czerwcowa_anulka
12.01.09, 22:28
Witam :)
Czytam to Forum zachłannie - na zapas, bo przygodę z karmieniem mam zacząć w
czerwcu. I zastanawiamy się z moim M:
Obie nasze mamy miały kłopoty z karmieniem - "nie miały mleka". Oczywiście
było to w epoce teorii o karmieniu co 3 godziny itp.
Ale obie babcie mojego M (mieszkające na wsi) karmiły normalnie swoje dzieci.
Moja mama jest córką lekarza, wygląda że to tym gorzej :) Oczywiście ja z
siostrą na butelkach.
I stąd pytanie: co się nagle stało, że wielowiekowa wiedza o laktacji zanikła
i do dziś jest trudna do odtworzenia? Mity o braku pokarmu, zbyt chudym mleku
itp wciąż pokutują i z tego co widzę są bardzo popularne. Ale przecież jeszcze
na początku XX wieku kobiety karmiły chyba swoje dzieci normalnie?
Zastanawiamy się jak to jest możliwe... Tym bardziej że to co czytam na Forum
wydaje się logiczne - dawniej butelek nie było, a na mleku innym niż kobiece
niemowlęta poumierałyby szybko (próbowałyśmy z siostrą wykarmić 1-dniowe
kocięta, po 1 dniu na mleku krowim 2 z nich nie przeżyły, a weterynarz kazał
natychmiast zmienić mleko na mieszankę dla noworodków).
Pozdrawiam serdecznie