atopowe zapalenie skóry matki

15.02.09, 18:19
Mam na imię Agnieszka i od czterech miesięcy cieszę się macierzyństwem.
Niestety radość tę zakłóciło moje atopowe zapalenie skóry!!! Na szczęście nie
zauważyłam, żeby moja córcia miała jakieś zmiany na skórze, przynajmniej na
razie. Ja natomiast jestem chodzącą czerwoną suchą swędząco-pieczącą skorupą.
Nie wiem co robić. Dermatolog powiedziała, że nic nie mogę wziąć jak karmię
piersią. Zastanawiam się czy nie ma innego sposobu jak tylko odstawić małą od
piersi i wziąć leki?
    • dorinn2 Re: atopowe zapalenie skóry matki 16.02.09, 01:36
      Hej, mam ten sam problem :( tylko ja karmie piersia juz prawie 7 miesiecy. Mam
      AZS wszedzie, a najgorzej jest na rekach i palcach u rak. Ciezko jest mi
      zajmowac sie dzieckiem. Nie mam sumienia odstawic dziecko od piersi i tak sie
      mecze. Mieszkam w UK i tutaj lekarz przepisal mi krem Locoid C wiec czasem jak
      juz jest bardzo zle, skora mi peka to smaruje. pozdrawiam
      • marieta_k Re: atopowe zapalenie skóry matki 17.02.09, 14:37
        Dziękuję serdecznie za odpowiedź. W tej chwili AZS opanował całe moje ciało, mam
        popękane dłonie, uszy, pod kolanami i co dzień bardziej swędzi. Niestety zmiany
        kosmetyków nie pomogły-od lat używam wszystkiego co dla atopowców sprzedają-tu w
        Chorwacji dostałam jakiś francuski płyn do kąpieli i balsam, ale skóra jest tak
        podrażniona, że strasznie piecze kiedy się tym smaruję. Spróbuję jeszcze kąpieli
        w krochmalu. Jeśli mogę coś polecić to CETAPHIL-super nawilża skórę, niestety
        nie znalazłam go tutaj w Chorwacji. Są dwa rodzaje niebieski tylko do twarzy i
        zielony do całego ciała. Dzisiaj idę do lekarza tutaj zobaczymy co w Chorwacji
        na to powiedzą:) Pozdrawiam ogromnie!
    • monika_staszewska Re: atopowe zapalenie skóry matki 16.02.09, 14:53
      Oczywiście najlepiej by było gdyby udało się Pani uchwycić przyczynę
      wywołującą zmiany skórne. Ale niewątpliwie nie jest tak, że niczego
      nie może Pani stosować. Nawet, jeśli oprócz preparatów do stosowania
      zewnętrznego, trzeba by było rozważyć jakieś leki do stosowania
      doustnego czy w iniekcjach (bo i takie czasem, przy nasilonych
      zmianach bywają niezbędne).
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      ps. Zanim trafi Pani ponownie do lekarza może warto spróbować
      pierwszego ratunku w postaci zmiany mydła z kostki na bezbarwne i
      bezzapachowe, przydają się krótkie kąpiele w wodzie z dodatkiem
      krochmalu lub gotowanego "kleiku" z siemienia lnianego i smarowanie
      zmienionych miejsc smarowidłem Aquastop produkowanym przez Ziołolek.
      v
      • marieta_k Re: atopowe zapalenie skóry matki 20.02.09, 15:56
        Okazuje się, że oprócz wyrzutów atopowych podłapałam jeszcze coś, jakąś chorobę
        skórną, na szczęście nie groźną ale strasznie swędzącą. Lekarka dała mi jakiś
        puder w płynie na bazie naturalnych składników więc karmię dalej i pozdrawiam:)
        • dorinn2 Re: atopowe zapalenie skóry matki 20.02.09, 19:05
          a robilas sobie wymaz z tej zmiany? bo ja jak urodzilam synka to tez mialam duza
          alergie (tak mi sie wtedy wydawalo) i nie moglam sobie poradzic, wiec kolejny
          raz poszlam do lekarza i po wykonaniu wymazu okazalo sie, ze mam gronkowca
          zlocistego do pary z paciorkowcem. Dermatolog potem powiedziala, ze to
          wczesniejsze leczenie (masci) bylo tylko pozywka dla gronka. Teraz jestem
          wyleczona ale i tak jak pisalam wyzej, zmiany skorne mam straszne :(
          Zycze powrotu do zdrowia i precz z AZS !!
        • monika_staszewska Re: atopowe zapalenie skóry matki 20.02.09, 19:20
          Życzę zatem żeby udało się Pani czym prędzej zwalczyć owe choróbsko.
          pozdrawiam serdecznie :)
          monika staszewska
          • marieta_k Re: atopowe zapalenie skóry matki 23.02.09, 11:49
            Choróbsko wyleczone, ja odżyłam a mała spokojniejsza:) AZS niestety zostanie do
            końca życia. Mam tylko nadzieję, że moja córcia ma w tej kwestii więcej genów
            taty, którego nic nie uczula:)
            • monika_staszewska Re: atopowe zapalenie skóry matki 23.02.09, 15:01
              Znaczy o jeden problem mnie :) wbrew pozorom z AZS można żyć i to
              całkiem udanie. Pierwszy krok do udanego współżycia to chyba jednak
              akceptacja takiegoz dożywotniego towarzystwa ;) przynajmniej takie
              jest moje doświadczenie.
              pozdrawiam serdecznie :)
              monika staszewska
            • agatawawa2 Re: atopowe zapalenie skóry matki 24.02.09, 14:02
              Witaj, mój synek i ja mamy atopowe zapalenie skóry. Choroba do końca życia brzmi
              trochę jak wyrok. Ja choruję odkąd pamiętam, a mój synek przejął geny mamy. Dla
              mnie przy azs okazała się najważniejsza codzienna pielęgnacja. Wypróbowałam
              sporo kosmetyków i trafiłam w końcu na Emolium. Używam całej serii - szamponu,
              emulsji do kąpieli i kremów. Dla mojego synka okazały się trafione w 10. Da się
              żyć z tą chorobą. Masz swoje sposoby na nią - chętnie posłucham Twoich opinii.
              • marieta_k Re: atopowe zapalenie skóry matki 27.02.09, 23:25
                Witam serdecznie, na szczęście na razie nie widzę żadnych zmian na skórze mojej
                córci oby tak dalej. Jeśli chodzi o mnie to przede wszystkim kosmetyki
                przeznaczone dla atopowców i bardzo mocno nawilżam skórę, nie mogę dopuścić,
                żeby mi się wysuszyła. I tu polecam Cetaphil do ciała i twarzy -jak na razie
                okazał się dla mnie najlepszy, skóra jest gładka i nawilżona. Staram się nosić
                rzeczy tylko 100% bawełny. Nie jem rzeczy, które wywołują wyprysk histaminy,
                czyli czekolada, cytrusy, truskawki. Mycie naczyń i sprzątanie zawsze odbywa się
                w gumowych rękawiczkach wyściełanych w środku bawełną. Mój mąż często wyciera
                wszystko na mokro, żeby nie było kurzu w domu:) Czasem jak jest ciężko pomagają
                okłady z zimnej wody. Możesz pić wiesiołka bo to nawilża skórę od środka. Robię
                sobie też kąpiele lecznicze: do wanny wlewasz kilka kropli oliwy z oliwek, kilka
                kropel soku z cytryny i kilka łyżek soli kamiennej-polecam bo bardzo dobrze robi
                na skórę:) Najbardziej pomaga mi jednak słońce-właściwie w lato nie mam problemu
                ze skórą, wszystko zaczyna się późną jesienią. Kiedyś pytałam dermatologa o
                solarium, niestety nie umiała mi odpowiedzieć czy to pomoże i powiedziała, że
                mam próbować, jednak nigdy nie próbowałam. To chyba tyle, jak sobie coś jeszcze
                przypomnę to napiszę i czekam na wymianę doświadczeń hihi!
                • martaikuba1 Re: atopowe zapalenie skóry matki 10.03.09, 11:30
                  Witaj marieta_k,
                  wymieniajmy się doświadczeniami - mi to bardzo pomaga.
                  Mam atopowe zapalenie skóry i mój synek także. Biorę tak jak Ty tabletki z
                  wiesiołka. Dla mnie i dla synka, najlepszym pomysłem na kłopoty ze skórą okazały
                  się kosmetyki Emolium. Polecam Ci - wypróbuj jednocześnie emulsji do kąpieli
                  ,żelu do mycia, kremu specjalnego czyli kompleksowej pielęgnacji. Na mnie i na
                  mojego synka to działa rewelacyjnie - mamy skórę gładką jak niemowlaki. Czekam
                  na Twoje opinie.
                  • marieta_k Re: atopowe zapalenie skóry matki 11.03.09, 22:30
                    Witaj Marto!
                    Już od paru osób słyszałam o tym Emolium i na pewno wybróbuję jak tylko wrócę do
                    Polski:)Tutaj niestety dostałam tylko żel do kąpieli i olejek do ciała
                    A-DERMA-nie jestem jednak z niego w pełni zadowolona. Przyznam, że po odkryciu
                    Cethapilu nie szukałam niczego nowego, ale "skóra gładka jak niemowlaka" mnie
                    przekonuje no i może jest trochę tańsze haha. Cethapil butelka 200 ml kosztuje
                    ok. 34 zł. Ostatnio moja córcia dostała od kogoś krem Nivea dla dzieci i też
                    jest bardzo dobry. Poza tym tu w Chorwacji słońce zaczęło grzać i moja skóra od
                    razu zaczęła się regenerować, za trzy tygodnie wracamy do Polski na miesiąc i aż
                    się boję co to będzie bo u nas śnieg:) A próbowałaś może solarium?
                    • martaikuba1 Re: atopowe zapalenie skóry matki 12.03.09, 00:13
                      Witaj Marieta_k,
                      dzięki za odpowiedź. Jak przyjedziesz za 3 tygodnie to mam nadzieje nie będzie
                      już sniegu. Ja też uwielbiam słońce, ale z regeneracją skóry na słońcu czy w
                      solarium trochę gorzej. Niestety po promieniach UV skóra jest po prostu
                      podrażniona i mam odruch alergiczny. Emolium dla mnie to strzał w dziesiątkę
                      dlatego polecam. Jest niedrogi i bez recepty. Jak przyjedziesz to wypróbuj.
                      Najwyżej zaopatrzysz się na powrót. Zazdroszczę Ci tego chorwackiego ciepełka.
                      Jak przyjedziesz z córeczką to mam nadzieję, że powita Was tu wiosenna pogoda.
                      Pozdrawiam i odezwij się.
                      • marieta_k Re: atopowe zapalenie skóry matki 12.03.09, 19:52
                        A widzisz AZS AZS-owi nierówny:) Słońce to dla mnie najlepszy lek, już jak byłam
                        mała dermatolog mi powiedziała, że mam sobie znaleźć męża z południa bo tam
                        ciepło i słońca pod dostatkiem - no to znalazłam haha. Obiecuję, że po powrocie
                        z Chorwacji odezwę się i opowiem jak Emolium na mnie zadziałało:) Pozdrawiam
                        • martaikuba1 Re: atopowe zapalenie skóry matki 15.03.09, 22:14
                          marieta_k napisała:

                          > A widzisz AZS AZS-owi nierówny:) Słońce to dla mnie najlepszy lek, już jak była
                          > m
                          > mała dermatolog mi powiedziała, że mam sobie znaleźć męża z południa bo tam
                          > ciepło i słońca pod dostatkiem - no to znalazłam haha. Obiecuję, że po powrocie
                          > z Chorwacji odezwę się i opowiem jak Emolium na mnie zadziałało:) Pozdrawiam

                          Witaj,
                          jak widać są jeszcze fachowi dermatolodzy z dobrą intuicją:))Może kiedyś słonce
                          na mnie zadziała jak należy - teraz mogę tylko pomarzyć. Życzę Ci miłego pobytu
                          i dużo słońca. Mnie na razie musi wystarczyć codzienne smarowanko Emolium.
                          Pozdrawiam serdecznie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja