anett66
05.12.08, 23:18
Pisałam już swego czasu o problemach z kupami. Niestety dalej jest bez zmian.
Kupy są wodniste, całe śluzowate, koloru brudnego-żółtego i baaaardzo
śmierdzące. Do tego równie cuchnące gazy. I są, jak Wy tu mówicie,
"strzelające", o ile dobrze to rozumiem, w każdym razie dość głośne.
Badanie moczu zrobiłam, wyszła bogata flora bakteryjna, ale pediatra
stwierdziła, że wszystko jest ok, tzn bakterie na pewno dostały się podczas
pobierania moczu (do woreczka)
I jednocześnie stwierdziła, że dziwne kupy muszą być związane z moją dietą.
Zasugerowała, że mogą to być słodycze, w których jest mnóstwo chemii, sody
oczyszczonej itp. A ja faktycznie tych słodyczy trochę jem (ciastka,
drożdżówki itp), strasznie mnie ciągnie teraz do słodkiego.
Pani Moniko, jak Pani uważa, czy taka diagnoza może być słuszna? Piję też
trochę mleka, ale jak ograniczyłam jego spożycie do minimum (tyle co do inki)
to nic się nie poprawiło. Czekoladę jem od kilku dni a kupy śluzowate są od
miesiąca (choć aż tak cuchnące dopiero od kilku dni)
Może za dużo smażonego...? Ale dziecko ma 2,5 miesiąca więc już takie maleńkie
nie jest.
Dodatkowo mały bardzo długo po kąpieli nie może zasnąć, zasypia nieraz
ok.23.00-24.00 (może boli go brzuszek...?)
Kolki to raczej chyba nie są bo ten płacz zazwyczaj da się utulić.
Były epizody dokarmiania (zeszły tydzień - SNS i czasem butla) ale od 6 dni
jest tylko pierś.
Aha! Żadnych zmian skórnych nie ma.
Pani Moniko, czy teoria ze słodyczami wydaje się Pani prawdopodobna? Czy może
przychodzi Pani do głowy coś innego...?
Z góry dziękuję za odpowiedź:)