Nie chce butli a wracam do pracy!!!

30.11.08, 10:07
Mój półroczny synek nie chce zaakceptować wogóle butelki ani kubka.
Bardzo ładnie je z łyżeczki kaszki, obiadki i deserki natomiast do
picia TYLKO pierś. Nawet przy podawaniu łyżeczką mojego pokarmu
pluje. Próbowałam dawać butlę z różnymi smoczkami i różne rzeczy
(wodę, soczki różne smaki, herbatki różne smaki, moje mleko, mleko
modyf.) te same rzeczy próbowałam podać kubeczkiem:(((.
Boję się, że gdy wrócę do pracy on nic nie będzie pił.
Ile czasu walczyłyście by zaakceptował butlę i czy się udało????
Proszę o jakieś wskazówki i rady.
    • mama.rozy Re: Nie chce butli a wracam do pracy!!! 30.11.08, 11:35
      moje nigdy nie zaakceptowały butelki,picie było łyżeczką,potem kubek.i tylko
      wtedy gdy robił to mąż.kto będzie się zajmował dzieckiem jak będziesz w
      pracy?jeśli masz okazję,to niech ta osoba pokarmi go przy tobie albo jak ciebie
      nie będzie.cokolwiek do picia.może nie być łatwo,ale powinno chwycić.pozdrawiam.
      • malutka7718 Re: Nie chce butli a wracam do pracy!!! 30.11.08, 12:10
        Z synkiem będzie niania. Od jutra przychodzi do nas by się mały do
        niej przyzwyczaił. Ja wracam od stycznia do pracy i dajemy sobie
        miesiąc na przyzwyczajenie się.
        mama.rozy nie pocieszyłaś mnie faktem że Twoje dzieci nigdy nie
        zaakceptowały butli:(
        On pił jakieś 2 miesiące temu bez problemu. Gdy musiałam wyjść i
        ktoś z nim zostawał to bez problemu pił odciągnięte mleko. Bywało to
        baaardzo rzadko ale pił. A ostatnio jak próbuję to nie chce.
        Początkowo gryzie smoczek, językiem wypycha aż w końcu zaczyna się
        mocno denerwować i krzyczeć i ja wtedy wymiękam i podaję pierś.
        • mama.rozy Re: Nie chce butli a wracam do pracy!!! 30.11.08, 14:15
          bo ja zawsze staram się pisać prawdę...
          a dzieć jest już duży i wie o co chodzi.im dalej w las tym gorzej się je
          oszukuje...dobrze,że niania będzie wcześniej,jak się polubią to duży problem z
          głowy.daj mu czas,może niepotrzebnie się martwisz?może jakoś przejdzie?poczekaj
          tak ze dwa tyg i dalej próbuj,bez wciskania na siłę,jakiegoś zastępczego
          sposobu.powodzenia.
    • aniuki Re: Nie chce butli a wracam do pracy!!! 30.11.08, 17:36
      jeśli trafł się amator piersi (taki np. jak moja córeczka) to zapewnie od ciebie nic nie weźmie, oprócz piersi.
      ja miałam podobnie, zostawiałam pięciomiesięczniaka z tatą. najpierw wychodziłam do ogrodu, śpiewając sobie głośno żeby nie słyszeć wrzasków :(
      potem po prostu przyszedł czas pierwszego dnia w pracy i musiałam ich zostawić, chociaz w zasadzie niczego dziecko nie zaakceptowało.

      pierwszy dzień na telefonie we łzach, prawie nic nie zjadła. odbiła sobie na mnie wieczorem i nocą.

      drugi czy trzeci dzień - telefon od męża:"Kończy się nam mleko!!!" :D
      czyli załapała i to jak!
      potem już nie było problemów, chociaz ja nigdy nawet nie próbowałam podać swojego mleka inaczej niż z piersi. mama = pierś ;)

      aha i pamiętam jeszce że na samym początku lepiej jadła łyżeczką kaszkę kukurydzianą na moim mleku niz samo mleko przez ten nieszzęsny smoczek.
    • mwk1506 Re: Nie chce butli a wracam do pracy!!! 30.11.08, 20:55
      Moja córcia również nigdy nie zaakceptowała butelki. Ja na 2
      tygodnie przed powrotem do pracy zaczęłam uczyć pić z kubeczka
      niekapka, ale sobie nie radziła niestety.No więc przez chyba 3 labo
      4 tygodnie piła z łyżeczki, a w aktach desperacji babci udało się
      zmusić ją do pociagnięcia z butelki, ale słownie było to 2 razy. Po
      czym pewnego dnia kupiłam inny kubek niekapek z innym ustnikiem i
      dałam do picia wodę. Po prostu podałam jej odruchowo, bez ceremonii
      ale i bez nadziei na to, że załapie. A ta po prostu pociągnęła. No i
      tak ma do dzisiaj.
      Jak sobie przypomnę nauki picia to prawda jest, że mała nie chciała
      ode mnie nic, od babci wzięła. Na pewno do nauki musisz włączyć
      nianię lub kogoś innego.
      Dacie radę, a o butli bym zapomniała. Szkoda czasu i bez sensu
      wprowadzać teraz, ale próbować różne niekapki.
    • wielebnna Re: Nie chce butli a wracam do pracy!!! 30.11.08, 23:34
      młodszy butelki ode mnie nie chciał za nic
      od męża, gdy byłam w zasięgu wzroku, tez nie
      pod moja nieobecność pięknie zassał - zrozumiał, że albo butelka albo głod, czy
      co ?;)
    • mloda_mama_2 Re: Nie chce butli a wracam do pracy!!! 01.12.08, 12:48
      Ja mam podobny problem. Na poczatku dalam synkowi piers tak tylko na chwilke i
      zamienilam na butle z odciagnietym mlekiem, zrozumial ze tak tez mozna sie
      najesc. Potem przez kilka dni podawalam mu butle z odciagnietym mlekiem, potem
      mieszalam z modyfikowanym zwiekszajac stopniowo proporcje i malym po jakis 2
      tygodniach pil juz mleko modyfikowane z butli. Probowalam 3 roznych rodzaji
      mleka modyf i w koncu sie udalo. Teraz okazalo sie ze maly najprawdobodobniej ma
      skaze bialkowa i pewnie bedzie nutramigen... za sie tego boje
      • malutka7718 Re: Nie chce butli a wracam do pracy!!! 01.12.08, 18:50
        Dzisiaj przyszła pierwszy raz niania i próbowała mu podać troszkę
        herbatki z butelki i nawet pociągnął kilka łyków. Mam nadzieję, że
        od niej wypije.
        Jakie próbowaliście niekapki? Ja kupiłam z canpola zastanawiam się
        czy z aventu będzie lepszy.
        Chce utrzymać karmienie do roku i w ciągu dnia niania musiałaby mu
        podać 1-2 razy mleko plus cokolwiek innego do picia a jak na razie
        pije TYLKO cycka.
        • pearl_3 Re: Nie chce butli a wracam do pracy!!! 05.12.08, 21:36
          Witaj!
          Ja miałam dokładnie ten sam problem!!!Mała piła wcześniej z butelki moje
          odciągnięte mleczko (kiedy miała 2-3 miesiace). Teraz ma sześć ja za miesiąc
          wracam do pracy a ona do ust nie chciała wziąść ani smoczka od butelki ani
          niekapka. W końcu kupiłam niekapek Nuby firmy TomeeTippee z takim silikonowym
          ustnikiem. W dzien podawałam wode a wieczorem mleczko i po jakimś tygodniu prób
          załapała.
          życzę powodzenia
Pełna wersja