Caly dzien przy piersi.

04.12.08, 14:41
Moj synek ma 10 dni. Od jakis 3 dni caly dzien chce byc przy piersi. Niewiem
juz o co chodzi bo mleko mam caly czas wiec raczej ma sie czym najesc. Possie
pare minut i usypia wypuszczajac piers, jak go odkladam to budzi sie i placze
szukajac piersi wiec dostawiam go znowu i ssia po czym znow zasypia... Trwa to
pare godzin az zasnie na dobra godzinke-dwie (czasem zdaza sie wiecje) i od
poczatku...

Wiem ze on jest jeszcze malusi i potrzebuje przytulenia ale niewiem co mam
myslec czy zle go dostawiam, czy cos z mlekiem nie tak. W dodatku nie moge nic
zrobic, nawet do ubikacji spokojnie pojsc czy zjesc bo on placze strasznie.
    • visenna2 Re: Caly dzien przy piersi. 04.12.08, 15:34
      A to normalne :) Prawie wszystkie noworodki tak mają, przejdzie mu,
      trzeba przeczekać :)
    • aannagr Re: Caly dzien przy piersi. 04.12.08, 18:22
      Tu nie chodzi tylko o jedzenie ale i o Twoją bliskość, i o potrzebę ssania, i
      o... Poszukaj na forum. My świeżo upieczone Mamy ciągle o to pytamy.
      I cierpliwości życzę.
      Moje dziecię ma 7 tyg i już jest trochę lepiej :)
    • budzik11 Re: Caly dzien przy piersi. 04.12.08, 19:25
      kamila22-1985 napisała:

      > Moj synek ma 10 dni.
      (...)
      > Wiem ze on jest jeszcze malusi i potrzebuje przytulenia ale niewiem co mam
      > myslec

      To już wszystko wiesz i więcej nie musisz myśleć :-) To jest właśnie wyjaśnienie
      - on ma dopiero 10 dni i potrzebuje bliskości twojego ciała tak samo jak
      jedzenia. Nic z tobą, ani z twoim mlekiem, ani z twoim dzieckiem nie jest nie w
      porządku - tak to jest z noworodkiem :-)
      Zresztą - jeszcze 10 dni temu miał dostawę "jedzenia" 24/7 - więc jest do tego
      przyzwyczajony, chce ciągle ssać, ciągle mieć pełny brzuszek. Ale szybko mija
      (niestety - pisze to matka bardzo_samodzielnego_i_dorosłego_14-miesięczniaka ;-))
      Spraw sobie chustę, będziesz mogła wszystko zrobić a dzieciaczek będzie
      szczęśliwy :-)
    • magnolia22 Re: Caly dzien przy piersi. 04.12.08, 21:20
      Kamila, przeczekaj. Ja mam Synka który wlaśnie skończył 1 miesiąc i
      już jest lepiej (a miałam podobnie) - Mały potrzebuje
      towarzystwa,ale chętnie leży sobie na macie i ogląda świat.
      Oczywiście nie ma jak u mamy przy piersi, ale już jest lepiej (mimo
      iż przerabiamy skok rozwojowy i jest ciagłe marudzenie "nie wiadomo
      o co" - najlepsze lekarstwo - mamusia).

      Jedzenie niech Ci robi Tatuś Syneczka i przynosi. Wiem, że początki
      są ciężkie - sama to przerabiam, ale uwierz, każdy dzień jest
      odrobinę lepszy od poprzedniego.

      Trzymajcie się cieplutko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja