Znacie 2,5kg-mowca co się najada w 5-7min?

10.02.09, 18:36
Dziewczyny
Może czyjś synek tak miał? Mój kurczaczek urodził się w 38tc, z wagą
2580g i 51cm (z macicy dwurożnej, i tak większy od starszego
brata :)). Starszaka nie udało mi się karmić piersią - tym razem się
udaje i bardzo i zależy na tym ale błądzę w mgle.

Ja 10-13 razy na dobę - zwykle co 2,5godz, czasem co 4ry. Jutro
skończy 2 tyg i z najniższego spasku do 2340g wrócił prawie do
swojej wagi (wczoraj iał 2540g).

Położna laktacyjna obliczyła, że od dnia wyjścia do domu, do
wczoraj - przybierał średnio 18-20g na dobę, co cudem nie jest ale
jak na takiego kurczaczka to może być, zwłaszcza, że w 2 tyg
książkowo wyrównuje wagę. Mamy się w miarę starać wyjść na te 15min
karmienia z jednej piersi (mały technicznie pięknie ssie). No i
czasami się udaje - ale głównie 10 min to max (przemywam buziaka
solą fizjologiczną, przewijam, mówię do niego, łaskoczę stópki -
wszystko bez zmuszania). Generalnie budzi się do jedzenia sam ale
ssie 5-7min i odpada. Martwię się, że tego mleka II fazy to za
wiele nie upije. Znam 3 miesięczniaki co odkurzają wszystko w 5min
no ale on jest malutki. I za nic nie udaje mi się wmusić w niego
więcej. Kupy robi często i ładne - no ale chciałabym aby szybciej
przybierał... (w nocy też się budzi sam ładnie co 2,5g średnio).

Macie jakieś pomysły? Pani Moniko? Może trzeba mu dać spokój i
poczekać aż "zaskoczy".
    • mad_die Re: Znacie 2,5kg-mowca co się najada w 5-7min? 10.02.09, 19:13
      Jeśli robi kupki, moczy pieluchy, nie dajesz mu smoczka ani butelki, karmisz na kazde wezwanie albo częściej - to nie masz się czym przejmować. Synek zbiera siły i jeszcze przyjdzie czas, że będzie dłużej jadł ;)
      Na razie trzymaj rękę na pulsie, waż co tydzień na tej samej wadze i ciesz się, jak rośnie :)
    • msedziak75 Re: Znacie 2,5kg-mowca co się najada w 5-7min? 11.02.09, 15:26
      malwes napisała:

      Generalnie budzi się do jedzenia sam ale
      > ssie 5-7min i odpada.
      "Odpada" tzn. usypia czy pusza brodawkę i nie chce dalej ssać?
      Jeśli usypia to powinnaś przy piersi go budzić, nie pozwolić spać.
      To jest normalna kolej rzeczy, że takie dziecko usypia właśnie po
      ok.5 min wtedy właśnie wypija najwięcej oksytocyny która to go
      usypia. Moj synek robił identycznie. Budziłam go i jak go budziłam
      to ponownie ssał. Dziecko przy piersi ma jeść a nie spać.
      Jeśli puszcza i dalej nie chce ssać to może masz mało mleczka i
      spróbuj podać mu drugą pierś i zobacz co zrobi. Tak maleńki dziecko
      nie jest w stanie najeść się w ciągu 5 min i dlatego też budzi się
      tak często w nocy tzn. co 2,5 h.
      > Martwię się, że tego mleka II fazy to za wiele nie upije.
      I tu się z tobą zgadzam, z tego właśnie powodu tak mało przybiera.
      Takie krótki jedzenie może doprowadzić, że piersi zaczną produkować
      coraz mniej mleka II i III fazy. Moja wiedza wynika z doświadczenia
      oraz z mądrej książki. Zbyt cząste karmienie doprowadza do tego, że
      dzieko ciągle ssie pierś, bo ciągle jest głodne i mało przybiera.
      Dziecko powinno się dobrze nakramić podczas karmienia, żeby mogło
      sobie później spokojnie pospać.
      • e-ness Re: Znacie 2,5kg-mowca co się najada w 5-7min? 11.02.09, 20:38
        To nie prawda ze dziecko nie najada sie po 5-7 min. Moja córka
        potrafiła jesc 3-5 min z zegarkiem w reku a po 7 dobach przekroczyła
        wage urodzeniowa. jak ogladała ja pani dr w poradni laktacyjnej po
        wyliczeniach oznajmiła ze mała wyrobiła 180% normy jak na takie
        malenstwo, ssac własnie 3=5 min.

        nie martw sie mały rozkreci sie wagowo, ale wcale nie oznacza ze
        musi dłuzej ssac. Kazde dziecko jest inne:))
      • monika_staszewska Re: Znacie 2,5kg-mowca co się najada w 5-7min? 11.02.09, 21:49
        Jeśli chciałaby Pani nieco pogonić przyrosty masy ciała można jednak spróbować
        karmić jeszcze częściej. No i powalczyć nieco o wydłużenie czasu karmienia. Nie
        tyle budzić Młodzieńca jak już uśnie, a raczej nie pozwalać mu usnąć, drapiąc
        dosyć mocno po plecach pod kaftanikiem, głęboko, tak mniej więcej na środku
        pleców, albo po stopie rysując krechę od pięty do paluszków, koniecznie mocno
        naciskając (jeśli przez śpioszki można drapać paznokciem). Przeszkadzanie
        zaczynamy jak tylko widzimy, że dziecko próbuje przymknąć oczy lub zwalnia rytm
        ssania. Jak nasze działania powodują wzmożenie aktywności przy piersi
        przerywamy, jeśli aktywność słabnie przeszkadzanie wznawiamy.
        pozdrawiam :)
        monika staszewska
        • malwes Re: Znacie 2,5kg-mowca co się najada w 5-7min? 12.02.09, 11:21
          Pani Moniko - problem w tym, że ja to wszydtko robię :(. Co więcej -
          jak nic nie daje to przemywam buzię solą fizjologiczną, przewijam
          (czego nie lubi), rozbieram...w desperacji nawet raz kąpieli
          spróbowaliśmy...i nic. To znaczy obudzi się i np. jest 30 minut
          aktywny i ciekawy świata (ma sporo aktywnego czasu w dzien i w nocy
          jak na noworodka) ale piersi nie weżmie do buzi. Będzie się patrzył,
          oblizywał a nie zaśśie i koniec. Mleko jest, bo jak jest przy piersi
          to leci ciurkiem z drugiej. Widzę też, że buzia pełna mleka mimo, ż
          epierś miękka.
          Dodatkowo ma takie dni, że chyba boli go brzuszek. Piszczy, płacze,
          pręży się, zrobi wtedy kilka kup lub puszcza bąki - wtedy szuka
          nerwowo piersi ale nie przystawia się (szarpie się tylko
          i "dzięcioł"). Choć jeśli jednak się przystawi tyo uspokaja się od
          razu ale tylko udaje, że ssie. Próbuje spać z piersią w buzi i nie
          daje się oszukać (czuwa prawie godzinę - jak tylko odkładamy albo ja
          się odzuwam to ryk). W ten sposób i nienajedzony i nie nakarmiony.
          Na drugi dzień potrafi ssać 35 minut. Od dwóch dni totalny
          chaos...zobaczymy.
          Moja waga mnie irytuje - mam Abacusa (dystrybutor Angelcare) i ona
          musi mieć stabilną podstawę bo inaczej cuda pokazuje. W każdym razie
          urodził się 2,580g, w dniu wyjścia 4go lutego mieliśmy 2,450g, po
          kilku dniach w domu 2,510g, potem 2,540g (średnio 18g na dobę było)
          ale dokłądnie w dniu "dwóch tygodni od narodzin" jest 2,590g czyli
          przekroczył urodzeniówkę....
          Pediatra mówi, że może dac mu spokój - jak będzie przyrastał to
          niech je jak chce i ile chce bo te bóle to może reakcja na mój stres?
          • malwes Re: Znacie 2,5kg-mowca co się najada w 5-7min? 12.02.09, 11:45
            Jeszcze dodam że z tym częstszym karmieniem to mam wrażenie, że jest
            tak - iż zachęcony "lekko na siłę" cześciej - popije 2 minuty i
            odpada - przez co nie jest dostatecznie głodny aby zawołać i zjeśc
            solidnie ani dostatecznie najedzony aby spokojnie spać. Nie wiem czy
            nie zrobić odwrotnie - zostawić i zobaczyć kiedy zgłodnieje na dobre
            i czy wtedy zje solidnie (tak jak dziś np. przez 35min).
            • msedziak75 Re: Znacie 2,5kg-mowca co się najada w 5-7min? 12.02.09, 13:17
              malwes napisała:

              > - popije 2 minuty i
              > odpada - przez co nie jest dostatecznie głodny aby zawołać i zjeśc
              > solidnie ani dostatecznie najedzony aby spokojnie spać. Nie wiem
              czy
              > nie zrobić odwrotnie - zostawić i zobaczyć kiedy zgłodnieje na
              dobre
              > i czy wtedy zje solidnie (tak jak dziś np. przez 35min).

              Strzał w dziesiątkę, takie bardzo częste przystawianie powoduje, że
              dziecko cały czas przekąsza i nie ma okazji porządnie zjeść
              wszystkich III faz mleczka. Dziecko, które zje porządnie po
              karmieniu śpi sobie spokojnie ok 2-3 h. U mnie tak było jak był w
              tym wieku. Jadł co 2,5-3 a nawet 4h, chwilę był aktywny a potem spał
              sobie spokojnie ok 2 a czasmi nawt 3 h jak się budził znowu zjadał
              porządnie chwilkę się bawił i znowu szedł sobie na dłuższą drzemkę.
              Życie wtedy było bardzo proste, wystarczyło tylko go porządnie
              nakrmić. Dodam, że dziecko samo sobie ustaliło taki rytm i wszyscy
              byliśmy zadowoleni. Oczywiści przyrosty były bardzo dobre, bo nie ma
              żadnego powodu żeby miało być inaczej. Dziecko najedzone-dobrze śpi,
              dziecko wyspane - dobrze je a dziecko wyspane i najedzone jest
              pogodne.
            • mruwa9 Re: Znacie 2,5kg-mowca co się najada w 5-7min? 12.02.09, 23:48
              sposob dobry, pod warunkiem, ze dziecko jest wystarczajaco silne,
              zeby potrafic zbudzic sie na karmienie.U malutkich, slabych
              niemowlat istnieje ryzyko, ze szybciej wpadna w hipogklikemie, niz
              obudza sie same z glodu, dlatego bierne czekanie na to, az dziecko
              samo upomni sie o piers, moga w pewnych sytuacjach byc wrecz grozne
              dla zycia noworodka. A Twoje dziecko jednak przybiera na wadze,
              dolna granca normy, ale jednak norma. Mozesz sprobowac z tym
              czekaniem, ale radzilabym nie za dlugo, w odwodzie majac obecny
              system, ktory jednak dziala, skoro przyrosty wagi sa.
              • malwes Re: Znacie 2,5kg-mowca co się najada w 5-7min? 13.02.09, 14:15
                Nie, nie...mój Kurczaczek to się budzi na jedzenie sam (max 3,5 g
                śpi), problem w tym, że jadł 5-7 min i odpadał.

                Od dwóch dni jednak jest lepiej - je spokojniej, dłużej (zdarzyło mu
                się nawet 35min) i....cześciej. Tylko dla odmiany zaczyna mieć bóle
                brzuszka - w połowie jedzenia się kurczy, pręży, puszcza pierś,
                zaczyna płakać...idą bąki i 3-4 kupy pod rząd.
            • monika_staszewska Re: Znacie 2,5kg-mowca co się najada w 5-7min? 13.02.09, 14:20
              A może zadzwoni Pani do mnie, bo mam kilka wątpliwości i chciałabym
              móc je rozwiać w czasie rozmowy, bo z doświadczenia wiem, że
              zadanie jednego pytania i uzyskanie na nie odpowiedzi powoduje
              powstanie kolejnych pytań i tak rozmowa na forum trwałaby
              tygodniami, a przez telefon udaje się nam załatwić sprawę w
              kilkadziesiąt minut. Tym bardziej, że nie tylko o okołokarmieniowe
              sprawy chciałabym zapytać.
              pozdrawiam serdecznie :)
              monika staszewska
Pełna wersja