Przestał jeść...

15.12.08, 21:08

Witam!!
Mój syn ma 4 m-sce. Masa urodzeniowa 3kg, spadkowa 2900. Mały
karmiony jest piersią, nie daję smoczka ani bulteki. Przybierał na
wadze super, żadnych problemów ze ssaniem piersi nie było. Mniej
wiecej od listopda syn odkrył swoję rączki i namietnie zacząl ssac
paluszki. Równolegle zacząl się problem z jedzeniem-żeby jadl
musialam go uspiac i w ten sposób karmic. Jakos daliśmy rade przez
miesiac i mały przybrał 400 gr (wiec duzy spadek przyrostu). Ale od
grudnia już tragedia-mały nawet na śpiocha possie pare sekund
krzyczy i pręzy się, troche lepiej jest w nocy ale tez szarpie i
płacze.Maluch w ogóle nie sygnalizuje że jest głodny, nawet po 7, 8
godzinnej przerwie nie chce jeść.W rezulatcie od grudnia przybrał
100 gram. Zaznaczam iż syn jest alergikiem-jestem ma diecie
eliminacyjnej i narazie jem tylko chleb i inydka. Na początku
grudnia robiłam mu wszystkie badania (krem, mocz, posiewy)-wszystko
ok, wyszedł rota wirus ale lekarz powiedział ze nic nie robimy bo
organizm syna sam daje sobie z nim rade. Może któs miał podobną
sytuację bo nie wiem co robić, a chciałabym karmić. Nie musze mówic
ze laktacja juz mi sie zmniejszyła...:(Za każdą radę z góy dziękuje
    • mamatosinka Re: Przestał jeść... 16.12.08, 00:34
      u nas synek odmawial jedzonka w chwili wyrzynania sie zabkow(dolne
      jedynki pojawily sie w 4 miesiacu).Trwalo to ponad dwa
      tygodnie,rowniez w ciagu dnia wolal swoje raczki od
      cysia.Nadrabialismy nocą,mały wisiał przy piersi niemal całą noc,ale
      dzięki temu nie bylo duzego spadku masy ciala.Bądź cierpliwa i
      sprawdz dziąsełka,a pokarm odciagaj zeby go nie stracic,gdy maluszek
      odmawia ssania.Nadrabiajcie w nocy,sama budz synka wtykajac mu
      cycusia,wiem ze to uciazliwe ale jedyne wyjscie w tym trudnym
      okresie.Mam nadzieje ze u Was rowniez problem zniknie z chwilą
      pojawienia się ząbka;) póki co zaopatrzcie się w zel dentinox-i
      smaruj malutkiemu dziaselka(nam tylko ten przynosil ulge).Moj synek
      teraz "czeka" na gorne jedynki i sytuacja sie powtarza ale ja juz
      wiem co robic:)ozdrawiam i zycze zeby problemem byly wlasnie zabki
      maluszka-ten problem likwiduje sie sam:)
      • mala609 Re: Przestał jeść... 16.12.08, 08:06
        Dziękuje za odpowiedż, ale u nas ta sytuacja zaczęła się na początku
        listopada i jest coraz gorzej. Od tygodnia mały w nocy je coraz
        gorzej i nie da rady wsadzić mu piersi. Wczoraj np moj syn raz na
        cały dzień possał pierś może ze 4 min. Tak być nie może wieć muszę
        zacząc dokarmiać:(((((
        • mamatosinka Re: Przestał jeść... 16.12.08, 09:35
          no to rzeczywiscie problem jest wiekszy:((ja na Twoim miejscu nie
          rezygnowalabym jednak z karmienia piersia,jak mi brako pokarmu to
          byłam zdruzgotana i probowałam wszystkiego(odciagałam choc nie
          leciala,pilam hektolitry herbatek mlekopednych).Kryzys trwał trzy
          dni.Trzymam za Was kciuki.
          • benia78 Re: Przestał jeść... 16.12.08, 11:21
            U mnie sytuacja podobna , mały ma 3,5 miesiaca a problem mamy od
            miesiąca. Wczesniej ładnie ssał i przybierał na wadze , potem zostal
            zaszczepiony i od tego samego dnia przestal jeść , myslelismy ze to
            reakcja po szczepieniu ale to zbyt długo trwa . Przez dwa tygodnie
            był karmiony zaraz po obudzeniu lub zaraz po zaśnieciu, potem było 3
            dni poprawy i znowu problem. Synek nie chce smoczka ani butelki od
            jakiegos czasu pcha łapki do buzi ale nie widac zeby dziasla były
            spuchniete. Tez nie sygnalizuje głodu . Wczesniej było tak , że jak
            był spiacy to do cyca i jadł i zasypiał, budził sie i tez czxasem
            jadł. Teraz jak nie chce cyca to mamy problem z usypianiem bo nie
            chce ani na rekach ani w wozku i czasem tak meczymi sie nawet z 1,5 -
            2 godziny az z tego marudzenia i płaczu pada ale tak mocno ze nawet
            juz nie mam mozliwościgo wtedy nakarmic. Wczesniej jeszcze troche go
            uspokajalismy na rekach i takiego na pół spiacego do cyca i wtedy
            glimał. Teraz juz zbuntował sie totalnie jakby miał na niego jakas
            alergie. Dzisiaj np zjadł tylko o 9 ze 2 minuty i to wszystko . W
            nocy jest ciut lepiej do 4-5 godziny jak zaczyna sie bardzo wiercic
            dostawiam go do cyca i cos tam glimie natomiast potem juz nie da sie
            przystwic i gdy sie przebudzi muszę usypiac go na rekach a wczesniej
            glimał cyca do rana. Kiedy w dzien go próbuje dostawic to odwraca
            sie w druga stronę . Próbowałam róznych pozycji i nie da rady go
            położyc na boku bo zaraz przewraca się na plecy i zaczyna się
            wkurzac na maksa. jak czasem chwyci cyca to nerwowo pociągnie parę
            razy i albo sie odwróci i krzyczy albo zachłyśnie z tych nerwów i po
            karmieniu.Dzisiaj to juz mam takiego doła że poporostu rycze jak
            bobr. tak bardzo chcialam karmić piersią a teraz boj,e się że przez
            to synek stał się bardzo nerwowy przy karmieniu i zasypianiu.
            Najbardziej nmęczy mnie to zasypianie bo strasznie przy tym płacze i
            czasem nie śpi 3-4 lub 5 godzin. A wczesniej nie spał godzine góra
            2,5, i zasypianie przychodzilo mu łatwiej. Inne dzieciaki
            uspokajaj,ą się przy cyu a ten wręcz dostaje histerii na jego widok.
            Czy w tej sytuacji powinnam zacząć przestawiać na butelkę skoro nie
            lubi mojego cycka? Bardzo bym nie chciala bo synek ma podejrzenie
            skazy białkowej i boję się że w tej sytuacji nie tknie hydrolizatu ,
            podobnie bylo z córką w wieku 3 miesięcy przeszlismy na butelkę i
            bebilon pepti, mała do dzisiaj jest mega niejadkiem.
            Dziewczyny i Pani Moniko proszę o każdą radę
            Dodam że przez ten ostatni miesiąc synek przybrał 900g ale jakoś do
            tej pory udawalo mi się go podstepami nakarmić . No i jak jest
            najedzony to ma lepszy humor . Tylko że nawiększzy problem zaczął
            się dopiero od paru dni więc nie wiem jak teraz będzie z tą jego wagą

            Dziewczyny i Pani Moniko proszę o każdą radę


            www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fd61f708d3434a0c.html
            • mala609 Re: Przestał jeść... 16.12.08, 14:45
              Benia u mnie dokładnie tak samo jak u Ciebie (niestety). Też
              ryczałam wczoraj cały dzień. Byłam dzisaj zważyc małego i schudł 200
              gram. U nas skaza białkowa niestety jest, narazie spróbuje jeszcze
              pokarmić, ale na siłe nie dam rady.Dużo cierpliwości życze Tobie i
              sobie-pozdrawiam
              • himbi Re: Przestał jeść... 16.12.08, 15:13
                Jesli dzieci maja stwierdzona skaze bialkowa i w ten sposob reaguja
                podczas karmien, a wlasciwie juz podczas prob karmien mozna zaczac
                podejrzewac alergie na laktoze w ogole. W tych przypadkach nawet
                pokarm mamy nie jest najlepszy dla malucha, niestety. Warto to
                omowic z neonatologiem, alergologiem i zaczac stosowac karmienie
                odpowiednia mieszanka.
                • benia78 Do Pani Moniki 18.12.08, 11:02
                  Pani Moniko , czy mogłaby się Pani ustosunkować do wypowiedzi himbi
                  odnośnie ninetolerancji laktozy. Dodam że mój synek robi luźne kupki
                  przy których się trochę męczy, a od tygodnia często budzi się w
                  nocy, nawet co godzinę, glimnie trochę i idzie spac a najchetniej to
                  by spaŁ z cycem w buzi ale tylko do ok 5 bo potem już cyca nie chce.
                  Od ok tygodnia mam też straszny problem z usypianiem synka w dzień i
                  wieczorem, tzn zawsze usypiał przy cycu na leżąco, ale odkąd
                  przestał chcieć jeść za chiny nie mogę go uspić próbowalam
                  wszystkiego (oprócz smoczka oczywiście) i jest tak że trwa to dobrą
                  godzinę albo i dłużej są kombinacje na rękach, w wózku , próba
                  dostawienia do cyca w różnych pozycjach , mały się dziera aż w końcu
                  zmęczony pada, i tak jest za każdym razem. Brzuszek ma miękki gazy
                  oddaje regulanie.
                  Czy faktycznie mój pokarm nie jest dla niego dobry?
                  Myślałam że może to skok rozwojowy, młody kończy dzisiaj 15 tyg, ale
                  teraz to już niewiem co myśleć. Dzisiaj kolejne szczepienie a ja już
                  sie boję bo wszystkie problemy zaczeły się od poprzedniego.
                  • monika_staszewska Re: Do Pani Moniki 09.02.09, 20:40
                    Niestety, wcale nierzadko zdarza się, że szczepienie uruchamia w dziecku reakcje
                    alergiczne, przy czym pierwszym podejrzanym może być białko jaja kurzego (ale
                    nie musi). Może być i tak, że wzmożony wysiłek, jaki musiał wykonać układ
                    immunologiczny w ramach reakcji poszczepiennej poskutkował ujawnieniem się
                    alergii na jakiś składnik Pani diety.
                    W kwestii laktozy – problem z nadmiarem zjadanej laktozy dotyczy dzieci, które
                    jedzą przez całą dobę metodą 2 minuty ssania, 2 minuty spania (na okrągło).
                    Natomiast pierwotnej nietolerancji laktozy w ogóle nie musimy brać pod uwagę, bo
                    przy takiej dziecko jest po prostu nieodżywione. Karmienie piersią przez kilka
                    tygodni jest w ogóle nierealne. Spokojnie :).
                    pozdrawiam :)
                    monika staszewska
            • pierwsza-ciaza Re: Przestał jeść... 23.12.08, 19:37
              WItam!
              Mam ten sam problem! Mój syn kończy dziś 14 tygodni. Zacząło się 2 dni po szczepieniu szcepionką 6w1. Dziecko jest głodne ale nie chce jeść. Wcześniej bił rekordy przybierania na wadze, pięknie ssał. Po szczepieniu- a było to już ponad miesiąc temu nie chciał jeść i musiałam go sama prystawiać by jadł. Jakby stracił apetyt. Kilka dni to normalne ale zostało tak do dziś. Płace z głodu i nie chce jeść. W końcu przysysa się, ale to nie to samo co wcześniej. Ładnie je w nocy i tylko to nas ratuje. Na pewno nie ząbkuje.
              Pani Moniko proszę o odpowiedz - czy winna może być ta super nowoczesna szczepionka? Mam niedługo kolejny termin i mam poważne wątpliwości..
              • wiola_wd Re: Przestał jeść... 25.12.08, 04:11
                ja nie Pani Monika ale w kwestii szczepionek mogę Ci napisać jak było u nas.
                Córka urodziła się z wagą 2790g, do pierwszego szczepienia (6 tygodni) przybrała
                ponad 1,5kg, po szczepieniu (6w1) była trochę marudna i minimalnie straciła
                apetyt ale jednocześnie dostała lekki katar i myślałam, że to od tego. Apetyt
                wrócił, wydawało się, że wszystko jest dobrze, tylko kolki były silniejsze.
                Kolejne szczepienie po następnych 6 tygodniach - przez ten czas przybrała 800g.
                Apetyt nadal dobry, zrobiło się gorące lato, mała ssała krócej, żeby się napić
                ale wcale nie chciała częściej.
                Po kolejnych 7 tygodniach (córka miała 4,5 miesiąca) kolejne szczepienie i waga
                o 800g wyższa - znowu trochę za mało ale lekarka twierdziła, że to przez upały i
                nadrobi.
                Apetyt nadal super, zaczęła przesypiać nocki, w dzień ssała co 1,5 -2 godziny
                ale waga na pól roczku pokazała tylko o 300g więcej (przez kolejne 6 tygodni).
                Zaczęłam wprowadzać nowości, jadła chętnie i sporo, popijała piersią, również w
                nocy ssała 1-2 razy. Wyglądało to wszystko pięknie tyle, że waga praktycznie
                stała w miejscu. Na roczek była o niecały kilogram wyższa od tej na pól roku.
                Zaczęło się szukanie przyczyny, podejrzewano, że może to celiakia (córka
                zareagowała alergicznie na pszenicę, jajko i jabłko) po odstawieniu alergenów
                nie było żadnej poprawy, waga stała w miejscu a córeczka jadła ilości ogromne.
                Nie miała biegunek, raczej zaparcia.
                Później zaczęto podejrzewać, że może to zaburzenia wchłaniania (niektórzy
                sugerowali, że celowo głodzę dziecko !!!) tylko nie było wiadomo, co je powoduje.
                Po kolejnym pół roku trafiliśmy do pediatry (nowego, przeprowadziliśmy się) i
                tam padła właśnie sugestia, że to prawdopodobnie od szczepień.
                Jelita zostały uszkodzone konserwantami i metalami ze szczepionek a słaby
                organizm nie potrafił się przed tym obronić. Jelita przestały wchłaniać
                potrzebne substancje, podobno tylko dzięki temu, że córka była i jest cały czas
                na piersi jakoś przetrwała bo mleko wchłaniało się nieźle. Cały organizm miała
                zagrzybiony (candida) i miała też pasożyty. Dostała dietę, leki i usłyszeliśmy,
                że oczyszczenie organizmu z toksyn i powrót do formy może potrwać nawet 2 lata.
                Córka miała wtedy 20 miesięcy i ważyła 7,5kg, była słaba, bała się samodzielnie
                chodzić, tylko za rękę, była alergiczką prawie na wszystko, intelektualnie
                jednak była ponad wiek.
                Minął równy rok od tamtej diagnozy i początku leczenia i od kilku miesięcy córka
                przybiera powolutku na wadze, rośnie i jest radosną dziewczynką. Jest nadal
                drobniutka i chudziutka ale już nie tak przeraźliwie jak rok temu. Teraz
                przybiera 150-200g na miesiąc, morfologia całkiem niezła (co ciekawe zawsze była
                dość dobra) i widzę, że powoli dochodzi do siebie. Mijają alergie (po kolei
                uczulało ją wszystko, warzywa, owoce, teraz zostało jeszcze tylko jabłko,
                pszenica i jajko, czyli to co na początku. Jeszcze tylko pozostał jej
                nieproporcjonalnie duży brzuszek (rozepchnięty jedzeniem i zaburzeniami
                trawienia, gazami, wzdęciami itp) ale mam nadzieję, że powoli i to wróci do normy.
                Za 3 miesiące córka skończy 3 latka i mam nadzieję, że osiągnie wagę 9,5kg (to
                będzie 2 kg przyrostu w ciągu roku), ubranka nosi w rozm. 80- 86 (jak roczne
                dziecko), majtki i nocnik na taką małą pupę ciężko kupić :)
                Przez ten cały czas, od ostatniego szczepienia w wieku 4,5 miesiąca, córka nie
                była niczym szczepiona, na początku to ja sama odwlekałam szczepienia (coś mi
                podpowiadało, że nie będą dobre dla niej), później dostaliśmy odroczenie od
                wszelkich szczepień do ukończenia 3 r.ż. ze względu na prowadzone leczenie i
                możliwe groźne powikłania.
                Co dalej ma zdecydować lekarz, być może jeszcze o kilka miesięcy odwleczemy
                szczepienia, żeby organizm zupełnie wrócił do formy.

                Trochę się rozpisałam, przepraszam.
                Wiem, że nasza historia jest dość ekstremalna i prawdopodobnie niewiele jest
                takich przypadków (chodzi mi o tą niską wagę mimo jedzenia ogromnych ilości,
                powikłań po szczepieniach w postaci zaburzeń wchłaniania jest niestety sporo)
                ale chciałam to napisać, żeby osoby zainteresowane tematem miały jakiś
                drogowskaz, gdyby coś podobnego zaczęło się dziać.

                Jeśli uważasz, że dziecko po szczepieniu ma problemy z apetytem to przesuń
                kolejne szczepienie chociaż o kilka tygodni, niech maluch wróci do formy a ty
                spróbuj znaleźć przez ten czas powód tych kłopotów z jedzeniem. Wg. mnie to twój
                synek też silnie zareagował na szczepienie właśnie przewodem pokarmowym - może
                jedzenie powoduje u niego jakiś dyskomfort, wywołuje reakcję alergiczną i przez
                to nie chce jeść. W nocy ssie bo to jest trochę poza jego świadomością, śpi i je
                a w dzień myśli, kojarzy i przez to być może mniej ssie.

                Powodzenia,
                Wiola
                • mruwa9 Re: Przestał jeść... 25.12.08, 09:00
                  a powiedz, w jaki sposob dziecko mialo wykluczona celiakie? Mialo
                  biopsje jelita? Oznaczane przeciwciala?
                  • wiola_wd Re: Przestał jeść... 26.12.08, 03:12
                    miała oznaczane przeciwciała, biopsję proponowała niestety niedouczona pani
                    alergolog (twierdziła, że owies to nie gluten!) ale nie zgodziłam się,
                    szczególnie, że mała reagowała na pszenicę wysypką, na żyto i jęczmień lekką
                    biegunką a na owies wcale nie reagowała - jadła i było dobrze - a przy celiakii
                    nie występują wysypki alergiczne przechodzące po podaniu Fenistilu lub Zyrtecu,
                    kupy są wielkie i tłuste (w wiekszości przypadków).
                    Jako alergiczce gluten wprowadzałam pod koniec 12 m-ca życia a waga stanęła pół
                    roku wcześniej, więc nie był to powód jej problemów.
                    Poza tym ta alergolog chciała robić biopsję w momencie kiedy dziecko było od 3
                    miesięcy na diecie bezglutenowej, (nadal chude i wszystko było bez zmian, żadnej
                    poprawy) czyli badanie nic by nie wykazało - nie douczona ewidentnie i z
                    zaskakującą lekkością stwierdziła : przecież to nie problem, posiedzicie sobie z
                    córeczką z tydzień albo dwa w szpitalu, porobią jej badania, a ta biopsja to pod
                    całkowitą narkozą więc dziecko przejdzie wszystko bezstresowo, może na
                    przepustki was będą wypuszczać do domku - i to z uśmiechem na ustach.

                    W testach alergicznych wychodzi jej tylko pszenica z glutenowych, gluten jako
                    taki nie wychodzi, ale na razie mam nie podawać innego glutenu, żeby jeszcze
                    trochę zregenerować organizm bo gluten jako białko jest dość ciężkostrawny a
                    póki widać duże efekty w leczeniu i obecna dieta małej służy mamy ją kontynuować
                    jeszcze kilka miesięcy, gluten zaczniemy wprowadzać powoli za jakieś 2-3 miesiące.
                    Reakcja na pszenicę chyba się zmniejsza bo na początku wysypkę powodowało
                    zjedzenie kilku ziarenek kus-kusu (resztę wypluwała) lub kęsa bułki a wczoraj
                    zjadła kawałek opłatka (bez mojej wiedzy, dziadek dał) i nie ma wysypki ani
                    żadnych bólów brzucha, apetyt jej dopisuje.
                • dita74 Re: Przestał jeść... 08.02.09, 15:25
                  Witam
                  Ja sie zgodze ,ze te szczepionki maja wplyw .U nas bylo podobnie .Dzien po
                  szczepieniu ja malego do piersi a on ryk taki ze szok.Ja w akcie desperacji
                  odciagalam pokarm i karmilam malego lyzeczka....Karmilam i plakalam . Nie moglam
                  zniesc mysli ze po tylu godzinach on musi byc glodny ale z jakis powodow nie
                  moze jesc z piersi?Pozniej odciagalam pokarm i podawalam butelka bo na dluzsza
                  mete po ladnych pare razy trzeba bylo karmic a doba ma tylko 24 godz.Dziwi mnie
                  tylko to ze lekarze chetnie zachwalaja te szczepionke .PO co kloc 3razy jak
                  mozna raz ..cena tez jest fajna ,ale czego nie robi sie dla dziecka. I czy
                  jakbym zaszczepila ta ''stara ''szczepionka czy bylo by to samo?? Nastepna
                  szczepionka jak maly bedzie mial roczek ale ja sie boje bo niewiem czy
                  szczepic??????Sytuacja jest tak ze maly teraz ma 10 miesiecy jest starszy od
                  twojego malego ale wlasnie cyrki zaczely sie tak ja u ciebie .My jestesmy na
                  etapie rozszerzania diety i tez to roznie wyglada.zycze powodzenia
    • grudzien2007 Re: Przestał jeść... 18.12.08, 21:41
      Miałam IDENTYCZNY problem. Trwało to miesiącami, niestety nie
      wytrzymałam psychicznie, przez to ciągłe kryzys laktacyjne -
      zaczełam tylko ściągac pokarm i trwam w tym juz 10 miesiąc.
      • nobliwa Re: Przestał jeść... 06.02.09, 16:04
        U nas pojawił się podobny problem. Synek ma 4 miesiące i od kilku dni je w dzień co 6h i zjada mniej niż zwykle tzn około 80 ml (czasem karmię odciągniętym pokarmem, więc wiem ile dokładnie zjada). Pediatra wykluczyła ząbkowanie, a ja nadal nie wiem co się dzieje. W nocy budzi się na cyca co 3h. Czy któraś z mam miała podobną sytuację lub umie wyjaśnić co się dzieje?
        • joaska-22 Re: Przestał jeść... 06.02.09, 17:00
          Jest nas więcej ztakim problemem .Ja już prawie miesiąc się tak
          męczeę-jemy tylkoo na spaniu i to nie zawsze.Piszę o tym w
          wątkach;Do mam 3,4-miesięcznych niejadków i w wątku=A mnie się chyba
          nie uda.Zaglądni tam.Niestety nie wiemy co się dzieje ztymi dziećmi,
          ze nie chcą jesć. To prawie wyglada jak jakaś epidemia
    • joaska-22 Re: Przestał jeść... 08.02.09, 16:20
      co to za szczepionka 6w1?
      • benia78 Re: Przestał jeść... 08.02.09, 17:47
        A my w czwartek zaszczepiliśmy trzecią dawką 6w1 i na rota. I jest
        masakra. Z tym że my podejrzewamy szczepionkę na rota o to że nasz
        synek nie chce cyca. Bo zaczelo się od 1 dawki. W przychodni
        pielęgniarka mówila że czesto zdarzaja sie po szczepieniu braki
        apetytu u dzieci z tym że one mijaja , Niestety u nas nie mijają i
        trwa to już 2,5 miesiąca.I z każdą dawką ta niechęć się pogłębia. A
        najgorsze jest że synek coraz mniej śpi i nie ma kiedy podać mu tego
        cyca. A nawet jak weźmie na spiocha to pociągnie parę razy i śpi.
        Czasem jak leżymy na łóżku to wyciągam cyca i pozwalam mu się
        dostawiać kiedy ma na to ochote nawet jeśli za każdym dostawieniem
        pociągnie tylko raz . Dość że tyle kasiory wydaliśmy na te
        szczepionki to teraz dziecko się męczy., czasem jest tak że
        strasznie marudzi jakby byl głodny ale za chiny nie chce się
        dostawić jak już po wielu próbach uda mu się trochę podjeść to od
        razu ma humor lepszy. Serce mi się kraje że nie moge nakarmić
        wlasnego dziecka, chciałam odciągać pokarm ale nie udaje mi się tyle
        odciagnać aby mały się najadł a po drugie w domu mam jeszcze
        trzylatke a mlody jest tak absorującym dzieckiem że czasem nawet 5
        minut nie chce poleżeć. A Krzyś jest alergikiem i proba podania mu
        90ml mojego mleka zmieszanego z 30 ml bebilonu pepti sie nie udała,
        mały pluje na odleglość a jak raz odciągłam tylko swoje mleko to
        wypil wszystko jednym duszkiem. Wiec narazie karmię bo nie mam
        innego wyjscia.
    • ewka027 Re: Przestał jeść... 09.02.09, 09:00
      Podpisuje sie pod problemem,to link do mojej historii
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=87942558&a=87942558

      Co przeszlam to tylko ja wiem,dzis niestety karmie synka tylko
      wieczorem i jest mi z tym bardzo zle:(
      • ewka027 Link raz jeszcze... 09.02.09, 09:04
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=87942558&a=87942558
Pełna wersja