gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humorem ;)

13.12.08, 19:00
..to zamówie dużą pizze ze wszytskim poza owocami morza i zjem
popijając zimną warką :-)
.. umówie się z koleżankami na dłuższy wypad na miasto (bez obawy,
że mnie "zaleje"..)
.. każe męzowi karmić rano - i tak wstaje do pracy!
.. jeszcze pomyśle :-)

(p.s. karmie piersią bo chce, ale planuje po 3 miesiącach wprowadzać
butelke)
    • matylda07_2007 Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 19:05
      Wkraczasz na grząski grunt ;)
    • tu_mama Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 19:18
      wiem ;-)
      ale forum to miejsce wymiany opinii i poglądów, także marzeń (j.w. :-
      )
      dlaczego mam się kryć ze swoimi, może ktoś ma podobne? :-)
      • asienka28035 Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 19:30
        wątek pierwsza klasa...super,bo jest w tym racja:D
        • mamajaneczki Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 19:37
          Upiję się do nieprzytomności. PIWEM:-)
          • kaeira Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 19:53
            Wiesz, jak ci bardzo zależy, to możesz to zrobić i karmiąc :-)
            Zobacz tu:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=88435832&a=88449291
          • m_laczynska Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 21:56
            mamajaneczki napisała:

            > Upiję się do nieprzytomności. PIWEM:-)
            OOOO TAK! Ja też - ale jakimiś fajnymi drinami! Bo resztę rzeczy z wątku i tak
            robię! No może nie warka, ale ja za piwem jakoś nie tęsknię bardzo. A i chyba
            sobie zapalę, mimo, że nie paliłam już ponad rok przed ciążą.
    • errmaris Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 19:36
      Ehh, a ja juz karmie mieszanie od 2,5 miesiecy (synek ma 5,5
      miesiecy), wiec juz teraz sobie na duuuuzo pozwalam :)
    • mondovi Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 19:54
      i co? nikt jeszcze nie napisał? ja sie napiłam piwa na przykład. po
      takim czasie (9m ciaży + 16m karmienia)... ;)
    • gaborek07 Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 20:14
      zjem befsztyk tatarski i napiję się wódki z red bullem ;)
      • bbacha Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 20:24
        ... 1. kupię sobie zajefajny, seksowny biustonosz z cudowną perspektywą, że nie
        zostanie bezpardonowo zniekształcony kluchą zwaną wkładka laktacyjną
        2. upiję się czerwonym winem z moją przyjaciółką
        ... tylko jak przekonac Juniora do mleka modyfikowanego? ma 8,5 miesiąca, każde
        mleko modyfikowane wywołuje odruch wymiotny :( a następnie pogoń z butlą za
        zaciśniętymi do granic możliwości ustami buuuuuuu
        • mamaoliwii22 Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 20:27
          jak tylko moja córeczka odrzuciła pierś to pierwsze co zjadłam pizze hamburgera
          i wypiłam dużo coli. coś wspaniałego. to było piękne. heheheheh karmiłam 4,5
          miesiąca.
          • anita_zu Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 20:29
            mamaoliwii22 napisała:

            > jak tylko moja córeczka odrzuciła pierś to pierwsze co zjadłam
            pizze hamburgera
            > i wypiłam dużo coli. coś wspaniałego. to było piękne. heheheheh
            karmiłam 4,5
            > miesiąca.
            A ja karmie juz 5 mc i jem pizze, jem hamburgery (nie za czesto, ale
            to dlatego ze lubie jedzenie urozmaicone) no i pije cole jak mam
            ochote. Nikt mi nie mowil ze nie wolno, a pytalam w szpitalu, oj
            pytalam.
            • bafami Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 20:36
              Ło matko, pewnie że wolno. Ja piję właśnie gingersa (wygraliśmy
              turniej siatkówki więc jest okazja ;). Coli nie piję i hamburgerów
              nie jem tylko dlatego, że jestem na diecie - odchudzam sie.

              Ale jak skończę karmić, to pójdę z mężem na dobrą kolację, obalimy
              jakieś winko. Mąż już nie umie się doczekać, żeby się ze mną upić.
              Jestem świetnym kumplem do kielicha. Tylko niestety po takiej
              przerwie trzeba poćwiczyć, bo powalą mnie dwa kieliszki i finał.

              I jeszcze jak skończę karmić, to strzelę sobie radykalną dietę
              odchudzającą (no chyba że aktualna będzie dalej tak efektywna jak
              jest)
              • justa_m1 Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 20:54
                Na wstępie powiem że lubię karmic piersią choć początki bywały trudne. Karmie
                już prawie rok i pewnie jeszcze troche pociągnę:) Ale jak już pożegnamy się z
                cycem to:
                1. prześpię całą noc ( hmmm mam nadzieję )
                2. pójdę na disco poszaleć.
                i to chyba tyle bo jeść jem wszystko a... na sylwestra na pewno skosztuje
                kieliszeczek malibu z mleczkiem skondensowanych ( tęsknię za tym smakiem )
                No i na pewno powiem cycom jesteście już tylko moje, jak i mąż szczególnie się
                nimi zajmie :) Pozdrawiam
        • mammamia.warszawa Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 20:57
          Skoro tak bezposrednio, to synek jak zglodnieje, zje i mleko z butli. Nic mu sie
          nie stanie(naprawde) ;)
          Ja zrobilam sobie uczte: wszelakiego rodzaju sery plesniowe, pyszne wino. Potem
          najadlam sie cytrusow a na nastepny dzien zjadlam srednio wysmazony stek z
          chrupiaca bagietka z maslem czosnkowym. Nigdy tego nie zapomne...
          ahhhhhhhhhhhhhh....:)
          Po drugiej coreczce zaczelam poprostu przesypiac cala noc od 20 do 7, nie budzac
          sie w(az tak) zalanym mlekiem lozku i to mi wystarczylo :)
          Marzenia sa piekne, prawda? A jeszcze piekniejsza mozliwosc ich realizacji. ;)
          Pozdrawiam wszystkie mamy, ktore wielu jeszcze rzeczy, jeszcze bardzo dlugo beda
          sie musialy wyrzekac.
          Serdecznie zapraszam do odwiedzenia strony www.mammamia.warszawa.pl
    • aleosochozi Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 20:32
      Upiję sie czerwonym winem.
      Zapalę mentolowego papierosa.
      I zrobi mi się smutno, bo mój biust nigdy już nie będzie taaaki duży.

      • violm_1 Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 20:42
        Kurcze dziewczyny-racja karmienie piersią jest dobre dla
        dzidzi .Wszystko co piszecie to prawda -jestem z wami, no i te
        piersi wiszące po pępek (żart)-)))))
    • figrut Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 20:41
      Karmienie piersią już za mną. Nigdy nie robiłam sobie żadnych ograniczeń kiedy
      karmiłam, więc nie planowałam "co zrobię kiedy przestanę". Od porodówki nie
      rozstawałam się z sokiem pomarańczowym, latem zaspakajałam pragnienie piwem
      (tylko wtedy mam na nie ochotę), jadłam na co miałam ochotę, więc o czym miałam
      marzyć ? Jedyne o czym marzę po zakończeniu karmienia, to o tym, aby mój biust
      znowu zrobił się taki fajny, duży jak za czasów karmienia :) Po karmieniu
      niestety wrócił do swoich małych rozmiarów z czasów z przed ciąży :/
    • ola11mar Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 20:45
      ja mam nadzieję, że założę moje ukochane staniki sprzed ciąży, napije się coli i
      zjem tyle różnych czekoladowych słodyczy,że aż zwymiotuje, bo mnie zemdli.
      mniammmmmmmmm
    • madz-ia80 Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 20:46
      Wątej jak najbardziej prawdziwy :) Przed urodzeniem dziecka
      założyłam, że będę karmić do Sylwestra (mała jest z 30 sierpnia) Też
      marzyłam, żeby się upić.
      Ale tak bardzo mi się karmienie spodobało, że marzeniem było kolejne
      karmienie a nie jakiś głupi kieliszek.
      Karmiłam do roku. Za krótko. Tak wyszło. Z różnych powodów. Praca,
      studia, szkolenia....
      Najesz się i napijesz a te chwile wspólnie spędzone z
      dzieckiem...BEZCENNE :-)
    • tu_mama Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 20:49
      ooo przypomniał mi sie jeszcze :-)
      - będe spać nago!
      - a przynajmniej będe spać BEZ stanika!
      - zapomne o wkładkach laktacyjnych,
      - będe spać na brzuchu.. (teraz odczuwam "dyskomfort")

      ach :-)
    • moofka Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 20:54
      bede musiala mniej jesc niestety
      mam to szczescie ze cala reszta mnie nie dotyczy
      jem co lubie, spie jak lubie, wkladek laktacyjnych nie uzywam i nosze ladny
      stanik na fiszbinach :)
      szczerze dziwie sie ze dla kogos okres karmienia to pasmo ograniczen :)
      • mad_die ja nie chcę kończyć :P 13.12.08, 22:27
        Ja się nie tyle dziwię, co współczuję tym mamom, co muszą tylu rzeczy sobie odmawiać, żeby karmić piersią.
        Może ja mam szczęście, ale karmię już 11mscy bezproblemowo i nie myślę kończyć.
        Niczego sobie nie odmawiam, zdrowo się odżywiam, winka czasami napiję (ale nigdy jakoś nie przepadałam wielce za alkoholem), uwiązana nie jestem - chcę to wychodzę z dzieckiem i już. Nago nie śpię, bo za zimno zimą :P latem owszem, sama przyjemność (i nie trzeba cycka wygrzebywać spod piżamy ;)), na brzuchu spać nie lubię, wkładek nigdy nie użyłam, na staniki nie narzekam ;)

        Zakładam, że będę karmić jeszcze jakieś 4-5 lat :P
        • okri2 Re: ja nie chcę kończyć :P 13.12.08, 22:47
          a ja jak przestane karmić to chyba będę za tym tęsknić :))
          i.. powrócę do myśli o następnym dziecku, przecież nie zostawię pustki po sobie
          tu na forum, na którym tak się zadomowiłam :))
          Pozdrawiam Mamy ssaczków nałogowców.
      • hanka13 Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 14.12.08, 15:53
        Dziw sie, dziw... a raczej ciesz, ze dziecie twe alergikiem nie
        jest. Bo glownie dlatego niektore mamy MUSZĄ odmawiac sobie wielu
        rzeczy, nie dla przesadow itp, tylko aby nie obserwowac wysypki na
        buzi dzieciaczka, nie narazac go na astme w przyszlosci itp....
        A jak skoncze karmic, to zjem: mnostwo nabialu, ktory uwielbiam a
        ktorego nie jem od 3 m-cy (przede wszystkim jogurty z miksowanymi
        owockami w domowym blenderku, mniam), lody truskawkowe i orzechowe,
        moooostwooo czekolady, pierniczki, sernik, pyszny stek z sosem
        jablkowym (synek na jablka tez uczulony, buuu), kurczaka w sosie
        slodko- kwasnym, duzo pysznego piwa, sery plesniowe z winkiem.... uj
        widze ze musze ulozyc kolejnosc:)
        pozdrawiam,
        hanka
    • osa551 Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 21:28
      Nie bardzo wiem o co chodzi. Karmię piersią 8 miesięcy (poprzednie dziecko 13
      miesięcy).
      - jem co chcę z sushi włącznie
      - pijam wino od czasu do czasu
      - jem czekoladę
      - nie śpię w staniku
      - jak dziecko miało 6 miesięcy wyjechałam na 3 dniową delegację za granicę

      Jak komuś przeszkadza karmienie piersią to nie powinien się umartwiać tylko
      dawać mleko modyfikowane.
      • aleosochozi Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 21:40
        O jezu, osa, nie bądź taka osa, to jest wątek z humorem.
        Ja tez jem wszystko na co mam ochotę, ale juz nie wchodzi u mnie w
        grę "picie wina od czasu do czasu" bo tak lubię wino i papierosy że
        zazwyczaj upadlam się totalnie. A zawsze obiecuje sobie że "tylko
        troszkę"...;) No i jesli ktoś ma dziecia alergicznego i musi
        pilnowac diety, a równoczesnie bardzo lubi karmić piersią to... no
        to własnie karmi piersia a nie butelką, jak zalecasz, i sobie
        zakłada takie tęskne wątki- Z HUMOREM
    • mamuska5.pl Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 21:46
      ja zjadłam odrazu cały słoiczek maślaków, wypiłam litr coli,zjadłam
      bigos i pojechalam do McDonald's...:) to było to!hehehe
    • emigrantka34 Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 21:47
      Nie rozumiem o co chodzi?
      - jadla co chcialam, surowe ryby nie ryby, pizz, pasty, sery, diety
      nie stosowalam;
      - pilam codziennie kieliszek czerwonego wina, a jak sie zanosilo na
      wiecej, to zapasy mleka w zamrazalniku;
      - czasem sobie wyszlam na impreze - jak wyzej - zapasy mleka w
      lodowce;
      - nigdy mnie nie zalalo nawet po kilkugodzinnej nieobecnosci;
      - w staniku spalam tylko przez pierwsze pare tygodni.
      • wesola01 Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 21:57
        to ty tak mialas, a widac inne mamy mają inaczej, zalewa je, spią w
        stanikach, nie moga jesc wielu rzeczy, bo uczulaja malucha. dziwie
        sie, ze nie rozumiesz o co chodzi????!!!!!!!! to takie proste...
        • emigrantka34 Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 22:02
          To jest watek z humorem, to co sie zloscisz...
          A jezeli chodzi o diete eiminacyjna, to pierdoly to sa. Niestety w
          Polsce panuje terror dietetyczny. W wielu krajach nikt nie slyszal o
          zadnej diecie, a alergii nie jest mniej. Nie wmawiaj mi, ze
          wiekszosc nie je, bo uczula to malucha. Wiekszosc nie je, bo taki
          jest stereotyp matki karmiacej w Polsce.
          • emigrantka34 Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 22:03
            "a alergii jest mniej" - tak mialo byc oczywiscie.
            • mammamia.warszawa Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 22:51
              Kazda mama zna swoje dziecko najlepiej, wiec jesli zauwaza, ze cos nie
              koniecznie dobrze wplywa na dziecko, to zwyczajnie to eliminuje (zakladam, ze
              kazda z nas dba o swoje dziecko, kocha je itd...).
              I nijak maja sie rady lekarzy, krytyka innych- MATKA ZAWSZE WIE NAJLEPIEJ (choc
              czasem moze nie wiedziec zwyczajnie jaka metoda wcielic te rozwiazania w zycie-
              tylko z braku doswiadczenia).
              Pozdrawiam.
              • emigrantka34 Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 13.12.08, 23:03
                Ja pisze tutaj o profilaktycznej diecie eliminacyjnej, ktora sie
                wciska kobietom w Polsce.
                W wielu krajach europejckich nie ma czegos takiego jak
                profilaktyczna dieta eliminacyjna.
                W polsce tak.
                Wiele moich kolezanek z Polski snulo opowiesci strasznej tresci jak
                to nalezy sie najesc w ciazy, bo po porodzie to tylko sucha bulka
                zagryzana odtluszczonym kawalkiem indyka.
                To bzdura na resorach. Jq to powiedzialam francuskiemyu pediatrze,
                to sie smial mi w twarz.
                Matka wie zawsze najlepiej ale niekoniecznie w dobrym tego slowa
                znaczeniu. Jezeli matki daja chipsy dwulatkom (byly takie watki na
                innym forum) to chyba znaczenie wyrazu "najlepiej" swiadczy o ich
                niefrasobliwosci.
    • nglka Ja tak co kilka dni sobie marzę ;) 14.12.08, 01:01
      Gdy skończę karmić piersią, to zrobię sobie gin z redbullem (a co, niech będzie
      wyskokowo), zjem spaghetti z całą masą pomidorów, na deser sałatkę owocową i
      chleb z nutellą, potem orzeszki, pizzę i całą masę innych rzeczy, bo jestem na
      antyhistaminowej diecie i raczej na niej w dużej mierze pozostanę z uwagi na
      wysypkę u Młodej.

      A na koniec będę przez całą noc okupować łazienkę ;)
      • landri83 dieta! 14.12.08, 07:45
        Przejde na porzadna diete :) Bo choc przy karmieniu powoli waga spada, to mam jeszcze kilogramy sprzed ciazy... I wyglada na to, ze nie jestem typem osoby, z ktorej karmienie "wyciaga" cala nadwage.

        Karmie 4 miesiace i chce jeszcze dlugo.
        • anet24 Re: landri83 ja zrobię dokładnie tak jak ty:) 14.12.08, 09:28
          Karmię 3 miesiące i te 4 dodatkowe kilogramy jakoś już od 2 miesięcy
          nie chcą się zgubić:) Ćwiczę namiętnie brzuszki, katuję się na
          steperze, trzymam dietę (dla siebie, bo małej nic nie uczula).
          U mnie też sie nie sprawdza teoria, że karmienie odchudza:(
          A gdy już skończę karmić wyskoczę gdzieś z mężem na nocne ekscesy:)
          (niestety teraz to odpada bo nie potrafię ściągać pokarmu:( no i
          mała nie wie co to butla:)
    • bernimy Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 14.12.08, 09:39
      Gdy skończę karmić piersią (mam nadzieję, że jeszcze trochę to
      potrwa :-), karmimy się obecnie 14 miesiąc) to:
      - może w końcu będę przesypiać całe noce
      - w końcu napiję się uwielbianego czerwonego wina, obecnie tylko
      karmi, czego przed ciążą nienawidziłam.
      Niczego w diecie nie muszę ograniczać, a "surowizny" nie chcę jadać
      ale i bez karmienia za często nie jadałam.
      • marysia.piekos Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 14.12.08, 10:06
        - będę mogła spontanicznie pobiegać, poskakać bez zakładania dodatkowego
        sportowego biustonosza
        - będę mogła spać bez biustonosza
        - będę używać pachnących kremów do biustu - teraz nie chce mi się ich zmywać
        przed karmieniem
        - pójdę do kawiarni na kawę z mlekiem
        - zjem czekoladki wypatrzone w świątecznym folderze - trufle z nadzieniem
        kawowym i z nadzieniem orzechowym - a jak nie będą tak dobre jak sobie
        wyobrażam, to zakupię moje ulubione czekoladki
        - potem zjem mnóstwo śledzi po kaszubsku
        - a potem będzie mi niedobrze
    • skierka27 Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 14.12.08, 10:09
      No cóż...moje marzenie jest banalne.Zwykła bułka z krowim masłem i żółtym serkiem.O reszcie nie wspominam,bo już zapomniałam,jak to jest jeść normalnie.Bolą mnie jednak posty o tym,że ktoś się dziwi,że ktoś musi sobie tylu rzeczy odmawiać.Niestety...mając do wyboru karmienie,a jedzenie,wybieram karmienie.Dzieciątko moje jest alergikiem i zrobię to dla niego.A jak już skończymy się karmić,to się upiję do nieprzytymności.Co by uczcić to,że dałam rade:)
    • jakw Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 14.12.08, 11:29
      Chyba za bardzo się katujesz dietami. PO 3 miesiącach to wsuwałam
      kapuśniak, nie tylko pizzę. Po wprowadzeniu jedzenia łyżeczkowo-
      kubeczkowego bez problemu mogłam wyjść na dłużej.
    • tu_mama czekoladki... 14.12.08, 12:48
      czekoladki... ja też zjem!
      dostałam od męża po porodzie takie czerwone serce Wedla z
      czekoldkami i... jem oczami :-)
      więc siąde i zjem całe.. przy dobrej kawie.. mmmmm miodzio...
      • kasiaikido Re: czekoladki... 14.12.08, 13:06
        Najem się sera pleśniowego z suszonymi morelami (po pleśniaku dzidzia dostaje
        wysypki), pojadę z koleżankami na caaaały dzień do stajni (nie wyobrażam sobie
        wejścia na konia z biustem pełnym mleka, każdy podryg sprawia dyskomfort) i
        zostawię dziecko z mężem, z ulgą wyśpię się w SUCHEJ pościeli (tak, tak, mnie
        też zalewa co noc - nigdy tak często nie prałam pościeli, hehe) A na hamburgera
        do BurgerKinga pójdę jak tylko wyrwę się na dłużej z domu, tak żebym zdążyła
        pojechać i wrócić ;) (dzidzia ma 6 tygodni i na razie je co 1,5 godziny)
    • kejzi-mejzi Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 14.12.08, 13:02
      Najem się i upiję WÓDKĄ :)
      • midla Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 14.12.08, 14:19
        chyba muszę pocieszyć parę mam, które mają jeszcze malutkie dzieci -
        po kilku miesiącach laktacja się stabilizuje (u większości), i wtedy
        można i skakać, i biegać, i spać nago, i na brzuchu, i nic nie
        zalewa. Cierpliwości :)
        A co ja zrobię, jak przestanę karmić? Będę chyba smutna, ale też i
        dumna, że moja córka jest już taaka duża. I wypiję drugi kieliszek
        wina po tym pierwszym, którego sobie nigdy wieczorem nie żałuję. Bo
        od mocnych alkoholi to już się chyba odzwyczaiłam na dobre...
    • kinga_owca Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 14.12.08, 16:11
      skoro z humorem, to:
      - zjem wieeelkie lody z bitą śmietaną i popiję to gorącą czekoladą
      (teraz jestem na diecie bezmlecznej)
      - będę spać bez stanika (należę do tych, którym mimo ustabilizowanej
      laktacji jednak cieknie)
      - zajdę w kolejną ciążę (niestety z uwagi na moją historię karmienie
      w ciąży jest wykluczone)
      a to wszystko planuję za mniej więcej pół roku - rok ;-)
    • basiak36 Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 14.12.08, 17:59
      Doszlam do wniosku ze nic sie nie zmieni jak przestane karmic.
      Od poczatku odzywiam sie normalnie, (mialam chwilowa przerwe w jedzeniu
      czekolady ale dalo sie przezyc).
      Biegam, plywam, jak szlam na zakupy, zabieralam mala w chuscie ze soba. Teraz
      zakupy robie jak wychodze z pracy.
      A alkoholowo wyszalalam sie zanim zalozylam rodzine i upicie sie nie jest czyms
      na co czekam :) Lampke wina czy szampana zdarza mi sie wypic karmiac, wieczorem,
      kiedy wiem ze mala nie bedzie ssala przez kilka godzin.
      Staniki nosze na przemian zwykle (do pracy) i te do karmienia w domu, i kupilam
      sobie takie ze wygladem nie ujmuja niczego tym zwyklym.
      Na noce przespane nie licze bo wiem po starszym dziecku ze odstawienie od piersi
      nie rowna sie przespane noce.

      W sumie szkoda, bo moglabym na cos sobie czekac jak przestane karmic:))) Raczej
      bede zalowac tego ze na pewno bede musiala mniej jesc:))
    • nurfe Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 14.12.08, 18:17
      A ja pojadę na 2 tygodnie do SPA.

      No dobra - na tydzień...;-)
      W sumie to weekend mi wystarczy.
    • rybka789 Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 14.12.08, 23:04
      - pójde na całonocna imprezę z dziewczynami i z alkoholem do
      łódzkich klubów, i wróce taxi do domu a nie tak jak teraz - ja
      zawsze wracam
      - wezmę się za siebie i zrzuce co mi zostało jak w czasie karmienia
      nie zrzuce
      - chyba tyle...owszem weekend w spa tez by się przydał
      • londine Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 14.12.08, 23:43
        Weekend w SPA to możesz i teraz, byleby chłopa wziąć ze sobą do opieki nad
        dzieciem jak Tobie będą dogadzać :) My byliśmy w Spa z mężem, Malusia była
        zachwycona, pierwszy raz (7,5 mca) weszła do basenu, obejrzała sobie spa w
        chuście, przyklejona do mamuni a głowa mało się nie urwała bo MUSIAŁA wszystko
        zobaczyć :)
        A ja jak skończę karmić to... będę chyba jednak smutna, że coś się skończyło
        fajnego i już nigdy Misia nie będzie już tak pragnęła mamuni; przestanę spać w
        staniku ku uldze ogromnej mego mężczyzny (pomimo ustabilizowanej laktacji dalej
        ze mnie cieknie przy karmieniu a do tego bym chyba musiała zbierać biust z
        podłogi rano przy tych gabarytach) i zacznę żałować tego dużego biustu, który
        obecnie czasem mnie wkurza a o którym marzyłam przed ciążą :) Chyba jednak
        kobiecie nigdy nie dogodzisz ;)
        • nurfe Re: gdy skończe karmić piersią to.. wątek z humor 15.12.08, 09:31
          O nie, nie, nie...ja do tego SPA pojade sama, sama, SAMA.
          Z dala od wszystkich, będe spać do południa, snuć się z zabiegu na zabieg, LENIC!
          No bo co to za SPA jak Mała nas budzi przed 6 rano ;-)

          No i dlatego skróciłam do weekendu - przez 2 tyg uschłabym z tesknoty za moim
          mężem i córą ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja