emailia
04.12.08, 22:52
Taka obserwacja:byliśmy wczoraj na zabiegu przetykania kanalika
łzowego, synek 4,5 miesiąca, oprócz nas 3 dzieci w takim samym
wieku, jedno 4 mies.,1 roczne.I tylko ja karmiłam piersią!Reszta
dzieci dostawała mleko z butli.
Piszę o tym, bo cały czas żyłam w przekonaniu, że większość mam
dzisiejszych jednak karmi piersią - naprawdę!, że no może najwyżej
jakieś tam sporadyczne przypadki,kiedy nie można,wtedy butelka,no i
jak te powiedzmy 4 miesiące dziecko skończy,to wtedy - ale też nie
mleko, tylko inne jedzenie przecież powinno się dawać; a tak - tylko
pierś. Że wiedza o laktacji się zwiększyła, że przecież tak to
promują, w każdej gazetce i poradniku wręcz jest to uznane za
oczywiste, że pierś. Może to przypadek, ale mam wrażenie, jakbym
odkryła, że promowanie naturalnego karmienia to jedno, a
rzeczywistość - drugie.Bo jak gadałam z nimi, to one mi współczuły,
że taka uwiązana jestem, że jak ja do pracy wrócę, że tyle problemów
się ma, że nie będzie chciało jeść innych rzeczy - szok.Jakbym
słyszała swoją teściową, a przecież to dziewczynyw moim wieku:)Ja
wiem, że różne są przypadki i nie można wrzucać wszystkich do
jednego worka, ale wczoraj w tym szpitalu poczułam się
jak "mniejszość piersiowa".Chyba że to statystyka zadziałała jakoś
dziwnie i tym razem piersiowe nie przyszły:)