Odstawienie od piersi - jak to zrobić?

07.11.03, 21:18
Chciałam ostawić 9 miesięczną córkę od piersi, ale ona nie chce. Wprowadziłam jej mleko NAN
HA 2 na którym zjada łyźeczką rano 60ml kaszki i wieczorem tyle samo. O piciu z butelki nie ma
mowy, ani mleka ani kaszki. Próbowałam nawet mleka NAN 2 (smaczniejsze ale tylko dla nas).
Ssanie piersi pozostało jedynie w nocy, ale za to ok. co 2 godz. (nie po to źeby podjeść, ale
raczej troszkę possać). Smoczka nie chce. Próba nocnego ograniczenia karmienia trwała tydzień
i był to jeden wielki krzyk, usiłowanie podania picia, jedzenia, huśtanie itp. Jestem już zmęczona
tym nocnym wstawaniem do karmienia (mała po ssaniu wierci się w naszym łóżku i trzeba ją
przenieść do jej łóżeczka, gdzie zaraz zasypia). Dziękuję z góry za wszelkie rady.
    • suchaewka Re: Odstawienie od piersi - jak to zrobić? 09.11.03, 08:13
      czescK. mam ten sam problem co Ty.Kazik ma 8.5 miesiaca i od
      urodzenia nie mial butli w buzi,mnie traktuje jak smoczek,a wnocy budzi
      sie nie co 2,a co1h,czasem co pol i bez cycusia nie zasnie.Musze go
      odstawic(do konca stycznia)i nie wiem jak toego dokonam.Jesli
      wpadniesz na jakis genialny pomysl jak to zrobic daj znac
      suchaewka@wp.pl
      • iwcia30 Re: Odstawienie od piersi - jak to zrobić? 09.11.03, 12:24
        Ufff a już myślałam że to tylko ja mam takie problemy! Mój Michał ma już
        9 m-cy , nadal budzi sie w nocy do cycka ( z którego już zrobił sobie raczej
        smoczek), śpi z nami a ja tylko sie przekładam w nocy z boku na bok a co
        najgorsze nie chce ani kaszki ani jakiegokolwiek mleka modyfikowanego. Czasami
        jak ma dobry humor to uda mi sie nakarmic go kaszkę ale tylko łyżeczką. Jestem
        już zmęczona tymi nocnymi seansami, wszelkie próby dają raczej marne wyniki bo
        nikt nie chce słuchać tego wrzasku więc ulegam.
        Jeżeli któraś z mam już przez to przeszła to niech się podzieli doświadczeniami
        bo my niedługo będziemy chodziły jak cienie z podbitymi oczami i biustem do
        kolan haha!
        pozdrawiam Iwona z Gliwic
        • madaso Re: Odstawienie od piersi - jak to zrobić? 10.11.03, 14:29
          Moja emulka ma 14 miesięcy i do cycusia przybiega kilka razy dziennie. Jeszcze
          daję jej czas az skończy 18 miesięcy a później (dla jej zdrowia psychicznego -
          strasznie jest ode mnie uzależniona a chcę by poczuła, że jesteśmy dwiema
          osobami a nie jednością) też będę ją odstawiała co będzie wielkim dramatem moim
          i jej a moim chyba większym, bo nigdy już nie będziemy tak blisko jak w czasie
          karmienia.
          Wyczytałam ostatnio w Dziecku, że dość gładko odstawiła od piersi swoje dziecko
          (17 miesięczne) mama (pani psycholog) najpierw przestała dawać cycusia w dzień
          poa kilku dniach jak mała się przyzwyczaiła nie dawała jej cycusia w nocy (tu
          było troche gorzej - noce przepłakane) na koniec postanowiła nie dawać małej
          cycusia na dobranoc.
          Wydaje mie się, że to w miarę mało drastyczny sposób choć nie obejdzie się bez
          płaczu i złości dziecka i żalu i poczucia winy mamy.
          Ja jeszcze przez 4 miesiące będę się rozkoszować karmieniem mojej kruszynki
          cycusiem a później no cóż...myślę że to co najcenniejsze już jej dałam a teraz
          pozwolenie jej na rozwój indywidualny będzie dla niej lepsze niż przeciąganie
          karmienia w nieskończoność.
          Napiszcie czy wam się udało i jak to robiłyście.
          Pozdrawiam
          Magda
    • k.pawelczyk Re: Odstawienie od piersi - jak to zrobić? 23.11.03, 18:21
      Dziewczyny udało się!!! Trwało to długo,ale dziś była druga noc bez cycusia. Co
      robiłam? Najpierw po porażce odpuściłam i nocne uczty trwały na całego. Ale w
      końcu moje zmęczenie zdecydowało, że uparłam się na całego. Po pierwsze
      wieczorem trzeba było ją porządnie zmęczyć i jak już "padała z nóg" (niestety
      po kąpieli trwa u nas dalej zabawa)to na ręce, ciemny pokój i butelka, tyle ile
      dała rady. Próba uśpienia w łóżeczku. Początkowo do uśpienia potrzebny był
      jednak mały cycuś. W nocy jak zaczynała się wiercić to przez sen bez wyciagania
      z łóżeczka butelka. Mała na boczek i lekkie kołysanie jej w łóżeczku razem z
      poduszką. Okazało się, że tak pomału eliminowałam cycusia. Najważniejsze było
      podanie butelki przez sen przed obudzeniem się córeczki, zanim się rozżaliła i
      rozpłakała na całego. Moje serce teraz płacze, czy podjęłam słuszną decyzję,
      ale to już rozterki mamy. Przed snem wygłupiamy się razem, aby zapewnić jej
      poczucie bliskości, a potem czeka nas spokojniejsza noc, co na pewno dobrze
      zrobi na obu. Do ideału (butla o 21 i spanie do rana) nam daleko, ale mam
      nadzieję, że najgorsze za nami. Pozdrawiam wszystkie walczące mamy i życzę Wam
      powodzenia.
Pełna wersja