mamamaksia1
23.01.09, 12:37
Witam wszystkie karmiące mamy. mam duży dla mnie problem z karmieniem
mojego 17-dniowego synka. mam płaskie brodawki, pierwszego synka
karmiłam przez kapturki, przy drugim chciałam tego uniknąć. przy
pomocy położnych się udało. ale dalej uważam że coś jest nie tak.
synek bardzo często odrywa się od piersi, tak jakby nie radził sobie
z ilością wypływającego pokarmy, bardzo często mu się odbija i nie
wiem czy z powodu łapczywego łykania czy ze złego chwytania. pierwszy
raz do pionu musi iść po pięciu łykach. beknie i przystawiam dalej,
znowu kilka lub kilkanaście łyków i do pionu, bo się denerwuję, od
razu głośno beka i tak cały czas. przy opróżnianiu pierwszej piersi,
jak ciśnienie spadnie jest lepiej, potem dalej chce jeść, szuka, więc
podaję mu drugą pierś. i wtedy jest lament i złość. ciśnienie go tak
zaskakuje,że jest ryk i rozpaczliwe próby ssania, pluje pokarmem,
odrywa się. potem rezygnuje, uspokaja się jak przestaję go
przystawiać. dobrze śpi po dwie, trzy godziny, ale potem jest znowu
to samo:-(. jak mu pomóc???? serdecznie proszę o pomoc doświadczone
mamy. Pozdrawiam