O co chodzi?

16.01.09, 19:46
Witam wszystkich! Jestem mamą 3 tygodniowego dzieciątka i zaczęłam
martwić się karmieniem synka. Otóż moje piersi po nawale pokarmowym
stały się nie tyle miekkie co "sflaczałe", mam wrażenie że synek ma
problem z prawidłowym ssaniem tych miekkich piersi, choć dobrze
przystawiam do piersi. Synek je krótko a aktywne ssanie trwa ok 2-4
min potem oczywiście jest przy cycku do 0,5godz. ale co
dwóch "pociągnięciach" odpoczywa z 2 min i znowu pociągnie i tak to
wygląda:( Zaznaczam że malutki nie ssie smoczka, a butelkę dałam mu
2 razy z moim pokarmem w pierwszym tygodniu jak miałam poranione
brodawki potem było wszysko dobrze budził się co 3 godz aż do teraz
czasami je co godz.Może powinnam odciągać laktatorem żeby nie
utracić laktacji bo mam wrażenie że on mało je choć nie jest
płaczliwy. Jeszcze go nie ważyłam bo niestety nie mamy wagi
noworodkowej i pewnie pozostaje mi poczekać do pierwszego
szczepienia. Dodam jeszcze że po każdym karmieniu ściskam pierś i
jeszcze mleczko leci a zdaża mu sie szarpać pierś (choć
sporadycznie) Co robię nie tak?
    • mruwa9 Re: O co chodzi? 16.01.09, 21:30
      dokladnie tak wyglada karmienie noworodka- ni to sen, ni to
      karmienie. I wbrew pozorom wowczas ten pokarm caly czas splywa.
      Sflaczale piersi sa objawem unormowania laktacji, a nie braku
      pokarmu, czyli tak ma byc. Jesli sie niepokoisz, mzoesz pojsc do
      poradni wczesniej zwazyc dziecko (choc jesli to bedzie pierwszy
      pomiar na tej wadze, to potraktuj go jako pomiar zerowy, nie
      porownujac go zbyt ambitnie dio pomiarow szpitalnych, i diopiero ten
      pomiar bylby punktem odniesienia dla dalszych kontroli). Dziecko w
      tym wieku ma prawo jesc co godzine , wiec wyglada na to,z e wszystko
      jest w normie. Byle nie ograniczac maluszkowi dostepu do piersi.
      Niech ssie jak dlugo chce i jak czesto chce.
    • ola11mar Re: O co chodzi? 16.01.09, 21:52
      U nas było podobnie. Ja miał sflaczałe piersi prawie od samego początku i do
      tego nic nie mogłam ściągnąć laktatorem. Mała potrafiła wisieć prawie cały czas
      na cycu z przerwami na sen, co generalnie przez wielu(patrz teściowa:))było
      odbierane jako brak pokarmu. pomimo tego mała pięknie przybierała na wadze,
      czyli jednak czymś musiała się najadać. po ok 2,5 miesiąca niunia domagała się
      coraz rzadziej cyca, a obecnie (ma 5,5miesiaca) je co trzy godziny ok 10 minut.
      ma podwójny podbródek i wiele osób się dziwi, że tylko na cycu tak rośnie.
      Powodzenia.
      • pingwinek13 Re: O co chodzi? 16.01.09, 22:05
        Dzięki za pocieszenie! Martwię się trochę że mały je tylko to mleko
        początkowe bo co można wypić przez 2 minuty ssania? A wiadomo że
        później leci to "tłuściutkie"mleczko:)
        • mad_die Re: O co chodzi? 16.01.09, 22:35
          No ale przecież później też jest przy piersi do 0.5h, jak sama pisałaś, więc je z pewnością.
          Ja z obserwacji własnej córki wiem, że cykl karmienia wygląda tak:
          - pierwsze kilka minut - ssanie aktywne, szybko leci mleko I fazy, to "do picia"
          - następne kilkanaście minut - ssanie "mniej aktywne", mleko II fazy leci wolniej, co kilka pociągnieć słychać łykanie
          I potem znowu, szybkie ssanie i wolne ssanie, i tak na zmianę.
          Ja, jak moja córka była malutka i miała skoki rozwojowe (około 9 doby życia i potem około miesiąca i czasami pomiędzy), trzymałam na jednej piersi 30 do 45min i potem druga tyle samo. I potem czasami powrót do pierwszej.
          Córka zawsze rosła wzorowo, mi nigdy mleka nie brakowało.
          Pamiętaj - im więcej dziecko przy piersi jest, tym więcej mleka masz.
          A zważyć bym poszła już teraz, nie czekałabym na pierwsze szczepienie. Idź do przychodni, zważ, zanotuj i za tydzień znowu idź. Ja chodziłam co tydzień ważyć przez 2 miesiące - wolałam trzymać rękę na pulsie, niż potem pisać na forum, że dziecko mi nie przybiera na wadze ;)
Pełna wersja