zielone kupy u 2 miesięczniaka

23.01.09, 14:53
Od okolo ponad 2 tygodni mój 2 miesięczny syn robi zielone, raczej
rzedkie kupy. Jest karmiony tylko piersią, nie rozszerzyłam diety.
na początku były częściowo żółte a cześciowo zielone, teraz tylko
zielone. pediatra zalecila podawani probiotyku i smecty, ale po 4
dniach nie ma poprawy.
dziecko przybiera na wadze, ale kupy są częste i nieladne.
    • mruwa9 Re: zielone kupy u 2 miesięczniaka 23.01.09, 14:56
      ja bym odstawila smecte i przeanalizowala wlasna diete. Kupy sa ze
      sluzem czy bez? Jak wyglada skora dziecka? Jesli nie ma sluzu w
      stolcu, a skora dziecka, to nie szukalabym problemu.
    • lacitadelle Re: zielone kupy u 2 miesięczniaka 23.01.09, 15:02
      spytam na wszelki wypadek: czy zmieniasz pieluchę od razu po zrobieniu kupy? Bo
      kupa dziecka karmionego piersią zielenieje z czasem (o ile się nie mylę, to
      kwestia utleniania). U mojego synka ten proces postępował całkiem szybko.

      a to, że kupy w tym wieku u dziecka karmionego piersią są rzadkie i częste, jest
      normą.
    • horneta Re: wyjaśniam 23.01.09, 16:18
      Dziękuję za odpowiedzi,
      - pieluchy zmianiam od razu po kupie - jak robi kupy, robi się
      czerowny, czasami płaczę,
      - moja dieta jest nadzwyczaj monotonna i od chili urodzenia
      wprowadziałm do niej suszone sliwki, mniej więcej miesiąc temu,
      chile przed pojawieniem się tych kup (z nich od dzis zrezygnuje),
      - młody skórę ma b. ładną, ogolnie nie wygląda na chorego - widzial
      go lekarz który zlecił picie smecty + probiotyku,
      - oddałam kupę na badania pasozytow,
      - młody w ciagu 2 miesięcy przybrał prawie 4 kg
      • monika_staszewska Re: wyjaśniam 23.01.09, 17:30
        No tak, to jeszcze jedna sprawa. Jaka jest ta zieleń, jeśli jasna to
        jest normalnym kolorem kupki dziecka karmionego wyłącznie maminym
        mlekiem. Jeśli ciemna zdecydowanie zastanowiłabym się nad Pani dieta
        lub nad preparatami, które dziecko dostaje - wystarczy niby niewinna
        witamina C żeby kupki się zmieniły.
        Niestety każdy z produktów, które zjadamy może wywołać reakcje, wiec
        nie można powiedzieć, że coś jest na pewno niebezpieczne, a coś na
        sto procent bezpieczne. Fakt, że częściej uczulają mleczności,
        pszenica niż gruszki na przykład, ale nierzadko jest tak, ze jabłko
        czy marchew dziecku nie służy, a mleko zupełnie w maminej diecie nie
        przeszkadza. Jeśli chciałaby Pani pomocy w tropieniu ewentualnego
        sprawcy zapraszam w przyszłym tygodniu na mój telefoniczny dyżur w
        redakcji "Dziecka".
        pozdrawiam :)
        monika staszewska
Pełna wersja