pierwsze karmienie po cc

13.01.09, 15:45
Witam,
jestem po jednym cc, po którym dziecko karmiłam 5 tygodni. Z wielu powodów tak
się skończyło, opłaciłam to sporymi problemami typu wyrzuty sumienia.
Za dwa tygodnie czeka mnie drugi poród-wiadomo, że będzie to cc. Po operacji
prawdopodobnie dziecko będzie przyniesione do karmienia po ok 2h.
Czy jest sens żeby np. mąż w ciągu godziny od zabiegu postymulował moje piersi
laktatorem?
Jak w ogóle zacząć karmić, żeby nie było porażki?
    • mad_die Re: pierwsze karmienie po cc 13.01.09, 16:11
      A nie położą Ci dziecka na piersi zaraz po cc? Jakie masz znieczulenie?
      2h to dużo, ale na pewno się uda :)
      Musisz po prostu karmić, karmić i karmić. Być na każde wezwanie. I wierzyć w to, że Ci sie uda. Nie słuchać głupich rad. I wierzyć w siebie.
      Bo mleko jest w głowie :)
      A dziecko (prawidłowo przystawiane) już da sobie radę i nie da się zagłodzić ;)
      Tylko pamiętaj: karm! Pierwsze 3-4 miesiace to bedzie karmienie prawie non stop, ale to normlane. Nie daj sobie niczego wmówić :)

      Powodzenia!
    • midla Re: pierwsze karmienie po cc 13.01.09, 16:17
      Najlepszym laktatorem jest twoje dziecko. Warto się upomnieć, żeby
      było z Tobą jak najszybciej. Myśmy chyba były razem pół godziny po,
      położna ją przystawiła, i tak się to zaczęło :-)
      Ale i hormony zaczną robić swoje. Karmcie się na żądanie, czyli
      często, nie dajcie się dokarmić czym innym bez naprawdę ważnej
      przyczyny. Jeśli masz wątpliwości, proś położne o sprawdzenie, czy
      dziecko się dobrze przysysa. U mnie w szpitalu przychodził doradca
      laktacyjny, zapytaj, czy jest.
      Aha - pierwsze 24 godziny to siara, więc może się wydawać, że nic
      nie leci i dziecko nic nie je. Na początku zresztą ma jeszcze pełen
      żołądeczek, więc nie od razu będzie tak naprawdę głodne.
      Nie martw się też tym, że przysypia przy piersi - to dla maluszka
      straszny wysiłek.
      I najważniejsze - wyluzuj i ciesz się maleństwem. Stres blokuje
      wypływ pokarmu.
    • majka015 Hej, kugorki:) 13.01.09, 16:38

      wiesz co, po zabiegu będziesz miała podłączane kroplówki, ciagle
      zastrzyki, ciągle coś sie będzie działo:)
      ten laktator - to tylko by Ci przeszkadzał:)
      Najlepiej cały czas miec dziecko przy sobie - najlepszy SSak na
      świecie:)
      Zawsze, w każdym momencie moiżesz prosić o zważenie maleństwa
      aha, wszystko jest naprawdę w głowie
      zresztą Wiesz, już karmiłaś:)
      nie martw się - będzie dobrze!!!
      buziaki:)

      --------
      MAMa AGA: MAJA - październik 2002 :)
      i NIKODEM - październik 2008 :)
      • kugorki Re: Hej, kugorki:) 13.01.09, 16:44
        cześć :)

        no i dzięki za odpowiedzi :)
        martwię się, bo wiem że popełniłam mnóstwo błędów, a jednocześnie teraz będę
        miała trudniej z racji dwulatka...
        sama nie wiem jak to się skończy-chciałam rodzić sn, a będzie cc. chcę karmić
        piersią conajmniej 6 miesięcy, a jak wyjdzie?! nie wiem....

        2h po nakłuciu do lędźwiowym nie można się podnosić-jak w tej sytuacji karmić?!
        • midla Re: Hej, kugorki:) 13.01.09, 17:11
          położą ci dziecko na brzuchu :)
        • basiak36 Re: Hej, kugorki:) 13.01.09, 19:46
          kugorki napisała:
          >
          > 2h po nakłuciu do lędźwiowym nie można się podnosić-jak w tej sytuacji karmić?!

          Ja mialam cc w UK i od razu po cc podniesli mi oparcie w lozku tak ze karmilam
          na pol siedzaco bez problemu.
    • beti8121 Re: pierwsze karmienie po cc 13.01.09, 16:55
      ja dostałam dziecko po 24 godzinach do 1 karmienia i pokarm był od razu. wiec to
      chyba indywidualna sprawa . karmię juz 7 miesiąśc nigdy nie miałam z tym problemu
    • basiak36 Re: pierwsze karmienie po cc 13.01.09, 19:45
      Najlepiej karmic od razu, ja karmilam w niecala godzine po cc, od razu po tym
      jak skonczyli mnie zszywac, coreczka byla ze mna caly czas, lezala albo na mnie
      albo obok mnie i sobie ssala kiedy chciala, czyli non stop:)
      • kasiaikido Re: pierwsze karmienie po cc 13.01.09, 20:05
        Ja podobnie jak basiak36 - przynieśli mi małą pół godziny po cc, od razu położna
        ją przystawiła mi do piersi - ja leżałam z nieco podniesionym zagłówkiem, a
        córcia na mnie.
    • lady_of_avalon Re: pierwsze karmienie po cc 13.01.09, 20:29
      Ja miałam narkozę i dostałam dziecko po jakichs 5 godzinach, a karmię bez problemów juz 22 miesiące, więc te 2 godziny wcale nie muszą być jakies przesądzające o wszystkim ;)
    • aannagr Re: pierwsze karmienie po cc 13.01.09, 20:42
      Ja po znieczuleniu lędźwiowym karmiłam 3 godziny później. Łóżko mi podnieśli do pozycji półsiedzącej i położna mi dziecko przystawiła, potem tylko sama, trochę przy pomocy męża zmieniałam pierś na następną :)
      A najważniejsze to nie daj sobie wmówić, że nie masz pokarmu - taki mit ciągle pokutuje, nawet w najlepszych szpitalach znajdą się położne twierdzące, że po cc nie ma od razu pokarmu. A mleko produkuje się od 16 tygodnia ciąży. Co najwyżej stres może wpłynąć na problemy z wypływaniem pokarmu, ale na stres pomaga melisa albo inne znane sposoby - każdy ma swój.
      Dobra jest sugestia midla, żeby sprawdzić ewentualnie technikę ssania... Mi wmawiali, że nie mam pokarmu, a to mała sobie nie radziła (do dziś pracujemy nad techniką ssania - już 3 miesiąc).
      I uwierz, że się uda!
      Moja mała zleciała na wadze 12% masy urodzeniowej a ja choć zestresowana maksymalnie, nie wierzyłam w to, że mogę nie mieć mleka... Trochę była dokarmiana w szpitalu i wypisali nas ze szpitala z zaleceniem dokarmiania, a ja się zawzięłam i karmiłam tylko piersią... Po paru dniach na kontroli waga ruszyła ładnie w górę, a dziś u lekarza okazało się, że kolejny kilogram więcej.
      Powodzenia życzę.
    • budzik11 Re: pierwsze karmienie po cc 13.01.09, 22:12
      Ja karmiłam jakąś godzinę po operacji, jak tylko oprzytomniałam po narkozie.
      Nikt mi nie pomógł, podnieść się nie mogłam z przeciętym brzuchem, ale jakoś
      dałam radę wyciągnąć malucha z tego wózeczka i położyć sobie na brzuchu. Nie
      czekaj też aż ci dziecko przyniosą, tylko poproś o nie sama, jak tylko poczujesz
      się na siłach.
      Karmię synka już 15,5 m-ca i nie mam z tym żadnych problemów. Pokarmu oczywiście
      nie ma na początku tyle, żeby tryskało z piersi, ale tak ma być i to jest
      normalne - jest go tyle, ile dziecko potrzebuje, a maleńki żołądek ma pojemność
      buteleczki lakieru do paznokci, niewiele mu trzeba. Nie daj sobie wmówić, że nie
      masz pokarmu, że trzeba dokarmiać. Noworodek też płacze wcale niekoniecznie z
      głodu - może płakać ze strachu, stresu, szoku, poród to traumatyczne przeżycie
      dla dziecka, nic dziwnego, że płacze. Miej je przy sobie, żeby czuło się
      bezpieczne i karm jak najwięcej. Nie pozwalaj dokarmiać bez sensu, żeby tylko
      przestało płakać.
    • zaisa Re: pierwsze karmienie po cc 14.01.09, 00:34
      Kugorki, laktator sobie odpuść.
      Zdajesz sobie sprawę z popełnionych poprzednio błędów - jesteś już dużo do przodu.
      Mnie bardzo pomogło też, że uwierzyłam, że najważniejsze jest to żeby dziecko
      było najedzone. Sposób - rzecz drugorzędna. Jak zaakceptowałam, że może się nie
      udać, poszło lepiej.
      Zawczasu dowiedz się, czy jest doradca laktacyjny w szpitalu. I nie miej obaw
      poprosić o pomoc.
      Także o pomoc psychologa. Czasem się przydaje. Do mnie ściągnęła go (a raczej
      ją) pani doradczyni laktacyjna (? - ten język polski nasz ;), bo zaczęły przy
      problemach z karmieniem wychodzić problemy z psychiki - że ciąża miała być inna,
      że poród inny, że syn powinien mieć rodzeństwo a poprzednie dzieci straciliśmy.
      Uff, nie było łatwo.
      Ale udało się. Mimo, że pierwsze moje karmienie było dopiero chyba ok. 36 godz.
      po porodzie, wcześniej na patologii noworodka dostawał butlę, potem mieszanie.
      Ale mimo to i innych schodów - udało się:) Ssak ma już 25 m i nadal jest
      wielbicielem mleka mamy:) (Co przy własnie kończącej się jelitówce było jak
      znalazł:)
      Powodzenia.

      Ps. Jeśli masz starsze dziecko w domu to może przydałaby się chusta - kółkowa
      lub pouch-kieszonka albo jakiś szal za takową robiący, żebyś mogła mieć dziecię
      przy piersi i ręce dla starszego? Pomyśl i o tym.
      • kugorki Re: pierwsze karmienie po cc 14.01.09, 13:02
        dzięki Wam zaczynam wierzyć, że się uda :) nie będzie źle :)
        wiem, że muszę wierzyć też w to, że jeśli się nie uda, nie znaczy to, że nie
        kocham swojego dziecka! a miałam takie własnie myśli przy pierwszym dziecku.

        zaisa, chustę planuję :) od dawna ;) ale zakup zamierzam zrealizować dopiero jak
        już mała będzie na świecie, bo u nas rodzinne są problemy z biodrami, więc
        najwczesniej chusta by była po zdjęciu ewentualnej rozwórki, a więc ok. 4
        miesiąca życia. ale tak, już planuję jak będę działać dzięki chuście ;)

        jeszcze raz wszystki dziękuję!
Pełna wersja