pszczolkaaa_1982
25.01.09, 20:25
Córka ma 5 miesięcy,
za dwa tygodnie miałam wrócić do pracy, jednak plany się zmianiły...
od miesiąca rozszerzam dietę.
Aktualnie jestesmy na etapie;
- o 11.00 dostaje deserek (jabłuszko)
- obiadek o 13.30 (zmiksowana marchewka, pietruszka do tego kleik ryzowy)
- o 20.00 kaszka (swoją drogą to nic nie daje i tak nie przesypia nocy- budzi się dokąłdnie o stałych porach, zupełnie tak jakbym jeje kaszki nie dała!)
Co mam robić? zrezygnować z rozszerzania diety?, dawać tylko pierś do ukończenia 6 miesięcy?
Najsmutniejsze jest to, że mama i teściowa strasznie cieszą się, że rozszerzam dietę, na moje stwierdzenie, że gdyby nie wcześniejsze plany powotu do pracy mała nie dostałaby nic do 6 miesiąca prócz piersi prawie się obrażają (mówię serio) uważają mnei za złą matkę!
teściowa każe dawać normalną zupkę z mięsem i biszkopt...
Proszę o poradę, bo nie wiem co robić rezgnować z dodatkowych posiłków, czy będzie to krzywdzące dla ukł. pokarmowego córeczki?