aniami1
04.02.09, 20:40
Babeczki, proszę pomóżcie mi podjąć właściwą decyzję, bo oszaleję -
nie wiem co mam robić. Mój Filip ma 6 tygodni i do 4 był wyłącznie
karmiony piersią. Po ukończeniu miesiąca pojawiały sie kłopoty z
ulewaniem (ulewał wszsytko co zjadał i w związku z tym był ciągle
głodny) więc zaczęłam go dokarmiać modyfikowanym - 1 porcja na dobę,
przeważnie na noc. Jednak teraz Filip wyraźnie żle reaguje ma
moje "cyckowe" mleko - pręży się, płaczę, twardnieje mu brzuszek,
ulewa i nie chce odbijać. Problem znika gdy podaję mu sztuczne
mleko, mały jest wyraźnie zadowolony, spokojny. Obawiam się, że sama
jestem temu winna bo rozregulowałam mu żołądek. Jednak mimo to, po
obserwacjach coraz czesciej zastanawiam się nad przejściem na stałe
na mleko modyfikowane. Tu nie zgadza się na to mój mąż, mówi że mam
nadal karmić naprzemiennie, bo karmienie piersią wpływa na
inteligencję itd., itp. Sama bedąc w ciąży zarzekałam się że będę
karmić do 6 miesiąca życia dziecka, a teraz gdy tylko podaję butelkę
mam mega wyrzuty sumienia i łzy mi ciekną po policzkach. Jednak nie
mogę już słuchać żałosnego płaczu Filipka po moim mleku. Próbowałam
odciągać mleko i podawać mu butelką, mam nawet zamrożone kilka
porcji, jednak reakcja na moje jest straszliwa. Nie wiem co
mam robić. Poradźcie.