednocześnie dokarmiając mała butlą,nie udało się,pokarm zanikł
        bezpowrotnie a mój stres trwał pół roku,nocy nie przesypiałam bo bałam się że
        znowu będzie pożar.Tak że nasze podejście do karmienia rodzi się w głowie,jeśli
        będziesz się stresować że nie dasz rady to będzie ciężko,jeśli nauczą cię
        odpowiedniej techniki to karmienie wcale nie jest trudne,a do tego niesamowicie
        wygodne bo masz je zawsze pod ręką :)
        • szmaragdowa_noc Re: jak to jest z tym pokarmem?prosze o rade 28.11.08, 10:32
          w pierwszej ciazy leciala mi siara tak ze z wkladkami musialam ciagle chodzic,
          po porodzie przez 3 tygodnie nie mialam wogole pokarmu :( dopiero potem nagle
          polal sie strumieniami :P
          w drugiej ciazy za to siara mi nie leciala, ale pokarm mialam tuz po porodzie
          nie wiem od czego to zalezy, moze to bylo przez stres? pojecia nie mam i nikt
          nie potrafi powiedziec dlaczego tak bylo :/
    • kamelia04.08.2007 zależnosc między wielkością piersi a 28.11.08, 13:22
      zdolnoscią do wytworzenia pokarmu ma sie tak samo jak uzaleznienie
      zdolosci faceta do posiadania/płodzenia dzieci od wielkosci jego
      penisa*.

      Podobnie jest z uzaleznianiem ilosci pokarmu od sposobu rodzenia:
      jesli urodzenie przez cc ma utrudniac wytworzenie pokarmu, to i
      uprawianie seksu w pozycji np. na jeźdźca utrudnia zajscie w ciążę.


      *pomijamy oczywiscie ekstrema
    • miss_california123 Re: jak to jest z tym pokarmem?prosze o rade 28.11.08, 13:45
      Początki karmienia piersią niestety często przypominają jeden wielki
      koszmar, ale skoro tak wcześnie sie tym interesujesz to masz czas
      aby się przygotować.
      Ja wprawdzie piersi miałam zawsze spore, a w ciąży jeszcze znacznie
      urosły a mimo to nie leciało z nich nic, nawet kropelka. Za raz po
      urodzeniu dziecka męczyłam się bo ono chciało ssać, a mnie pociekły
      z dwie kropelki jakiejś wody i nic. W dodatku źle na początku
      przystawiałam malucha do piersi co zakończyło się ranami i potwornym
      bólem. A zatem:

      1. rozmiar piersi nie ma nic wspólnego z ilością wytwarzanego pokarmu
      2. niektórym kobietom pokarm (siara) leci już przed porodem, inne
      muszą poczekać na to nawet do 5 dób po porodzie (mnie napłynął pod
      koniec drugiej doby) o czym nie wiedziałam i starsznie się
      denerwowałam
      3. niech ktoś pokaże Ci jak prawidłowo przystawiać dziecko, tak
      abyście obydwoje się nie męczyli
      4. w razie ran smaruj sutki maścią bepanthen albo alantan plus
      5. pamiętaj, że dziecko to najlepszy laktator i żadne urządzenie nie
      ściągnie pokarmu tak dokładnie jak maluch.
      A poza tym jak napisały dziewczyny podstawa to cierpliwość i spokój.
Pełna wersja