problem z przybieraniem na wadze - skończone 4 tyg

    • ani-a9 4 m-ce Kuby-6650g - szarpanie przy piersi-prob 04.04.09, 22:56
      Witam,
      mija 3 m-ce odkąd założyłam ten wątek - dziś mój synek waży 3 kg więcej (ok 6650g), przybiera ok kg na m-c, jest dobrze:)

      Ale mamy nowy problem-mój czteromiesięczniak strasznie szarpie się przy karmieniu od jakiegoś czasu-najpierw jeśli karmiłam przy kimś, rozmawiałam to wtedy było to szarpanie, zaś jadł normalnie w ciszy-to tak robilam-osobny pokój, zadnego tv, spokój i było dobrze.

      Natomiast od tygodnia karmienie wygląda koszmarnie-mały się szarpie prawie przy każdym jedzeniu-je 3 minuty i płacz jakby go ze skóry obdzierali. Czasem mam wrażenie ze ma alergię na "cycusia".. :/ przykre to. I tak sie zastanawiam czy to się ułoży, czy juz tak zostanie..
      Strasznie ciezko też teraz usypiać Kubę, bo usypia przy karmieniu,a teraz to jest wręcz walka..
      No i znów myśle o przyrostach małego, ze przez to jedzenie po 3 minuty znów będziemy mieli jakimś z tym problem.

      Poradźcie coś na to szarpanie;)
      aha, maly w dzień za mało je, bo w nocy czuje, że nadrabia-jak się budził 2 razy, tak teraz 3-4-je spokojnie w nocy ok 10 min.

      A jeszcze tak niedawno jak się przyssał to potrafił jeść po 40 min;) .. jak to się szybko zmieniło..

      pozdrawiam, Ania
      • rapanuja Re: 4 m-ce Kuby-6650g - szarpanie przy piersi-pro 05.04.09, 20:14
        Anulka,ja tak też mam z Małgosią..miałam już 2 razy takie
        kilkudniowe szarpania i jakoś przechodziło samo.Czasem jak było jej
        za ciepło,po wizycie obcych osób,przy bólu brzuszka-czasem też
        pojawia się przy np.bólu uszek..ale chyba zauważyłabyś gdyby mały
        był chory.Małgonia od 3 dni jest nie do wytrzymania,marudzi,wpycha
        piąstki do buzi "po łokcie",ślini się,mało śpi,budzi co
        chwilkę,nawet na podwórku źle śpi no i szarpie cyca.Zaczęłam się
        zastanawiać czy to nie zęby????chociaż starsi mieli po pół roczku
        dopiero jak ząbkowali...sama już nie wiem.
        Ania jakoś to przetrzymamy:)
      • monika_staszewska Re: 4 m-ce Kuby-6650g - szarpanie przy piersi-pro 08.04.09, 17:32
        Tak sobie myślę, ze Kuba wszedł po prostu w etap fascynacji światem -
        woli go oglądać niż marnować czas na długie ssanie. Zjada i chce
        zmykać. To zupełnie normalne. Oczywiście pierwszą pomocą jest
        karmienie w zaciemnionym pomieszczeniu, a drugą.... pozwolenie na
        takie krótkie ssanie i jak tylko widać, że zjadł najlepiej by było
        zaproponować mu oglądanie, rozmowę. Płacz szarpanie jest po prostu
        jego metodą powiedzenia: dziękuje mamo, już się najadłem :)
        pozdrawiam serdecznie :)
        monika staszewska
        • ani-a9 Re: 4 m-ce Kuby-6650g - szarpanie przy piersi-pro 09.04.09, 09:20
          To chyba rzeczywiście jest tak ze małego wszystko rozprasza, na szczęście
          ostatnio je już troszkę lepiej z karmieniem (minął 17 tydzień "z piorunem" ;)
          )-choć sa karmienia z szarpaniem, ale mniej na szczęście. :) Ale rzeczywiście
          karmienia trwają krótko z reguły.
          Kuba przybrał przez ostatni tydzień ok 130g. Zwolnił już z przybieraniem, ale w
          końcu już zaczął 5 m-c, to chyba te przyrosty mogą już takie być-na koniec 18
          tyg. waży 6750g.

          No i od 2-3 tyg więcej ulewa, ale łączę to z tym ze jest bardzo ale to bardzo
          ruchliwy-ale jednak czasem mam wrażenie ze nie dosyć ze duzo nie zje to wszystko
          uleje..:/

          Od 3 dni dostaje tez po kilka łyżeczek marchewki-choć chciałabym karmić tylko
          piersią do końca 6 m-cy to muszę go nauczyć jeść w zw. z powrotem do pracy.. No
          nic, zobaczymy jak to dalej będzie z tym moim smykiem;) pozdrawiam i wszystkim
          dziękuje za wsparcie :)

          pa. Pani Moniko Kuba świat ogląda na okrągło;) bo to bardzo ciekawskie,
          żywe-żywiołowe dziecko:)
    • dudu-gosia Re: problem z przybieraniem na wadze 07.04.09, 10:16
      moja Kinia w miesiac przybrała zaledwie 200 g
      połozna stwierdziła, że ja głodzę i żeby nie bylo nieszczęscia mam swój pokarm
      nic nie warty zastapić butelką
      przeczytałam cały wątek i jestem podbudowana
      chociaz zastanawiam się czy dla nas pierś to na prawdę nie zabojstwo...bo w
      koncu dzieciątko chudzinka jest
      • orinoko130 ani_a, rapanuja 07.04.09, 15:00
        u mojego synka szarpactwo nasilało się bardzo właśnie w okresie ząbkowania
        (pierwsze dwa ząbki pojawiły się dokładnie po ukończeniu 4 miesiąca), spróbujcie
        smarować żelem, albo kostką lodu, może pomoże. Teraz synuś ma 6 miesięcy,
        szarpactwo na razie ustało ale za to są ciągłe przerwy przy karmieniu na
        uśmieszki i gaworzenie :))
      • rapanuja Re: problem z przybieraniem na wadze 08.04.09, 17:27
        Gosiu..nie daj się karm,karm,karm-sciagaj pokarm podawaj po każdym
        cycu-ja też wątpiłam na początku,cierpiałam,płakałam..ale dałam
        radę -z resztą ania też...Ty tez mozesz tylko trzeba chcieć karmić i
        trochę powalczyć.
      • monika_staszewska Re: problem z przybieraniem na wadze 08.04.09, 17:32
        Pierś zabójstwem raczej jednak nie bywa :) Niewątpliwie Kinga
        przybrała na wadze za mało, jeśli ma mniej niż sześć miesięcy. Ale
        podstawowym działaniem w takiej sytuacji jest zdecydowane
        zwiększenie ilości karmień w ciągu doby, co już pewnie Pani w tym
        wątku przeczytała. Gdyby po tygodniu nie było poprawy przyrostów
        proszę może złapać mnie telefonicznie w czasie dyżury w redakcji -
        postaram się pomóc.
        pozdrawiam :)
        monika staszewska
    • mrrraaau Re: problem z przybieraniem na wadze - skończone 15.04.09, 21:00
      Witam wszystkie forumowiczki serdecznie,

      Jestem tu po raz pierwszy realnie, choć opiniami z forum wspomagam
      się już od czasu zajścia w ciążę. Mam oczywiście pytanie dotyczące
      przybierania na wadze: mój synek jutro kończy 3 tygodnie, urodził
      się z wagą 3700, przy wypisie ze szpitala, 29 marca, w czwartej
      dobie, ważył 3420. Tydzień temu w środę była u mnie połozna i go
      wazyła, miał 3600, a wczoraj 3780. Pierwszy przyrost dość marny, ale
      teraz w ciazgu 6ciu dni przybrał 180g. Czy to wystarczająco? Moja
      Pani Pediatra cieszy sie i mówi, że to bardzo dobrze i żebym dalej
      karmiła piersią. Dodam, że jest to coś na czym mi najbardziej
      zależy, żeby mały był tylko na piersi. Mleka mam pod dostatkiem,
      mały je różnie, czasem co dwie godziny, czasem co trzy przez
      godzinę :-), albo je trzy razy pod rząd małe porcje. Proszę o
      komentarz co do tej sytuacji. Z góry wszystkim dziękuję za
      zainteresowanie.
      • ani-a9 Re: problem z przybieraniem na wadze - skończone 16.04.09, 08:33
        Witam mrrraaau :) gratuluję Synka!:)
        przyrost 180g w 6 dni to super wynik:) zresztą sama pediatra Ci to powiedziała
        :) karm maluszka bo to naprawdę super sprawa:)pozdrawiam serdecznie!
        • mrrraaau Re: problem z przybieraniem na wadze - skończone 16.04.09, 09:55
          Dziekuję bardzo :-). Czekałam na niego kilka lat... Tutaj się
          naczytałam o przyrostach rzędu 300 gram tygodniowo, ale z tego co
          wywnioskowałam, chodzi o dzieci butelkowe, lub takie, które sa nieco
          starsze i mają problem z osiągnięciem wagi urodzeniowej. Zobaczymy
          co będzie we wtorek, bo kolejne ważenie. mały jest ogólnie długi i
          szczupły, jak rodzice :-). Pozdrawiam wszystkie mamusie obecne i
          przyszłe :-).
          • katksit Re: problem z przybieraniem na wadze - skończone 16.04.09, 11:47
            Witam
            przeczytałam całe forum i pocieszyłam się czytając wasze wypowiedzi. Ja wlasnie
            zaczynam walke z waga mojego synka. W sobotę maluch skończy 3 tygodnie i spadł
            na wadze. Waga urodzeniowa 3750, waga w dniu wypisu ze szpitala 3660 a waga na
            dzien 15.04 niestety 3370. wizyta kontrolna w szpitalu nas załamała. maly mial
            robione badania - wyniki dobre, wszystko ok ale jednak n ie przybiera na wadze.
            lekarka zalecila karmienie na zadanie plus co 3 godziny cycus z wybudzaniem w
            nocy a co drugie karmienie 80 ml odciagnietego pokarmu. niestety metoda nie do
            konca dziala u malucha bo 80 to chyba za duzo , strasznie ulewa i wymiotuje.
            postanowilam ze bede mu dawala po 40 pluc cycuś przy kazdym karmieniu. zobaczymy
            na ile sie sprawdzi. jutro kontrolne wazenie w szpitalu. mam nadzieje ze
            przybral choc parę dkg:-( jestem załamana.
            • rapanuja Re: problem z przybieraniem na wadze - skończone 16.04.09, 22:25
              Kochana!!!
              Nie załamuj się-przeczytałaś całą historię to wiesz jak było u mnie
              moja mała spadła też o 300g w trzecim tygodniu zycia i też wtedy
              bardzo się załamałam.Być może te 80 ml n araz to po prostu za dużo
              dla niego ,mi lekarka kazała podawać 50ml po każdym karmioeniu
              piersia i mała też nie od razu wypijała wszystko,z czasem bedzie
              lepiej -mały musi załapać, i bedzie pił coraz więcej.Ważne jest żeby
              najpierwe był cycus a dopiero potem odciagniete.Początki są trudne
              ale warto i można.Powodzenia.
      • rapanuja Re: problem z przybieraniem na wadze - skończone 16.04.09, 22:28
        Przyrosty dobowe wahają się między 20-50 gram dziennie-180 gram w 6
        dni daje Ci 30 gram dziennie czyli jest ok-nie ma się czym martwić.
        Oby tak dalej:)

        P.S.Pozdrowienia serdeczne dla Ani i Kubusia:)
        • katksit do rapanuja :-) 17.04.09, 10:34
          mam pytanko: czy Ty karmiłaś swoją dzidzię co 3 godziny i wybudzałaś w nocy? ja
          karmie co 3 godz ale jak maly chce to dostaje cysia pomiedzy karmieniami ale
          jest problem w nocy, ciezko go wybudzic , a jak sie uda t nie chce jesc albo
          possie tylko cycusia i zasypia. wczesniej zannim tracil wage spal w nocy od 21
          nawet do 1 czy 2 w nocy a potem pieknie jadl jak sie obudzil. Jedna położna
          mowila zeby sobie spal ze jak bedzie glodny to sie obudzi a inna kazala go teraz
          budzic co 3 godz. dzisiejsza noc byla koszmarem dla mnie i dla malego. sama nie
          wiem co robic:-(
          • rapanuja Re: do rapanuja :-) 17.04.09, 11:42
            Powiem ci że u mnie wybudzanie nie zdawało egzaminu,mała przesypiała
            sobie 6 godzin w nocy i nie było siły żeby ją wtedy nakarmić-co ja
            nie kombinowałam-tym bardziej że i moja położna i dziewczyny z forum
            radziły żeby wybudzać i karmić co 2 godziny.Nie dało się karmić w
            nocy.W końcu pediatra mi powiedziała żebym dała spokój z wybudzaniem-
            że skoro śpi,to ma tak być.Ale reszta karmień dziennych
            (od 6 rano do 24)była co 2,5-3 godziny i po każdym dokarmiałam
            odciągniętym mlekiem po 50 ml-jeżeli nie uda ci się tyle ściągnąć na
            raz to też nie tyragedia mi czasami dawało się tylko 30ml.Acha i
            ściągnij sobie wieczorkiem jak mały już ci podzie spać żebyś miała
            jak się obudzi rano-mleczko może stać w temp.pokojowej do 12 godzin.
            • katksit Re: do rapanuja :-) 17.04.09, 15:52
              dzieki, podbudowalaś mnie. Ja dzisiaj jeszcze sprobuje małego wybudzać ale jak
              nie bedzie efektu to pozwole mu spać:-) dziś się ważyliśmy i okazuje sie ze od
              15 kwietnie maluszek przytył o 90 g i teraz juz jestem pełna nadziei że szybko
              nagonimy stracona wagę. Pozdrawiamy i dziekujemy:-)
              • rapanuja Re: do rapanuja :-) 17.04.09, 18:32
                no to pięknie ci przybrał...oby tak dalej..powodzenia życzę:)
              • ani-a9 Re: do rapanuja :-) 18.04.09, 18:24
                katksit napisała:

                > dziś się ważyliśmy i okazuje sie ze od
                > 15 kwietnie maluszek przytył o 90 g i teraz juz jestem pełna nadziei że szybko
                > nagonimy stracona wagę. Pozdrawiamy i dziekujemy:-)

                Ja też za Was mocno trzymam kciuki!! na pewno szybko nadgonicie wagę:) trzymaj
                się dzielnie:) pozdrawiam
                • katksit Re: do rapanuja :-) 19.04.09, 12:46
                  Dziękuje bardzo za wsparcie:-) jutro idziemy do przychodni sprawdzic czy Antos
                  przybrał na wadze. mam nadzieję że tak:-) pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego
                  • katksit udąło się:-) 20.04.09, 13:33
                    chcę się podzielić z Wami swoją radością, Moj maluszek waży już 3650 czyli tylko
                    5 g mniej niz przy wyjsciu ze szpitala. teraz to już mam nadzieję z górki
                    pójdzie nam przyrost wagi:-) życzę wam wszystkiego dobrego:-)bardzo pomógł mi
                    ten wątek, dziękuję Wam:-)
                    • rapanuja Re: udąło się:-)gratuluję 20.04.09, 13:36
                      No widzisz..nie taki diabeł straszny:)
                      Wszystko będzie dobrze..cycuś robi swoje-pozdrawiam serdecznie
                      • ani-a9 Re: udąło się:-)gratuluję 20.04.09, 17:47
                        I ja Ci gratuluję:) nim się obejrzysz to przekroczycie 4 kg, potem 5..6.. i 7 -
                        mój smyk ma juz 7100g (4,5 m-ca) i jestem bardzo szczęśliwa ze cyckujemy sobie
                        nadal :)
                        bądź dobrej myśli:) pozdrawiam

                        ps. Rapanuja a ile to tak z ciekawości ze się zapytam waży już Małgosia?? :)
                        • rapanuja Re: udąło się:-)gratuluję do Ani 20.04.09, 22:01
                          Witaj Anula!!!

                          Jeśli chodzi o wagę Małgosi w tej chwili ,to takiego dokładnego
                          pomiaru to nie mam bo musiałabym specjalnie jechać do
                          przychodni...ważylismy ją na takiej wadze łazienkowej i wychodzi
                          jakieś 6800 ale nie wiem na ile ta waga jest prawdziwa,szczepienie
                          mamy dopiero 20 maja więc wtedy dopiero się zważymy,no chyba ze
                          jakoś przy okazji bedziemy wcześniej.
                          A jak tam się Kubuś czuje???Grzeczny jest,bo nasza to w dzień prawie
                          nie śpi,w łóżeczku nie za bardzo poleży,w wózku też tak nie za
                          bardzo.Trzeba z nia byc praktycznie non stop.No i je co
                          godzinkę ,półtorej wciąż jesteśmy tylko na cycusiu.
                          Pozdrawiam serdecznie:)
                          • ani-a9 do Rapanuja:) 20.04.09, 22:23
                            My mamy wagę to wiemy na bieżąco czy Kuba przybiera:)

                            czy jest grzeczny? hmm..coraz mniej hehe;) ale ogólnie jest fajnym maluchem.
                            Też dużo nie śpi-ale tak ma od początku. W sumie to teraz nawet więcej sypia, bo
                            chodzimy na dłuższe spacery, a na świeżym powietrzu z reguły jeszcze śpi.
                            A tak jest żywym, ruchliwym i bardzo ciekawym maluchem. I też trzeba być przy
                            nim cały czas.
                            Trochę cieżko usypia na noc, śpi najczęściej max do 6 rano;) no i wybudza mi się
                            w nocy też jakoś częściej niż wcześniej-wstaję nawet 4 razy teraz w nocy. Trochę
                            męczące to jest, ale cóż..

                            Co do karmienia ogólnie to on je teraz po kilka minut (gdzie te maratony ktore
                            sobie urządzał po godzinie ;) ), czasem się też szarpie.. ale to ponoc normalne
                            u czteromiesięczniaków.
                            Je chyba nie za duże porcje ale często-też w domu to co 40 min-godzinę, max
                            półtora. Wczoraj mielismy chrzest i na wszelki wypadek ściągnęłam mleko-to
                            wypijał po 60 ml co godzinkę.
                            No i my od kilku dni powolutku dajemy słoiczki-tzn. po 1/3 słoiczka dziennie,
                            przy czym na razie mu nie podchodza za bardzo, bo troszkę zje a reszta na
                            śliniaku i wszystkim dookoła (nauczył się pluć;) ).
                            Ale zmusza mnie do tego powrót do pracy za kilka tyg, gdzie mały będzie beze
                            mnie 8 godzin i cos musi jesc-chcę na 1 posiłek ściągać mleczko, ale i musi już
                            umieć jeść inne rzeczy..

                            Tak to u nas wygląda..:)

                            Pozdrawiam jeszcze raz serdecznie:) dawaj znac co tam u Was. dobrej nocy
                            • rapanuja Re: do Ani 20.04.09, 22:36
                              Wiesz my mieszkamy praktycznie w lesie,mała jest mnóstwo na świeżym
                              powietrzu ale i tak śpi maksymalnie po pół godzinki i tyle,a
                              najczęściej to są 10-15 minutowe drzemki i wszystko.W nocy tez od
                              tygodnia je po kilka razy,tez się zastanawiam co się stało...moze to
                              ten skok rozwojowy???
                              Zalogowałam się na Benc.pl taki portal dla rodziców,jest tam wątek
                              dzieciaczki z grudnia 2008 teraz tam jestem najczęściej,jakbyś miała
                              chęć i czas to zaloguj się tam..zobaczysz w końcu zdjęcia Małgosi:)
                              bo ty to juz prawie jak ciotka:)
    • ani-a9 5 m-cy-podwoiliśmy wagę:) 7400g 04.05.09, 23:22
      Równo 4 m-ce temu napisałam tutaj 1 posta.. jutro mój smyk kończy 5 m-cy a waga
      pokazuje 7,4 kg, czyli podwoiliśmy wagę:)
      Nadal karmię piersią i chcę jeszcze karmić do min. roczku:)
      Wracam niedługo do pracy to wprowadzamy warzywka i nowości różne, ale na razie
      idzie tak sobie-choć w sumie coraz lepiej. Cycuś jednak jest the best;)
      Bez Was pewnie dziś Kuba byłby butelkowy, a tak.. jeszcze raz dzięki:)
      Rośniemy też łądnie na siatce centylowej-bylismy poniżej 3, a teraz jesteśmy
      między 25 a 50, systematycznie waga małego się podnosi:) jest ok:)

      pozdrawiam wszystkich:)

      Rapanuja-jak tam Małgosia? jak waga? co tam u Was?
      • rapanuja Re: 5 m-cy-podwoiliśmy wagę:) 7400g 05.05.09, 08:00
        Brawo...z okazji szczęśliwego ukończenia 5 m-cy no i osiągniętej
        wagi.
        U nas ok.Małgosia też jest cycoholiczką i na razie nic więcej nie
        dostaje,ale jej to nie przeszkadza:)
        Ważymy się dopiero 20 maja,bo wtedy mamy szczepienie to się okaże
        ale myślę że ma ponad 7 kilo-czuć na ręku.
        Ostatnio znowu mała kiepsko śpi w nocy ,ale już się przyzwyczaiłam
        że ona ma takie okresy,i właśnie się obudziła:)
        Pozdrówka ciepłe dla Was:):):)
      • mruwa9 Re: 5 m-cy-podwoiliśmy wagę:) 7400g 06.05.09, 08:16
        Gratulacje! n/t
      • monika_staszewska Re: 5 m-cy-podwoiliśmy wagę:) 7400g 07.05.09, 19:01
        Ojej, to znaczy, że przeoczyłam taką ważną rocznicę! Wszystkiego
        najlepszego z okazji 5-miesięcznicy Smykowi i Pani też,
        oczywiście! :)
        pozdrawiam serdecznie :)
        monika staszewska

        • ani-a9 Re: 5 m-cy-podwoiliśmy wagę:) 7400g 07.05.09, 19:12
          Rapanuja, Mruwa, Pani Moniko - dziękuję w imieniu Kuby i swoim :)
          pozdrawiam serdecznie!
    • kaeira Re: problem z przybieraniem na wadze - skończone 16.05.09, 22:14
      Podnoszę :-)
      • monika_staszewska Re: problem z przybieraniem na wadze - skończone 18.05.09, 15:34
        Kaeira, a możemy co czas jakiś przyszpilić ten miły wątek, tym
        bardziej, że trzy przyszpilenia rzadko nam się zdarzają :)
        pozdrawiam serdecznie całą Rodzinkę :)
        monika staszewska
        • rapanuja jestem już duża:) 20.05.09, 21:22
          Witam:)
          Dzisiaj zważyliśmy Małgosię,przy okazji szczepienia..waży obecnie
          7650:):):)czuć na ręku że jest ciężka,nadal jesteśy tylko na cycusiu
          i chcemy tak jeszcze przez m-c.Potem powoli wprowadzimy inne pokarmy.
          Małgosia je sobie co półtorej godzinki,przez ostatni tydzień nawet w
          nocy tak było...teraz je w nocy 2 razy.
          Pozdrawiamy wszystkich serdecznie.
          Aniu i Kubusiu..Łapcie buziole od nas...
          • ani-a9 Re: jestem już duża:) Gratulacje 21.05.09, 05:44
            Gratulacje dla Małgosi :) duża jest i niech nadal tak ładnie rośnie:) my Was
            "gonimy" - 7600;)
            pozdrawiam
          • monika_staszewska Re: jestem już duża:) 21.05.09, 15:30
            No proszę, proszę jak nam Szanowna Młodzież rośnie. I jeszcze się
            ganiają i ścigają ;)
            pozdrawiam serdecznie Dzielne Mamy i Szanowną Młodzież oczywiście
            też:)
            monika staszewska
    • ani-a9 pół roku Kuby:) 04.06.09, 08:54
      po 5 m-cach od 1 postu..
      Kuba waży blisko 7800g, ostatni m-c to duże zwolnienie z wagą,
      przybrał 380g. Jutro kończy 6 m-cy. Może troszkę za mało, ale grunt
      ze przybiera, jest żywy bardzo, obok mleczka wcina już obiadek i
      trochę kaszki i owocków (wróciłam już do pracy i musiałam szybciej
      rozszerzać dietę, chociaż mleko ściągam by mały pił jak mnie nie ma,
      bo on taki cycoholik raczej jest, te inne posiłki to tak średnio).

      W sumie przez 5 m-cy przybrał 4200g (od momentu gdy się okazało ze
      nie przybiera dobrze na wadze).

      Aha, nadal jeszcze bierzemy żelazo, bo wychodzimy z anemii powoli,
      ale wyniki ma prawie już w normie.

      Rapanują a co tam u Ciebie?

      pozdrawiam gorąco Wszystkich zaglądających na ten wątek :)
      • kaeira Re: pół roku Kuby:) 05.06.09, 09:05
        To ja tylko przypomnę, że w 4-6 miesiącu minimum przyrostu to ok. 90 na tydzień,
        a w drugim półroczu 50g na tydzien (czyli 250 na miesiąc).
        (Oczywiście nie każdy pediatra się z tymi normami zgodzi, ale takie zwykle
        polecają fachowcy od laktacji i Światowa Organizacja Zdrowia)
        Od tego wieku to lepiej patrz już przede wszystkim na siatkę centylową
        (najlepiej tę WHO), a nie głównie na gramy.
        www.who.int/childgrowth/standards/cht_wfa_boys_p_0_2.pdf

        Pozdrawiam :-)
        • ani-a9 Re: pół roku Kuby:) 05.06.09, 10:44
          Kaeira kontroluję siatki, Kuba od stycznia do maja przeszedł z
          poniżej 3 centyla na powyżej 25, ale obecnie spadł na mniej wiecej
          równy 25.

          No i znam te normy przybierania teraz, dlatego nie panikuję ze tempo
          zwolniło, ale obserwujemy małego, raz w tyg. staramy sie go ważyć.
      • rapanuja Re: pół roku Kuby:) 08.06.09, 12:48
        Gratuluję Aniu Tobie i Kubusiowi:)
        Małgosia też dostaje już zupki i je tak sobie ,w sumie to zależy od
        dnia,dostaje też owocki.
        Teraz akurat mała kaszle,starsza była chora i chyba się zaraziła-
        dostaje syropek,maść na katarek i na razie czekamy-mam nadzieję że w
        nic gorszego się to nie przeistoczy.
        Ja też miałam ją pzretrzymać na cycku do pół roczku,ale sama
        musiałam wziąć leki i pediatra poleciła aby podać jej już zupkę więc
        dostaje.
        Pozdrawiamy serdecznie :)buźka
        • rapanuja Re: pół roku Kuby:) 04.07.09, 17:18
          Co tam u Kubusia Aniu...ma już ząbki????Małgosi 28.06 wyszedł
          pierwszy..a teraz chyba idzie obok drugi..bo marudzimy dalej i
          popjawiła się goraczka..ale cycujemy sobie i jakoś radzimy w tych
          trudnych chwilach:(A jest niemiłosiernie gorąco..no ale co tam lato
          to lato:)
          Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających:)
          • ani-a9 7 m-cy Kuby:) / do Rapanuja 05.07.09, 08:37
            Hej Rapanuja, u nas ok, ząbek wyszedł nam 18 czerwca pierwszy i drugi za 4 dni:)
            teraz rosną nam te 2 jedyneczki dolne a górne chyba już swędzą;)
            a tak to u nas ok, też cyckujemy nadal dużo, chociaż dziś Kuba kończy juz 7 m-cy
            to cały czas mleczko jest na I planie u małego :)
            U nas też gorąco od kilku dni.
            a tak przy okazji jak tam Waga Małgosi?
            u nas dziś pomiar z okazji 7 m-cy;) - 8300 g waży już nasze szczęście :)
            trzymam kciuki za Gosi ząbki i serdecznie Was pozdrawiam
            • monika_staszewska Re: 7 m-cy Kuby:) / do Rapanuja 15.10.09, 16:00
              Choć widuje Panie na naszym Forum tu i ówdzie mam serdeczną prośbę -
              chciałam prosić o napisanie co tam u Pań i Małgosi, i Kubusia
              słychać. Tak sobie pomyślałam, że dla mam borykających się
              początkowo z podobnymi problemami może to być dobra zachęta do walki
              z perspektywą "nagrody" po trudach. Faktem jest, że ten wątek jest
              trochę takim sztandarowym przykładem na wyjście z problemu, niech
              więc ma swój ciąg dalszy, żeby było widać nie tylko jak sytuacja
              wyszła na prostą, ale jak prosta biegła dalej.
              pozdrawiam serdecznie :)
              monika staszewska
              • ani-a9 Kubuś 10,5 m-ca :) 16.10.09, 21:42
                Witam Pani Moniko, oczywiście mogę napisać co u Kuby :)

                no więc moje Słoneczko ma obecnie prawie 10,5 m-ca.

                Karmimy się nadal piersią z czego jestem bardzo zadowolona i myślę ze jeszcze długo będziemy się tak karmić. Oboje to lubimy, Kuba to ssak przez duże S;)

                Mały obecnie waży ok. 9,5-9,6 kg. Chyba nieźle? (jest miedzy 25 a 50 centylem, a przypominam ze jak miał miesiąc był poniżej 3).

                Karmimy się dużo, bo ogólnie to mały je tak sobie-zupki tak sobie lubi (zarówno słoiczki jak i gotowane, a nawet mogę powiedzieć ze gotowane wchodzą mu ciężej), kaszki to jeszcze troszkę zje, jakiś jogurcik czy owoc, ale generalnie duzo piersi w naszym menu nadal - z reguły 2 lub nawet 3 razy po mojej pracy, do snu no i w nocy kilka razy.

                Naszą bolączką są ciężkie noce-zbiegł się mój powrót do pracy z ząbkowaniem i tak od połowy czerwca kiepsko śpi mój Smyk.. I niestety tylko pierś go usypia na nowo. Z reguły budzi się ok 5 razy w nocy, zdarza się ze 3 razy ale zdarzają się noce (jak akurat wczorajsza) ze i z 8-10 razy-ale znów idą ząbki (mamy obecnie 6 sztuk).

                CO tam u nas jeszcze? aha, anemia, w którą wpadł Kuba w styczniu już za nami-we wrześniu w końcu wyniki wyszły nam w normie! :)

                Tak wiec u nas myślę ze prosta biegnie dosyć ładnie do przodu. Jestem bardzo zadowolona z tego ze karmię piersią, dużo wiem o karmieniu, wiem ze daję dużo dobrego wraz z mleczkiem mojemu Synkowi-też myślę ze dzięki karmieniu jeszcze nie chorował (2 razy miał tylko katarek), widzę tak dużo zalet karmienia ze nie chcę tej przygody kończyć na razie-chociaż niektórzy z mojego otoczenia zaczynają jakieś przytyki-ze po co jeszcze karmię;) te dziwne uśmiechy czasem jak widzą małego przy piersi. Grunt ze ja i mój mąż (tak tak, ten sam który był przeciwny w pewnym momencie) chcemy tak karmić Synka.

                no to się rozpisałam ;) ale naprawdę to dzięki Pani Pani Moniko, dzięki Dziewczynom które tu pisały i wspierały, dzięki temu forum nie poddałam się w pewnym momencie, gdy cały świat był przeciwko mnie;)
                teraz sama namawiam mamy do karmienia, mówię o tym, wkurzam się gdy z lenistwa mamy rezygnują z karmienia;).

                Pozdrawiam serdecznie i czekam na opowieści Rapanui o Małgosi:)
                • ani-a9 Re: Kubuś 10,5 m-ca :) 16.10.09, 21:46
                  aha, jeszcze dopiszę tylko ze mały mój jest bardzo bardzo żywym dzieckiem, w
                  ciągłym ruchu;)
                  raczkuje jak szalony od 7 m-ca życia, tak samo staje na nogi, obecnie śmiga przy
                  meblach, albo ze stołkiem w ręku to idzie do przodu;) tak więc myślę ze przed
                  roczkiem chyba pójdzie.
                  Generalnie to nie wiem kiedy minął ten prawie już rok.. mam już takie duże
                  dziecko ;)
                • monika_staszewska Re: Kubuś 10,5 m-ca :) 19.10.09, 15:55
                  O mamo! Niby wiedziałam, że Kuba to już duży chłop, ale że aż tak
                  wydoroślał… Zawsze mnie zadziwia, jak szybko te kilkutygodniowe
                  Szkrabki stają się całkiem „dorosłą” Młodzieżą.
                  Dziękuję baaaardzo za odzew na moją prośbę i za słowa podziękowania
                  też, aczkolwiek największe podziękowania Pani się należą za
                  wytrwałość, dzielność i co tylko jeszcze. I mężowi, oczywiście, bo
                  choć na początku (powiedzmy) był nieco sceptyczny, najwyraźniej
                  teraz i pewnie od dłuższego czasu jest dla Pani dużym wsparciem. I
                  Kubie też podziękujmy. Niech ma :)))))
                  pozdrawiam bardzo serdecznie :)
                  monika staszewska
    • ani-a9 Roczek.. dziękuję :) 04.12.09, 08:30
      Witam, jutro moje małe Szczęście kończy rok :)
      chciałam podziekować Wszystkim za wsparcie i pomoc w temacie
      karmienia piersią :)

      Gdyby nie Wy nie karmiłabym do dzisiaj a karmię i myślę, ze ta
      przygoda jeszcze trochę potrwa :) daje to duzo szczęścia mojemu
      Synkowi jak i mi. Jedynie minusem są nocki ciężkie.. ale jakoś to
      idzie :)
      Kuba na roczek doszedł do wagi 10,2 kg, co prawda nie potroił swojej
      wagi urodzeniowej, ale czy rzeczywiście to jest wyznacznik ze
      wszystko jest ok? Kuba jest na 50 centylu, rozwija się super, jest
      radosnym i uśmiechniętym dzieckiem :) Od 2 tygodni łazikuje, dorasta
      bardzo mi moje Szczęście :)
      Jeszcze raz dziękuję i przekazuję wszystkim którzy mają problemy z
      małymi przyrostami i wagą maluchów - nie poddawajcie się, nie dajcie
      się presji otoczenia, karmcie, przystawiajcie dużo maluszki a
      wszystko się wyprostuje i będzie dobrze:) nasz przypadek jest na to
      dowodem. Trzeba mieć szczęście i trafić na ludzi którzy nie będę
      krytykować i podtykać butelkę z modyfikowanym;) lecz będą motywować
      do karmienia piersią :) ja to szczęście miałam tutaj.

      Pozdrawiam serdecznie, Ania
      • mruwa9 Re: Roczek.. dziękuję :) 06.12.09, 14:31
        Usciski dla Jubilata i dzielnej mamy :-)
      • monika_staszewska Re: Roczek.. dziękuję :) 07.12.09, 13:12
        O mamo, ależ ten czas leci :):):) Wszystkiego dobrego, a przede
        wszystkim radości z życia, życzę Jubilatowi i Jego Wspaniałej
        Mamie :)
        monika staszewska
        • ani-a9 Re: Roczek.. dziękuję :) 21.12.09, 21:38
          Pani Moniko, Mruwa - dziękujemy za życzenia :)
          pozdrawiam
          • ewciuch79 Re: Roczek.. dziękuję :) 03.02.10, 10:33
            dziewczyny!!!!!!! przepiekny watek.dał mi otuchy i wiary w
            siebie!!!!choc ja dopiero zaczynam te droge "mleczna" bo Lenka ma
            dopiero dwa tygodnie.
            • ani-a9 Re: Roczek.. dziękuję :) 07.02.10, 00:38
              Ewciuch79 to ja trzymam kciuki za Ciebie i Lenkę :)
              ta mleczna droga to super sprawa dla Was obu będzie na bank;)
              pozdrawiam nadal karmiąca w pełnym wymiarze;) mama 14miesięcznego juz (tak tak..
              nie wiem kiedy to zleciało) Kubusia ;)

              ps. Rapanuja odezwij się:) co tam u Was
    • pannapucia Re: problem z przybieraniem na wadze - skończone 05.03.10, 15:25
      Witam serdecznie, jestem początkującą forumowiczką i nie wiem czy
      dobry wątek odgrzebałam.
      Sprawa wygląda tak:
      Matylda ma 4 miesiące i 1 tydzień, prze sześć tygodni przybrała na
      wadze tylko 100g (waży 5700, waga urodzeniowa to 3650). Karmię ją
      piersią, wychodzi nam jakieś 8 karmień na dobę. Ssie króciutko,
      jakieś 5 minut i już nie słychać odgłosów połykania, tylko memła
      cycusia. Wczoraj w przychodni przy okazji szczepienia pediatra
      zasugerowała nam dokarmianie (kleik ryżowy i zupka z marchewki,
      ziemniaczka i dyni, słoiczek). Miałam nadzieję, że przez pół roku
      damy radę na cycusiu. Co mamy robić? Mała nie ssie smoka, ale wcina
      palucha, ssie kciuka. Mamy skierowanie na morfologię.
      Dodam jeszcze, że moja pociecha jest pogodna, spokojna, śpi dobrze.
      Chcę nadal karmić piersią, czy zacząć ją dokarmiać tym kleikiem?
      Proszę pomóżcie.

      • monika_staszewska Re: problem z przybieraniem na wadze - skończone 09.03.10, 17:40
        Trzeba by się było najpierw zastanowić, czy Matylda jada
        wystarczająco często, szczególnie w nocy? Czy zwykle jada z obu
        piersi? Czy w ciągu ostatnich 6 tygodni nie chorowała, czy nie
        chorował ktoś z jej otoczenia, kiedy ostatni raz była szczepiona, a
        może nastąpiły jakieś poważne zmiany – na przykład przez tydzień
        mieszkaliście Państwo u kogoś w gościach. Odpowiedź na te pytania
        pozwoli znaleźć przyczynę mniejszego przyrostu. Jeśli nie, dobrze by
        było zrobić badanie moczu, a tymczasem zwiększyć ilość karmień,
        szczególnie nocnych. Na rozszerzanie diety przyjdzie jeszcze czas,
        tym bardziej, że proponowane nowości są zdecydowanie mniej kaloryczne
        od Pani mleka.
        pozdrawiam :)
        monika staszewska
        • emma.7 Re: problem z przybieraniem na wadze - skończone 22.03.10, 11:13
          Moja mała przy urodzeniu ważyła 3030g. W trzecie dobie 2950g.
          W 6 tygodniu ważyła 4450g i tu nie miała szczepienia bo była chora. Jak
          poszliśmy na szczepienie po chorobie w drugim miesiącu ważyła 5kg.
          Aktualnie ma 3 miesiące i 3 tygodnie i waży 5440g.
          Pediatra kazała mi dokarmiać marchewką i ziemniakami. Czy to nie zawcześnie?
          Pierwsze dziecko karmiłam do roku piersią i nie miałam problemów z pokarmem i z
          przyrostem masy ciała.
          Teraz też nie narzekam na brak pokarmu. W dzień mała zjada co dwie trzy godziny,
          a czasami ma przerwy 4 godziny.
          Wieczorem zjada tak przed 20-tą i śpi do 2 czasami 4. I później budzi się już co
          godzinę.
          Co mam robić, bo jakoś nie przemawia do mnie ta marchewka. Czy z małą jest coś
          nie tak?
          Proszę o pomoc.
          • monika_staszewska Re: problem z przybieraniem na wadze - skończone 25.03.10, 14:14
            Hmmm, ciekawe jak dokładniej wyglądały kolejne przyrosty, to znaczy
            kiedy było 5 kg. W tej chwili z grubsza tylko mogę powiedzieć, że
            przez pierwsze sześć tygodni przyrost był rewelacyjny, potem
            zwolnił, ale nie jestem pewna czy zwolnił nadmiernie czy jeszcze
            może być. Niewątpliwie przy wątpliwościach można
            proponujemy "podkarmienie" Ludzika, ale marchewka z ziemniakami
            raczej nie jest jakimś super kalorycznym posiłkiem. Zdecydowanie
            lepiej jest sp®óbować zwiększyć ilość karmień piersiowych nocami,
            ale i w dzień też można spróbować.
            pozdrawiam :)
            monika staszewska
            • emma.7 Re: problem z przybieraniem na wadze - skończone 27.03.10, 20:54
              5 kg ważyła w 9 tygodniu i później za 6 tygodni tj. 3 miesiące i 3 tygodnie
              ważyła 5440g. Staram się ją przystawiać częściej do piersi. Zobaczę na następnej
              kontroli co z tego wyniknie. Ale czy mam się czego obawiać? Czy może to być
              związane ze złym rozwojem czy jakąś chorobą?
              • monika_staszewska Re: problem z przybieraniem na wadze - skończone 29.03.10, 15:48
                Najczęstszymi przyczynami wolniejszych przyrostów są zbyt rzadkie
                karmienia w stosunku do rosnących potrzeb Szanownego, Młodego
                Organizmu i znajomość ze smoczkami uspokajaczami lub butelkowymi.
                Bywa też, że problem pojawia się po szczepieniu, chorobie i z powodu
                alergii. Ale najpierw wykluczamy te pierwsze możliwości.
                pozdrawiam serdecznie i życzę owocnego podkarmiania piersią :)
                monika staszewska
      • beatryss Re: problem z przybieraniem na wadze 23.04.10, 11:06
        Witam,

        od wczoraj uważnie czytam wszystkie wypowiedzi na tym forum, ponieważ mam
        podobny problem. Mój Patryś urodził się 5 marca 2010 z wagą 3280. Gdy
        wychodziliśmy ze szpitala ważył 3080 g. Na pierwszej wizycie kontrolnej 22.03
        ważył 3160 g. No i pediatra uznała, że to zdecydowanie za mało. Kazała karmić
        na każde zawołanie i przyjechać za 3 dni na kontrolę. Wówczas waga wynosiła ok.
        3300 (niestety dokładnej wagi nie zapisałam:/). Kolejne ważenie zrobiliśmy 14.04
        i wyszło 3600 g. A wczoraj, tj. 22.04. byliśmy na szczepieniach, no i oczywiście
        znów ważenie i waga wynosi 3800 g. Pediatra (inna niż za pierwszym razem)
        uznała, że to o wiele za mało, bo skóra dziecku się marszczy i że teraz
        powinien ważyć co najmniej 4800 g. Dodam, że na samym początku karmiłam bez
        żadnych osłonek, ale ponieważ miałam strasznie poranione brodawki, zaczęłam
        karmić z nakładkami. Pediatra twierdzi, że mogę juz teraz zapomnieć o karmieniu
        piersią, bo nakładki wszystko "zniszczyły" i że karmić piersią to mogę przy
        następnym dziecku. Kazała mi kupić mleko modyfikowane i karmić i za tydzień
        przyjść na kontrolę wagi. Wyszłam od niej załamana...
        Ja jednak postanowiłam, że nie zrezygnuję od karmienia piersią i postaram się
        nauczyć malca łapać jak należy. Co prawda kupiłam wczoraj mieszankę i dostał w
        sumie dwie porcje po ok 80 ml. Raz powrocie od lekarza i drugi po kąpieli ok.
        g. 20.30 W nocy karmiłam piersią 3 razy (o północy, 3 i nad ranem o 6). Wówczas
        najlepiej słychać i widać jak je.
        Wcześniej zdarzało się, że cały dzień wisiał mi przy cycu z rożnymi odstępami
        czasowymi (od kilkunastu minut do max 2h). Było to dla mnie męczące, ale
        przyzwyczaiłam się. A mąż zaczął gotować mi obiadki, żebym mogła je sobie potem
        tylko szybko podgrzać, bo na ugotowanie w ciągu dnia nie miałam czasu.
        W związku z waga małego mam pytanie: czy 200 g w ciągu tygodnia to dużo czy
        mało. Zastanawia mnie jeszcze jedno: w okresie od porodu do pierwszej wizyty
        kontrolnej za mało przybrał na wadze. Po 3 dniach na kontroli przybrał prawie
        150 g. Czy to nie jest tak, że dopiero teraz zaczyna się waga odbijać, a fakt,
        że teraz waży mniej niż powinien jest skutkiem nieprzybierania na wadze w
        pierwszym miesiącu?
        Z góry dziękuję za pomoc.
        • monika_staszewska Re: problem z przybieraniem na wadze 26.04.10, 17:09
          Hmmm, być może trzeba by się całej sprawie dokładniej przyjrzeć, ale
          niewątpliwie obecny przyrost czyli 200 gramów miedzy 14 a 22
          kwietnia jest dobry, bo nas w miarę satysfakcjonuje 100 gramów, a
          już całkiem 120g -150g. Skoro zdecydowała Pani przypilnować nieco
          częstszego karmienia Patryka piersią, proponowałabym kontrolne
          ważenie za tydzień czy dwa i jeśli ten przyrost się utrzyma, niech
          sobie Chłopaczysko je jak chce.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
          • beatryss Re: problem z przybieraniem na wadze 01.05.10, 20:38
            Tak jak wspominałam mieliśmy jechać z małym na kontrole wagi. I okazało się, że
            mały w ciągu tygodnia przybrał 640 g. czy to nie za dużo? czy może mieć to
            jakieś negatywne konsekwencje. Mój maluszek ma 8 tygodni i waży 4420 g.
            • monika_staszewska Re: problem z przybieraniem na wadze 04.05.10, 23:12
              No, jeśli kontrola odbyła się na tej samej wadze to należą się i Pani
              i Dziecku wieeeeelkie gratulacje :) Nie jest to za duży przyrost, bo
              szczęśliwie podczas karmienia maminym mlekiem nie ma górnej granicy
              normy dla przyrostów masy ciała.
              pozdrawiam serdecznie :)
              monika staszewska
              • beatryss Re: problem z przybieraniem na wadze 06.05.10, 21:29
                Dodam jeszcze, bo chyba o tym zapomniałam wspomnieć, że te 640 g. przybrał
                będąc karmionym trochę piersią i trochę mlekiem modyfikowanym (pół tak i pół
                tak), ale z piersi ciężej było mu ciągnąć, a nie samą piersią. Póki co staramy
                się dążyć do tego, żeby w ostateczności tę butlę odstawić.
                • monika_staszewska Re: problem z przybieraniem na wadze 10.05.10, 14:23
                  Hmmm, w istocie to ważne, że ten przyrost o 640 gramów w dwa
                  tygodnie był wspomagany dokarmianiem mieszanka. Ale jest to tak duży
                  przyrost, że według mnie może Pani mleko modyfikowane zupełnie
                  odstawić i na razie co najwyżej pilnować by karmienia były częste.
                  pozdrawiam serdecznie :)
                  monika staszewska
            • gochalek82 Re: problem z przybieraniem na wadze 06.05.10, 16:37
              U nas było podobnie z wagą. Na pierwszym szczepieniu okazało się, że Kuba w 6
              tygodni przybrał zaledwie 500 g od wagi początkowej. Powodem były, jak się
              okazało, nakładki (w szpitalu wszystkie położne mówiły, że nie szkodzą, a
              proponowały każdej co nie miała brodawek po pas :)) oraz brak nocnych karmień,
              bo dziecko przechodziło nasiloną żółtaczkę i wolało spać niż jeść. Na szczęście
              wszystko udało się wyprostować, choć nie było łatwo. Potem był właśnie okres
              spektakularnych przyrostów - Kuba po prostu nadrabiał wszystkie kilogramy. Od
              jakiegoś czasu trochę przystopował. Teraz ma 8 miesięcy i waży 9 kilo i wygląda
              na to, że na roczek książkowo potroi wagę. Tak więc nie ma się co martwić na
              zapas ;) Podobno karmiąc piersią można z dziecka zrobić pączusia, ale z
              piersiowych kilogramów dziecko wyrasta.
        • aphoper1 Re: problem z przybieraniem na wadze 01.05.10, 20:33
          WItaj!

          Podejrzewam, że był ważony na innej wadze w szpitalu i na innej w przychodni? To
          może być jeden powód. Drugi, że miał prawo jeszcze trochę spaść po powrocie ze
          szpitala.
          Nie przejmuj się bzdurami, które Ci nagadała pediatra. A 200g na tydzień to
          wypasiony przyrost!:)
    • ani-a9 Re: problem z przybieraniem na wadze - skończone 29.04.10, 12:28
      Witam, dawno tu nie pisałam;) cieszę się jednak ze wątek ten dalej
      rośnie a nasze doświadczenie ze słabym przybieraniem na wadze pomogą
      Wam w walce o karmienie piersią. Walczcie bo jest o co:)
      Smutno się czyta jak pediatra tak mówi, mnie jednak pediatra tez tak
      potraktowala, ze czułam sie przez moment jak najgorsza matka na
      świecie-ale zmieniłam ją i to była najlepsza decyzja..
      Dlatego karmcie dziewczyny, niech wisza maluszki na piersi do
      woli :) ja bardzo fajnie wspominam ten okres zwisocyca;) i ten okres
      wbrew pozorom szybko się kończy..
      my wyszlismy tak kiepskich przyrostów - po m-cu życia mały ważył
      mniej niż w dniu porodu. Dziś jest super radosnym 17miesięczniakiem,
      dobijąjącym pod 11 kg, rozwija się fajnie, nadal się karmimy
      troszkę, generalnie super to wszystko się ułożyo.

      Pozdrawiam Wszystkich tu zaglądających.
      • monika_staszewska Re: problem z przybieraniem na wadze - skończone 04.05.10, 23:15
        O mamo, toż to już niezwykle Dorosły Ludzik z Kuby się zrobił – jak
        czas szybko płynie :)
        Wątek jeszcze długo pewnie powisi, bo obie historie są bardzo
        eleganckie, dosyć dokładnie opisane i jeszcze zakończone spektakularnym
        sukcesem :))
        pozdrawiam Państwa bardzo serdecznie :)
        monika staszewska
        • paskudna_monia Re: problem z przybieraniem na wadze - skończone 16.02.14, 08:46
          To ja poproszę Was o pomoc:

          Piszę, ponieważ zmagam się z wagą mojej córy oraz z karmieniem piersią. A jak wygląda moja historia?

          Córa obecnie jest już 17tym tygodniu. Jest dzieckiem wspaniałym, uśmiechniętym i po prostu przepięknym! Ale też i drobnym…

          Waga urodzeniowa: 2600, waga przy wypisie: 2350g. Byłyśmy 5 dni w szpitalu, ponieważ mała mało przybierała. Od pierwszych dni swoje go czasu została zapoznana z butlą: w pierwszej dobie po porodzie byłam tak słaba, że nie mogłam wstać z łóżka i pójść karmić…A nikt też mi jej nie przyniósł np. do łóżka- jak teraz o tym myślę, to mnie skręca…Tam też szybko usłyszałam od położnych: co się Pani będzie męczyć i dziecko – nie ma siły ssać, to podać w nocy butlę..i tak robiłam.
          Przy wypisie pediatra: kupić mleko. Mówiłam: ja chcę piersią, jak zwiększyć laktację, bo chyba mam za mało: kupić karmi. Też tak zrobiłam…
          Położna podczas wizyty – dziecko dobrze się przysysa – zerknęła tylko, nie patrzyła dalej.

          A waga – małe przyrosty, butla raz na dwa, trzy dni.
          Pediatra: dokarmiać! Bo zagłodzi Pani dziecko…swoją drogą, kilka dni temu się okazało, że była ordynatorem na oddziale pediatrycznym w jednym z wrocławskich szpitali.

          Córa uwielbia przy cycku zasypiać, nie znałam wtedy w ogóle pojęcia „ssanie efektywne”. Trudno mi było i nadal jest, obudzić podczas karmienia. A metod jest sporo.

          Pytałam położną, co jeszcze mogę zrobić – nic, ma Pani słaby pokarm, nic Pani z tym nie zrobi.

          Po jakimś czasie zaczęły się wariacje przy piersi.
          Pediatra: więcej butli!
          Położna: butla!
          Mama narzeczonego: butla! Sama karmiła piersią drugiego syna i w ogóle nie rozumie, w czym ja mam problem – po prostu daje się butlę.
          Moja mama – spokojnie, zaufaj instynktowi…Nie rozumiałam tego z początku, ale teraz wiem: od dłuższego czasu czułam, że coś tym karmieniem jest nie tak, że chyba źle przystawiam. Decyzja: doradca laktacyjny. Droga impreza, ale nieważne!

          Doradca laktacyjny: pokazała, jak przystawić, ale w ogóle tego ze mną nie przećwiczyła. Co mam robić? Odciągać laktatorem jak najwięcej, dokarmiać nadal butlą…Przy każdym karmieniu.

          Córa przesypia całe noce już po miesiącu od narodzin: na poradę pediatry. I tak jest do dziś. Raz ją przebudziałam na karmienie: wszystko się pomieszało. Przez sen: nie ssie. Ale może spróbuję jeszcze raz?

          Konkrety: waga urodzeniowa: 2600, obecna, 17tydzień: 4360. Dwa tygodnie temu miała spadek wagi: wszystkie badania, również posiew, ok.
          Smoczek podawany od chyba 4tyg życia. Obecnie ograniczam.

          Córa od 3 dni je więcej ode mnie, wisi na piersi nawet i 1,5godz (a – u mnie w ogóle normą jest siedzenie godzinę, a o 18tej wieczorem to już na bank…tak sobie ciumka i śpi). I chce ssać co godzinę, nie ma drzemek o swoich porach.

          Dziewczyny, marzę o karmieniu tylko piersią, ale nie mam sił. Czytałam wspaniałe wątki już tutaj: udało się! A jak będzie ze mną?
          Dodam jeszcze:
          Karmię o: 7.30, 10.00 13.00. 16.00 18.00. 20.00
          Jak dam butlę: zawsze zje. Dam 150: zje, dam 60: zje i nawet będzie domagać się o więcej. Butlę podaję zawsze po moim karmieniu, chyba że mocno się denerwuje, to kapituluję i robię butlę...
          • paskudna_monia Re: problem z przybieraniem na wadze - skończone 16.02.14, 10:44
            I jeszcze:
            używam butli poleconej przez doradcę laktacyjnego: nazwy nie podam, co by nie było posądzeń o reklamę. Opiszę: z butli nie leci samo, dziecko musi zassać, smoczek składa się z 3 części. Córa 150ml opróżnia w 5min.
            Od kilku dni też porzuciła smoczek na rzecz piersi...zawsze w odpowiednich godzinach dostawała smoczka do drzemki i na noc do zasypiania. A od kilku dni wypluwa i tylko pierś pomaga. Wykorzystuję to skrupulatnie :)
            Jutro oddaję laktator - był wypożyczony za pieniądze od doradcy. Mam jeszcze ręczny, ale myślę, że po prostu "użyję" córy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja