Pani Moniko! nadal nie je, czy zwolnienie lek.?

20.01.09, 16:19
Pisałam około 3 tygodni temu o moim problemie, czyli o tym, że
córeczka nie chce jeść nic innego, niż moje mleko i to tylko z
piersi.
Sytuacja nie ulagła niemal żadnej zmianie. Córeczka ma dziś prawie 7
i pół miesiąca i odmawia jedzenia czegokolwiek w jakiejkolwiek
formie, a moje próby zmiany takiego stanu rzeczy trwają od prawie
około 8 tygodni. Proponuje Jej regularnie różne smaki, formy
(łącznie z jedzniem w kawałeczkach) jedzonka, ale bezskutecznie.
Nie byłoby większego problemu (córeczka ma ładny apetyt, obecnie
waży 8750g, przez ostatnie 2 m-ce przybrała około 500 g, ładnie się
rozwija )gdyby nie to, że powinnam wracać do pracy (jestem na etapie
pisania wniosku o urlop wychowawczy).
Moje pytania:
- nadal aktualne, co mogłabym jeszcze zrobić, żeby zachęcić Zosię do
jedzenia czegokolwiek ( nadal nie chce wziąć do ust żadnego smoczka
na butelce, nie wychodzą próby z kubkiem niekapkiem, żadne jedzonko
nie jest warte spróbowania z wyjątkiem "memłania" chrupek
kukurydzianych)
- czy mogłabym otrzymać zwolnienie lekarskie od lekarza pediatry w
zw. tym, ze córeczka jest całkowicie ode mnie uzależniona jeśli
chodzi o jedzenie.
Proszę o radę i informację.
    • mad_die Re: Pani Moniko! nadal nie je, czy zwolnienie lek 20.01.09, 16:30
      Na butelkę to już ona jest za duża zdecydowanie. Zaproponuj jej bidon ze słomką - może to zaskoczy? Albo zwykły kubek czy szklankę.

      Jedzenia nie proponuj natarczywie. Jesli nie chce, to odpuść jej na kilka dni. I dawaj jej warzywa w kawałkach, takie, żeby mogła sobie w rączce sama trzymać (ugotowany brokuł, kalafior, marchewka, fasolka itp.).

      A na jak dlugo idziesz do pracy? Ile Cię w domu nie będzie? Bo wiesz, dziecko nie da się zagłodzić ;) I jeśli dasz jej z piersi rano, przed pracą i potem po pracy do woli, to za dnia może sobie te chrupki dziamać ;) Ale podejrzewam, że po paru dniach bez piersi zaskoczy i zrozumie, że pierś jest rano i wieczorem, a jak mamy nie ma, to są inne rzeczy do jedzenia.

      Nie bój się :)
      • zofkimama Re: Pani Moniko! nadal nie je, czy zwolnienie lek 20.01.09, 17:15
        Dlatego butelkę już odpuściłam.. Z bardziej dorosłym kubkiem nie
        próbowałam. Jeśli chodzi o niekapek, to jest fajnie, bawi się, nawet
        bierze sobie dzióbek do buzi i "gryzie", ale dopóki nic z niego nie
        leci, bo jeśli, to już nie jest fajn ( z butelką też tak było).

        Warzywa w kawałkach dawałam kilka razy, wyciąga rączki, chętnie
        chwyta, dusi, mieli, czasem wsadzi coś do buzi.Nie można jednak
        nazwać tego jedzeniem. Ostatnio kilka dni tego nie robiłam, może po
        przerwie będzie lepiej..?
        Natarczywa nie jestem, nie chce- przestaje podawać (próbuję Jej coś
        podać zwykle około 2 razy dziennie). Trochę ineczej jest z babcią,
        czy tatą, starają sie być bardziej wytrwali ;) Obecnie chcę przez
        kilka dni w ogóle niczego Jej nie proponować, może zaskoczy?

        Po powrocie do pracy nie byłoby mnie około 8 godzin.
        Były takie sytuacje (nawet wczoraj), że Mała zostawała tylko z tatą,
        czy z babcią od około godz. 11 - wtedy była karmiona, do 17-18, ja
        wówczas w ogóle wychodziłam (na próbę ;) ale czekała na mnie.
        Chociaż nie próbowałam tego przez kilka dni pod rząd, moze wtedy..?

        Prawdę mówiąc właśnie się boję.. Miałabym się po prostu odważyć..?
        Słyszałam o drastycznej metodzie zostawienia dzeciaka na kilka dni,
        ale na to mnienie stać.
        Słyszałaś w ogóle o zwolnieniu z takiego powodu?

        Poza tym, dociera do mnie,że powinnam na nowo ustalić jak powinien
        wyglądać dzień takiego powiedzmy ośmiomiesięcznego maluszka ( bo te
        próby tak długo już trwają, ze to przecież już nie shcemat dla
        sześciomiesięcznego niemowlęcia!)
        Gdzybym rzeczywiśie karmiłą Ją rano , po powrocie z pracy i np w
        nocy piersią, to co na tym etapie poza tym? Cały czas proponuję Jej,
        kaszki ( w tym sinlac), zupki ( w tym z mięskiem), deserki owocowe,
        warzywa w kawałkach.

        • mad_die Re: Pani Moniko! nadal nie je, czy zwolnienie lek 20.01.09, 18:04
          O zwolnieniu z takiego powodu nie słyszałam.

          Moja córka w tym wieku też niekapka gryzła i piła tylko z piersi. Ja co prawda do pracy iść nie musiałam, ale chciałam, żeby nauczyła się pić. Najpierw o dziwo nauczyła się pić z normalnego kubka (czy szklanki, filiżanki), a potem równocześnie załapała o co chodzi z niekapkiem i bidonem ze słomką (ja mam firmy Nuby i mogę w 100% polecić). Po prostu do wszystkiego nasze dzieci muszą dorosnąć i już.

          Z tymi warzywami w rączce to właśnie o to chodzi - dziecko ma się najpierw bawić, memłać, dusić, mielić, a z czasem włożyć do buzi, pogryźć i połknąć :) Cierpliwości :) Wszystko przyjdzie z czasem.

          Babci czy tacie też powiedz, że dziecko nie da się zagłodzić o ile będzie miało dostęp do jedzenia. Ale nie można latać za nim z łyżeczką - jak nie chce to nie. Zje za pół godziny. Co z tego, że zjadło 2 czy 3 łyżeczki - w sumie przez cały dzień uzbiera się tego słoiczek, nie? ;) A z czasem, będzie jeść cały słoiczek czy miseczkę na jedno posiedzenie. Cierpliwości :)

          Sadzaj ją przy stole z Wami, dziel się jedzeniem z Waszego talerza - jedzenie wspólnych posiłków jest o wiele ciekawsze i przyjemniejsze, niż jedzenie w samotności (bo wiszącej nad głową mamy z następną łyżeczką kaszki/zupki/deserku nie uważam za dobrego towarzysza posiłku ;))


          Przerwa w podawaniu nowości na pewno pomoże. A jeszcze jak dodatkowo właśnie podczas tych dni posadzisz ją przy stole z Wami, to sukces gwarantowany :)

          Teraz nie próbuj z wychodzeniem, bo namieszasz dziecku w głowie - tak sądzę. Lepiej skoncentruj się na tym wspólnym jedzeniu. I odstresuj się :)

          Zostawianie dziecka na kilka dni jest nieludzkie i nie o takiej nauce jedzenia mówię.

          Jej dzień po Twoi powrocie do pracy może wyglądać tak:
          - rano : pierś
          - sniadanie : kaszka/kanapki
          - II sniadanie : owoc/jogurt
          - obiad : zupka (z mięskiem lub bez)
          - po Twoim powrocie z pracy : pierś do woli
          A jak by były problemy z jedzeniem, to można przecież każdy z tych posiłków rozbić na 2 mniejsze. I nie stresować się, że czegoś nie zjadło dziecko :)

          Uwierz, córka się nauczy takiego rytmu, i to bardzo szybko :)
          • zofkimama Re: Pani Moniko! nadal nie je, czy zwolnienie lek 20.01.09, 21:01
            Bardzo dziękuję za rady :)
            Hmm.. Jeśli chodzi o zjedzenie przez córeczkę 2,czy 3 łyżeczek, to
            nie ma nawet o tym mowy. Jestem na tym etapie, że dane mi było chyba
            3 razy ucieszyć się, że np trzy, czterokrotnie (w czasie jednej
            próby) otworzyła buzię, zeby do jej wnętrza dostały się odrobiny
            jedzenia (były to kaszka i chyba 2 razy tarte jabłuszko, o zupce np
            niema mowy w ogóle). Ona nie nie zjada nawet łyżeczki z własnej woli
            (nawet jeśli zsumować te drobiny. Zjadanie 2-3 łyżeczek na raz zatem
            jeszcze przed Nami :) a co dopiero słoiczek w ciągu całego dnia..
            Zosia zasadniczo od razu protestuje.

            Zwykle jest tak, ze ranną kaszkę proponuję Jej w czasie, gdy sama
            jem śniadanie ( co prawda nie siadam wówczas z Nią przy stole,bo nie
            siedzi jeszcze dobrze, więc Zosia jest w "leżaczku/siadziaczku" a ja
            obok na podłodze). Jeżelichodzi o warzywa, sadzam Ją sobie na kolana
            przy stole stawiam przed Nią talerz, a przed sobą swój z podobna
            zawartością.
            Masz rację, będę starała sięjeszcze bardziej dbać o to,
            by "uczestniczyła" w Naszych posiłkach i częściej proponować warzywa
            w kawałkach.

            Teraz będę na urlopie przez co najmniej miesiąc (do końca lutego).
            Będę kontynuowała próby. Może za jakieś 2/3 tygodnie spróbuję przez
            kilka dni zostawiać Malutką u babci na te około 8 godzin, która
            docelowo będzie się Nią opiekować i wówczas przekonam się, że
            przetrwa, a nawet zrobi postępy.. :)
            • mad_die Re: Pani Moniko! nadal nie je, czy zwolnienie lek 20.01.09, 21:33
              Wiesz, dopiero teraz doczytałam, że Ty te próby rozpoczęłaś dosyć wcześnie. I to był Twój błąd - zbyt wczesne rozszerzanie diety powoduje właśnie takie problemy... No ale czasu się nie cofnie, co się stało to się nie odstanie.
              Teraz odpuść jej karmienie łyżeczką na jakiś tydzień, a zamiast tego czekaj na inicjatywę z jej strony. Musisz być cierpliwa i uwierzyć we własne dziecko :)
              • zofkimama Re: Pani Moniko! nadal nie je, czy zwolnienie lek 20.01.09, 22:48
                Zaczęłam od marchewki w ostatnim tygodniu szóstego miesiąca życia
                Zosi. Dlaczego wtedy? za radą pediatry w związku z tym, że
                zamierzałam od lutego wrócić do pracy, miałam mieć więc 2 m-ce na
                naukę.
                Jak to jednak jest, powiedzcie, z moich obserwacji wynika (np dzieci
                znajomych), że im szybciej (czyli zdecydowanie przed zalecanym
                skończeniem szóstego miesiąca życia dziecka) matka zaczęła
                rozszerzać dietę dziecka, tym łatwiej dziecko akceptowało te nowości.
                Nie chciałam się spieszyć, uważasz, że swoje próby podjęłam zbyt
                szybko? Jak było w Waszym przypadku?
                Rzeczywiście odpuszczę na kilka dni i bedę Jej proponowała jedynie
                wspólne jedzenie warzyw w kawałkach.

                Co myślisz o tym, żeby po około 3 tyg zostawić kilka dni od rząd
                Małą z babcią, żeby przekonać się jaki będzie Jej stosunek do
                jedzenia?

                Co do podawania jedzenia przez innych - nie działa, również pod moją
                nieobecność.
                • kaeira Re: Pani Moniko! nadal nie je, czy zwolnienie lek 21.01.09, 18:26
                  zofkimama napisała:
                  > Jak to jednak jest, powiedzcie, z moich obserwacji wynika (np dzieci
                  > znajomych), że im szybciej (czyli zdecydowanie przed zalecanym
                  > skończeniem szóstego miesiąca życia dziecka) matka zaczęła
                  > rozszerzać dietę dziecka, tym łatwiej dziecko akceptowało te nowości.

                  Wg mnie to po prostu zależy od dziecka i jego indywidualnych predyspozycji, no i oczywiście w pewnym stopniu w "atmosfery" wokoł jedzenia. Na pewno nie wynika z lektury postów na forum, że "późne" (po 6m) wprowadzanie nowości powoduje problemy, nie ma takiej reguły.

                  (My zaczęliśmy po 6m2t, bardzo powoli i na luzie, i mała była i jest znakomitym wręcz jadkiem.)
    • midla Re: Pani Moniko! nadal nie je, czy zwolnienie lek 20.01.09, 17:19
      Mamie karmiącej przysługują dwie przerwy na karmienie, więc
      zwolnienie pewnie nie wchodzi w grę...
    • fergie1975 Re: Pani Moniko! nadal nie je, czy zwolnienie lek 20.01.09, 22:32
      od Ciebie tylko nie chce innego jedzenia? czy od innych tez? moj syn ode mnie
      nie chcial, wrecz patrzyl z wyrzutem, co mu daje zamiast piersi, natomiast jak
      ja sie "schowałam" (nie moglam byc w zasiegu wzroku, ani co chwile zagladać i
      pytać "no i co?"), to od meza jadł wszystko, po jakims czasie i ode mnie
      przyjmował nowosci.
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko! nadal nie je, czy zwolnienie lek 21.01.09, 18:00
      Chyba bym Panią zachęciła do przerwy w proponowaniu nowości. O
      jedzenie w czasie pracy proponuję się nie martwić, jeśli będzie
      miała możliwość wypicia maminego mleka czy zjedzenie jakiejś
      nowości, niewątpliwie zje jeśli będzie głodna. Na razie lepiej
      zrobić przerwę żeby całe napięcie okołojedzeniowe poszło sobie
      precz. I od Pani i od Córeczki.
      pozdrawiam serdecznie :)
      monika staszewska
      • zofkimama Re: Pani Moniko! nadal nie je, czy zwolnienie lek 21.01.09, 20:37
        Dziękuję bardzo za wszystkie rady. Rzezcywiecie, tak jak pisałam,
        nie będę córce prponowała jedzenia łyżeczką przez kilka najbliższych
        dni.
        Pozdrawiam!
        • kania_80 Re: Pani Moniko! nadal nie je, czy zwolnienie lek 22.01.09, 18:48
          Moja Zośka też nie chciała jeść nowowści i u nas skuteczne okazało
          się podawanie na palcu, nawet cały słoiczek byla w stanie tak zjeść
          a po paru razach jak się przekonała, ze to dobre to jadła z
          łyżeczki. Pewne rzeczy np. twarożek, kawałki ziemniaka jadała TYLKO
          z ręki przez parę miesięcy (chyba do ok 10 m-ca). Z czasem
          zaakcpetowała łyżeczkę, widelec. Więc moze po tej przerwie, którą
          zaplanowalaś spróbuj w ten sposób.
          • zofkimama Re: Pani Moniko! nadal nie je, czy zwolnienie lek 22.01.09, 23:38
            Może Zośki tak mają? ;)
            Zobaczymy co będzie po przerwie..
            • 987ania Re: Pani Moniko! nadal nie je, czy zwolnienie lek 23.01.09, 08:30
              Moja Zośka lubi jeść, może nie jakieś oszałamiające ilości słoiczków ale
              zagłodzić się nie da!
    • zofkimama Re: Pani Moniko! nadal nie je, czy zwolnienie lek 23.01.09, 12:41
      Zasatnawiam się nad tym, czy nie powinnam zrobić jednak córeczce
      jakichś badań. Przybiera ładnie i wydaje się być zdrowa, ale jak
      dalej będzie trwała w swoim postanowieniu "niejedzenia"?
      W zeszłym tygodniu byłam u pediatry w zw. ze szczepieniem. Czasu
      Pani dr nie miała za wiele, mimo, że musiałam zmienić pediatrę i to
      była pierwsza wizyta. Generalnie pediatra stwierdziła, że na razie
      nie ma się czym martwić, a o "bardziej radykalnych metodach"
      należałoby pomyśleć, gdyby taki stan (tylko pierś) trwał do 10-12
      miesiąca. Następną wizytę wyznaczyła mi w zw. z kolejnym
      szczepieniem na przełomie 13-14 miesiąca.
      Co o tym myślicie?
      • monika_staszewska Re: Pani Moniko! nadal nie je, czy zwolnienie lek 23.01.09, 17:24
        Zupełnie spokojnie może Pani czekać aż córcia uzna, że można jadać
        inne rzeczy niż mamine mleko. Zwykle przed pierwszymi urodzinami
        okazuje się, że jednak można inności do buziaka wziąć, a nawet zjeść.
        pozdrawiam :)
        monika staszewska
        • zofkimama Re: Pani Moniko! nadal nie je, czy zwolnienie lek 23.01.09, 21:18
          Dziękuję za odpowiedź. A zatem:poczekamy/zobaczymy :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja