viki0
15.01.09, 12:19
Witam! Jestem mamą 8,5 miesięcznego synka i od jakiegoś czasu
zaczęłam mieć bardzo mało mleka;( Przez pierwsze 6 miesięcy karmiłam
tylko piersią i dzidziuś świetnie przybierał na wadze. Odkąd
zaczęłam wprowadzać stałe pokarmy maluszek zaczął coraz mniej
przybierać na wadze... dodam że neichętnie zjadał wszelkie
nowości... i tak jest do tej pory;-( ledwo wciskam mu słoiczek z
obiadkiem 125 gram - zreguły zjada tylko 3/4. Kaszki idą ciut lepiej
ale też nigdy nie zje całej porcji. Owoców od jakiegoś czasu w ogóle
nie chce- ani ze słoiczka ani świeżych. Kiedyś po każdej próbie
nakarmienia pokarmem stałym dokarmiałam dziecko jeszcze piersią ale
jak zaczął jeść ciut więcej czyli prawie całe porcje to zaprzestałam
tylko dawałam popić herbatkami lub soczkami. Od paru dni widzę że w
dzień prawie wcale nie mam pokarmu, w nocy trochę chyba jeszcze jest
bo mały zawsze ze 2-4 razy się budzi i przystawiam do piersi.
Chiałabym karmić dziecko piersią jak najdłużej ale widzę że
popełniam jakiś błąd bo zaczyna zanikać pokarm;-( Poradźcie mi co
robić?! czy zrezygnować zupełnie z soczków i z herbatek a do popicia
po pokarmach podawać jak najczęściej pierś? bo przecież nie mogę
zrezygnować z obiadków i kaszek... Czy przystawiając dziecko o
określonych godzinach do piersi kiedy chciałabym by dalej utrzymać
laktacje o okreslonych porach da rezultat? a jak maluszek ssa przez
2 minuty i przestaje bo coś go innego zaciekawiło a nic nie leci z
cycka bo tak to może by dłużej possał... to co robić? czy próbować
stymulować laktatorem? Proszę pomóżcie bo aż strasznego doła
złapałam:( tak bardzo lubię karmić piersią...