Dlaczego tak rozrabia przy jedzeniu?

05.01.09, 18:21
Moja coreczka ma 6 miesięcy.Od jakichś 2-ch zaczęły się problemy z
karmieniem,tzn. interesowało ją wszystko tylko nie
jedzenie.Rozglądała sie po pokoju,nasłuchiwała i byle dźwięk
powodowal,że przestawała ssac.Za podpowiedzią mam z forum
wyeliminowałam wszystkie bodźce,które mogły ją
rozpraszac.Zasłaniałam okno,gasiłam światło,zamykałam sie w pokoju
zabraniając komukolwiek wchodzic,a sama prawie nie oddychałam żeby
tylko jej nie przeszkadzac.Wszystkie te zabiegi pomogły ale na
krótko.Teraz jest jeszcze gorzej.Mała na chwilkę chwyta pierś i
zaraz potem zaczyna rozrabiac.Wierci się,podnosi do siadania,ogląda
sobie stopy,macha rączkami i nogami,mruczy i gada z piersią w
buzi.Co chwilkę zerka za siebie czy aby coś tam sie nie dzieje.W
rezultacie udaje jej się zrobic tylko kilka łyków.Biorę ja na ręce i
noszę po pokoju,za chwilę przystawiam kolejny raz a ona po chwili
zaczyna jazdę od początku i tak w kółko.W zasadzie udaje mi się ją
karmic tylko w nocy na śpiocha,ale przecież to nie jest
rozwiązanie.Czy któraś z Was też miała taki problem?I co robic?
Pewnie powiecie przeczekac :(.
    • nurfe Re: Dlaczego tak rozrabia przy jedzeniu? 05.01.09, 20:37
      A w nocy je regularnie?
      To pewnie przeczekać ;-)
      • 1ewik Re: Dlaczego tak rozrabia przy jedzeniu? 05.01.09, 21:52
        Tak.Karmię ją przeważnie 3,czasem 4 razy.Ale nie zawsze wypija z
        dwóch piersi.
        • nurfe Re: Dlaczego tak rozrabia przy jedzeniu? 05.01.09, 22:07
          Moja nocą nigdy nie wypija z 2 piersi ;-) a ma 5,5 m-ca.
          No to wygląda, że jej ten nocny pokarm, bogaty w tłuszcze, wystarcza :-)
          Wydaje mi się, ze 6m-czne dziecko jest na tyle duże i rozsądne, że nie pozwoli
          sobie na głodowanie. Widocznie zamiast jeść w dzień woli szkolić umiejętności :-)
    • osa551 Re: Dlaczego tak rozrabia przy jedzeniu? 05.01.09, 23:14
      Mój synek ma 8 miesięcy. Jak sobie robi jaja z karmienia - to zamykam
      mleczarnię. W miarę szybko załapał i teraz zajmuje się jedzeniem (ale w osobnym
      pokoju, bo przy rodzinie dalej wszystko jest ważniejsze od karmienia).
Pełna wersja