a mnie się chyba jednak nie uda.

05.02.09, 10:17
Pisałam już na forum o swoich problemach z małym niejadkiem ale
teraz muszę się jeszcze trochę wyżalić.Zaczynam mieć już wszystkiego
dość i pewnie się poddam.Po powrocie ze szpitala miałam tak
krwawiące brodawki, że na myśl o karmieniu zalewałam się potem
ale uparłam się i karmiłam .Brodawki się zagoiły a ja byłam dumna i
szczęśliwa.Potem przyszedł okres szarpania się przy piersi,wrzasków
i kolek.Lekarz zalecił odstawienie od piersi i nutramigen. Ja byłam
jednak dalej zawzięta:masowałam brzuszek, nosiłżeam ,tuliłam no i
przestawałam stopniowo jeść różne produkty-nabiał ,pszenicę.Doszło
do tego ,że bałam się jeść cokolwiek nowgo.No ale kolki ustąpiły.
Teraz jednak córka nie chce jeść,ma 4 miesiące.Pcha pięści do buzi,
płacze,szuka piersi ale jak jej daje pierś to odwraca głowę,
wrzeszczy i pręży się-nie chce złapać i ssać. Nie chce jeść ani na
leżaco ani stojąco-chodząco,ani po ciemku i w zaciszu nic i koniec.
Czasami uda się na śpiąco ale wtedy nie dojada.Zaczynaja
być,problemy z wagą.Dodam,że lekarz nic nie znalazł-jest zdrowa.

Nie mam już siły.do tego ja strasznie schudłam,jestem słaba
igłodna.Czy więc ta moja dieta ma sens?Może podać butlę?
    • mad_die Re: a mnie się chyba jednak nie uda. 05.02.09, 10:22
      A jak czesto karmisz? Dajesz smoczek?

      Musisz sie zdrowo odzywiac, zeby miec sile. Wprowadzaj nowe produkty do swojej diety i obserwuj dziecko.
      Bo skoro ssie w nocy to ssac umie i chce tylko cos jej za dnia nie daje.
      • joaska-22 Re: a mnie się chyba jednak nie uda. 05.02.09, 11:24
        Teraz to karmię tylko jak mała usypia-ok.co 3godziny. Nie używamy
        smoczka
    • budzik11 Re: a mnie się chyba jednak nie uda. 05.02.09, 10:41
      Może jesz za mało? To, że jesteś na diecie eliminacyjnej, nie znaczy, że masz
      się głodzić.
      A co do małej - może ząbki jej wychodzą, może to jakiś chwilowy bunt? Ja bym
      przeczekała cierpliwie, dziecko nie jest w stanie się zagłodzić.
    • kinga_owca Re: a mnie się chyba jednak nie uda. 05.02.09, 10:44
      jesteś dzielna, dałas radę już tylu przeciwnościom, więc dasz radę i
      teraz
      postaraj się wprowadzić coś do swojej diety, bo długo tak nie
      pociągniesz
      ja swego czasu przez 2 tygodnie jadłam tylko ziemniaki, indyka i
      marchewkę i miałam wszystkiego dosyć (i tak nic nie pomogło tak na
      marginesie, bo chyba marchewka mu szkodziła)
      wreszcie nażarłam się pikantnego kurczaka z kfc, poprawił mi się
      humor i zyskałam siły do dalszej walki ;-) a dziecku gorzej i tak
      nie było
      jeszcze przyczyną takiego zachowania mogą być zęby - niektórym
      dzieciom wcześnie wychodzą - może przypatrz się dziąsłom
      a jeśli są zaczerwienione albo rozpulchnione, to przed karmieniem
      posmaruj żelem (np. dentinox)
      wytrwałości życzę
      • joaska-22 Re: a mnie się chyba jednak nie uda. 05.02.09, 11:27
        na górnym dziąsle widać białe zawiązki dwójek-ale czy to świadczy
        otym ,że idą zęby , nie wiem.
    • agnieszka_z-d Re: a mnie się chyba jednak nie uda. 05.02.09, 10:45
      Spokojnie - skoro pierś proponujesz, to Dziecko ma dostęp do jedzenia i zjada
      tyle ile akurat potrzebuje. Nie wiem czy Cię to pocieszy, ale moja Małgosia w
      czasie "fazy czwartego miesiąca" potrafiła zjeść tylko 3 razy na dobę! I wiesz -
      oczywiście złamałam się wtedy i próbowałam Jej podać butlę - z moim
      odciągniętym, z modyfikowanym - na szczęście moja Córcia okazała się mądrzejsza
      ode mnie (nie pierwszy raz i nie ostatni zresztą) i nawet nie raczyła spojrzeć
      na butelkę.
      Spokojnie... proponuj pierś, niech Dziecko wie, że gdy zgłodnieje Ty jesteś, ale
      też nie za często. Może karm częściej "na śpiocha", skoro wtedy zjada. To minie.
      A przejściowym spadkiem przyrostów wagi się nie przejmuj (wiem wiem, że to łatwo
      powiedzieć) - Małgosia po tym szaleństwie spadła mi 97 centyla na okolice między
      10 a 25 i pozostała w tych okolicach do dziś. I ma się dobrze. Rozwija się
      harmonijnie. Proponuję Ci, abyś chodziła ważyć Córcię co około 2-3 tygodnie.
      Częściej nie ma sensu. I nie bierz pierwszego ważenia od razu za miarodajne.
      Dopiero po jakichś dwóch-trzech ważeniach będziesz miała szerszy ogląd na sytuację.
      Sądzę, że warto również, abyś zadzwoniła do Pani Moniki - uwierz mi - 5 minut
      rozmowy z Nią potrafi zdziałać cuda:-)
      Pozdrawiam
    • elvika Re: a mnie się chyba jednak nie uda. 05.02.09, 11:14
      Nie poddawaj się! Wiem, ile Cię to wszystko nerwów kosztuje, ale warto wytrwać. Jestem w bardzo podobnej sytuacji i u nas też są problemy z przybieraniem. Już nie mam sił na codzienną walkę z moim niejadkiem i też mam chwilę zwątpienia. Wtedy myślę, że butelka byłaby rozwiązaniem wszystkich problemów. Jednak zawzięłam się, że córeczka do końca 6. miesiąca nie pozna innego smaku niż moje mleko i tak walczę ze swoimi myślami i z nią już prawie 2 miesiące.
      Zacznij wprowadzać nowości do diety i pozwalaj sobie czasem na małe przyjemności, to naprawdę pomaga. Na początku stosowałam ścisłą dietę, a teraz jem prawie wszystko i nie widzę żadnej różnicy w apetycie i zachowaniu córeczki.
      Wytrzymałyśmy już tak długo, to jeszcze trochę damy radę. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia:)
    • joaska-22 Re: a mnie się chyba jednak nie uda. 05.02.09, 11:32
      Dziękuję za odpowiedzi-dodają otuchy.Bardzo chcę karmić piersią.ta
      moja dieta(szczególnie bezpszeniczna)wykańcza mnie i osłabia wole
      walki.Wyglądam już jak anorektyczka-wstyd gdzieś wyjść.Pani Monika
      mówiła, że pszenica osłabia u dziecka apetyt i dlatego ją
      wyeliminowałam.
      • mruwa9 Re: a mnie się chyba jednak nie uda. 05.02.09, 12:07
        Moze niepotrzebnie katujesz sie tak radykalna dieta. Sprobuj
        ostroznie rozszerzac swoja diete i obserwuj dziecko.
        • iktoto Re: a mnie się chyba jednak nie uda. 05.02.09, 15:51
          skoro pszenica osłabia apetyt to co proponują wzamian?? żytni
          chleb?? ale żytni jest na zakwasie, to może za ciężki?? jak to jest,
          bo ja wyeliminowałam zytni na zakwasie na rzecz pszennego i może
          niepotrzebnie
          • joaska-22 Re: a mnie się chyba jednak nie uda. 05.02.09, 15:54
            ja jem chlep żytni- tylko-już ponad miesiąc.Nie zaobserwowałam u
            dziecka złych objawów
            • iktoto Re: a mnie się chyba jednak nie uda. 07.02.09, 11:32
              tylko ze chleb zytni sklepowy raczej nie jest robiony na zakwasie,
              ja sama robie chleb i jest zupelnie inny w smaku, jest kwaskowaty,
              zreszta jedno dziecko zareaguje na niewielkie zmiany w diecie inne
              nie, moje ma 4 tygodnie i 2700g wiec musze bardziej uwazac, ale tez
              wroce niedlugo do zytniego
      • elvika Re: a mnie się chyba jednak nie uda. 05.02.09, 16:28
        joaska-22, czy alergia na pszenicę daje jakieś inne objawy, czy tylko brak apetytu? Wiesz coś więcej na ten temat? Zaobserwowałaś poprawę apetytu po odstawieniu pszenicy?
        • joaska-22 Re: a mnie się chyba jednak nie uda. 05.02.09, 17:46
          Pani Monika mówiła, że nietolerancja pszenicy objawia sie brakiem
          apetytu. po odstawieni pszenicy na poprawę trzeba czekać nawet do 6
          tygodni.
          u mojej córki apetyt się jednak nie poprawił ale ustały kolki-chyba
          że to zbieg okoliczności.
          niestety wefekcie tej diety ja ważę mniej niż przed ciążą.
          • agnieszka_z-d Re: a mnie się chyba jednak nie uda. 05.02.09, 20:37
            Sądzę, że to może być zbieg okoliczności - w tym wieku dzieci po prostu z reguły
            wyrastają z kolek. Ale to tylko przypuszczenie. Rozszerzaj sobie powoli dietę.
            Pozwól sobie na małe szaleństwo jak wafle ryżowe z dżemem np. porzeczkowym;-)
            Albo frytki.
    • zara_mama Re: a mnie się chyba jednak nie uda. 06.02.09, 09:55
      moj synek tez skonczyl 4 miesiace i w dzien karmienie to jak na trampolinie,
      czasami wychodzi jak sie upre i przeczekam go, probujac dostawic, zabawiajac,
      probujac dostawic itd i czasami ak po godzinie czy dwoch dossie sie, a najlepiej
      karmi sie w nocy. nawet jak nie doje wtedy, to znowu podaje mu te sama piers.
    • joaska-22 Re: a mnie się chyba jednak nie uda. 07.02.09, 09:13
      karmimy się nadal cycem-z wielkim trudem .Zastanawiam się jednak czy
      nie dać małej smoczka uspokajacza bo cały czs trzyma pięści w buzi i
      zasupia zpalcem w buzi apodobno lepszy smoczek od kciuka
      • mad_die Re: a mnie się chyba jednak nie uda. 07.02.09, 09:38
        Jesli chcesz z jeszcze wiekszym trudem karmic piersia (lub wcale...) to oczywiscie, daj jej smoczka.
        Etap ssania piastek i palcy jest przejsciowy, dziecko w ten sposob poznaje swoje ciało i jego granice. Chcesz mu to ograniczac? Pozwol jej ssac piastki i kciuka, a jesli uwazasz ze robi to jednorazowo za dlugo - podaj jej piers. Lepsza piers od smoczka.
        • magda1039 Re: a mnie się chyba jednak nie uda. 07.02.09, 10:07
          Jeśli chcesz karmić nadal piersią - nie dawaj smoczka za nic w
          świecie,jeżeli do tej pory nie dawałaś teraz będzie to bardzo zła
          decyzja, uwierz, wiem co przechodzisz bo miałam to samo - w tym
          samym wieku córeczka przestała chcieć pierś,strasznie płakała,
          odrywała się, mało tego ona wogóle nie spała w nocy - całe noce,
          calutkie, w dzień ciagle się budziła, ja płakałam razem z nią,
          niemiałam juz sił, 5 nocy pod rząd bez snu, w dzień zmęczenie, ból
          głowy, trójka starszych synów, niedojedzona, bałam się ze popadam w
          depresje, tak bardzo chciałm karmic piersią, mała spadała z wagi....
          a ja płakałam razem z nią.... niedałam rady... podałam mieszankę,
          smoczka.... na początku myślalam ze tylko pare dni... tak się nie
          da! mała juz wogóle nie chce piersi, je tylko raz dziennie - rano
          jak jest bardzo głodna, i choć jest mi juz troszkę lepiej nadal
          popłakuję sobie jak myślę ze niedałam rady...czuję straszny żal do
          siebie, ze się poddałam, ale niewidziałam juz innego
          wyjścia...niemiałam sił... teraz jak otym myślę zdaję mi się ze
          jednak zrobiłam zbyt mało, mam do siebie pretensje, i bardzo ,
          bardzo żałuję że podałam jej butle i smoczka.
          Bardzo dużo czytałam (trochę za puzno) i dzieci w tym wieku "tak
          mają" trzeba to przeczekać, wytrzymać, i choc ja nie dałam rady ,
          zrób wszystko, niepoddawaj się. Pozdrawiam bardzo cieplutko.magda
    • joaska-22 Re: a mnie się chyba jednak nie uda. 07.02.09, 22:12
      mad_di-ja własnie chcę dawać pierś ale córcia nie chce!Ona płacze
      jkby była głodna pcha palce do buzi a piersi nie chce.
      • melodi1 Re: a mnie się chyba jednak nie uda. 07.02.09, 23:12
        moja mala skonczyla 5 miesiecy i mam podobny problem w dzien bardzo
        ciezko jest jej podac piers,byle szmer ja rozprasza,denerwuje sie
        jak za szybko,albo za wolno jej leci istny koszmar w nocy natomiast
        spi jak kamien,wiec nastawiam sobie zegarek co 4 godziny i podaje
        jej piers na spiocha,martwie sie przy tym bardzo bo w zeszlym
        tygodniu przybrala tylko 40 g :( czasami podaje jej butle z moim
        odciagniety mlekiem,ale ona odbiera to jako zabawe i zuje smoczka
        wiec cos jej tam do buzi naleci,ale zeby w tym pasja jedzenia
        byla ...oj to nie........mam nadzieje ze to sie niebawem zmieni
      • ciociacesia przechodziłysmy cos podobnego, choc w mniejszym na 08.02.09, 00:53
        natezeniu
        tez ryczała tak mocno ze nie chciała piersi - nosiłam i ja i tuliłam az troche
        sie wyciszyła - potem kladłam i probowałam przystawiac - jesli nie działalo
        nosiłam znowu, a jak juz miałam powyzej uszu - nosiłam toples - dziecko mi
        malinke na reku zrobiło, troche sie uspokoiło a ja nakierowałam jamochłona na
        brodawke i karmiłam chodzac i lulając. tylko ze u nas to nie trwa jakos długo -
        zazwyczaj sa to pojedyncze dni takiego 'gorszego humoru' - mała jest malutka -
        urodziła sie 2890 teraz ma 4 miesiace i 6kg
        • magda1039 Re: przechodziłysmy cos podobnego, choc w mniejsz 09.02.09, 00:54
          hm, to chyba nie taka znów malutka :) moja ma 4 m-ce, urodziła się
          bardzo podobnie 2700 , wazyła 2 tygodnie temu 4400g a teraz po
          dokarmianiu mieszanką przybrała na 4750, pozdrawiam (dodam ze spadła
          z 5100 na 4400)
Pełna wersja