Rozterki matki karmicielki

04.02.09, 20:40
Babeczki, proszę pomóżcie mi podjąć właściwą decyzję, bo oszaleję -
nie wiem co mam robić. Mój Filip ma 6 tygodni i do 4 był wyłącznie
karmiony piersią. Po ukończeniu miesiąca pojawiały sie kłopoty z
ulewaniem (ulewał wszsytko co zjadał i w związku z tym był ciągle
głodny) więc zaczęłam go dokarmiać modyfikowanym - 1 porcja na dobę,
przeważnie na noc. Jednak teraz Filip wyraźnie żle reaguje ma
moje "cyckowe" mleko - pręży się, płaczę, twardnieje mu brzuszek,
ulewa i nie chce odbijać. Problem znika gdy podaję mu sztuczne
mleko, mały jest wyraźnie zadowolony, spokojny. Obawiam się, że sama
jestem temu winna bo rozregulowałam mu żołądek. Jednak mimo to, po
obserwacjach coraz czesciej zastanawiam się nad przejściem na stałe
na mleko modyfikowane. Tu nie zgadza się na to mój mąż, mówi że mam
nadal karmić naprzemiennie, bo karmienie piersią wpływa na
inteligencję itd., itp. Sama bedąc w ciąży zarzekałam się że będę
karmić do 6 miesiąca życia dziecka, a teraz gdy tylko podaję butelkę
mam mega wyrzuty sumienia i łzy mi ciekną po policzkach. Jednak nie
mogę już słuchać żałosnego płaczu Filipka po moim mleku. Próbowałam
odciągać mleko i podawać mu butelką, mam nawet zamrożone kilka
porcji, jednak reakcja na moje jest straszliwa. Nie wiem co
mam robić. Poradźcie.

    • kaeira Re: Rozterki matki karmicielki 04.02.09, 20:54
      A czy były u dziecka jakieś oznaki alergii??
      Czy pogorszyła się ostatnio technika ssania? Czy pojawiło się jakieś
      "szarpactwo" przy piersi?
      • aniami1 Re: Rozterki matki karmicielki 04.02.09, 21:07
        Oznak alergii brak, ale szarpanie piersi jak najbardziej - jest
        bardzo często. Podczas karmienia mały krzyczy, sztywnieje i wygina
        się, ma bardzo twardy brzuch.
        • mad_die Re: Rozterki matki karmicielki 04.02.09, 21:27
          Skoro nie ma oznak alergii, to na zachowanie synka nie reaguj. Wiem, prosto się mówi, ale dzieci na prawdę róznie się potrafią zachowywać przy piersi - zwłaszcza takie maluchy.

          Karm go jak najczęściej, w różnych pozycjach, w różnych pomieszczeniach. Taki maluszek powinien jeść 10-12 razy na dobę (a jak więcej to też dobrze, nawet lepiej). Twardy brzuszek można masować delikatnie podczas każdej zmiany pieluszki. Jego układ trawienny też musi dorosnąć, a najlepiej w tym dorastaniu pomoże mu Twoje mleko - nie sztuczne.

          Mały pewnie się denerwuje, bo :
          - za późno go przystawiasz, jest zbyt głodny żeby ssać spokojnie
          - Twoje mleko leci za szybko i utrudnia mu jedzenie
          Na to pierwsze rada jest jedna - karmić częściej, co 2h minimum (licząc od początku karmienia jednego do początku karmienia drugiego). Z dwóch piersi na jedno karmienie.
          Na to drugie (jeśli to Twój przypadek) - karmić w innej pozycji - np. maluch na brzuchu leży i je "pod górkę".
          I pamiętaj, że Twoja pierś to cały świat dla takiego szkraba, wydzielając mu ją tylko mu przykrość sprawiasz. Bądź dla niego 24h na dobę, a zobaczysz jak pięknie się wszystko poukłada :) On nie tylko je z piersi, ale się przy niej uspokaja, słyszy Twoje serce, czuje Twoje ciepło - nie zabieraj mu tego.
          • mruwa9 Re: Rozterki matki karmicielki 04.02.09, 21:55
            Ja juz co nieco napisalam na Niemowleciu, ale jeszcze dodam od
            siebie, ze przy takich szarpaninach czesto pomaga tez karmienie na
            lezaco, bo daje mamie wieksze szanse na rozluznienie sie, a dziecku-
            na przyjecie takiej pozycji podczas karmienia, jaka mu najbardziej
            bedzie odpowiadac. Mozesz naszykowac sobie stos ciekawych,
            aczkolwiek niezbyt ciezkich, lektur lub filmow, polozyc sie z
            dzieckiem przy piersi w lozku, pozwalac mu ssac piers do woli, bez
            patrzenia na zegar, a w miedzyczasie czytac, spac, ogladac filmy,
            bez odliczania czasu, jak dlugo dziecko juz wisi na piersi. Im
            dluzej ssie, tym wieksza szansa, ze dobralo sie do konkretniejszego
            pokarmu o nizszej zawartosci laktozy, a wiec i dolegliwosci
            brzuszkowe maja szanse sie zmniejszyc. Dla noworodka typowy jest
            stan ni to snu, ni to czuwania, ni to ssania, gdy wydaje sie, ze
            dziecko juz zasnelo, ale proba zabrania piersi w ciagu kilku-
            kilkunastu minut zwykle konczy sie pobudka i awantura z domaganiem
            sie piersi. ten stan pozornie nieefektywnego ssania jest dla dziecka
            ciagle czasem jedzenia, wiec nie skracaj mu go, dopiero, gdy
            dziecko samo wypusci piers z buzi mozna przypuszczac ze zasnelo na
            dobre. Mozesz tez kupic chuste i nosic dziecko w chuscie, przy
            piersi, po domu, majac wolne rece, a dziecko, majac kontakt z Toba,
            przy okazji zaliczy przynoszacy ulge masaz brzuszka.
            Aha, korzystaj, ze maz Cie wspiera w karmieniu piersia , niech w
            ramach wsparcia przynosci Ci do lozka przekaski i picie, oraz zajmie
            sie domem, zebys mogla skupic sie na dziecku i na ukojeniu wlasnych
            zmaltretowanych nerwow. Powodzenia!
          • kaeira Re: Rozterki matki karmicielki 04.02.09, 22:09
            Ja też bym stawiała na jakiś problem z karmieniem, który powoduje, że dziecko je
            niespokojnie, łyka dużo powietrza i stąd później problemy z brzuszkiem. Tak
            sobie myślę, że może te zachowania po twoim odciągniętym były jakimś zbiegiem
            okoliczności?
            (Ale może możliwa jest tez jakas ukryta na razie alergia... )

            Oprócz dwóch mozliwych powodów podanych przez mad_die dołożyłabym jeszcze
            możliwe pogorszenie techniki ssania z powodu butelki (szarpanie to częsty tego
            objaw). Tak, tak, niestety i tak bywa, są dzieci (i wcale nie jest ich tak mało)
            u ktorych butelka nawet jeden raz dziennie potrafi zaburzyć ssanie. A czy
            stosujecie smoczek? Bo jeśli tak, zaburzenie "butelkowo-smoczkowe" staje się
            naprawdę dość prawdopodobną hipotezą.... Ale zastrzegam się, że "szarpactwo i
            ewentualne kolki to "nie moja działka" ;-)

            Szkoda że nie ma teraz p. Moniki, ona by ci najlepiej poradziła na dyżurze
            telefonicznym, bo świetnie diagnozuje, także ewentualne alergie... ale będzie w
            poniedziałek.
            Na razie naprawdę wstrzymaj się z jakimiś ruchami, spróbuj rad forumowiczek
            (pewnie się jeszcze jakieś pojawią)

            Tu masz link do masażu brzuszka:
            www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79411,2449645.html
            Uważam, że na wszelki wypadek powinnaś zmienić metodę dokarmiania na
            niezaburzającą ssania, choćby strzykawkę na rurce, zobacz tu:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=90838123
            Nawet jeżeli to nie to, to nic nie zaszkodzi.

            A mężowi powiedz, że akurat z tą inteligencją to na pewno jest nie do końca
            udowodnione - ale o wiele ważniejszy (i stuprocentowo pewny) w mleku matki jest
            jego idealny skład, o wiele mniejsza alergenność, oraz przeciwciała na bieżące
            choroby.
    • joaska26 Re: Rozterki matki karmicielki 04.02.09, 21:58
      Jako matka karmiąca juz 5 miesięcy jestem jak najbardziej za cycem
      ale z tego co pisałaś synek płacze nie tylko przy piersi ale też po
      zjedzeniu Twojego mleczka z butelki. Po sztucznym jest spokojny,
      tak? Tutaj bym się zastanawiała nad przyczyną. Dlaczego po Twoim mu
      żle? Może to nietolerancja jakiegoś składnika w pokarmie? Może to
      ten nieszczęsny nabiał albo inny alergen?
      Ja dodam coś z własnego doświadczenia przy mojej pierwszej córce.
      Miałam podobny kłopot. Nie tolerowała mojego mleka, ani z piersi ani
      z butelki. Kolki,kolki,kolki... I poddałam się bo juz nie mogłam
      patrzeć jak się bidulka męczy z płaczu. Po Bebilonie Pepti wszystko
      się unormowało. Ja takze płakałam ale nic na siłę się nie da.

      A tak dla Twojego męża, na marginesie, moja córcia była na sztucznym
      a jest bardzo inteligentnym dzieckiem! A Twój luby na jakim był???:-)
    • mika_p Re: Rozterki matki karmicielki 04.02.09, 22:39
      Co zaczełaś jeść, kiedy dziecko przestało być noworodkiem?
    • monika_staszewska Re: Rozterki matki karmicielki 09.02.09, 20:26
      Szczerze mówiąc ja tez obstawiam jednak reakcje na jakiś składnik Pani diety.
      Jeśli niczego nowego nie zaczęła Pani jeść owym czasie około 4 tygodni po
      porodzie, to zastanowiłabym się nad odstawieniem czegoś czego w Pani diecie jest
      najwięcej. I jako dodatkowa pomoc przyda się wspomniany już przez kaeire masaż
      brzuszka.
      pozdrawiam :)
      moni9ka staszewska
Pełna wersja