luglio
15.01.09, 12:27
Pani Moniko,
mój syn jest tylko na piersi. je w ciągu dnia co 2 godziny, czasem co 2,5,
nieraz trafią się 3 godz przerwy z racji spaceru. ale generalnie jest jak
szwajcarski zegarek i jeść musi co 2 godz.
w nocy jest niestety gorzej. budzi sie nawet co godzinę. próbowałam go utulać,
uspokajać, ale niestety jest to ewidentna pobudka na jedzenie. przez te
cogodzinne pobudki ja jestem maksymalnie wykończona, po prostu nie mam siły na
egzystencję. niestety jestem sama, nie ma komu mnie wyręczyć, nie ma mowy
żebym zdrzemnęła się w dzień. synek sypia po pół godziny rano przed spacerem i
potem popłudniu. niestety krótkie ma te drzemki. ładnie śpi na spacerach.
nocne spanie ma od ok. 20 do 7 - z tymi nieszczesnymi czestymi pobudkami
jedzeniowymi.
proszę powiedzieć czemu tak się dzieje? czy jest jakieś wyjście z sytuacji?
nie wiem, podać mu na noc jakies inne jedzenie niż pierś...nie wiem... błądzę
po omacku podpierając się nosem... a gdzie moja radość z cudu macierzyństwa?