Odciaganie pokarmu i problemy

25.01.09, 16:21
Dzien Dobry,
Chcialam zaczac odciagac pokarm, po pierwsze aby tata mial mozliwosc
wieczornego karmienia syna, a co za tym idzie nawiazywania blizszych
wiezi, a po drugie planuje powrot do pracy i nie chcialam tego
zostawiac na ostatnia chwile.
Zaczelam odciagac ok. 4 dni temu i musze powiedziec, ze jestem
bliska kapitulacji...
Idzie to bardzo ciezko. Od kiedy zaczelam - zaczynam sie
zastanawiac, czy ja w ogole mam pokarm?! Ale synek nie wyglada na
nie zadowolonego, rosnie i przybiera na wadze.
Dlaczego ja wiec mam takie straszne problemy z odciaganiem pokarmu??
Rekordowe ilosci jakies udalo mi sie odciagnac jednorazowo to ok. 50
ml - i to tylko chyba dwa razy. Pozostale proby to ilosci
lyzeczkowe. Na jedna kolacje musze odciagac pokarm przez 2 dni!!
Wydaje mi sie, ze mam dobry laktator - mini Medela, elektryczny.
Moze zle przystawiam?
Sa jakies sekrety, o ktorych nie wiem, a ktore powinnam zastosowac?
Jak to jest z tym odciaganiem?
Nie raz sie slyszy, ze kobiety odciagaja pokarm na zapas, mroza itp -
a ja na jeden posilek nie moge nazbierac:/
Prosze o pomoc i porade.
    • beetek Re: Odciaganie pokarmu i problemy 25.01.09, 16:25
      witam,
      ja mam dokładnie tak samo, czytałam już na ten temat i dowiedziałam się że są po
      prostu kobiety które z powodzeniem mogą karmić dziecko przez długi okres
      natomiast nie są w stanie ściągnąć nawet kropli pokarmu, nie wiem niestety
      dlaczego tak jest ...
      pozdrawiam
      • mum_to_be Re: Odciaganie pokarmu i problemy 25.01.09, 17:23
        Dzieki - to niewielkie pocieszenie:/
        Tez to wyczytalam - i troszke sie zalamalam...
        Chcialabym wyjsc do fryzjera, chcialabym isc kupic sukienke
        (niedlugo planowane moje zaslubiny), a nie po pol godziny poza domem
        biec z powrotem, ze strachem, ze malec sie obudzi i bedzie plakal z
        glodu!
        Zastanawiam sie, czy to moze byc wina laktatora? Moze Medela Mini
        Electric nie dla mnie? Ale z tego co wyczytalam raczej maja dobra
        opinie...
        Tez mnie zastanawia kiedy odciagac? Jedni mowia, ze po jedzeniu,
        inny, ze przed karmieniem...
        • panna_turkus Re: Odciaganie pokarmu i problemy 25.01.09, 17:33
          miałam podobny problem, żeby odciągnąć 120 ml (tyle mniej więcej je mój 4
          miesięczny maluch na raz) musiałam siedzieć z laktatorem całą noc. bilans - noc
          nieprzespana żeby móc wyrwać się z domu na 3-4 godziny w ciągu dnia. masakra.
          wytrzymałam kilka razy aż w końcu skapitulowałam. zdecydowałam się na karmienie
          mieszane. co drugi dzień, raz dziennie podczas mojej nieobecności (wracam do
          pracy na kilka godzin, kilka razy w tygodniu) mały będzie dostawał mleko
          modyfikowane.
    • melodi1 Re: Odciaganie pokarmu i problemy 25.01.09, 18:24
      ja prawde mowiac z laktatorem elektrycznym nie mam zadnych problemow
      zeby odciagnac pokarm,ale pamietam jak mialam manualny to zmuszona
      bylam wykonywac pewne zabiegi zeby cokolwiek lecialo:
      musialam sie zrelaksowac(najlepiej jak ktos zrobil mi masaz
      rozluzniajacy przed odciaganiem)
      nastepnie musialam patrzec na dziecko,a jesli np.spalo to na zdjecie
      dziecka i wyobrazac sobie ze karmie
      pomagaly tez cieple oklady na piersi,albo ciepla kapiel przed
      odciaganiem no i oczywiscie odpowiednie myslenie ze na pewno poleci
      i ze musi poleciec bo inaczej moje dziecko bedzie glodne,poczatki
      byly ciezkie,ale jak juz sie wszystko rozkrecilo to zdjecia i inne
      tego typu gadzety poszly do szuflady i teraz odciagam wieksze ilosci
      w kazdych okolicznosciach zycze wiec powodzenia i strumienie
      mleczka :)
      • mum_to_be Re: Odciaganie pokarmu i problemy 25.01.09, 20:02
        Wlasnie o to chodzi, ze strumienie mleka sa - nie raz przy karmieniu
        tryskaja po pokoju:)
        A do laktatora nic... Zdjecia, syn - nic nie pomaga.
        Zaczynam sie poddawac powoli.
        Sprobuje jeszcze jutro - ale slabo to widze... po tylu dniach
        niepowodzen ciezko uwierzyc w sukces.
        • agnieszka_z-d Re: Odciaganie pokarmu i problemy 25.01.09, 21:16
          Mi zawsze pomagało przypominanie sobie tych pierwszych chwil z Małą, jak
          pierwszy raz przystawiłam Ją do piersi. Wyobrażałam sobie jak ssie, ten fajny
          odgłos przełykania i dyszenia... i zaczynało lecieć.
          Pomagało także masowanie piersi drugą ręką.
          I nie zrażaj się - próbuj i ćwicz piersi, żeby się przyzwyczaiły do odciągania.
          Acha - i mój kolejny sposób to - całą noc karmiłam tylko jedną piersią. Rano ta
          druga była tak nabrzmiała, że w zasadzie i bez laktatora z niej leciało;-) Na
          tym patencie potrafiłam odciągnąć na raz nawet i 150-200 ml tylko z tej jednej
          piersi.
          • mum_to_be Re: Odciaganie pokarmu i problemy 25.01.09, 22:05
            Hej Agnieszka,
            Jak dla mnie wizualizacje nie bardzo dzialaja...
            Ale dzieki za rade - sprobuje sposob z karmieniem jedna piersia -
            moze to podziala... Boje sie tylko, zeby nie pekla:D
            • olina10 Re: Odciaganie pokarmu i problemy 25.01.09, 22:22
              Ja z początku też ściągałam pokarm nad ranem jak budził mnie ból
              przepełnionej piersi (mój maluszek ostatnie karmienie ma o 21:00 a
              następne około 5-6 rano) :) Teraz ściągam wtedy jak mały je obiadek
              i czasem ściągnę 130 ml, a czasem tylko 60 ml. W każdym razie ważne
              jest pozytywne myślenie :) Pozdrawiam
    • mruwa9 moze sie wylamie z szeregu... 25.01.09, 23:52
      ale przy pierwszym wyglupialam sie z odciaganiem (zaden laktator sie
      nie sprawdzil, najskuteczniejsze bylo ociaganie reczne, choc ilosci
      symboliczne, jak u Ciebie), a potem odciagnietego pokarmu nie bylo
      jak podac, bo mlody nie akceptowal zadnej alternatywnej formy
      podania, ze smoczkiem wlacznie, a zreszta jemu nie tyle o pokarm,
      ile o ssanie piersi jako takie chodzilo. Przy drugim dziecku
      odciaganie szlo nieco lepiej, ale dalej ilosci rzadko przekraczajace
      jednorazowo 50ml, zwykle bylo to ok. 20ml. Przy trzecim
      stwierdzilam, ze nie mam czasu na takie zabawy i kupilam na wszelki
      wypadek gotowa mieszanke, w plynie, gotowa do podania, w
      opakowaniach 200ml, wychodzac z zalozenia, ze jak raz na ruski rok
      dziecko dostanie mieszanke, to swiat sie nie skonczy. Ja nie wiem,
      czy zdazylam otworzyc jedno opakowanie, dobrze, ze kupilam tylko 2
      kartoniki :-) Reasumujac: jesli odciaganie pokarmu jest dla CXiebie
      az tak klopotliwe i uciazliwe, to warto rozwazyc (w przypadku
      sporadycznego podania) mieszanke od czasu do czasu i wowczas gotowe
      kartoniki z plynna mieszanka niezle moga sie sprawdzic ( w przypadku
      mieszanki w proszku otwarte opakowanie musi byc zuzyte w okreslonym
      czasie, a i ojcu dziecka latwiej podac gotowy produkt, niz mieszac w
      odpowiednich proporcjach proszek z woda, zwlaszcza, jesli wczesniej
      nigdy tego nie robil). Poza tym nie napisalas , w jakim wieku jest
      dziecko, jesli zbliza sie do 6 miesiecy, mzoesz wprowadzac pomalu
      posilki podawane lyzeczka i z tym mlody tata z pewnoscia sobie
      poradzi :-)
      • mum_to_be Re: moze sie wylamie z szeregu... 26.01.09, 10:22
        Proba z karmieniem dziecka przez cala noc jedna piersia - przyniosla
        w miare dobre rezultaty - przy jednym posiedzeniu udalo mi sie
        odciagnac rekordowe 80 ml!!!
        Sprobuje jeszcze raz - do poludnia bede karmic tylko jedna piersia,
        a druga pozniej odciagne.
        Ale mruwa9 - masz chyba racje - czy to warto tak sie meczyc?
        Srobowalismy raz tych jednorazowych opakowan z mleczkiem - i bez
        problemu synek to wypil - ani mu smoczek nie przeszkadzal, ani inny
        smak mleczka - wiec w razie czego wiem, ze moge mu to podac. Wiem
        tylko, ze nie zasnie po samej buteleczce - bo musi sie do cycusia
        poprzytulac...
        Ale na jakis jednorazowy wypad do sklepow moge sobie chyba pozwolic -
        bo wiem, ze glodny nie bedzie.
        Podawanie innych pokarmow na razie nie wchodzi w rachube - synek ma
        tylko 7 tygodni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja