Dokarmiać? Nie dokarmiać?

06.12.08, 21:56
Od dłuższego czasu mam problemy z karmieniem piersią. Mój synek ma 17 tygodni.
Jakiś miesiąc temu nie chciał jeść. Musiałam szukać różnych sposobów żeby go
nakarmić kiedy nie spał. Interesował sie wszystkim do okoła tylko nie cycem.
Dwa tygodnie temu załapał wirus i był nieludzko przeziębiony. Byliśmy w
szpitalu, bo mały nie jadł całą dobę i prawie się odwodnił. Kolejne trzy dni
jadł tyle co nic i rezultat taki, że poleciał z wagi 100g. Lekarz zalecił
dokarmianie 3 razy dziennie po 50ml mlekiem modyfikowanym. Po następnych dwóch
dniach Max dostał wysypki na polikach, za uszkami i na szyji-pomyślałam skaza
białkowa. Dzieki bogu zła diagnoza to poprostu reakcja organizmu na wirus. Nie
mam możliwości sprawdzać jego wagi częściej niż raz w miesiącu. Mały ładnie
je, chociaż mam wrażenie że po tym wariackim miesiącu brakuje mi mleka,
pozatym max zjada 2 razy dziennie ok 50ml kaszki mleczno-ryżowej, bo nie ma
szans nakarmić go z butelki. Zastanawiam sie czy to wystarczy. Co prawda
maksiula jest głodny co jakieś półtorej godziny, bo to raptus i przy cycu
długo nie wysiedzi, ale ogólnie jest wesoły i pogodny. Dokarmiać czy nie?
Zmuszać do butli skoro nie chce???
    • kinga700 Re: Dokarmiać? Nie dokarmiać? 06.12.08, 22:11
      Ja bym nie zmuszała i nie dokarmiała. Skąd wniosek, że brakuje ci
      pokarmu? Piersi już na pewno od dawna wyrównały ilość towaru zgodnie
      z zapotrzebowaniem. Uwierz w nie :)) Mały szczęśliwy - a że je co
      półtorej godziny - skądś to znam. Moja mała pomiedzy 4 a 7 miesiącem
      jadła co godzinę. Teraz czasem je co półtorej, czasem co dwie, to
      już sukces ;)).
      Pozdrawiam
      • natalia2210 Re: Dokarmiać? Nie dokarmiać? 06.12.08, 22:50
        Piesi mam miękkie praktycznie flaczki no i mały musi sie pomęczyć zanim zacznie
        porządnie łykać. Fakt,że podczas jednego karmienia czuję kilka razy, że mleko
        wypływa ale to już nie to samo co wcześniej. Wprawdzie w szpitalu zobaczyłam na
        własne oczy że z takiego flaczka wylatuje w ciągu trzech minut 60ml
        mleka(elektryczny laktator), ale jakoś ciągle mi sie wydaje że maksiula głodny.
        Pozatym wydaje mi sie już taki duży, że trace wiarę że te moje mini cyce są w
        stanie wykarmić takiego chłopa. Dzięki za radę i słówko otuchy. W sam raz na
        dobranoc
        • kinga700 Re: Dokarmiać? Nie dokarmiać? 07.12.08, 00:49
          Te "flaczki" to nic innego, jak unormowana laktacja. Tylko sie
          cieszyć, bo to znaczy, że Twoje ciało wie, ile ma produkować
          pokarmu. Wielkość piersi nie ma nic wspólnego ze zdolnoscią do
          produkcji. A tak poza tym, na czym według Ciebie Maluszek tak
          rośnie? No przecież nie na tej kaszce :)). Na pociechę Ci powiem, że
          sama czasem trochę w siebie powątpiewam (zwłaszcza w lewą pierś,
          którą moja córa bojkotuje)...Ale zaraz "a kysz!" odganiam
          nierozsądne mysli. Ważę swoje dziecię nie częściej jak raz na
          miesiąc- ciągle przybiera, więc jest dobrze.
          Serdeczności
          PS. 60 ml w trzy minuty- no,no!
          • natalia2210 Re: Dokarmiać? Nie dokarmiać? 07.12.08, 09:17
            a no w 3 minuty tylko, że mleko zaczęło samoistnie wypływać. tez byłam w szoku.
            Po nocce bez karmienia z jednej piersi odciągnęłam 240ml!!! Też nie wierzyłam i
            wcale nie była taka twarda. Jeszcze raz dzięki
    • basiak36 Re: Dokarmiać? Nie dokarmiać? 07.12.08, 09:54
      Przede wszystkim 17 tygodni to o wiele za wczesnie na jakiekolwiek kaszki.
      To ze dziecko spadlo na wadze podczas choroby to nic dziwnego.
      Najlepiej byloby po prostu karmic dziecko piersia czesciej, z obu piersi na
      jedno karmienie. Butelki wtedy beda zbedne.
      A sflaczale piersi oznaczaja unormowana laktacje, piersi przepelnione to
      nadprodukcja. Tak samo nie wazne ile sie odciaga.
    • jakw Re: Dokarmiać? Nie dokarmiać? 07.12.08, 12:28
      Jeśli był chory, nie jadł to nic dziwnego, że poleciał z wagi. A im
      więcej zje tej butli i kaszki tym mniej ci z piersi wyśsie, co
      poskutkuje mniejszą produkcją pokarmu. Do butli bym nie zmuszała,
      zwłaszcza że zjada kaszkę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja