1ewik
05.01.09, 18:21
Moja coreczka ma 6 miesięcy.Od jakichś 2-ch zaczęły się problemy z
karmieniem,tzn. interesowało ją wszystko tylko nie
jedzenie.Rozglądała sie po pokoju,nasłuchiwała i byle dźwięk
powodowal,że przestawała ssac.Za podpowiedzią mam z forum
wyeliminowałam wszystkie bodźce,które mogły ją
rozpraszac.Zasłaniałam okno,gasiłam światło,zamykałam sie w pokoju
zabraniając komukolwiek wchodzic,a sama prawie nie oddychałam żeby
tylko jej nie przeszkadzac.Wszystkie te zabiegi pomogły ale na
krótko.Teraz jest jeszcze gorzej.Mała na chwilkę chwyta pierś i
zaraz potem zaczyna rozrabiac.Wierci się,podnosi do siadania,ogląda
sobie stopy,macha rączkami i nogami,mruczy i gada z piersią w
buzi.Co chwilkę zerka za siebie czy aby coś tam sie nie dzieje.W
rezultacie udaje jej się zrobic tylko kilka łyków.Biorę ja na ręce i
noszę po pokoju,za chwilę przystawiam kolejny raz a ona po chwili
zaczyna jazdę od początku i tak w kółko.W zasadzie udaje mi się ją
karmic tylko w nocy na śpiocha,ale przecież to nie jest
rozwiązanie.Czy któraś z Was też miała taki problem?I co robic?
Pewnie powiecie przeczekac :(.