za dużo pokarmu i inne historie a praca tuż, tuż

26.11.08, 17:34
Laktację mam cudowną ale... muszę wrócić do pracy. Próbuję minimalizować
podawanie piersi ale... mleka jest kosmiczna ilość i nie ukrywam, że po prostu
cierpię. Co ciekawe... ściąganie nie działa. Mleko leci ze mnie albo samo albo
gdy ciumka dziecko. Gdy próbuję ściągać ręcznie troszkę poleci i koniec a gdy
laktatorami nie leci dosłownie nic. Pomaga mi koleżanka, która odkarmiła
czworo dzieci, i pokarm ściągała więc nie ma tu miejsca na błędy techniczne.

Jak mogę ograniczyć produkcję mleka gdy nawet po tygodniu ograniczania piersi
są pełne tak jakby miały zaraz pęknąć? Dziecko nie ma problemu z jedzeniem
innych rzeczy, jest ciekawy i otwarty. Jedyna różnica to pobudka o 3 w nocy...
ale to rozumiem. Czy mam brać jakieś leki, zioła? Przemawianie sobie do uczuć
i rozsądku, wizualizacje i afirmacje niestety nie działają (pewnie dlatego, że
podświadomie wcale nie chce mi się wracać do pracy ;-)

Bobo ma sześć miesięcy i chętnie utrzymam karmienia rano, wieczorem i w nocy.
Ale w pracy wolałabym mieć zwykłe a nie monstrualne i piekące piersi.

Pomocy?

:-)
    • mika_p Re: za dużo pokarmu i inne historie a praca tuż, 26.11.08, 23:02
      Mozliwe, ze u ciebie hamowanie trwa wolniej. Napij się szałwii. Za kilka dni już
      powinna być róznica w godzinach, w których zamierzasz pracowac, jesli
      konsekwentnie redukujesz te karmienia.
      • pillow-book Re: za dużo pokarmu i inne historie a praca tuż, 27.11.08, 16:22
        dziękuję :)

        szałwia jest dosyć silnym ziołem, jak długo można ją pić, żeby nie zaszkodzić
        sobie i dziecku? bo że 3x dziennie z jednej torebki to doczytałam :)

        i naprawdę konsekwentnie redukuję bo nie jestem piersiokarmieniomaniakiem, tak
        naprawdę wcale mi się już nie chce karmić, robię to tylko i wyłącznie z rozsądku :-)
        • memphis90 Re: za dużo pokarmu i inne historie a praca tuż, 27.11.08, 22:54
          Z tego, co gdzieś wyczytałam przez 3 dni, potem przerwa, bo szałwia w dużych
          ilościach wpływa na układ nerwowy.
          • pillow-book Re: za dużo pokarmu i inne historie a praca tuż, 28.11.08, 17:18
            Dziękuję :-)

            Dziś mija 10 dni odkąd nie karmię w godzinach przyszłej pracy. Całe odstawianie
            trwa już ponad miesiąc. Piersi może odrobinę mniej nabrzmiałe ale jednak. Jutro
            popiję szałwię i mam nadzieję, że będzie dobrze :-)
            • iv-o Re: za dużo pokarmu i inne historie a praca tuż, 28.11.08, 21:13
              Miałam podobne historie, mi pomagała szałwia, piłam codziennie jedną saszetkę.
              Po powrocie do pracy odciągałam 1 raz w ciągu 7 godz z obu piersi, po miesiącu
              już nie musiałam. Jak jestem w domu w weekend to karmię w godzinach pracowych,
              bo jak mu wytłumaczyć? Nie bo mamy nie ma :) "Nawał" powtórzył się raz czy dwa,
              jak młody za dużo popracował w nocy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja