benia78
27.11.08, 18:50
Pierwsze dziecko karmilam piersią 3 miesiące odstawiłam do jadła po
3 minuty i bardzo wojowała przy cycu tzn wierciła się musiałam
zabawiac albo chodzić. Nie mialam wtedy internetu i nie wiedzialam
że może ty być związane ze smokiem którego miala od urodzenia
(przybierala w normie). Do tego mala miała skaze bialkową a ja mimo
to odstawilam ja od piersi i przeszliśmy wtedy na isomil(mleko
sojowe) . Bardzo szybko mała się na niego uczuliła i dostala bebilon
pepti. I od tego czasu zaczęla się istna jazda. Mala za zadne skarby
nie chciala tego tknąć. Musialam mieszac z herbatka i dawac na
totalnego śpiocha. Potem gdy mała czujniej spala w dzień wsadzalismy
ja do samochodu tam usypiała na wertepach i tak ją karmiliśmy
jeżdzac. Potem byla lyzeczka i niecheć do jedzenia zostala do dziś
(jest strasznym niejeadkiem bo w pewnym stopniu miała tamto jedzenie
wmuszane).
Synek ma teraz 12 tygodni. Od urodzenia jest na cycu . Do tej pory
jadl ładnie i tak też przybierał. Po trzech tygodniach od urodzenia
dostał smoka którego zbytnio nie chciał ale jakoś mu tam
podtrzymywalismy , zauwazylam później że gorzej przybiera na wadze i
szybko odstawilismy. W tym czasie mały i tak zasypiał przy cycu wiec
nie było zbytniego problemu. Z jakieś 3 tygodnie temu sporadycznie
zaczeliśmy usypiać w dzień małego w wózku z pieluchą i smoczkiem
mimo że go zbytnio nie ciągnąl to jakoś trzymał w buzi i tak
zasypial. Tydzień temu mieliśmy 1 szczepienie i od tej pory mały nie
chce wogóle cyca ani do jedzenia ani do usypiania. Wcześniej jak
maly chciał spać to brałam go do piersi i tak glimał i zasypiał.
Teraz nnie ma o tym mowy kiedy chce go położyc do karmiernia ( a
karmie na leżąco) mały odwraca się pręzy i płacze. Próbowałam na
rękach jest jeszcze gorzej (wogole nie lubi leżec na rekach i nie
chce w taki sposob usypiać). Nawet pod gorkę mały chwyci piers i
wypluwa i płacze. Od początku trzymam ścisłą, diete choć dwa dni
temu po masełu maly dostał parę krostek na buzi, nie wiem czy od
ślinienia ale prędzej podejrzewam skazę bialkową. karmię synka na
pół śpiąco tzn w nocy nie ma zbytnich problemów i po spaniu biorę
go zaraz do cyca i wtedy też je . Od samego poczatku kiedy dostawał
pierś to zasypiał i jadł przez sen. I niew iem czy on nie potrafi
jeść Swiadomie tylko przez sen czy co. Najbardziej martwi mnie to że
nie chce wogole tego cyca chwycić.
No i w związku z tym nachodzą mnie takie mysli że może moglam od
poczatku karmic butelką wtedy mały nauczyl by się jej ssać a wiadomo
że butelkę łatwiej podać niż pierś, bo przy butelce to dziecko może
się krecic czy głową ruszac a tu nie. Poza tym mały by wtedy
przyzwyczaił się do niedobrego mleka a teraz jak odstawi się od cyca
to boję się że bedzie powtórka jak przy córce a nawet gorzej bo
córka chociaz butelkę akceptowała a mały wogóle.
Nie myślcie że niechce karmić piersią bardzo chce ale boję się ze
przez to zamieszanie z karmieniem i jego nerwy czasem jak chce go
dostawic do piersi on całkiem się zniecheci do jedzenia. od 3 dni
nie ma wogóle smoka a dalej jest antynastawiony do piersi. Czy to
się kiedyś zmieni. Próbowałam ograniczać bodźce itp rzeczy i nie
wiedać różnicy. Co mogę zrobic w tej sytuacji karmić dalej na poł
spiąco i w nocy czy lepiej przyuczac do butelki i odciągać mleko?
jakie w tej sytuacji korzyści przemawiają za karmieniem piersią, bo
ja dzisiaj to juz widzę same minusy, no bo plusem to jest oczywiście
wyjątkowa więż pomiędzy nami w czasie karmienia i to uwielbiam:)