mala609
15.12.08, 21:08
Witam!!
Mój syn ma 4 m-sce. Masa urodzeniowa 3kg, spadkowa 2900. Mały
karmiony jest piersią, nie daję smoczka ani bulteki. Przybierał na
wadze super, żadnych problemów ze ssaniem piersi nie było. Mniej
wiecej od listopda syn odkrył swoję rączki i namietnie zacząl ssac
paluszki. Równolegle zacząl się problem z jedzeniem-żeby jadl
musialam go uspiac i w ten sposób karmic. Jakos daliśmy rade przez
miesiac i mały przybrał 400 gr (wiec duzy spadek przyrostu). Ale od
grudnia już tragedia-mały nawet na śpiocha possie pare sekund
krzyczy i pręzy się, troche lepiej jest w nocy ale tez szarpie i
płacze.Maluch w ogóle nie sygnalizuje że jest głodny, nawet po 7, 8
godzinnej przerwie nie chce jeść.W rezulatcie od grudnia przybrał
100 gram. Zaznaczam iż syn jest alergikiem-jestem ma diecie
eliminacyjnej i narazie jem tylko chleb i inydka. Na początku
grudnia robiłam mu wszystkie badania (krem, mocz, posiewy)-wszystko
ok, wyszedł rota wirus ale lekarz powiedział ze nic nie robimy bo
organizm syna sam daje sobie z nim rade. Może któs miał podobną
sytuację bo nie wiem co robić, a chciałabym karmić. Nie musze mówic
ze laktacja juz mi sie zmniejszyła...:(Za każdą radę z góy dziękuje