Powrót do pracy - raz jeszcze:)

06.01.09, 22:04
Dziś wyjaśniła mi się sytuacja. Wracam do pracy dokładnie kiedy mały skończy równe pół roku czyli od 1 marca. I mam pytanie? Ile wcześniej zacząć dawać mu nowe pokarmy? Smoczka nie ssie i z butli nic nie pije. A i ma skazę białkową - krówki nie jemy. Myślę że gdy skończy 5 miesięcy czyli miesiąc przed naszym "rozstaniem" zacznę uczyć go łyżeczką. Czy to nie za wcześnie? I myślę o takim schemacie"
7.00 - 7.30 cysio
- nie wiem ile wytrzyma ale tak koło 9.00 kaszka - ale jaka i na czym to się teraz robi?
- 12.00 zupka
- jak będzie głodny to jakiś deserek no i chyba trzeba picie jakieś?
- na 15.30 jestem w domciu.
Dobry ten schemat? A i taki maluch będzie umiał pić z niekapka?
Jezu ile tych wątpliwości!!!
    • fergie1975 Re: Powrót do pracy - raz jeszcze:) 07.01.09, 00:30
      klemensik2 napisała:

      > I mam pytanie? Ile wcześniej zacząć dawać mu nowe pokarmy?
      najwczesniej w piatym miesiacu (po skonczeniu 4)

      > zacznę uczyć go łyżeczką. Czy to nie za wcześnie?
      dziecko na jedzenie lyzeczka musi byc gotowe, jest kilka symptomow po których
      mozna to poznac:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=75754474&a=75759069
      > kaszka - ale jaka i na czym to się te raz robi?
      kaszka ryżowa lub kukurydziana, lub mieszana pół na pół, na poczatek najlepiej
      nieowocowe, normalnie sie je robi na wodzie.

      Schemat - ja przeliczalam zeby mniej wiecej cos było co 2 godziny lub 2,5 godziny.

      poczatkowo picie podawalam z butelki ze smoka najbardziej "naturalnego", ale u
      mnie dziecko nie chcialo sie nauczyc ani z niekapka ani z kapka, dostawał wodę.

      • klemensik2 Re: Powrót do pracy - raz jeszcze:) 08.01.09, 08:36
        up
    • monika_staszewska Re: Powrót do pracy - raz jeszcze:) 09.01.09, 14:39
      1. Nowości może Pani zacząć wprowadzać w istocie w piątym miesiącu,
      można zacząć jak tylko dziecię skończy cztery ale można też poczekać
      jeszcze tydzień, dwa.
      2. Dopóki jest Pani w domu proponowałabym podawać nowość i pierś w
      czasie jednego posiłku. Dopiero po powrocie do pracy nowości niech
      zastąpią cały posiłek mleczny.
      3. Kaszki najlepiej podawać bezmleczne przygotowane na wodzie.
      4. W czasie Pani nieobecności w domu, między posiłkami do picia
      można będzie dziecięciu proponować wodę, z kubeczka (z ustnikiem lub
      bez) lub łyżeczką.
      5. Gdyby w czasie pracy piersi stawały się napięte może Pani
      odciągać odrobimy mleka i przywozić je do domu, będą jak znalazł
      jako dodatek do kaszki czy jako samodzielne picie.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • klemensik2 Re: Powrót do pracy - raz jeszcze:) 09.01.09, 21:30
        Dziękuję bardzo Pani Moniko!
        • marysia.piekos Re: Powrót do pracy - raz jeszcze:) 10.01.09, 13:21
          Jak wygląda wprowadzanie nowych pokarmów u dziecka bardziej alergicznego? Moja
          mała ma ciągłe wysypki, pomimo mojej uważnej diety, zmian w otoczeniu, nie udało
          mi się dociec co ją tak uczula. Nie mam też żadnego "pewniaka", pokarmu który
          jej nie uczula.
          Do pracy muszę wrócić też w 6 miesiącu życia małej. Jeżeli podam jej coś nowego,
          skąd będę wiedziała czy zalergizowała ją ta nowość czy jednak coś co zjadłam?
          Zastanawiam się czy nie karmić jej tylko piersią do szóstego miesiąca a potem
          czy najpierw nie wprowadzić nutramigenu z butelki? (nie dam rady odciągać dla
          niej pokarmu)
          • klemensik2 Re: Powrót do pracy - raz jeszcze:) 11.01.09, 10:03
            Mojego pierwszego synka też ciągle coś sypało i miał problemy z brzuszkiem. jak
            zaczęłam wprowadzać nowości to paradoksalnie wszystko przeszło. Mam nadzieję że
            teraz też tak będzie:)
            • monika_staszewska Re: Powrót do pracy - raz jeszcze:) 13.01.09, 16:57
              Jeśli dziecię ma stale jakieś zmiany, przy rozszerzaniu diety nasilą się jeśli
              poda Pani córci coś co jej nie odpowiada. Ale w istocie dobrze by było jak
              najpóźniej rozszerzyć jej dietę, więc jeśli bierze Pani pod uwagę karmienie
              swoim odciąganym mlekiem po powrocie do pracy, niewątpliwie jest to najlepsze
              rozwiązanie. Jeśli nie nowości wprowadzałabym na dwa tygodnie przed godzina "0"
              - najlepiej rytmem jeden nowy składnik przez 5 dni.
              pozdrawiam :)
              monika staszewska
Pełna wersja