jak oduczyć zasypiania przy piersi?

29.01.09, 11:37
chciałbym oduczyć moją 6 miesięczną córcie zasypiania przy cycu. śpi dość
często w dzień, więc mam problem z jakimkolwiek wyjściem, nawet do
lekarza.pomóżcie. pozdrawiam.
    • julia-a1 Re: jak oduczyć zasypiania przy piersi? 30.01.09, 12:03
      Tez mam ten problem, 4,5mc coreczka zasypia tylko przy piersi. Kiedys wieczorem
      po kapieli i jedzeniu(ok 20minut) moglam polozyc ja do lozeczka, chwilke sie
      bawila i zasypiala. Teraz potrafi lezec i przysypiac przy cycu przez 2godziny
      !!! nie je, tylko trzyma cyca i gdy sie porusze albo ja rozbudze to wypije
      lyczek i znowu spi. Gdy delikatnie wyjme piers, czasem udaje sie jej spac
      chwilke (5-10 min)ale potem szuka i gdy nie znajdzie przerazliwie placzy.
      Wczoraj po 2 godzinach lezenia i karmienia, wielu probach przeniesienia do
      lozeczka w koncu udalo sie ja ululac na rekach bujajac i spiewajac (ok
      20-30minut). Nie dam rady tak codziennie :(:(
      • midla Re: jak oduczyć zasypiania przy piersi? 30.01.09, 12:54
        wklepcie w wyszukiwarkę, mnóstwo rad znajdziecie :)
        • julia-a1 Re: jak oduczyć zasypiania przy piersi? 30.01.09, 13:35
          szukalam, najczesciej jest napisane aby zawsze gdy dziecko przestanie jesc nie
          pozwalac juz lezec przy piersi, albo zeby czytac bajke i stworzyc taki rytuał
          zasypiania, sa tez rady ze smoczkami. Tyle tylko ze bajki, piosenki nie
          dzialaja, no chyba ze pol godziny bujania, a do tego maleństwo jest wychowywane
          bez smoczka.
    • krysiakornek Re: jak oduczyć zasypiania przy piersi? 30.01.09, 13:54
      też mam ten problem , co lepsze pojawił się niedawno , córeczka ma
      11 miesięcy i zasypiała ładnie ze smoczkiem ale coś jej sie stało i
      smoka wyrzuca , wścieka się przy próbie podania , może to i dobrze
      bo smok z głowy tyle tylko , że jednocześnie obczaiła gdzie są cyce
      i do zasypiania sobie życzy (normalnie mnie rozbiera) i co tu
      począc, a chciałam na roczek odstawic :((
    • monika_staszewska Re: jak oduczyć zasypiania przy piersi? 30.01.09, 16:49
      Rzecz w tym cała, że tak małemu dziecku jakim jest kilkumiesięczne
      niemowlę, najzwyczajniej w świecie znacznie łatwiej jest usnąć ssąc
      (rytuały, bajki, czytanie, wyciszanie to pomoc przy zegnaniu piersi
      dla kilkunastomiesięcznych Obywateli . Jeśli musi Pani wyjść bez
      dziecka, proszę wyjść, ktoś kto z córcią zostanie uśpi ja
      niewątpliwie czy to gładząc, lulając czy w wózku na spacerze na
      przykład. A jeśli Córcia nie uśnie, też katastrofy nie będzie, po
      prostu spanie odbędzie się jak już mama wróci.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • ola11mar Re: jak oduczyć zasypiania przy piersi? 30.01.09, 17:43
        czyli jednym słowem dopiero jak postanowię niunie odstawić od piersi to uda mi
        się nauczyć zasypiać bez cyca.pozdrawiam
        • edytadk Re: jak oduczyć zasypiania przy piersi? 30.01.09, 18:24
          > czyli jednym słowem dopiero jak postanowię niunie odstawić od piersi to uda mi
          > się nauczyć zasypiać bez cyca.

          A skąd taki wniosek? Dzieci przechodzą przez przeróżne okresy i rozmaite nawyki zmieniają im się często. Te "grzeczne" i przesypiające noce zamieniają się w małe potworki i na odwrót. I to też nie na stałe, tylko na jakiś czas.

          Ja nigdy nie czułam potrzeby odzwyczajać mojego synka zasypiania przy piersi. Bo niby po co? Żeby być poprawną politycznie i trzymać się rad z kolorowych czasopism? Pasowało mi, że mam pod ręką niezawodny uspokajacz. Jak byłam w pracy czy wyjeżdżałam służbowo okazywało się, że pierś wcale nie jest niezbędna do zaśnięcia. Tato czy babcia usypiali malucha co najmniej tak samo dobrze.

          W tej chwili synek ma 16 miesięcy. I coraz rzadziej zasypia przy piersi. Musi być baaardzo zmęczony, żeby zwyczajnie zasnąć z piersią w buzi. W większości przypadków, jak tylko się naje, wyciąga ręce w stronę łóżeczka, każe sobie włączyć pozytywkę z szumem morza i tak długo przerzuca się w łóżeczku, aż zaśnie. Rodzice mają siedzieć obok i głaskać obywatela po pleckach i główce - inaczej jest lament;-). I nikt go tego nie uczył, sam tak sobie wykombinował. U babci z kolei zasypia okopany przytulankami - wszystkie muszą mu towarzyszyć, inaczej jest protest. I też nikt go tego nie uczył. Wiem, wiem, testuje dopiero pierwszy egzemplarz;-) i zdaję sobie sprawę, że każde dziecko jest inne. Ale zamiast walczyć z naszymi dziećmi, może dajmy im dorosnąć do poczynienia kolejnego kroku na krętej i stromej dróżce do samodzielności?
Pełna wersja