karmienie piersią a powrót do pracy

29.01.09, 20:08
Pani Moniko proszę o pomoc.W połowie lutego muszę wracać do pracy
mam 6- miesięczną córeczkę, którą karmię wyłącznie piersia, ale boję
sie że jak wrócę do pracy to sie skończy a bardzo bym tego nie
chciała. Moja córeczka nie wie co to smoczek i butelka. Pracuję w
miejscowości w której mieszkam od 8 do 15. Będę się starała aby
godzine na karmienie która mi przysługuje podzielić sobie na 2
połowy aby podjęchać sobie do domu i ją nakarmić.Co niania może
podać córeczce miedzy karmieniami aby nie była głodna. Jak mam to
wszystko zorganizować aby dalej utrzymac karmienie piersią.Boje się
co bedzie z zasypianiem bo mała uwielbia zasypiać przytulona do
mnie. Chce mi się płakać jak pomyślę że muszę ja zostawić z nianią.
Musze przyznać że to ,że karmię już 6 miesiąc zawdzięczam w dużej
mierze Pani i temu forum za co jestem bardzo wdzięczna.
    • mruwa9 Re: karmienie piersią a powrót do pracy 29.01.09, 20:57
      jesli masz zamiar w trakcie polgodzinnej przerwy podjechac do domu,
      nakarmic dziecko (a jesli akurat bedzie spalo?) i wrocic do pracy,
      to chyba musisz mieszkac bardzo blisko pracy, a na samo karmienie
      zostanie bardzo malo czasu.... W tym ukladzie moze dobrym wyjsciem
      byloby, zeby niania przespacerowala sie do Ciebie z dzieckiem ,
      zebys te przerwe mogla wykorzystac bez wychodzenia z pracy i tamze
      nakarmic maluszka? Inna opcja, to polaczenie obu przerw i
      wczesniejsze o godzine wychodzenie z pracy, a podczas Twojej
      nieobecnosci dziecko moze dostac posilek (posilki) bezmleczny podany
      lyzeczka. karmic piersia mozesz po powrocie do domu, to zwykle
      dziala wysmienicie. Nie musisz wprowadzac ani butelki, ani smoczka,
      ani mieszanki.
      • aklaska Re: karmienie piersią a powrót do pracy 29.01.09, 21:51
        Moja córka ma 15 miesięcy. Wróciłam do pracy gdy skończyła 10. Do
        tej pory karmię ją piersią. Pracuję po 8 godzin- pierwszy tydzień
        ściągałam po jakieś 80ml do butelki- chociaż mała nie chciała go
        pić, a kolejne dni moje piersi się jakby dostosowały i nie musiałam
        już ściągać. Moje dziecko się przyzwyczaiło,że jak jestem w pracy
        nie ma cycuszka. A pierwszą rzeczą po powrocie z pracy jest
        karmienie.
        • klemensik2 Re: karmienie piersią a powrót do pracy 29.01.09, 22:26
          Nie martw się to naprawdę da się super zorganizować.Pierwszy synek miał 5
          miesięcy i tydzień jak wróciłam do pracy.Ostatni raz cysio był między 7.00 a
          8.00 a potem dostawał zupkę jarzynową, kaszki bezmleczne i owocki. Po 15.00
          byłam w domu, bo też mieszkam i pracuję w jednym mieście i wychodziłam godzinkę
          wcześniej. Musisz już uczyć dawać jeść łyżeczką i pić. Ja teraz wracam do pracy
          2marca a synio skończy akurat 6 miesięcy. I teraz nie chcę popełnić błędu i nie
          dam mu butli ze smokiem do picia. Zakupiłam kubki- niekapki i czekam na paczkę a
          jak nie to łyżeczką będzie picie dostawał. No i u mnie jest kwestia usypiania.
          Wiem że to nie najszczęśliwiej ale nauczyłam małego usypiania na rękach a nie
          przy cysiu. Raz nam wychodzi a raz nie. Pierwszego synia też zostawiłam z
          całkiem obcą kobietą, teraz na szczęście jest babcia. Życzę Ci powodzenia. Jakby
          co to pisz!
    • monika_staszewska Re: karmienie piersią a powrót do pracy 30.01.09, 16:56
      To ja już tylko pozdrawiam :) chociaż nie, dodam jeszcze, ze udane
      sześciomiesięczne karmienie zawdzięcza Pani przede wszystkim sobie i
      mam nadzieję swoim bliskim :))
      monika staszewska
      • paola144 Re: karmienie piersią a powrót do pracy 30.01.09, 21:09
        a czy mogę podawać mojej Julii jogurty i aktimele.kupiłam też
        biszkopty ale nie wiem czy mogę je podać i jak je podać moja córcia
        ma dopiero jednego"kasowniczka" na dole.
        • monika_staszewska Re: karmienie piersią a powrót do pracy 02.02.09, 23:51
          Oj nie, niestety nie. Na jogurty i inne mleczności niepiersiowe jeszcze dla
          Julii za wcześnie. Trzeba poczekać chociaż ze dwa miesiące. A zamiast biszkopta
          lepiej zaproponować choćby płatki czy chrupki kukurydziane.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
          • paola144 Re: karmienie piersią a powrót do pracy 13.02.09, 21:18
            Pani Moniko mam jeszcze jeden problem a mianowicie nauczyłam Julię
            zasypiać przy piersi i teraz boję się co będie jak wrócę do pracy,
            boję sie że jak podam jej smoczek (w razie gdyby okazało się że bez
            piersi nie zaśnie)będzie problem z karmieniem piersia że może nie
            bedzie chciała jej ssać a strasznie chciałabym utrzymać karmienie
            piersią.
            i jeszcze jedno do pracy będę wychodziła o 8.00 i planuje aby
            podjechać na pierwsze karmienie o 11.00 (mieszkam 1km od miejsca
            pracy i szczerze mówiąc liczę na wyrozumiałość dyrektorki)planowałam
            między 8.00 a 11.00 podać Julii kaszkę przygotowana na odciągniętym
            mleku ale czytam na forum że ta kaszka nie gęstnieje czy jest to
            prawda i czynie będzie szkodzić małej, a może Pani doradzi mi coś
            innego aby mała w tym czasie nie była głodna.W nocy karmię ją o
            23,00, 3,00, 5,30 i chciałabym jeszcze nakarmić ja przed 8,00.
            • jaszczurzyca Re: karmienie piersią a powrót do pracy 14.02.09, 09:47
              Kaszka rzeczywiście nie gęstniej, ja sypię o1,5 łyżki więcej merdam
              i szybko podaję córci, bo z bulti nie pije, a płynów z łyżki też
              odmawia, dla niej musi łyżka stac w misce.
              Ja równiez poszłam do pracy w 6 miesiącu (jestem nauczycielką) -
              mała jest "zdżarta" więc problemów z rozszerzem diety nie było,
              przez 2miechy nawet sama gotowałam jej obiadki, ale cosik ją
              uczuliło, odstawiłam zatem wszystko i zaczęłam dawać sołoikowe (po
              pierwsze wygoda, po drugie szukaj w lutym bukietu warzyw na
              straganie).
              Oto jak ja karmię:
              rano cyc (kiedyś kaszkę na moim mleku jadła, ale jej obrzydła)
              Idę do pracy: Dziadek daje,
              -jogurcik misiowy sad - 2x w tygodniu
              -słoikowy owoc
              - 1/2 dużego słoika obiadku bobovita (resztę wciąga o 17:00)
              - soczek bobowita (1/2 butli na dzień
              - chrupki kukurydziane z 5 dziennie
              - czasam herbatkik hippa
              - kromkę chlebka do niuplania
              - odkryłam twarożek gerbera - smaczny, szczególnie ten z babanami
              Gdy wracam z pracy rzuca się na cyc i cyca ciągnie z 4x w ciągu
              dnia. O 19:00 pada- śpi do 5-6 i w ciągu tego czasu budzi się 6-8
              razy na karmienie.
              Nigdy od urodzenia nie ulała, je tyle, aby nakarmić głód wrrr, za
              miesiąc zamierzam zacząć ją odstawiać od cyca, bo im strasza tym
              będzie gorzej i jestem na etapie poszukiwania mleka modyfikowanego.
            • monika_staszewska Re: karmienie piersią a powrót do pracy 16.02.09, 15:03
              Domyślam się, że boi się Pani jak wypadnie usypianie, ale zapewniam,
              że się uda. I to bez smoczka, który w tym wieku raczej już nie
              powinien się pojawić. Niewątpliwie jakiś rytuał czy zwyczaj na
              usypianie zostanie wypracowany - Julia wszak zostanie w domu z kimś
              dorosłym, który znajdzie jakiś sposób.
              Co do kaszki - w istocie przygotowana na mleku ludzkim nie
              gęstnieje, bo takie jego właściwości są ze rozrzedza co się da :)
              ale można przecież podać Julii kaszkę bezmleczną przygotowaną na
              wodzie (samą albo z owocami). Ale oczywiście można tez podać taką
              niezgęstniałą kaszkę na maminym mleku.
              pozdrawiam :)
              monika staszewska
              • paola144 Re: karmienie piersią a powrót do pracy 16.02.09, 23:25
                a czy nie będzie problemu z karmieniem (tzn.czy nie będzie mleko
                zanikało) jeśli od tej 8.00 do 15.00 będzie Julia karmiona tylko 2
                razy bo teraz jest karmiona o wiele częściej.
                • ola_c Re: karmienie piersią a powrót do pracy 17.02.09, 13:55
                  Cześć,
                  Identyczną sytuację przerabiałam kilka miesięcy temu. Synek miał skończone 6
                  miesięcy, kiedy wróciłam do pracy. I tak jak u Ciebie - zasypianie tylko przy
                  piersi, w dodatku mocno zaawansowany cycoholizm, żadnych smoczków i butelek. Na
                  mleko modyf. reagował odruchem wymiotnym (swoją droga, jak patrzę na to z persp.
                  czasu, to się zastanawiam, po jaką cholerę usiłowałam mu je wprowadzić;))
                  Przygody z laktatorem zwykle z marnym efektem. Ale wszystko świetnie się układa.
                  I Mały przyzwyczaił się, że karmienie jest do woli przed moim wyjściem i po
                  powrocie, i piersi przyzwyczaiły się do tego, że karmią trochę rzadziej w ciągu
                  dnia. Zasypia przytulony do babci w ciągu 10 sek., potem bez problemu śpi w
                  łożeczku. Przed powrotem do pracy zaczęłam rozszerzać mu dietę o zupki jarzynowe
                  i owoce (podawane łyżeczką). Teraz je jeszcze mięso, pieczywo, jajka, twarożki i
                  powoli wprowadzane jogurty. Z głody nie umarł, posiłki bezmleczne w czasie mojej
                  nieobecności nie wyrządziły mu żadnej krzywdy:)
                  Domyślam, że pewnie jest Ci ciężko, ale dzieci z reguły znoszą rozstania o wiele
                  lepiej niż mamy:) I doskonale sobie radzą.
                  Trzymam kciuki,
                  Ola
                • monika_staszewska Re: karmienie piersią a powrót do pracy 18.02.09, 17:37
                  Proszę być spokojną, laktacja ma to do siebie, że dopasowuje się do
                  dziecięcego zapotrzebowania. I nie znika nawet jeśli karmienie
                  odbywa się już tylko raz na dobę.
                  pozdrawiam :)
                  monika staszewska
                  • paola144 Re: karmienie piersią a powrót do pracy 26.02.09, 19:29
                    Pani Monika proszę o pomoc w poniedziałek wracam do pracy proszę mi
                    powiedzieć co oprócz kaszek mogę podać między karmieniem piersią
                    mojej 6 miesięcznej Julii. Kaszek nie chce nawet spróbować (zresztą
                    się jej niedziwię bo wygląda to bardzo niesmakowicie)kupiłam już
                    nawet zwykłą na mleku modyfikowanym do której dodaje się wodę ale
                    nie wiem czy mogę jej podać skoro karmię piersią. Boję się że mała
                    będzie głodna i niania będzie miała problem.
                    Na dodatek wszyscy mnie dobijają tym że twierdzą że moje karmienie
                    piersią się skończy jak wrócę do pracy bo będę się denerwować i
                    mleko bdzie zanikać a ja tak strasznie chcę Julię karmić nie chcę
                    jej dawać butelki.
                    Mam jeszcze pytanie do tej pory Julia przybierała mi na wadze
                    miesięcznie po 1,10 kg - 1,20 kg a od 20 stycznia do 20 lutego tylko
                    60 dkg czy to jest w porządku.
                    Proszę jeszcze raz o pomoc co mogę jej podać między karminiami.
                    • monika_staszewska Re: karmienie piersią a powrót do pracy 27.02.09, 10:39
                      1. Mleczną kaszkę podać można tylko nie bardzo jest po co, bo w
                      istocie mleko od mamy wystarcza. Ale skoro kaszka sama jest fu, be
                      można spróbować dodać do niej owoce. Albo zamiast kaszki podać same
                      owoce lub warzywa. Oczywiście dobrze by było wprowadzać kolejne
                      warzywa, owoce po jednym przez kilka dni.
                      2. Na dobijające uwagi to chyba tylko stopery w uszy mogę
                      zaproponować :) a na ewentualne nerwy syrop Melisal :)
                      3. Tak, w porządku, Julia zbliżała się do końca pierwszego półrocza
                      wiec miała prawo zwolnić tempo.
                      pozdrawiam serdecznie :)
                      monika staszewska
Pełna wersja