Kupa tu, kupa tam, kupę wciąż na myśli mam :)

19.02.09, 14:14
Zaczęłyśmy, we współpracy z alergologiem, rozszerzanie diety.
Wszystko małej smakuje, że się uszy trzęsą - chciałaby czasem ssać
łyżeczkę, ale nie da się :)
Po wprowadzeniu zupek wypróznienia stały się rzadsze, obfitsze, a
kał bardziej gęsty. Nie nazwałabym go "plastelinowatym", był po
prostu gęstszy. Ale brzuch nie bolał, nie twardniał.
Niestety mała zawiesiła tę, jakże przyjemną czynność fizjologiczną,
na 3 dni (ona czasem takie eksperymenty robi - np stwierdza dość
nagle, że spanie jest nudne;)). Trochę nas wystraszyła, więc zaraz
przeszukałam archiwum i znlazałm metodę powrotu do piersi. Nie wiem,
czy to zadziałało, czy też po prostu brzuszysko napełniło się na
tyle, że już więcej nie mogło... No dość powiedziec, że w pierwszym
dniu takiej "diety wstecznej" lody puściły ;) Kupa znów w miarę
normalna, zrobiona bez stękania i bólu.
Czy traktować to zatem jako zaparcie? Czy zawiesić słoiczkowanie na
tydzień? Czy tez zignorować (co sugeruje alregolog, ale on taki
bardziej nowoczesny i nawet glutenowac kazał, ale ja się trochę
bałam) i dalej wprowadzać Miłkę w świat nowych smaków i zapachów,
który temu małemu głodomorowi bardzo się podoba?
Pani Moniko, mamy kochane, radźcie!
    • anel_ma Re: Kupa tu, kupa tam, kupę wciąż na myśli mam :) 19.02.09, 16:54
      u nas też, po wprowadzeniu 1/2 słoiczka różności dziennie kupa się
      zmieniła
      młoda wydala co na 3-5 dni, za to jak! byłam w szoku, bo na raz nie
      idzie, razcej z przerwą 2-3 godzinną - gdzie jej to się mieści, to
      nie mam pojęcia :)
      oczywiście konsystencja zgęstła, młoda trochę się musi wysilić, ale
      już się chyba nauczyla i jest zadowolona ;)
      Tak więc może po prostu dawaj jej mniej nowości, zeby układzić się
      wolniej przyzwyczajał
    • monika_staszewska Re: Kupa tu, kupa tam, kupę wciąż na myśli mam :) 20.02.09, 19:27
      Gęstsza kupka po rozszerzeniu diety jest jak najbardziej normalna
      sprawą. Nie lubimy tylko owej plastelinowej, czy twardej, zbitej w
      jedną całość lub w małe kuleczki, no w każdym razie takiej, którą -
      przepraszam za dosłowność - da się wziąć w rękę bez ubrudzenia.
      Skoro córcia takich kupek nie robi można spać spokojnie :)
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • titerlitury Re: Kupa tu, kupa tam, kupę wciąż na myśli mam :) 22.02.09, 19:13
        pięknie dziękujemy :)
      • zo.ha.ga Re: Kupa tu, kupa tam, kupę wciąż na myśli mam :) 25.02.09, 09:35
        monika_staszewska napisała:

        > Nie lubimy tylko owej plastelinowej, czy twardej, zbitej w
        > jedną całość lub w małe kuleczki, no w każdym razie takiej, którą -
        > przepraszam za dosłowność - da się wziąć w rękę bez ubrudzenia.

        Pani Moniko, podepnę się pod temat. Moja Mała robi właśnie takie kupy, tzn. nie
        papkowate, ale takie, które nie przyklejają się do pieluszki za bardzo, nie są
        to bobki oddzielne jednak. Czasem widać, że musi się trochę skupić na
        wypróżnieniu, ale nie ma przy tym bólu i krzyków, tylko troszkę stękania.
        Taka kupa jest zła? O czym świadczy?
        • monika_staszewska Re: Kupa tu, kupa tam, kupę wciąż na myśli mam :) 25.02.09, 20:08
          Skoro nie bobki i nie plastelina znaczy mogą być. Jeśli plastelina
          zastanowiłabym się kiedy, czy raczej po której nowości kupki się tak
          zmieniły i owa nowość bym wycofała. Taka bobkowa czy plastelinowa
          kupka mzoe wynikać albo z jedzenia zapierających produktów, albo z
          niedojrzałości dziecka do jedzenia konkretnej nowości, czy też
          nowości w ogóle. Oczywiście z czasem to się zwykle zmienia i
          produkty wcześniej nietolerowane staja się jak najbardziej
          akceptowalne, wiec co jakiś czas uprzednio wykluczony składnik
          próbujemy wprowadzić.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
    • betyy22 Re: Kupa tu, kupa tam, kupę wciąż na myśli mam :) 22.02.09, 21:25
      ufff to czyli mozna dawac dalej nowosci a nie martwic sie jak nie ma kupsztala
      przez 3 dni a potem jest taaaaaki duzy i juz nie tak ladnie pachnacy jak kiedys:)
    • i_n_a Re: Kupa tu, kupa tam, kupę wciąż na myśli mam :) 23.02.09, 10:31
      :) Historia, jak z alternatywnej rzeczywistości. Rozszerzanie diety z takimi
      samymi sukcesami, kupale też 'konsystencjonalnie' bliskie i nawet Miłka na imię ;)
      Pozdrawiam!
      • titerlitury Re: Kupa tu, kupa tam, kupę wciąż na myśli mam :) 23.02.09, 17:27
        znaczy się Ludmiła?! :)
        • i_n_a Re: Kupa tu, kupa tam, kupę wciąż na myśli mam :) 24.02.09, 14:39
          aaa, jednak nie :) u mnie Milena - Miłka wołamy zdrobniale :)
    • olzaa Re: Kupa tu, kupa tam, kupę wciąż na myśli mam :) 25.02.09, 20:20
      u nas bylo podobnie - na poczatku kupki nie bywalo przez 3 dni ale
      mialam na to sposoby dwa: 1) jak poprzedniego dnia nie bylo kupki to
      podawalam owoce ktore maja rozluzniajace dzialanie np. morele. Hip
      ma takie podpowiedzi na sloiczkach ktore owoce jakie maja dzialanie.
      2) drugi sposob to przy wieczornej toalecie zmierzenie dziecku
      temperatury w pupie - zazwyczaj wywoluje to chec zrobienia kupki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja