nocne jedzenie 4,5 miesięczniaka, p.Moniko!

15.01.09, 12:27
Pani Moniko,
mój syn jest tylko na piersi. je w ciągu dnia co 2 godziny, czasem co 2,5,
nieraz trafią się 3 godz przerwy z racji spaceru. ale generalnie jest jak
szwajcarski zegarek i jeść musi co 2 godz.
w nocy jest niestety gorzej. budzi sie nawet co godzinę. próbowałam go utulać,
uspokajać, ale niestety jest to ewidentna pobudka na jedzenie. przez te
cogodzinne pobudki ja jestem maksymalnie wykończona, po prostu nie mam siły na
egzystencję. niestety jestem sama, nie ma komu mnie wyręczyć, nie ma mowy
żebym zdrzemnęła się w dzień. synek sypia po pół godziny rano przed spacerem i
potem popłudniu. niestety krótkie ma te drzemki. ładnie śpi na spacerach.
nocne spanie ma od ok. 20 do 7 - z tymi nieszczesnymi czestymi pobudkami
jedzeniowymi.
proszę powiedzieć czemu tak się dzieje? czy jest jakieś wyjście z sytuacji?
nie wiem, podać mu na noc jakies inne jedzenie niż pierś...nie wiem... błądzę
po omacku podpierając się nosem... a gdzie moja radość z cudu macierzyństwa?
    • steffka82 Re: nocne jedzenie 4,5 miesięczniaka, p.Moniko! 15.01.09, 14:08
      Jeśli mog się podpiąć to mam dokładnie taki sam problem!Też mi ciężko i czasem nie mam siły nawet na zabawianie własnego dziecka:(Liczyłam i wyszło mi 11 karmień na dobę.. Czy Pani syn nie jest czasem wcześniakiem??Mój urodzil się dokładnie miesiąc przed terminem, ważył 2270g, teraz ponad 6000g. Pediatra nic nie powiedziała kiedy spytałam o to częste jedzenie.
      Pozdrawiam i życzę aby synek wydłużał przerwy w karmieniu
      • anett66 Re: nocne jedzenie 4,5 miesięczniaka, p.Moniko! 15.01.09, 14:13
        Witam, u mnie to samo:( Synek ma 4 miesiące a noce są coraz gorsze. Mam
        wrażenie, że je co pół godziny:( Jak był malutki to jadł co 3 godziny, teraz się
        nie potrafi najeść na dłużej? Nie rozumiem tego. Też chodzę na rzęsach, do tego
        starszak chory i siedzi już drugi tydzień w domu, nie mam kiedy odpocząć. Jestem
        wykończona. Jak mnie starszy syn pyta w co się pobawimy to mówię "może w spanie...?"
        TEż już mnie myśli nachodzą czy nie dać butli w nocy, żeby choć raz pod rząd
        przespał ze 3 godziny.....
      • luglio do steffka82 15.01.09, 17:45
        mój nie jest wcześniakiem, urodziłam 6 dni po terminie.... młody miał 57 cm i
        4055 g wagi...
        5 stycznia ważył 7380
        u mnie pediatra też nic nie mówił, poza jednym: "karmić jak chce"
        • luglio jeszcze do steffka82 15.01.09, 17:46
          aaa.... u mnie podobna ilość karmień na dobę... 11 a czasem i 12-13
          • steffka82 Re: jeszcze do steffka82 15.01.09, 20:44
            Ja już nawet myślałam, że może źle interpretuję sygnały małego i nie dojada, ale kiedy próbowałam przedłuzyć karmienie to zaczynał płakać i odpychać pierś. Czyli chyba się najada. A może nasze dzieciaczki mają taką super przemiane materii??
            Pozdrawiam
    • anet05 Re: nocne jedzenie 4,5 miesięczniaka, p.Moniko! 15.01.09, 15:32
      Witam
      Mój syn jutro kończy 5 miesięcy. Miesiąc temu byłam w podobnej
      sytuacji, dziecko budziło się w nocy do karmienia, ssało nawet przez
      godzinę później robiło sobie 15 minut przerwy i znów ssało przez
      godzinę. Wytrzymałam tak trzy dni po czym podałam butlę. Niestety po
      dwóch tyg. dokarmiania butlą mały odrzucił całkiem cyca, ale w nocy
      budzi się co 3 godz. na jedzenie, można nawet się wyspać, (w dzień
      co 2,5 godz.posiłek)ale za dwa tyg. idę do pracy i nie wyobrażam
      sobie nocnego oblegania na cycu, więc wszysto jest ok.
    • gosi_k Re: nocne jedzenie 4,5 miesięczniaka, p.Moniko! 15.01.09, 19:33
      To i ja dopiszę coś od siebie.
      Synek za niespełna dwa tygodnie skończy 6 miesięcy. O naszych
      perypetiach jedzeniowych pisałam na tym forum - prosiłam o rady.
      Po pierwszym szczepieniu 5w1 przestał jeść, odstawiliśmy smoczek.
      Powolutku jedzenie jako tako nam szło, ale problemy różne
      miewaliśmy. Około października zaczął bardzo pchać rączki do buzi -
      już nie wystarczał mu kciuk, ale jedną piąstką popychał drugą - i
      krztusił się. Dałam smoczek, ale tym razem tzw. "wisienkę" -
      kupiliśmy tommee tippee. I szok! - od tej pory jedzenie nam się
      poprawiło - mały ssał nieporównywalnie lepiej! Teraz jesteśmy na
      etapie, kiedy w nocy i w dzień ssie co godzinę, czasem dwie. I
      powiem Wam, to da się przeżyć, kwestia nastawienia. Zaręczam, że
      takie częste ssanie w nocy na śpiocha jest (dla mnie) do zniesienia,
      bo mam porównanie - częste karmienia w nocy + niespokojny sen-płacz -
      ząbki męczą - wtedy dopiero jest ciężko.
      Maluszek też w dzień śpi niewiele: 2-3 razy po 40 minut - tak ma od
      początku i też nie odsypiam...
      Pozdrawiam wszystkie mamy!
    • monika_staszewska Re: nocne jedzenie 4,5 miesięczniaka, p.Moniko! 16.01.09, 18:34
      Niestety dzieci w okresach intensywniejszego rozwoju psychoruchowego
      zwykle potrzebują więcej nocnego mleka, bo w nim jest więcej
      tłuszczu. Do nocnego ucztowania dochodzi jeszcze nierzadko problem z
      wybudzaniem na skutek przezywania intensywnych wrażeń z dnia nocami
      właśnie i trudniejszym zasypianiem, bywają tez problemy z bolącymi
      dziąsłami, z emocjami itd. Wszystkie te sytuacje mogą się
      przyczyniać zwiększenia potrzeby bycia przy mamie w nocy. Wiem, ze
      to trudny czas, wszak sama też kiedyś karmiłam. Wiem też, że to iż
      rozumiem trud, nie znaczy że to Pani jakkolwiek pomoże, wszak to
      Pani jest trudno. Teraz. Cóż zatem począć. Myślę sobie tak, po
      pierwsze może warto każda nawet najkrótszą drzemkę dziecięcia
      wykorzystać na odpoczynek, nie koniecznie na spanie, ale na choćby
      krótki relaks. Po drugie może sprawę ułatwi noszenie dziecka w
      chuście. A nocami - wspólne spanie, bo pozwala budzić się tylko na
      moment przystawienia do piersi. Mleko modyfikowane czy kaszka na noc
      sprawy nie załatwia, bo tu nie o głód sam w sobie chodzi.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
Pełna wersja