aniasobolewska
29.11.08, 16:45
Mam 1,5 tygodniowego synka, urodził się z waga 3010g w szpitalu przez dwa dni
stwierdzano ze super że mały przy piersi, ze je.. tylko, że jak pytałam
dlaczego zasypia przy piersi a jak chce go odłożyć to albo się to uda albo nie
a jak nie to karmie dalej oraz dlaczego żeby się najadł to musiałam go
rozbudzać szturchańcami i trwało to jedzenie około 2 godz (kazali budzić co
2-3 godz i karmić)to dowiedziałam się, że: a) nikt nie je dwie godziny, b)
taka jego uroda ze lubi przy cycu (spać głodny!!??)c) doradca laksacyjny z
początku sprawdziła ściskając brodawkę że mam pokarm, ze mały leży i przy
piersi, potem na wskazane wyżej pytania przyjrzała się bliżej i powiedział ze
młody sam spłyca trzymanie brodawki - koniec porady.
Okazało się jednak że mały traci za dużo nawadze, dopytywano się mnie czy nie
wcześniak (terminowo urodzone dziecko (acz położna powiedziała ze na granicy
donoszenia tak ponoć wskazywała ilość mazi która był oblepiony)i zalecono
dokarmianie mieszanka przez włożenie palca do buźki i do dawanie strzykawką
mieszanki, poprzedzoną taka ilością własnego mleka jaka udało mi się
ściągnąć... Mały uzyskał przyrost, poszłam do domu...
PROBLEM:
z uwagi na lęk ze mały za bardzo wychudnie dokarmiałam go dodatkowo mieszanką
(łącznie z cycem) nie było źle, uruchomiłam laktator i starłam się dokarmiać
go już mlekiem własnym ponieważ MAŁY BARDZO KRÓTKO SSIE I ZASYPIA PRZY PIERSI,
odstawiam go do odbicia chce jeść dalej, bywa że już kładę go do łóżeczka a on
już szuka piersi więc biorę go z powrotem i karmię, najgorzej jest w ciągu
dnia i nad ranem, dziś np "wisiał" na piersi od 9-15, przed 16 dokarmiłam go
własnym mlekiem z butelki (mam taką ze smoczkiem w anatomicznym kształcie
piersi)wypił bez meczenia się i usypiania co rusz i .... śpi....
nie wiem jak mam go karmić żeby się najadł, już zastanawiam się albo nad
ciągłym ściąganiem i karmieniem go butelką lub nad przestawieniem go na
sztuczny pokarm...
CO ZROBIĆ
ŻEBY młody NAJADAŁ SIĘ w jakimś określonym tam czasie ale się najadł JAK GO
WYBUDZAĆ (smyranie po policzku, szturchanie pod bródką i drapanie po łapkach
sprawdzają się w minimalnym stopniu)ŻEBY TO JEDZENIE BYŁO EFEKTYWNE. dodam ze
moim zdaniem na razie dokarmianie butelką nie powoduje zmiany sposobu ssanie,
tego którego się razem wyuczyliśmy: staram się aby górna warga była wywinięta
i mały robił duże"O" jak otwiera buźkę i jak mu wsadzam pierś, nie wiem czy
spłyca czy nie ale nocą (może podczas 2 karmień bo poranne od 5 rano już ma
przebieg szarpany, tzn. po troszku co rusz) słyszę przełykanie, wciągu dnia
ciapie ciapie i zasypia dopiero dokarmienie które w porównaniu ze standardowym
karmieniem trwa krótko powoduje ze się najada i zasypia... 8((((( proszę o
poradę bo już nie wiem co robić...