zofkimama
29.01.09, 16:46
Witajcie :)
Pisałam niedawno o problemie niejedzenia niczego innego przez moją,
obecnie prawie ośmiomiesięczną, córeczkę prócz mleka z piersi.
Obecnie trwa przerwa w "nękaniu" łyżeczką :) i co dalej zobaczymy.
Mam jednak już kilka pytań.
Zakładając, że Zosia zacznie prędzej, czy później jeść "nowości",
zastanawiam się jaką konsystencję powinno mieć proponowane Jej
jedzenie powiedzmy w dziewiątym miesiącu życia, no i co to powinno
być?
Obecnie córeczka pojada chrupki kukurydziane, dałam Jej ostatnio 3
razy (wiem, że to dość szybko, ale podejmuję różne próby w ramach
odczarowywania) kawałek czerstwej bułeczki i mogę powiedzieć, że
naprawdę chętnie pakuje ją sobie do buzi, coś tam zawsze zostaje,
raczej nie wypluwa, dostaje kawałki różnych warzyw i chyba ostatnio
zainteresowała się dość ładnie brokułem. Odpukać, ale przez ostatnie
2 dni ładnie otwierała buzię na witaminę :)
A zatem, uznać, ze na jakim etapie jesteśmy? Co i w jakiej formie
radzicie? Wiem o tabelach, w których wskazane jest co w którym
miesiącu może jeść niemowle, ale przecież córeczka mimo wieku do tej
pory praktycznie nie jadła nowości.
Dodam, że nadal zamierzam karmić piersią.
I jeszcze jedno pytanie innej natury.
Od dłuższego już czasu ( jeszcze przed próbą podania czegokolwiek
innego) Zosia praktycznie non stop ma na uszkach malutkie białe
krostki, a właściwie punkciki, bez jakiegokolwiek zaczerwienienia.
Zwracałam na to uwagę pediatrze (choć nie ostatnio) i w zasadzie
przeszło to bez większego echa, tj. że może to od ulewania, czy od
środka do prania przez ocieranie uszek o ubranka. Moim zdaniem nie
wchodzi to absolutnie w grę z uwagi na umiejscowienie przede
wszystkim na zupełnie zewnętrznej obwódce małżowiny i tuż obok (już
wewnątrz), za uszkami nie ma nic. Czy to moze wskazywać na jakąś
alergię? Do tej pory nie znalazłam niczego podobnego na forum.
Z góry dziękuję za pomoc :)