Apetyt na jogurt u 9 miesięczniaka

11.01.09, 14:20
Drogie forumowiczki i Pani Moniko. Już sama nie wiem co o tym myśleć. Moja
córka ,która właśnie skończyła 9 miesięcy ma ogromny apetyt na jogurt. Nawet
owoce, które były jej ulubionym pokarmem do tej pory odeszły w zapomnienie i
udaje się podać jedynie 2-3 łyżeczki dziennie, poza tym takie same ilości zupy
jarzynowej. Jak tylko zobaczy jogurt buzia jej się otwiera jak dla małego
ptaszka. Na każdy inny pokarm zaciska usta. Pierś zjada średnio chętnie...(od
kiedy pojawiły się stałe pokarmy woli sobie coś przegryźć niż pić mleko)zjada
za to bardzo ładnie w nocy, chociaż ostatnio aż za ładnie bo leży przyssana do
piersi praktycznie całą noc. Ostatnio wyszły jej 4 zęby, nie wiem czy to można
jakoś powiązać tym apetytem na nabiał. Dodam, że jogurt zjada wyłącznie
naturalny, ostatnio zaczęłam jej dodawać trochę sinlacu do niego i też
wchodzi...Wydaje mi się, że to trochę niezdrowa dieta, ale skoro nie chce nic
innego? Jak długo to będzie trwało, ktoś tak miał?
    • monika_staszewska Re: Apetyt na jogurt u 9 miesięczniaka 13.01.09, 16:58
      No cóż, w istocie jogurt w tym wieku raczej nie powinien się pojawiać
      codziennie. Może jednak uda się jakąś kaszka ja zadowolić czy innymi produktami,
      które sama mogłaby zjadać, bo takie samodzielne kosztowanie różności bywa
      najlepszą zachętą do próbowania nowości.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • zo.ha.ga Re: Apetyt na jogurt u 9 miesięczniaka 19.01.09, 11:06
        Dziękuję Pani Moniko za odpowiedź. Na szczęście chyba mija nasz jogurtowy kryzys :) Tydzień ponad to trwało ale już udało się zjeść kaszę bez jogurtu! Spojrzałam w zapiski rozwojowe starszej córki i okazało się, że też tak miała w tym wieku, także to chyba u nas rodzinne. Ale przez ten jogurtowy czas córcia w widoczny sposób przytyła...hm :)
        Pozdrawiam!
        • hewja Re: Apetyt na jogurt u 9 miesięczniaka 19.01.09, 15:33
          Ja mam zasadę, że nie daję małemu żadnych rzeczy do spróbowania
          jezeli wiem, że potem nie bedę chciała mu tego dawać.
          Polecam -to działa.Np.nie daję mu do picia nic innego niż wodę- wiec
          nie domaga się żadnych słodkich soków bo nawet nie wie, że istnieją:>
          • mad_die Re: Apetyt na jogurt u 9 miesięczniaka 19.01.09, 16:45
            Bardzo dobry sposób :) Robię tak samo :)
          • zo.ha.ga Re: Apetyt na jogurt u 9 miesięczniaka 19.01.09, 19:40
            Zasada poniekąd słuszna, ale ja chcę podawać memu dziecku jogurt. Nie miałam pojęcia, że tak jej zasmakuje...Już chyba wszystko wróciło do normy i jogurt nie jest podstawowym składnikiem posiłków :)
            • ewela38 Re: Apetyt na jogurt u 9 miesięczniaka 19.01.09, 23:34
              Z jogurtami trzeba uważać. Są różnie przechowywane, czasami zanim trafią do
              lodówek nie są przewożone na przykład w chłodniach. Termin ważności się zgadza
              a dziecko w szpitalu.Też jestem zdania, żeby nie dawać czegoś co potem może
              zaszkodzić.
              • londine Re: Apetyt na jogurt u 9 miesięczniaka 19.01.09, 23:44
                No, ale chyba te jogurty dla dzieci są OK? Ja mojej czasem daję "Misiowy
                Jogurcik" i Mała zjada aż miło. Kupki się poprawiły. Nie dałabym dziecku jednak
                takiego normalnego, "dorosłego"..
                • zo.ha.ga Re: Apetyt na jogurt u 9 miesięczniaka 20.01.09, 11:35
                  Hm, ja wolę podać naturalny dla dorosłego , który ma w składzie mleko i bakterie mlekowe(są jeszcze takie z żelatyną, gumą guar i gumą ksantanową tudzież mączką chleba świętojańskiego i innymi zagęszczaczami...)niż strasznie przesłodzone jogurty dla dzieci, które aż chrzęszczą pomiędzy zębami od dodatków i ulepszaczy...U nas przez tydzień jedzenia wszystkiego w małych ilościach ale za to z jogurtem (np. zupa jarzynowa, ale z jogurtem, kaszka tak, ale też z jogurtem...) też nie było żadnych zmian w kupie czy na skórze, czy też w zachowaniu brzuszka. Myślę, że małej to nie zaszkodziło na pewno a może nasyciło apetyt na wapń i inne składniki mineralne, których pewnie wtedy potrzebowała. Od kilku dni jest już ok, więc tak sobie myślę, że to był chwilowy kaprys i fascynacja nowościa :)
                  Pozdrawiam wszystkie przeciwniczki i zwolenniczki jogurtów dla dzieci :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja