joaska-22
05.02.09, 10:17
Pisałam już na forum o swoich problemach z małym niejadkiem ale
teraz muszę się jeszcze trochę wyżalić.Zaczynam mieć już wszystkiego
dość i pewnie się poddam.Po powrocie ze szpitala miałam tak
krwawiące brodawki, że na myśl o karmieniu zalewałam się potem
ale uparłam się i karmiłam .Brodawki się zagoiły a ja byłam dumna i
szczęśliwa.Potem przyszedł okres szarpania się przy piersi,wrzasków
i kolek.Lekarz zalecił odstawienie od piersi i nutramigen. Ja byłam
jednak dalej zawzięta:masowałam brzuszek, nosiłżeam ,tuliłam no i
przestawałam stopniowo jeść różne produkty-nabiał ,pszenicę.Doszło
do tego ,że bałam się jeść cokolwiek nowgo.No ale kolki ustąpiły.
Teraz jednak córka nie chce jeść,ma 4 miesiące.Pcha pięści do buzi,
płacze,szuka piersi ale jak jej daje pierś to odwraca głowę,
wrzeszczy i pręży się-nie chce złapać i ssać. Nie chce jeść ani na
leżaco ani stojąco-chodząco,ani po ciemku i w zaciszu nic i koniec.
Czasami uda się na śpiąco ale wtedy nie dojada.Zaczynaja
być,problemy z wagą.Dodam,że lekarz nic nie znalazł-jest zdrowa.
Nie mam już siły.do tego ja strasznie schudłam,jestem słaba
igłodna.Czy więc ta moja dieta ma sens?Może podać butlę?