mniej pokarmu - powrot do pracy

07.02.09, 17:45
juz kiedys pytalam na tym forum, co z laktacja po powrocie do pracy. Pokarmu
zawsze mialam "na styk" - tzn. dziecko jadlo co 1,5 godziny, zeby sie najesc.
W tej chwili od 3 tygodni pracuje, mlody ma 7 miesiecy i tydzien. Rano je:
moje odciagniete mleko (max udaje mi sie 120ml), potem kleik ryzowy na
modyfikowanym - ca. 120ml, wiecej nie chce, kolo 14 sloiczek - max 130g. O 16
jestem w domu i zalozenie bylo takie, ze po powrocie i w nocy bedzie piers.
Niestety pokarmu jest coraz mniej - mlody sie nie najada, zjada z 2 piersi i
za godzine jest glodny. Nie chodzi o moja obecnosc i piersc jako smoczek, bo
wieczorem, po wyssaniu 2 piersi, tata podaje mu 120ml bebilonu i mlody rzuca
sie jakby nie jadl od tygodnia. W nocy je raz, czasem 2. W pracy odciagam, ale
i tak to nie wystarcza na produkcje odpowiadajaca potrzebom dziecka. Mlody je
z piersi z 5-6 razy na dobe, ja odciagam w pracy 2 razy. Co moge jeszcze
zrobic, zeby uniknac wieczorem modyfikowanego? A moze w dzien dostaje za malo
stalych pokarmow?
    • maeve_binchy Re: mniej pokarmu - powrot do pracy 09.02.09, 11:18
      nikt nie pomoże? chcialabym karmic przynajmniej do roku a zanosi sie na szybszy
      koniec:(
      • viki0 Re: mniej pokarmu - powrot do pracy 09.02.09, 12:06
        Wydaje mi się że lepiej zrezygnować z tego mleka modifikowanego a
        dziecku jak najczęściej podawać pierś po powrocie. Nawet co godzinę -
        im więcej będzie ssało tym więcej zacznie ci się pokarmu wytwarzać
        w tych godzinach. Napewno nie będzie to natychmiastowa zmiana ale po
        paru dniach takiego ciagłego przystawiania napewno będziesz miała
        więcej mleka. Wiem że to ciężkie do wykonania bo po pracy na nic nie
        masz czasu ale jak chcesz ratować laktację to napewno nie dokarmiaj
        sztucznym. Zyczę cierpliwości:-) A tak swoją drogą jak mały budzi
        się w nocy tylko 2 razy to raczej nie jest w dzień głodzony;-)
        • lacitadelle Re: mniej pokarmu - powrot do pracy 09.02.09, 13:16
          > Wydaje mi się że lepiej zrezygnować z tego mleka modifikowanego a
          > dziecku jak najczęściej podawać pierś po powrocie. Nawet co godzinę -
          > im więcej będzie ssało tym więcej zacznie ci się pokarmu wytwarzać
          > w tych godzinach. Napewno nie będzie to natychmiastowa zmiana ale po
          > paru dniach takiego ciagłego przystawiania napewno będziesz miała
          > więcej mleka.

          podpisuję się pod tym. Ja pracuję od 3 miesięcy i mleka mam dużo, ale moje
          dziecko je tak ze 3-4 razy przed moim wyjściem (do ok 10) i przynajmniej 6 razy
          po powrocie, w nocy średnio raz. Czyli w sumie przynajmniej 10 karmień. Jeżeli
          karmisz dziecko tylko 5-6 razy, to i mleka jest odpowiednio do tylu karmień. Nie
          można oczekiwać, że podasz dziecku butlę, a wtedy mleko się będzie produkować,
          bo i po co? :) Jeżeli chcesz mieć więcej mleka, musisz więcej karmić - brzmi
          męcząco (także dla mnie), ale to niestety jedyny sposób.
    • maeve_binchy Re: mniej pokarmu - powrot do pracy 09.02.09, 13:30
      dzieki - to chyba rzeczywiscie jedyny sposob. szkoda tylko, ze wracam do
      poczatkow - pobudzania laktacji.
      dziwi mnie tylko fakt, ze mleka bylo w sam raz, opuszczone sa karmienia m-dzy 7
      a 16, a siadla wieczorna produkcja, myslalam, ze dostosuje sie do potrzeb, a
      jest po prostu za malo:(
      • agnieszka_z-d Re: mniej pokarmu - powrot do pracy 09.02.09, 15:55
        A ile pijesz w ciągu dnia? I ile jest w tym herbaty i kawy? Bo herbata i kawa są
        moczopędne i niestety odwadniają organizm zamiast nawadniać. Pij także przed
        każdym karmieniem i tuz po nim. Nawet kilka łyków wystarczy. Ale też nie
        przesadzaj z tym piciem, bo za dużo też nie jest dobrze. Optymalnie to tak około
        2 litry dziennie.
        Może strzel sobie Karmi od czasu do czasu?
        • agnieszka_z-d Re: mniej pokarmu - powrot do pracy 09.02.09, 15:58
          Acha - a to, że Dziecko po godzinie od karmienia jest głodne to niestety nic
          nadzwyczajnego, bo po prostu pokarm kobiecy jest lekkostrawny (w przeciwieństwie
          do modyfikowanego). I wszelkie zabiegi mogą niewiele pomóc - Dziecko wraz będzie
          jeść co godzinę.
Pełna wersja