3-tyg dziecko - jak wyeliminować dokarmianie?

06.01.09, 11:51
Jestem po cc, dziecko przystawiłam do piersi dopiero po 30 godz.
Wczześniej była dokarmiana. Na domiar złego straciła po drugiej
dobie 15 % masy ciała i znowu przez dobę w szpitalu była dokarmiana
co 3 godziny - na zmianę z piersią. Córka niedługo skończy 3
tygodnie, a ja czuję że nie wyrabiam z produkcją mleka i daję jej 3
razy na dobę ok. 50-60 ml mleka modyfikowanego. Kiedy nadchodzi taki
kryzys podarmowy mała ssie obie piersi nawet przez godzinę albo i
dłużej, a potem dostaje ataku frustracji, zaczyna wierzgać, stękać,
płakać i szukać cyca mimo że go ma przed sobą. Po podaniu butli
uspokaja się. Dodam że przystawiam ją bardzo często, czasem nawet co
pół godziny. A potem znowu od początku - pierś wystarcza na kilka
godzin, a następnie atak złości. Przykładowo - w nocy je tylko z
piersi, ale ok. 7 rano ona się denerwuje i płacze, a z piersi nic
już nie leci albo są jakieś pojedyncze kropelki. Próbowałam ściągać
laktatorem żeby pobudzić laktację ale są to jakieś marne ilości - po
10-15 ml z obu piersi kiedy przerwa od ostatniego karmienia była
mała. Raz ściągnęłam z jednej piersi rekordowo 20 ml ale to było 4
godziny po ostatnim karmieniu, piersi były nabrzmiałe - z jednej
karmiłam córkę, a z drugiej ściągałam bo już nie mogłam wytrzymać.
I jak tu pobudzić laktację i wyeliminować butlę???
    • mad_die Re: 3-tyg dziecko - jak wyeliminować dokarmianie? 06.01.09, 13:26
      Laktator Ci nie powie, ile masz mleka. Powie to dziecko swoją wagą, swoimi przyrostami.
      Jak teraz wygląda waga córki?

      Najlepszą metodą na wyeliminowanie butelki jest jak najczęstsze karmienie, bez patrzenia na zegarek, mierzenia czasu trwania karmienia czy ile czasu minęło od ostatniego karmienia. Taki maluszek ma prawo być przy piersi 24h na dobę, bo pierś to nie tylko jedzenie, ale także ciepło, spokój, Twój zapach i dotyk. Nie ograniczaj tego córce.

      Zeby było więcej mleka musisz:
      - uzbroić się w cierpliwość, i nie reagować na wicie, odrywanie i inne cyrki "okołopiersiowe"
      - karmić często (minimum 12 razy na dobę) i długo (20-30 minut z jednej piersi) i ZAWSZE podawać dwie piersi lub więcej na jedno karmienie
      - wyrzucić butelki i smoczki
      - uwierzyć w siebie

      POWODZENIA!
      • evva1978 Re: 3-tyg dziecko - jak wyeliminować dokarmianie? 06.01.09, 14:10
        Przyrosty wagi są dobre. Córka urodziła się mała - 2360 gr, potem
        spadła w szpitalu do 2050, a teraz osiągnęłą 2500 gr.
        Stosuję się do wszystkich Twoich rad oprócz wyeliminowania butli.
        Nie ograniczam w żadem sposób piersi, łamię się tylko w przypadku
        jej długotrwałych napadów wściekłości.
        Od jakichś dwóch - trzech dni mam jeszcze jedną zagwozdkę - córka
        chwyta pierś i błyskawicznie usypia. Ssie tylko przez kilka minut,
        czasami tylko dwie, trzy. Potem ja ją rozbudzam, łaskoczę w
        policzek, co powoduje jakiej tam pojedyńcze ssania, a potem znowu
        ona "odpływa". W przypadku całkowitego rozbudzenia, np. po
        przewinięciu, sytuacja się powtarza. Czasami, oczywiście, zdarza się
        normalne, długu ssanie.
        Czy to oznacza że rozleniwiła ją butelka?
        Możliwe jest żeby dziecko najadło się w 6 minut ale w 3?
        • mama.rozy Re: 3-tyg dziecko - jak wyeliminować dokarmianie? 06.01.09, 14:53
          prawdopodobnie tak reaguje na ciebie,mamę,ciepłą i znaną.jeśli przyrosty są
          dobre,to pozwalałabym jej ssać i zasypiać kiedy chce,wtedy wszystko się
          unormuje.jeśli nie odstawisz butelki,szybko nauczysz małą,że nie warto się
          wysilać przy jedzeniu,a jak dłużej pomarudzi to dostanie butelkę.i koniec
          karmienia piersią.ona ma niecały miesiąc,daj jej jeść i spać jej rytmem.powodzenia
        • jakw Re: 3-tyg dziecko - jak wyeliminować dokarmianie? 07.01.09, 19:43
          Oprócz innych rad proponuję położyć się na kilka dni z młodą do
          łóżka (btw nie zostawiaj jej na tym łóżku samej, dzieci są zdolne do
          spadnięcia z łóżka zwłaszcza wtedy gdy ich o to wcale nie
          podejrzewamy) i dawaj ssać dowoli. Jak krótko ssie to może chce jej
          się po prostu pić? A potem dalej uderza w kimono.
          Jeśli już mleko modyfikowane to pewnie lepiej będzie właśnie
          strzykawką czy nawet łyżeczką.
    • basiak36 Re: 3-tyg dziecko - jak wyeliminować dokarmianie? 06.01.09, 20:12
      > dłużej, a potem dostaje ataku frustracji, zaczyna wierzgać, stękać,
      > płakać i szukać cyca mimo że go ma przed sobą.

      Normalne, dziecko musi nauczyc sie ssac. Smoczki i butelki trzeba odstawic i po
      prostu karmic. Uzbroic sie w cierpliwosc, ksiazki, jedzonko, picie, pilot od tv,
      poduszki i kanape i odpoczywac z dzieckiem. Niech ssie ile chce, za kilka dni
      powinnas zauwazyc poprawe.
      Z piersi mleko leci caly czas, ale dziecko musi sie nauczyc efektywnie ssac.
      Laktator niepotrzebny, dziecko samo wyssie ile potrzebuje i pobudzi laktacje,
      jesli bedzie mialo mozliwosc ssac.
    • evva1978 Re: 3-tyg dziecko - jak wyeliminować dokarmianie? 07.01.09, 12:39
      Za Waszymi radami wczoraj postanowiłam się nie dać i wyeliminować
      dokarmianie. I udało się to zrobić z jedną butlą. Nie wiem czy jak
      na pierwszy dzień starań to tylko jedną czy aż jedną. Około godziny
      19-tej, w porze kiedy nastpuje zazwyczaj trzeci kryzys w ciągu doby,
      mała zaczęła oprócz swoich zwykłych numerów tak przeraźliwie drzeć
      się, jakby ją obdzierano ze skóry. Wytrzymałam z godzinę,
      odstawiając i przystawiając ją do piersi, nosząc, śpiewając, itd,
      potem się złamałam i dałam tę butlę :-(. Poprawa nastąpiła
      natychmiast i dziecko uspokoiło się.
      Nie wiem co robić. Rozumiem że powinnam po prostu nie podawać
      butelki, ale jak się słyszy taki straszny płacz to jako matka jestem
      wewnętrznie rozdarta. I jeszcze jedno: jeżeli ona w chwili takiego
      kryzysu zjada 60 ml mieszanki (będąc wcześniej godzinę przy cycu), a
      z moich piersi już nic nie leci, to rozumiem że mogą minąć ze trzy
      dni zanim się laktacja ureguluje? Czy w przypadku odstawienie
      mieszanki takie kilkudniowe niedojadanie nie wpłynie źle na córkę,
      zważywszy na to że jest taka malutka?
      • mruwa9 Re: 3-tyg dziecko - jak wyeliminować dokarmianie? 07.01.09, 12:46
        rewakcja dziewcka jest naturalna: podczas ssania piersi musi sie
        napracowac, z butli pokarm plynie sam, wiec sprytna mala szybko
        zalapala, ze przy odpowiednio silnych staraniach i awanturach
        dostanie butle. Taka ludzka natura leniucha.. Jesli chcesz karmic,
        naprawde radykalnie wyrzuc butle i smoki, doslownie, bo czego oczy
        nie widza... jesli boisz sie, ze mala nie bedzie dojadala, mozesz w
        przejsciowym okresie dokarmic bezsmoczkowo (strzykawka, kieliszkiem,
        przez system SNS), ale IMHO na tym etapie dziecko zaglodzic sie nie
        da. Po prostu do oporu musialabys podawac piers. Jedna, druga, potem
        trzecia i czwarta, jesli trzeba ;-) Nie majac butli w domu nie
        bedzie Cie kusilo, bo nie bedzie alternatywy. Latwiej bywa czasem,
        gdy sie karmi na lezaco (dziecko moze sobie machac konczynami, a
        Tobie latwiej sie rozluznic). Utrzymanie nawet jednego dokarmiania
        butla grozi eskalacja awantur ze strony dziecka, wpadlyscie w bledne
        kolo i albo w ten sposob dotoczycie sie do zupelnego zaniechania
        karmienia piersia, albo trzeba to bledne kolo przerwac.
      • basiak36 Re: 3-tyg dziecko - jak wyeliminować dokarmianie? 07.01.09, 13:02
        I jeszcze jedno: jeżeli ona w chwili takiego
        > kryzysu zjada 60 ml mieszanki (będąc wcześniej godzinę przy cycu), a
        > z moich piersi już nic nie leci, to rozumiem że mogą minąć ze trzy
        > dni zanim się laktacja ureguluje?

        Z Twoich piersi mleko caly czas leci. Problem jest w tym ze w miare jak piers
        jest oprozniana, to tlustsze mleko leci wolniej i tutaj wlasnie maluch musi sie
        najwiecej napracowac. A laktacja nie wskoczy na wyzsze obroty jesli dziecko
        dostanie mieszanke bo skad piersi beda mialy wiedzec ze maluch chce wiecej.
        Jesli sie martwisz, w sytuacji kryzysowej podaj te mieszanke, ale nieduzo, np
        przez strzykawke czy specjalny kubeczek. Butelki i smoczki powinny byc
        wyeliminowane.
        W sytuacji takiej jak opisalas mozesz probowac techniki ktora polega na tym ze
        odciagamy mleko z piersi prosto do buzi malucha. Delikatnie oczywiscie. Pomaga
        tez rozebranie malucha, polozenie sobie na piersi itp.
        Zobacz ten filmik:
        www.drjacknewman.com/video/baby%20led%20mother%20guided%20success.wmv
        Chodzi w nim o to zeby dac dziecku czas, oczywiscie przystawienie do piersi jest
        wazne i to ze maluch jest rozebrany i czuje skore mamy jest bardzo wazne. I mimo
        ze placze, denerwuje sie - mama jest przy nim i daje mu czas na nauke.
        Oczywiscie moze to trwac dluzej, ale chodzi o ten powrot do podstaw, do tego ze
        po porodzie dziecko powinno bylo miec czas aby polezec na piersi mamy, znalezc
        piers itp.
    • symbolica26 Re: 3-tyg dziecko - jak wyeliminować dokarmianie? 07.01.09, 13:09
      Ja podobnie jak Ty byłam po CC, mleko pojawiło się u mnie mnie w 4 dobie
      (nawał), dokarmiałam ale starałam się to robić raz dziennie ok 60 ml... a tak
      pierś, pierś, pierś.. po ok 4 tyg całkiem zrezygnowałam z dokarmiania. Wiem że
      męczące to wiszenie non stop dla świeżo upieczonej mamy, że dziecko czasem
      cyrkuje przy piersi albo zasypia nieoczekiwanie po to by obudzić się po kilka
      minutach z płaczem, ale wszystko się unormuje, a Ty z czasem zaczniesz cieszyć
      się tymi chwilami(z czasem będzie to trwało ok 10 min, dziecko zacznie
      interesować się światem), tą bliskością, tymi oczkami ufnie wpatrzonymi w Ciebie
      w czasie karmienia.. ja się tym ciesze już kilka dobrych miesięcy, i nie
      zamierzam skończyć na 6 miesiącach (choć na początku zarzekałam się że 6
      miesięcy to maksymalny czas jaki będę karmić) :)
      • basiak36 Karmienie po cc 07.01.09, 13:22
        symbolica26 napisała:

        > Ja podobnie jak Ty byłam po CC, mleko pojawiło się u mnie mnie w 4 dobie
        > (nawał),

        Niestety w niektorych szpitalach rutynowa separacja po cc mamy od dziecka nikomu
        nie pomaga. W pierwszych dniach jest siara, w 3-6 dobie pojawia sie mleko
        przejsciowe, nie ma potrzeby dokarmiac malucha w miedzyczasie, dopoki ma dostep
        do piersi.
        • symbolica26 Re: Karmienie po cc 07.01.09, 18:45
          Basiak po porodzie naturalnym , o czasie jest łatwiej. Po cesarce jest trochę
          inaczej.. Moje dziecko nie było separowane, byłam pionizowana 6h po cesarce i na
          chodzie, zajmowałam sie nią w szpitalu, przystawiałam do piersi, a następnie
          prosiłam o butelkę (miałam cc dwa tyg. przed terminem kiedy mój organizm jeszcze
          nie był gotowy do porodu, a wiec hormonalnie się nie przestawił na karminie)...
          siara pojawiła się w 2-giej dobie,ale mała głodna była, płakała i dopiero po
          butli spokojnie usypiała.. wiedziałam, że muszę przystawiać i robiłam to b.
          często... wszystko dobre co się dobrze kończy..
          • basiak36 Re: Karmienie po cc 07.01.09, 19:49
            Mialam dokladnie to samo, cc nagla w 38tc bez rozpoczecia porodu. Nie ma
            znaczenia, mialam dokladnie tak samo jak po pierwszym porodzie ktory byl silami
            natury. I tutaj w UK wlasnie tak samo maja inne mamy po cc, od razu maja dzieci,
            nie ma butelek ani dokarmiania.
            W niecala godzine po cc lezalam na pol-siedzaco (podniesione oparcie lozka) i
            karmilam mala. Lezala przy mnie caly czas, ani razu nie byla w lozeczku obok.
            Jak maz przyjechal z synkiem, przewinal mi ja bo pierwsze 10h nie bylam w stanie
            ruszac nogami. Ale rekami owszem.
            I laktacja rusza tak samo - sygnal do produkcji pokarmu daje usuniecie lozyska,
            nie porod. Problem jest tylko w procedurach szpitalnych i interpretowaniu
            wygladu piersi/zachowan dziecka. Siara produkuje sie od polowy ciazy i na pewno
            jest:) Tyle ze dzieci wisza wtedy na piersi, to wiadomo. To ze placza nie znaczy
            ze powinny dostawac butelke, po prostu musza moc wtedy ssac ile chca, w tym
            czasie nie chodzi o pelny brzuszek (wlasnie dlatego siary jest tak malutko)
            tylko o aktywne ssanie.
          • mruwa9 Re: Karmienie po cc 07.01.09, 19:51
            ja moghlabym powiedziec cos dokladnie odwrotnego, wlasnie po dwoch
            cc nie mialam problemu z karmieniem, w przeciwnienstwie do psn..
            Moim zdaniem problem tkwi w podswiadomym przekonaniu i tym, ze po cc
            MUSI byc trudniej i juz. A przeciez pokarm chyba nigdy nie pojawia
            sie od razu w duzych ilosciach, tylko poczatkowo sa to krople siary,
            ktore jednakowoz w zupelnosci wystarczaja noworodkowi ledwo co
            urodzonemu. Po drugie IMHo demonizuje sie wplyw braku szybkiego
            przystawienia dziecka do piersi po cc (o ile ktops wczesniej nie
            wychyli sie z pochopnym nakarmieniem czy napojeniem noworodka, ale z
            tym nie mam doswiadczenia, bo nikt mi dzieci bez mojej wiedzy nie
            dokarmial). Tak czy owak, po porodzie mama uczy sie swojego dziecka,
            co obejmuje rowniez nauke karmienia piersia (co dotyczy tak mamy,
            jak i dziecka), niezaleznie od sposobu rozwiazania. IMHO problemy z
            karmieniem piersia po cc to jeden z tych szkodliwych mitow , ktore
            wypadaloby zwalczyc.
            • symbolica26 Re: Karmienie po cc 07.01.09, 22:20
              "tylko poczatkowo sa to krople siary,
              > ktore jednakowoz w zupelnosci wystarczaja noworodkowi ledwo co
              > urodzonemu."
              Ja ta całą teorię znam ze szkoły rodzenia, ze noworodkowi wystarczy
              2ml-poj.żołądka, że ma zapasy... moje dziecko cały czas było ze mną, przy piersi
              kiedy tylko zakwiczała, siarę dostała, ale mimo wszystko kiedy poprosiłam o
              butlę (a prosiłam 2 razy dziennie) bo płakała, to raz wytrąbiła 50ml (położna
              kazał mi dać połowę z tego, a mała to wypiła w tempie Kubicy-nie wiem gdzie jej
              się to mieściło w 2-giej dobie życia, ale uspokoiła się-wogóle to było
              najspokojniejsze dziecko na oddziale i zostało jej to)
              Nie wszystko się rewelacyjnie zaczyna, może popełniłam błąd z ta butla ale nie
              żałuję-ja byłam o nią spokojna, że nie głoduje, jest pogodna i spokojnie
              przeszłyśmy na pierś w 4 dobie.. z drugim dzieckiem będę już mądrzejsza :)
Pełna wersja