P. Moniko, dziewczyny, problem z wagą?

11.02.09, 00:23
Mój synek 5 dni temu skończył 4 miesiące. Przez pierwsze dwa miesiące ładnie
przybierał na wadze, ok. 800 g na miesiąc. A potem coś się popsuło. 10
grudnia waga 5260 g a następnie przez półtora miesiąca (od 10 grudnia do 24
stycznia) przybrał 720 g (waga - 5980g), a przez kolejne dwa tygodnie - 180 g.
Obecna waga - 6.160g. Waga urodzeniowa 3800g, najniższa waga spadkowa 3580g.
Nie wiem, czym taki spadek przyrostów może być spowodowany. W grudniu
pierwsze szczepienie. Również w grudniu i styczniu przez dom "przewijały się"
infekcje - starsze córki chodzą do szkoły - i niestety pojawiał się katar,
bolące gardło. Synek dwa razy miał łagodny katar. Teraz też ząbkuje. Ostatnio
zauważyłam już w dziąsełkach pierwsze ślady dwóch dolnych jedynek, nie
przebiły się jeszcze przez dziąsło, ale widać dwa białe "wierzchołki". Czy to
może być powód takiego zwolnienia tempa przyrostów? Karmimy się tylko piersią,
nigdy nie był w użyciu smoczek, ani butelka. Staram się karmić często ze
względu na mała wagę, co 1,5 godz., co dwie godziny, także w nocy, ale
synuś w nocy gdy nie ma ochoty na jedzonko to possie 2, 3 minuty i wypuszcza
cyca, a w dzień wydaje się być zainteresowany wszystkim innym tylko nie
jedzeniem. Possie parę minut i zaczyna się denerwować, zaczynam się z nim
bawić, jest spokojny, zadowolony, po paru minutach próbuję znów przystawić
(chciałabym żeby dłużej possał, co najmniej te 10 minut) ale synek
buntuje się i nie okazuje chęci ponownego, dłuższego ssania. Może więc te
krótsze ssania są powodem spadku wagi? A może uczula jakiś składnik mojej
diety? Synkowi w grudniu pojawiła się niewielka ciemieniucha. Innych zmian na
skórze nie ma. Może czasem odrobinę suchsze policzki, ale po natłuszczeniu
problem raczej znika. Kupki miękkie, żółte, bez śluzu. Dodam jeszcze że może
nie byłoby mi tak smutno i nie martwiłabym się, gdyby nie to ostatnie
ważenie, inne ważone dzieciaczki tłuściutkie, tylko mój synek był tam taki
drobniutki. Oscyluje wokół 15 centyla (wg WHO), nawet spada, a zaczynał wiele
wyżej. No i położna zasugerowała próbę dokarmiania kaszką raz dziennie ( tu w
Anglii, większość dzieci butelkowych i szybko dokarmianych) co mi się raczej
mało podoba. Więc pytania zasadnicze:
- martwić się tymi małymi przyrostami, spadkami w centylach?, próbować
dociekać dlaczego takie małe? (alergia? ząbkowanie? infekcje?) próbować
dokarmiać np. łyżeczką ściągniętym mlekiem? wstrzymać się jeszcze? (kolejne
ważenie za trzy tygodnie). Przepraszam, że tak się rozpisałam, ale mieszkam
daleko od Polski, mam małe wsparcie (brak doradcy laktacyjnego) a chciałabym
bardzo karmić piersią jak najdłużej, podoba mi się ta specyficzna więź i ta
świadomość, że daję maluszkowi to co najlepsze. Pani Moniko, dziewczyny,
proszę bardzo o wsparcie i rady. Pozdrawiam.
    • mruwa9 Re: P. Moniko, dziewczyny, problem z wagą? 11.02.09, 08:15
      infekcje i katary jak najbardziej moga by przyczyna spadku apetytu i
      slabszych przyrostow wagi. Wzielabym na to margines i nie siala
      paniki z dokarmianiem :-) nie porownuj swojego dziecka do
      pulchniutkich butelkowych autochtonow, Twoje ma przynajmniej
      mniejsze szanse na rozwoj otylosci i cukrzycy, miazdzycy w
      przyszlosci. Nie byloby bledem skontrolowanie moczu i uszu, czy
      jakas infekcja dodatkowo nie toczy maluszka (rozumiem, ze w UK nie
      jest to taka prosta sprawa), ale poczekalabym, karmiac na zadanie,
      i ponownie skontrolowala wage za miesiac?
    • maff1 Re: P. Moniko, dziewczyny, problem z wagą? 11.02.09, 08:42
      ja bym jednak sięgnął do podstaw:
      - czy karmisz z dwóch piersi na jedno karmienie? -bo nalezy karmic z
      dwóch
      - czy uzywasz smoczka uspokajacza - nalezy go wywalic
      - jaka jest częstotliwośc karmień - moze jest ich mniej jak na
      początku?
      - czy karmisz w nocy?

      A moze przyczyną jest to o cym piszesz - malec jest niespokojny
      podczas karmienia. Bo pierś już nie jest najciekawszym obiektem w
      zasięgu wzroku.
      Warto sporządzić sobie kącik do karmienia - zaciągniete zasłony,
      wyłczony TV, cisz i spokój w domu. Czasem te elementy rozpraszają
      takiego młodego człowieka.
      • mad_die Re: P. Moniko, dziewczyny, problem z wagą? 11.02.09, 08:55
        Maff, przeciez kobieta napisala Ci juz wszystko - nie ma smoczkow, butelek, karmi czesto, w nocy tez.

        Wg mnie to po pierwsze:
        - dzieci nie moga cale zycie tyc 1kg miesiecznie ;) prawda?
        po drugie:
        - byly infekcje, choroby w domu - to tez ma wplyw na apetyt
        po trzecie:
        - taki wiek, teraz dziecko nie je dla samej przyjemnosci jedzenia i bycia z mama, tylko je, bo jest glodne, a jak sie naje to kończy i juz :)

        Nie masz sie czym martwic :) Karm jak karmilas, nie dokarmiaj, idź za te 3 tyg zwazyc kawalera :) I ciesz sie, ze drobny, a nie tucznik na butelce ;)
        • gieniatom Re: P. Moniko, dziewczyny, problem z wagą? 11.02.09, 11:01
          dziewczyny wybaczcie ale co to są za określenia !!!!
          mruwa9 - "pulchniutkich butelkowych autochtonow"
          mad_die - "tucznik na butelce"
          myślę trochę przesadzacie z tym jechaniem po kimś kto karmi butelką i po ich
          dzieciach, przykro się tego czyta gdy w każdej niemal odpowiedzi jest ubliżanie
          osobom które wybrały butelkę nie sądzicie że jest to trochę przesadzone ???
          trochę więcej tolerancji!!!!!!
          Zresztą moja znajoma karmi tylko piersią i jej 4 mies synek waż już 10 kg to
          chyba też "tucznik" nieprawda??? dzieci na piersi też bywają grube...
          • bunny_blue Re: P. Moniko, dziewczyny, problem z wagą? 11.02.09, 11:41
            Gieniatom - popieram ;-)
            Moj "maly tucznik" (patrzy na mnie z oburzeniem) konczac 2gi miesiac podwoil
            wage urodzeniowa 3580 a karmie wylacznie piersia (jedna piers na karmienie i
            lubimy smoczek ;-) )
            Wierze, ze tak tyje bo tak ma byc i ten typ tak ma.
            15 centyl to tez centyl.
            • maff1 Re: P. Moniko, dziewczyny, problem z wagą? 11.02.09, 12:41
              mruwa9 napisała:
              > ... Twoje ma przynajmniej
              > mniejsze szanse na rozwoj otylosci i cukrzycy, miazdzycy w
              > przyszlosci.

              a skąd ta informacja - ze dziecko piersiowe o dużych przyrostach
              wagowych w okresie niemowlęcym, jest narazone na w/w dolegliwości?
              oj, wydaje mi sie ze to daleko idąca ndinterpretacja rzeczywistości.
              • mruwa9 Re: P. Moniko, dziewczyny, problem z wagą? 11.02.09, 13:47
                to ty nadinterpretujesz. ja pisalam o tym, ze dzieci karmione
                piersia maja mniejsze szanse na rozwoj otylosci, miazdzycy i
                cukrzycy w wieku doroslym. Nie pisalam nic o duzych przyrostach wagi
                u dzieci karmionych piersia, bo nie ma zreszta gornej granicy
                przyrostu wagi dla takich dzieci.
                • maff1 Re: P. Moniko, dziewczyny, problem z wagą? 11.02.09, 21:08
                  mruwa9 napisała:
                  > to ty nadinterpretujesz. ja pisalam o tym, ze dzieci karmione
                  > piersia maja mniejsze szanse na rozwoj otylosci

                  upsss...
                  oj, chyba dzis miałem problem z czytaniem ze zrozumieniem tekstu.
                  Jakieś zacmienie umysłu, albo coś...
                  Masz rację, coś pokręcilem.
    • basiak36 Re: P. Moniko, dziewczyny, problem z wagą? 11.02.09, 14:06
      Jezeli siedzi sobie na jakims tam centylu i nie spada z niego jakos za bardzo
      (np z 50tego na 25 byloby ok, jesli potem sobie na tym 25 nadal siedzi ladnie) i
      ogolnie jest zdrowe, nie martwilabym sie.
      Mieszkam w UK od wielu lat, prowadzilam tutaj wypozyczalnie laktatorow dla
      szpitala i sporo sie napatrzylam na tutejsze podejscie, w sumie niewiele sie
      rozni od tego w Polsce:)
      A jedzonka maja mniej kalorii niz mleko mamy.
      Jesli chcesz znalezc w UK breastfeeding counsellor, szukaj przez NCT.
    • orinoko130 Mruwa9, mad_die, basiak36 11.02.09, 15:47
      Mruwa9, mad_die, basiak36 dzięki bardzo za słowa otuchy i rady, to mówicie coby
      jeszcze poczekać z działaniem i kontrolować wagę? Co do centyli to waga
      urodzeniowa to 85 centyl, 1 miesiąc - połowa między 50 a 15 centylem, 2
      miesiąc trochę powyżej 15 centyla a 4 miesiąc to równo 15 centyl. No jest
      spadek w centylach i nie wiem czy się tym martwić czy czekać na rozwój wypadków.
      A jeżeli czekać to do kiedy? Do tego następnego ważenia za 3 tygodnie?

      Maff1, gieniatown, bunny_blue, również dziękuję za zabranie głosu. Myślę że
      dziewczyny nawiązując do "butelkowych" maluchów nie chciały wcale udowadniać
      wyższości mam piersiowych nad butelkowymi, czy czegoś podobnego. Po prostu
      chciały mnie wesprzeć i pocieszyć, wskazując plusy karmienia piersią. Otoczenie,
      czy też dalsza rodzina widząc mojego maluszka raczej nie wspiera mojego
      sposobu karmienia, słyszę raczej jaki on drobniutki, może masz za mało pokarmu,
      może lepiej podać butelkę. Wiem, wiem, nie powinnam przejmować się za bardzo
      takimi radami, tylko robić to co sama uważam za słuszne, ale gdy chodzi o dobro
      własnego dziecka ciężko czasem zachować zdrowy rozsądek. A Pani Monika i
      większość dziewczyn tutaj to doświadczone w boju mamy, co to rozwiązały niejeden
      problem i potrafią obiektywnie przyjrzeć się sytuacji i pomóc mi w ocenie, na co
      zresztą bardzo liczę. Pozdrawiam.
    • msedziak75 Re: P. Moniko, dziewczyny, problem z wagą? 11.02.09, 16:00
      Identyczną sytuację miała moja koleżanka, ciągle próbowała karmić,
      bo mała mało przybierała co kończyło się tylko mukaniem i małymi
      przyrostach. Recepta jest bardzo prosta: wydłużyć odstępy między
      karmieniami tak do 3-4 h. Uwierz mi takie dziecko spokojnie potrafi
      najeść się, aby tyle wytrzymać tylko musisz mu dać szansę. Długie
      odstępy powodują, że dziecko jest rzeczywiście głodne gdy je
      przystawiasz, pierś ma czas się napełnić w związku z czym dziecko
      pojje długo i ma szansę wypić wszystkie fazy mleka z piersi. Jeśli
      jedna pierś mu nie wystarczy podaj drugą. Moja koleżanka tak zrobiła
      za moją radą i wszystko wróciło do porządku. Ja również tak karmiłam
      tzn. co 3-4 h i synek przybierał znakomicie i był karmiony do 15,5
      mies. życia, kiedy to odstawiłam go po mojej decyzji, nie z braku
      mleka w piersiach.
      • mika_p Re: P. Moniko, dziewczyny, problem z wagą? 11.02.09, 18:48
        msedziak75 napisała:
        > Długie odstępy powodują, że dziecko jest rzeczywiście
        > głodne gdy je przystawiasz, pierś ma czas się
        > napełnić

        Pierś to nie jest naczynie, do którego kapie mleko ze zdroju, więc nie musi się
        napełniać. Po ustabilizowaniu laktacji mleko produkuje się głównie na bieżąco, i
        nie ma różnicy w miękkości piersi przy karmieniu 10 razy na dobę i raz na dobę,
        jeśli taki jest rytm.
        Karmienie co 3-4 godziny w sezonie grzewczym zakrawa na lekki sadyzm. Mleko
        matki jest nie tylko jedzeniem, ale i piciem. Nie zawsze dziecko musi być
        głodne, ma prawo co któreś karmienie jeść krtócej i tylko I fazę, dla
        zaspokojenia pragnienia.
        • monika_staszewska Re: P. Moniko, dziewczyny, problem z wagą? 11.02.09, 22:02
          Zdecydowanie przychylam się do koncepcji, że te szalejące w domu infekcje były
          główną przyczyną zwolnienia tempa przyrostów masy ciała. Jeśli nałożyły się na
          samoistne zwolnienie tempa (co w tym wieku może się przecież pojawić), mamy
          „podwójne” zwolnienie. Ale skoro te przyrosty ciągle są, a Pani i tak pilnuje
          już częstotliwości karmień, na razie nie robiłabym nic, poza spokojnym
          czekaniem. Acha, może tylko niech to pilnowanie polega raczej na częstszym
          proponowaniu (góra co godzinę, by Młodzieńca nie zniechęcić), ale nie
          kontrolowaniu długości czasu karmieniu.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
      • basiak36 Re: P. Moniko, dziewczyny, problem z wagą? 11.02.09, 19:38
        Recepta jest bardzo prosta: wydłużyć odstępy między
        > karmieniami tak do 3-4 h. Uwierz mi takie dziecko spokojnie potrafi
        > najeść się, aby tyle wytrzymać tylko musisz mu dać szansę. Długie
        > odstępy powodują, że dziecko jest rzeczywiście głodne gdy je
        > przystawiasz, pierś ma czas się napełnić w związku z czym dziecko
        > pojje długo i ma szansę wypić wszystkie fazy mleka z piersi.

        Piers oczywiscie tak nie dziala, to mit z czasow kiedy o mechanizmach laktacji
        niewiele bylo wiadomo
        Piers nie ma sie napelniac,jesli sie przepelnia to oznacza ze produkcja mleka
        zwalnia (inaczej w koncu by pekla), mleko produkuje sie na biezaco, a tlustszy
        pokarm pojawia sie w miare trwania karmienia. Przepelniona piers oznacza ze
        dziecku dluzej zajmie dotarcie do tlustszego mleka:)
        Zasada jest im bardziej pusta piers tym szybsza produkcja mleka tym tlustszy
        pokarm:)
        Karmienia i ich czestotliwosc to cos gdzie decydowac powinno dziecko bo tylko
        ono wie czy akurat chce mu sie pic czy jesc. Odmawianie komus picia przez 3-4h
        jest malo przyjemne..
        • msedziak75 Re: P. Moniko, dziewczyny, problem z wagą? 12.02.09, 09:18
          Hi, hi, hi bardzo dziwne teorie...
          u mnie jakoś ten mit sprawdził się BARDZO DOBRZE przez 15,5 mies.
          ale niech każdy robi jak chce.
          • basiak36 Re: P. Moniko, dziewczyny, problem z wagą? 12.02.09, 22:15
            msedziak75 napisała:

            > Hi, hi, hi bardzo dziwne teorie...
            > u mnie jakoś ten mit sprawdził się BARDZO DOBRZE przez 15,5 mies.
            > ale niech każdy robi jak chce.

            Byc moze dziwne ale prawdziwe.
            U niektorych dzieci takie praktyki jak karmienie wedlug zegarka nie oznaczaja
            nizszych przyborow wagi. To znaczy nie wiadomo czy do konca dostaja tyle ile by
            jadly gdyby mogly ssac na zadanie :)
    • orinoko130 Bardzo dziękuję wszystkim za rady. 12.02.09, 12:23
      Synkowi wyrżnęła się dziś pierwsza dolna jedyneczka, a druga czeka w kolejce.
      Może to też wpłynęło na spowolnienie przyrostów. W każdym bądź razie poczekam w
      miarę spokojnie do następnego ważenia za trzy tygodnie i wtedy zobaczę co dalej.
      Mam tylko jeszcze jedno pytanie do pani Moniki. Przystawiam synka często, co
      1,5 co 2 godziny, poradziła Pani żeby spróbować co godzinę, to też nie problem.
      Z tym że synek nie zawsze ochotę ma ssać, często possie 2 , 3 minutki z jednej
      piersi i stanowczo odmawia dalszej współpracy. Nie chce też już nawet chwilkę
      possać drugiej piersi. Problem jest też nocą bo synek zasypia i nie ma ochoty
      budzić się na karmienie. Wczoraj zasnął o 21.30, próbowałam budzić go co dwie
      godziny, proponowałam pierś, ale synuś pierś owszem łapał ale ssać nie miał
      ochoty, a stanowcze budzenie kończyło się złością i płaczem. Dłużej possał
      dopiero ok. 5.00. Myślałam, że nocne karmienia podgonią wagę, a tu kłopot. Czy
      zostawić wszystko tak jak jest czy stanowczo budzić synka? Ale jeśli nie będzie
      chciał ssać i tak przecież go nie zmuszę prawda?
      • mad_die Re: Bardzo dziękuję wszystkim za rady. 12.02.09, 12:30
        Wiesz, nic na siłe, nie zmusisz go do jedzenia, jeśli tego nie bedzie chciał ;)
        Spokojnie, to że teraz śpi w nocy nie oznacza, że za tydzień lub dwa nie będzie się budził. Więc teraz się ciesz, że możesz się wyspać :)

        Karm synka tak jak on tego chce, a wszystko bedzie dobrze :)
    • orinoko130 P. Moniko, forumki - po kolejnym ważeniu:( 04.03.09, 14:14
      Minęło trzy tygodnie od ostatniego ważenia, wczoraj byliśmy na kontroli no i
      problem - bo pomimo moich starań synek przybrał przez owe trzy tygodnie 250 gr.
      Jutro kończy 5 miesięcy, waży 6410gr. (znów spadek w centylach, jeszcze trochę i
      w ogóle wypadniemy z siatki). Zgodnie z zaleceniami proponowałam synkowi pierś
      często, co godzinę, co dwie godziny. W nocy natomiast synuś śpi i budzi się
      wtedy kiedy on ma ochotę, ssie najczęściej około dwa razy w nocy. Jeżeli budzę
      go częściej na jedzonko to jeśli nie ma ochoty i tak nie ssie. Z infekcjami
      myślę że na razie spokój, od około miesiąca nie choruje nikt w domu. Miesiąc
      temu synkowi wyrżnęły się dwie dolne jedynki i chyba znów na dole coś się
      zaczyna dziać. W ubiegły czwartek szczepienie, po którym synek 3 dni marudził i
      lekko gorączkował. Lekka gorączka pojawiła się też na dwa dni przed wyrżnięciem
      ząbków. Innych dolegliwości u synka nie było. Na kontroli wagi położne
      pocieszały mnie że synek ładnie się rozwija, jest bardzo radosny, ruchliwy, że
      być może taka jego "uroda", że bardzo szczuplutki, zdziwiły się,że wciąż karmię
      piersią (!), no i po raz kolejny zaproponowały próby podawania kaszek. No i
      kochane forumki i p. Moniko jestem w kropce, nie wiem już co robić, czy
      dokarmiać? Rozszerzać dietę? Tak sobie pomyślałam że może zaproponować synkowi
      sinlac? No i jeszcze zastanawiam się czy zostawić problem tak jak jest,
      przyjmując, że synek po prostu będzie szczuplutki czy może doszukiwać się
      innego rozwiązania - może synka męczy jakaś utajona infekcja? Może upierać się o
      skierowanie na badania? (Tu z tym nie tak łatwo). Sama już nie wiem co robić :(
      • mruwa9 Re: P. Moniko, forumki - po kolejnym ważeniu:( 04.03.09, 16:29
        wyluzuj. Goraczka, zabkowanie i szczepienie to calkiem sporo jak na
        malego czlowieczka, wystarczajaco duzo, zeby wyhamowac z przyrostem
        wagi. Jesli maly rozwija sie prawidlowo i jest radowsny, to daj mu
        spokoj. I sinlac tez bym mu darowala.. karmiac piersia dostarczasz
        mu substancji odzywczych, w optymalnej ilosci i o optymalnej
        jakosci. Faszerowanie kaszka raczej przypomina tuczenie pustymi
        kaloriami, wbrew potrzebom biologicznym dziecka, za to zgodnie z
        tabelkami i wykresami. Daj dziecku spokoj, pozwol mu rozwijac sie
        wlasnym rytmem.
        • orinoko130 Re: P. Moniko, forumki - po kolejnym ważeniu:( 04.03.09, 16:47
          Kaszkę to mi położne polecały już przy poprzednim ważeniu, ale nie za bardzo mi
          się ten pomysł spodobał. A teraz się trochę niepokoję, bo przecież inne dzieci
          też ząbkują, też mają szczepienia, ale nie przeszkadza im to ładnie przybierać,
          a u nas tak jakoś pod górkę. No i te nieszczęsne centyle. Naczytałam się, że
          dziecko może być na dolnych centylach i wszystko jest ok jeśli sobie tą ścieżką
          centylową podąża, ale u nas jest od początku systematyczny spadek, już o kilka
          kanałów centylowych no i to mnie niepokoi :( Może coś jednak jest nie tak? Moje
          córeczki też były szczuplutkie, ale cały czas były na 25 centylu, a synuś
          spadek z powyżej 50, na ledwo, ledwo 3 :(
      • monika_staszewska Re: P. Moniko, forumki - po kolejnym ważeniu:( 04.03.09, 19:29
        Skoro Młodzieniec zdrowy, rozwija się dobrze i przybiera jednak na
        wadze (może nie jakieś oszałamiające ilości, ale jednak) dajmy mu na
        razie spokój. Wydaje mi się, ze on po prostu spala dużo w ciągu dnia
        oglądając świat, a ponieważ nie ma ochoty na intensywniejsze nocne
        karmienia, przyrasta wolniej, bo zużywa więcej kalorii na aktywność,
        nie pozostawiając ich za wiele na tycie. Mam nadzieje, że albo
        dojdzie jednak do wniosku, że warto jeść częściej w nocy, albo
        trochę zwolni dzienna aktywność.
        A na inne dzieci proszę nie patrzeć, bo każdy człowiek ma prawo
        inaczej reagować na różne sytuacje. A Młodzieniec miał i ząbkowanie,
        i szczepienie, i chorowanie - sporo tego.
        pozdrawiam serdecznie :)
        monika staszewska
        • orinoko130 Re: P. Moniko, forumki - po kolejnym ważeniu:( 05.03.09, 12:25
          Dziękuję bardzo za odpowiedź. Pocieszam się, że coraz bliżej do ukończenia przez
          synusia 6 miesiąca i ten pierwszy, najważniejszy etap karmienia będzie za nami i
          że z problemami, ale jednak daliśmy radę :). A to już w ciąży było moim
          marzeniem <bo z córeczkami się nie udało :( >.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja