Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY

06.03.09, 10:51
Nasz 8miesieczny maluszek budzi sie z rykiem co 1-2godziny, jedyna
rzecza jaka jest w stanie go uspokoic to piers mamy. Pije wtedy dosc
intensywnie "na spiocha", i budzi sie po kolejnej godzince z
placzem. Przybiera na wadze zgodnie z siatka centylowa, caly czas na
poziomie okolo 50, czyli niezle. Wyniki calkiem OK (troche malo
niedokrwistosci, zelaza, i troche podwyzszone transaminazy). Czy
jest to jego nawyk, z ktorym pora juz walczyc tak abysmy mogli
cieszyc sie przespana noca. Rozumiem, zeby jeszcze karmic 2-3 razy w
ciagu nocy, ale nasze malenstwo w tej chwili mnie wykancza :) Czy
podawac za kazdym razem piers, kiedy sie tego domaga? PROSZE O POMOC
    • mad_die Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 06.03.09, 11:27
      To minie, taki wiek. Mózg się szybko rozwija, tłuste nocne mleko najlepsze jest do tego. Plus jeszcze pewnie zbliżający się okres lęku separacyjnego i mama musi być zawsze i wszędzie blisko, a już najbardziej w nocy. A może to skok rozwojowy? A może wszystko razem?
      Jedno jest pewne - nie będzie trwało wiecznie i nim się obejrzysz, będzie po :)

      A jak karmisz za dnia? Bo może maluszek nadrabia zaległości nocą?
      • mamatimi Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 06.03.09, 11:57
        O matko! Czyli karmic co godzine? To trwa juz prawie dwa miesiace,
        na szczescie nie pracuje jeszcze, ale i tak trudno mi funkcjonowac
        normalnie. W ciagu dnia tez duzo cycujemy, oprocz deserku przed
        poludniem, obiadku popoludniu i kaszki przed wieczorna kapiela.
        Dodam jeszcze ze niestety zasypia przy cycku na noc pomimo kaszki
        przed kapiela. Boje sie, ze to nawykowe wstawanie a nie z glodu czy
        z bolu (robimy jeszcze dodatkowo badanie kalu na obecnosc pasozytow
        dmuchajac na zimne). Jestem tak zmeczona, ze nie mam sily z tym
        walczyc. Myslalam nawet od odstawieniu piersi, ale nie ma pewnosci
        ze to cos da.
        • magwoj4 Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 06.03.09, 19:43
          witam, moja corka tez ma 8 miesiecy, i tez karmie nadal piersia, w
          nocy budzi sie 1-2 razy, nie co godzine...ale za to z takim
          krzykiem.tez nie wiem co zrobic...
        • mruwa9 Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 06.03.09, 20:05
          wez dziecko do swojego lozka i karm przez sen. Wowczas te nocne
          karmienia nie beda az tak uciazliwe. Jesli w lozku ciasno, zawsze
          mozna zmienic je na szersze, dolozyc dodatkowa koldre... jest wiele
          mozliwosci, zeby ulatwic sobie zycie. Przejscie na butelke
          niekoniecznie do nich nalezy, jesli poczytasz sobie forum Niemowle,.
          zauwazysz, ze w tym wieku wiele niemowlat nawet dobrze wczesniej
          sypiajacych, budzi sie w nocy na karmienie, i to zarowno niemowleta
          karione piersia, jak i sztucznie.
          • mamatimi Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 14.03.09, 22:06
            a jaka jest rada PaniEkspert?
            • lavia78 Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 16.03.09, 11:04
              mam podobny problem...z tym że syn ma skończone 6 miesięcy-wprowadzam powoli
              jednoskładnikowe warzywka ale raz dziennie (tylko kilka razy podałam soczek z
              woda)reszta dnia to cyc...max co 2,5 godz....a w nocy od jakiegoś tygodnia nie
              śpi dłużej niż 2 godz. budzi się i nic innego nie pomaga jak cyc-na śpiocha ssa
              kilka minut i znowu mocno śpi....potem pobudka np. za 1,5 godz, następna np. za
              2,5...następna za godzinkę...i tak do 6 rano (zasypia po 19....i dłużej się go
              nie da przetrzymać..2 razy podałam kaszkę nic nie pomogło) tez już ledwo dycham....
              syn ma obecnie 6 mies. i tydz. i waży ponad 9 kg(2 tyg temu ważył 8850g i miał
              75 cm)
              ja już nie wiem czy to ząbkowanie(na razie nic tam nie ma)czy jakiś skok ...
              chodzę jak cień....
              • nasz.franko Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 27.03.09, 21:54
                mam ten sam problem :-/ synek niedlugo skonczy 6 m-cy, nigdy nie
                przesypial calej nocy budzil sie najpierw raz, pozniej dwa razy na
                jedzenie... Ale teraz to jest po prostu tragedia (w kazdym razie dla
                mnie i meza) Przez bardzo czeste pobudki w nocy(4-5), przestawil mu
                sie tez rytm dnia. W ciagu dnia je tylko piers co 3 godz, dopiero
                zaczynamy probowac nowosci.
                W ciagu dnia jestesmy razem, duzo sie bawimy, przytulamy, itd. Juz
                nie wiem co robic, nie daje rady odsypiac w ciagu dnia- a maz w
                pracy usypia :-/
                • andziara80 Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 28.03.09, 07:26
                  Karmiłam córke przez 9miesiecy piersią i tak jak Wy miałam pobudki
                  co 1-2godz w nocy,wytrzymałam 5miesiecy takich pobudek,ale chodziłam
                  nieprzytomna,wiecznie zmeczona,denerwowałm sie z byle powodu i
                  wkurzałam na wszystko i wszystkich ze zmeczenia!!! Takze rozumiem
                  Was doskonale...Gdy córkce wyszły pierwsze zęby i zaczęła mnie gryź
                  po piersi powiedziałam DOŚĆ i odstawiłam ja.Nie było to łatwe
                  zadanie,przez pierwsze 3dni mała budziła sie z płaczem w nocy
                  domagajac się piersi,ale nie złamalismy sie,4dnia po wypiciu butli
                  mleka przespała juz całą noc! nie karmie piersią juz miesiąc,mała co
                  prawda budzi sie dwa razy na mleko i herbatke ale to i tak krok
                  milowy dla mnie...
                  • nasz.franko Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 28.03.09, 08:44
                    no nie ma to jak sugerowac odstawienie na forum o karmieniu
                    piersia... ja bym chciala karmic jak najdluzej, nawet kosztem
                    nieprzespanych nocy- albo najlepiej karmic, ale przesypiac nocki,
                    chociaz czesciowo :-D Ma ktos jakies rady??
                    • niecierpliwa3 Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 28.03.09, 12:05
                      zatrudnić męża do noszenia ;). Taka była rada naszej pediatry. Na razie jeszcze
                      średnio wdrażamy w życie, ale za kilka dni wracam do pracy i wtedy nie wyobrażam
                      sobie zarywania każdej nocy.
                      Spanie z dzieckiem nie zawsze się sprawdza, my budziliśmy się w środku nocy z
                      krzykiem, że któreś z nas zgniata synka.
                      • nasz.franko Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 28.03.09, 12:31
                        no tak tylko my z tych co nie bujaja :-)
                        a pozatym to ja juz nie mam pomsylow- najpierw jak spalismy wszyscy
                        w 3 razem to nam mowili ze to przez to, wiec synek wywedrowal do
                        swojego lozeczka- pozniej nam mowili ze moze teskni za spaniem w 3 i
                        pewnie dlatego sie budzi- i tak zamkniete kolo :-D
                        Ja w sumie mam jeszcze taki problem ze moje dziecko to notoryczny
                        cycocholik- jak go nosze na rekach to czesto robi mi malinki...
                        Smoczek nie pomogl, wrecz zaszkodzil a teraz bez niego zyc nie umie
                        Maluch
    • basiak36 Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 28.03.09, 13:33
      Calkiem normalne, to czas kiedy dziecko dodatkowo przezywa lek separacyjny i
      chce byc blisko mamy w nocy rowniez i ssanie odbywa sie nie tylko po jedzenie
      ale i aby byc blisko mamy.
      U nas tez tak bylo i samo przeszlo po kilku miesiacach. Mala spi z nami wiec nie
      mam problemu nie wysypiania sie:)
    • msedziak75 Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 28.03.09, 16:28
      Jedyna rada na taki problem tzn. przesypiać częściowo noce tzn. max
      2 pobudki i nadal karmić piersią (długo autorka mówi, że kobiety
      najczęściej karmią do 1,5 roku) to Tracy Hogg i jej
      książka "Zaklinaczka dzieci" (można kupić przez internet).
      Zdecydowanie nie polecam Języka niemowląt, gdyż ta książka wyżądza
      więcej szkody niż pożytku, jest zbyt ogólna. Tylko od razu zaznaczę,
      że zmiana takiej sytuacji w tym momencie (tzn. dziecko jest już dość
      duże) wymaga na początku dużo wysiłku, to istna rewolucja
      zaczynająca się przede wszystkim od nauki dziecka innego usypiania
      niż przy piersi. Innej rady na to w tym momencie nie ma, albo
      przeczekać, bo to z czasem się zmienie, z jakim to nikt nie wie (na
      pewno po odstawieniu od piersi) albo zdecydować się na rewolucję
      (efekt będzie murowany) wybór należy do Was.
      • msedziak75 Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 28.03.09, 22:20
        "wyrządza" to rzecz jasna przez "rz" ;-))
    • kahasopot Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 28.03.09, 23:13
      mamatimi!nie zalamuj sie!to jest do przeskoczenia!ale wymaga troche
      wysilku!jak narazie to moge ci powiedziec,ze niestety nie
      wierzylabym w rady typu:to minie,taki okres,i te inne bajki o leku
      separacyjnym,skoku wzrostowym itp.fakt jest taki,ze u niektorych
      dzieci to mija,a u niektorych nie,znam 5 latke ktora dostaje mleko 2-
      4 razy w nocy!trzeba dzialac,po pierwsze dla waszego lepszego
      samopoczucia,a przede wszystkim dla zdrowia dziecka!zaczne od
      tego,ze rownierz mielismy taki problem,nasz synek budzil sie co
      okolo 1 godzine na karmienie,czasami co 30min,byly noce gdzie
      wstawalam po 16 razy,chodzilam jak cien,marzac o chociaz 5 godzinach
      nie przerwanego snu.najpierw myslalam ze to zeby,potem ze skok,potem
      ze moje mleko jest za cienki sprobowalam podac kaszke w
      butelce,skonczylo sie tym ze obudzil sie po 2 godzinach z bolem
      brzuszka.bylo coraz gorzej,a ja bylam na granicy depresji.dodam
      jescze,ze mieszkam za granica,a tu,z tego co zauwazylam lekarze sa
      troszke bardziej konkretni.tak wiec w skrocie,dziecko 2 miesieczne
      jest wstanie przespac noc bez jedzenia i picia,5 miesieczne nie
      powinno juz kategorycnie dostawac jedzenia w nocy!tym bardziej
      jezeli ma zabki,bo to grozi prochnica,pozatym uklad pokarmowy musi
      kiedys tez odpoczywac.dowiedzialam sie o metodzie 3/5/7.ale najpierw
      sprobowalam podac malemu herbatke zamiast mleka,co w sumie osdnioslo
      taki sam efekt,bo budzil sie rownierz tak czesto tylko wypijal butle
      herbatki dopuki nie usnal.wiec nabralam pewnosci,ze to na 100
      procent nie jest glod.dziecko uczy sie zasypiac tak jak je
      nauczymy,jezeli nauczymy przy piersi to musimy sie liczyc z tym ze
      bedzie sie domagac piersi w nocy,nie po to zeby sie najesc,ale po to
      zeby sie uspokic i zasnac znowu.metoda 3/5/7 polega mniej wiecej na
      tym: dzidzia budzi sie np po 2 godzinach od pojscia spac,ty nie
      idziesz do niego od razu,tylko po 3 min.wchodzisz,nie wyjmujac
      dziecka z lozeczka probujesz je uspokoic,po 2 min wychodzisz,czekasz
      5 min,wchodzisz na 2,wychodzisz,czekasz 7 min,wchodzisz na
      2,wychodzisz i czekasz juz potem 7,7,7,7, az do skutku az dziecko
      zasnie.nastepnej nocy wydluzasz odstep na 5/7/10,a trzeciej na
      10/10/10.tylko ze 3ciej nocy moze juz nie byc,poniewaz z reguly to
      3cia noc jest juz przespana-tak bylo tez w naszym przypadku.zrobilam
      tak kiedy moj synek mial 7 miesiecy.pierwsza noc byla
      straszna,budzil sie chyba z 100000razy,a ja stalam pod jego drzwiami
      cala noc i plakalam razem z nim,tlumaczac sobie:on nie jest
      glody,robie to dla naszego dobra.za kazdym razem jak
      usnal,wchodzilam zobaczyc czy wszystko wporzadku,bo wyobrazalam
      sobie najgorsze,mialam wyrzuty sumienia jak cholera.drugiej nocy
      obudzi sie moze z 2-3 razy i z reguly przy 7 min juz spal.trzecia
      nocy to ja sie budzilam co godzine czekajac kiedy go
      uslysze,doczekalam sie dopiero o 8 rano.przespal 12 godzin!moge
      powiedziec ze nie jest to nic przyjemnego,jednak to nie to samo co
      metoda "zostaw,niech sie wyplacze" poniewaz dziecko wie ze ty tam
      jestes,przez regularne wchodzenie do niego,ze nie zostawilas je
      same,tylko po prostu uczy sie samo uspokajac.wiem ze ta metoda za
      kazdym razem zdaje egzamin,znam mnostwo dziewczyn tutaj ktore to
      praktykowaly.jest na ten temat ksiazka,przeczytalam cala,jest
      swietna,zaluje ze nie czytalam jej na poczatku,to moze bym nie
      dopuiscila do takiej sytuacji,poniewaz dobre rady a porzadnej butli
      z kasza na noc,itp na nic mi sie zdaly.nie znam niestety polskiego
      tytulu,niemiecki to "Jedes Kind kann schlafen lernen".w kazdym razie
      warzne jest,ze jezeli sie tego podejmujemy to trzeba byc twardym do
      konca,jezeli tego nie zrobimy nauczymy tylko dziecko:jezeli bede
      mocno i dlugo krzyczal,dostane w koncu to czego chce(czyli
      piers).jezeli ktos chcialby sie dowiedziec wiecej,chetnie moge sie
      rozpisac dokladniej na temat snu.w ksiazce pisza rownierz jak
      ustalic dziecku regularne drzemki o stalych porach w ciagu dnia.moge
      jeszcze dorzucic rade na temat smoczka jesli ktos daje,ze wiazalam
      go na pieluszce tetrowej i wkladalam pod pizamke,prawie od samego
      poczatku,zeby bylo latwo znalezc w nocy.moj maluch nauczyl sie sam
      wkladac w nocy jak mial niecale 10 miesiecy,bo tak to zdazaly sie
      nocy ze wstalam z 2 razy mu wlozyc,a od 10 miesiaca sie juz w ogule
      nie budzi.Synek ma teraz 13 miesiecy,od 7 miesiac spi 2 razy
      dziennie,2 do 2,5 godziny przed poludniem, 1 do 1,5 godz po
      poludniu.zasypianie wieczorne polega na tym,ze po wszystkich
      czynnosciach pielegnacyjnych,zakladamy spiworek,wkladam go do
      lozeczka poczytam z 15 min bajke,maly dostaje buzi i wychodze.robi
      pa pa ja zamykam drzwi i to wszystko.zasypia cichutko sam ze swoim
      misiem.jestem z siebie bardzo zadowolona,maluszek wyspany i
      szczesliwy,ja mam czas dla siebie i na obowiazki.wieczorem po 20
      mamy czas dla siebie z mezem.jest super.polecam wszystkim zmeczonym
      mamom.i zycze zeby znalazly w sobie sile,jezeli zdecyduja sie na ta
      metode.moge jescze dodac,ze jezeli dzidzia wstaje to lepiej klasc ja
      w spiworku,bedziemy spokojniejsze ze sie nie rozkryla.po tym
      wszystkim sama musialam sie uczyc jak przesypiac noce:)bo z
      przyzwyczajenia budzilam sie co godzine.pozdrawiam wszystkie mamy i
      zycze powodzenia!
      • kahasopot Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 28.03.09, 23:19
        p.s. narobilam strasznych bledow,przepraszam!
        • mamatimi Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 31.05.09, 22:22
          WOW!!!! Strrrraszne dzieki za dosc konkretna porade! Na moich kilka apeli
          dostawalam zazwyczaj rade mniej wiecej "zacisnij zeby kiedys mu minie", "to zeby
          mu ida, badz dzielna i spij z nim lozku", "to wazne dla niego ze duzo pije w
          nocy" itp... wszystko to doprowadzilo to mojego psychicznego wyczerapania a
          mlody spal z moim cyckiem w buzi juz cala noc, a jak mu go wyjmowalam to budzil
          sie z potwornym rykiem. MASAKRA! Troche pozno przeczytalam Twoja odpowiedz, ale
          dziekuje :) Teraz od kilku dni odstawiam powolotku tzn. nie karmie juz w dzien i
          jak budzi sie w nocy to uspokajam bez cyca, choc pekaja mi w szwach i kusi zeby
          uspokoic w minutke a nie w dwie godziny ryku i rzucania sie. Moj synek ma juz
          prawie 12 miesiecy, ale nie wiem gdzie i kiedy popelnilam blad. Karmienie na
          zadanie oto chyba caly problem bo moj zadal piersi i mojej obecnosci
          jednoczesnie non stop. Twoja metoda potrzebuje konsekwencji i dosc silnej woli..
          a mi brakuje sil, ale jak nie bedzie jutro lepiej to sie zastosuje. Jeszcze raz
          dzieki
          • mruwa9 Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 31.05.09, 22:26
            ja tez dopiero teraz doczytalam i wlos mi sie na glowie zjezyl- ta
            metoda to nic innego, tylko ordynarna wojna wypowiedziana wlasnemu
            dziecku, brutalna metoda na wyplakanie, na zasadzie: rycz sobei ,
            ile chcesz, twoje potrzeby nei sa dla mnie wazne, robimy probe sil,
            kto wiecej wytrzyma :-(
            Tyle okrucienstwa wobec wlasnego dziecka :-((
            • mamatimi Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 31.05.09, 22:55
              mruwo kochana, ale ty jestes (znana z wielu watkow) propagatorka cycowania do
              oporu, a nie kazde dziecko jest takie samo i nie wiesz tez w jakim stanie jest
              moja psycha. Mysle, ze mlody juz tez jest zmeczony swoim "uzaleznieniem
              cycowym". Ja teraz od kilku dni nosze na rekach, tule i nie dajac cyca co
              godzine tylko przynajmniej co kilka godzin i tez ryczy masakrycznie.
              • mika_p Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 31.05.09, 23:23
                Ale nosisz i tulisz, a nie pozostawiasz do wypłakania, prawda? Wchodzenie co
                kilka minut ma tylko uspokoić sumienie mamy, 7 minut płaczu w samotności to dla
                tak małego dziecka bardzo dużo.
                Nigdy żadna zwolenniczka tej metody nie dopisała się w wątku, kiedy pytałam: czy
                ty byś chciała, kiedy ci źle, żeby ukochana osoba siedziała za ścianą i
                odmawiała ci przytulenia? Mogą to serwować dzieciom, ale broń Boże sobie, takie
                wrażliwe.
      • 987ania Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 01.06.09, 08:30
        włos się na głowie jeży!! Cóż za postępowanie mamusi, pełne miłości i empatii.
        Osiem miesięcy i uzależnienie od piersi?
        z tego co zauwazylam lekarze sa
        > troszke bardziej konkretni.tak wiec w skrocie,dziecko 2 miesieczne
        > jest wstanie przespac noc bez jedzenia i picia,5 miesieczne nie
        > powinno juz kategorycnie dostawac jedzenia w nocy!tym bardziej
        > jezeli ma zabki,bo to grozi prochnica,pozatym uklad pokarmowy musi
        > kiedys tez odpoczywac
        To się nadaje to największych głupot o karmieniu piersią.

        Kilka minut dla maluszka to wieczność, on nie rozumie że mama jest obok albo że
        zaraz wróci. Taka pamięć przychodzi w późniejszym wieku.

        Mamusia słodko śpi z tatusiem i odreagowuje dzień przy nim i się do niego
        przytula a dziecko niech się samo sobą w nocy zajmuje. Te dzieci to takie
        niegrzeczne, wymuszacze, uzależnione od matki!!

        Ciśnienie mi się podniosło!

        • goblin.girl Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 01.06.09, 09:17
          ja dopiero teraz sie zmusiłam, zeby doczytać, bo po pierwsze nie lubię
          długaśnych postów pisanych ciurkiem bez akapitów; oczopląsu dostaję ;)

          generalnie niezbyt do mnie przemawiają metody oparte na schematach typu 3-5-7,
          5-10-15 czy co tam jeszcze. Ani dziecko nie jest automatem, ani ja tym bardziej,
          dla mnie to dość absurdalne, żebym miała stać pod drzwiami czekając, aż minie
          określona liczba minut.

          U nas nocne cycowanie od dłuższego czasu funkcjonuje w ten sposób:
          wieczorem kąpiemy, bawimy, przytulamy i idziemy się nakarmić na leżąco w łóżku.
          Młody usypia przy cycu, czasem od razu, czasem po dłuższych/krótszych
          przewalankach. Odkładam do łóżeczka. Jeżeli synek ma jeszcze jakiś niedosyt,
          budzi się po paru minutach. Od razu wtedy idę do niego, na początek podnoszę,
          głaszczę, odkładam znów, cały czas mówię do niego. Siadam obok na łóżku
          (łóżeczko małego stoi w naszej sypialni) i czekam, co sie stanie. Zwykle to
          wystarcza, synek odpada znów, tym razem na dobre. Jeśli widze, że nie uspokaja
          sie samą moja obecnoscią, a wręcz przeciwnie, biorę do łożka i znów przystawiam;
          wystarcza kilka minut, żeby usnął na dobre. Nic na siłę, żadnej walki z dzieckiem.
          Dzięki temu wieczór mamy z M dla siebie. Kiedy sami sie kładziemy, często synek
          wyczuwa przez sen naszą obecność i zaczyna się wiercić, wtedy zwykle od razu go
          biorę do nas do łóżka i karmię na śpiocha. Potem już zwykle nie odkładam i spi
          sobie z nami do rana. Karmimy się w półśnie, kiedy młody zgłasza
          zapotrzebowanie. Czasem 2 razy, czsem raz, a bywa (rzadko) tak, ze i co 1-1,5
          godziny. Nie muszę do niego wstawać, dzięki czemu nie jestem niewyspana, synek
          też nie budzi sie z płaczem, bo po co ma od razu panikować, kiedy mama jest
          obok. Łóżko mamy wielkie i szerokie, dzięki temu nie mam obaw, że któreś z nas
          przygniecie małego.
          Pewnie, że spanie z pobudkami na karmienie - nawet jeśli na leżąco i w półśnie -
          to nie to samo, co spanie martwym bykiem całą noc, na dowolnie wybranym boku.
          Czasem tez budze się zdrętwiała od leżenia ze ssakiem przy piersi. Ale i tak
          jest nieźle, jesteśmy wyspani. Po prostu zaakceptowałam fakt, ze innej
          altermatywy dla nas nie ma :) Wolę to niż odzwyczajanie na siłę.
          a teksty typu "2-miesięczne dziecko moze przespać całą noc, a 5-miesieczne juz
          musi" trochę mnie rozwalają. Pewnie, ze może, wszystko może. Wybór należy do
          rodziców. Szkoda, że nie do dziecka.
          • wicca11 Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 01.06.09, 21:50
            U mnie rowniez tak to wyglada od 14 miesiecy :-) Tylko, ze nie
            odkladam synka do lozeczka, ale od razu na nasze niskie lozko
            poobstawiane dookola meblami i poduchami :-) Wczesniej spalismy na
            materacu z malzenskiego lozka na podlodze, ale teraz tez jest nisko.
            A maz w drugim pokoju, co by sie dobrze wyspal, bo pracuje ciezko.
            Probowalam odkladac, ale nie dam rady podniesc spiacych 15 kg i
            odlozyc nisko do lozeczka i to jeszcze tak, zeby nie poczul :-)
            Synek ma juz 12 zebow i uwazam, ze to wspolne spanie i cysiowanie w
            nocy tez jakos nam pomoglo przetrwac bole zabkowania - chocby
            dlatego polecam karmic jak najdluzej :-))) Az wyjda wszystkie zeby ;-
            )
            pozdrawiam serdecznie
            wicca
            • goblin.girl Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 02.06.09, 13:02
              nasz ssak ma 7 kilo z hakiem, ale mnie i tak już bolą ręce od podnoszenia.
              Luksus nie wstawania w nocy - bezcenny :)
              natomiast małż nie dałby się wygonić do drugiego pokoju, nawet gdybym chciala -
              ostatecznie ja też pracuję, więc wysypiac sie powinniśmy oboje. Na szczescie
              sami sobie ustalamy godziny pracy i nie musimy na 7:30
              • wicca11 Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 03.06.09, 21:28
                No to wyobraz sobie dwa razy tyle do noszenia:-)
                W wieku 6 m-cy synek wazyl 12 kg i to dopiero bylo obciazajace dla
                kregoslupa, bo jeszcze sam sie nie przemieszczal, wiec noszenia bylo
                mnostwo i juz naprawde myslalam, ze nie dam rady. Ale teraz juz
                biega (chodzil tydzien, potem zaczal uprawiac biegi z
                przeszkodami:)) i wszystko rozumie, wiec wystarczy powiedziec, ze
                idziemy np do lazienki czy kuchni i idzie :-)
                Nizej ktos napisal, ze to mleko z nocy jest najtlustsze i zdrowe dla
                maluchow - moj chyba dlatego tak sie nim pasl jako niemowlak a teraz
                po prostu w dzien nie ma czasu jesc a wiec w nocy nadrabia.
                pozdrowienia
                wicca
    • mamatimi Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 01.06.09, 10:19
      Czyli powinna czuc sie winna, ze mam juz dosyc? O NIEEEEEEE!!! Kazdy opisywany
      przypadek jest inny, ja jestem smoczkiem dla mojego synka, ktory juz ostatnio
      nie wypuszcza sutka z buzi jak spi, a mama wstrzymuje siku zeby nie zrobil
      godzinnej awantury, ze nie ma cycka. ODSTAWIAM i przejde przez to starajac sie
      mozliwie bezbolesnie, bo wiem ze moze byc potem lepiej DLA MNIE I DLA NIEGO.
      Oprocz tego ze sa rozne dzieci to sa tez rozne mamy. MatkiPolki, skrajne
      niewolnice, zimne zolzy, ksiazkowe mamuski w fartuszku itp. itd. Ja nie
      analizuje i musze cos zrobic zeby mi kiedys nerwy nie puscily :) Pozdrawiam
      karmiace mamy i juz niekarmiace, wyspane i wyspane inaczej...
      • okri2 Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 02.06.09, 00:47
        to co napiszę chyba cie przerazi :))
        moja córcia po odstawieniu budzi się częściej w nocy... i co gorsza - nie mam
        jak jej szybko uśpić, bo cycusia już nie ma...

        ale, każde dziecko jest inne. Spróbuję poradzić :)
        Zacznij od nauki zasypiania w łóżeczku. Zgaś światło, po nakarmieniu piersią
        odłóż do łóżeczka i powtarzaj procedurę jeśli będzie płakał. 12 miesięcy, to już
        duży kawaler, więc kup mu dużego (ale lekkiego), milusińskiego misia i włóż do
        łóżka-może zaskoczy? czyli przytuli się, spróbuje samodzielnie zasnąć?
        Samodzielnie nie znaczy samotnie! Też nie podzielam bezdusznej metody 3050700000
        czyli wieczność bez mamy czy taty.
        Z taką umiejętnością będzie ci łatwiej odstawić maluszka od wieczornych karmień,
        później porannych, czy nocnych
        Powodzenia!
      • ulatodar Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 02.06.09, 12:42
        Kochane Mamy! Mam prawie 11to miesięcznego Synka, który też traktuje cycusia jak smoczka. Jak pomyślę to przez te wszystkie m-ce miałam może raz sen 4 godzinny i to był sukces. Wydawało mi się że spałam całą noc! Co gorsze on chce spać tylko przy piersi. Odkładam go systematycznie do łozka jak zaśnie "twardym" snem a spryciarz jest wielki bo prędko czuje że już nie jest w łóżku z rodzicami. Często zastanawiałam się nad wprowadzeniem butelki na noc, ale po tym co przeczytałam tylko utwierdziłam się że nie zrobię tego za nic. Jakoś mi lżej na duszy, że nie jestem osamotnionym "przypadkiem". Jestem doświadczoną mamą bo Synek jest moim trzecim dzieckiem i każde karmiłam długo piersią (córki nie spały ze mną w łózku tylko po karmieniu w swoim łóżeczku) ale on jest typowym "cyckoholikiem" :) i muszę powiedzieć że często brakuje mi już siły. Przez brak snu jestem rozdrażniona, nic mi się nie chce, denerwuję się z byle powodu. Nikt mi nie powie, że spanie z dzieckiem nawet w szerokim łózku jest i wygodne i dobre dla dziecka. Są po prostu takie przypadki jak i mój Synek z którym trzeba albo się się pogodzić i chodzic z oczami na zapałki albo najprościej dać butlę i sobie pospać. Fakt: w nocy czasami mam dość..ale jak popatrzę na ssącego mojego Synka i widzę tą błogość na jego twarzy od razu wiem po co to wszystko robię.. KOCHANE MAMY GŁOWA DO GÓRY! Damy radę!
        • kammik Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 02.06.09, 12:56
          ulatodar napisał:
          > Nikt mi nie powie, że spanie z dzieckiem nawet w szerokim łózku jest i wygodne
          i dobre dla dziecka.

          Moje dzieci ci to powiedzą :) No dobra, młodsze za czas jakiś, bo teraz ma 5,5
          mies :) Dlaczego miałoby to dla niej być niedobre i niewygodne, skoro jest dobre
          i wygodne? :)
          • melixsa Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 02.06.09, 13:31
            Karmię na żądanie. Mój maluch budzi się co 2h w nocy zwykle. dziś pierwszy raz
            przespał 5h! :)) Ale koniec chwalenia się...To całe nocne wstawanie byłoby
            bezsensowne gdyby nie fakt, że nocą maluch dostaje najbardziej pożywne mleczko
            potrzebne mu do rozwoju. Pamiętam o tym i karmię, choć jestem półprzytomna.

            Pisanie, że 2 miesięczne dziecko ma przesypiać całą noc i tracić to mleczko
            wydaję mi się kompletnym nonsensem.
          • ulatodar Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 02.06.09, 15:19
            Rzeczywiście źle określiłam, spanie z dzieckiem jest dobre dla dziecka, ale nie 24h na dobę bo wtedy mama nie jest taką mamą jaką powinna być bo jest wyczerpana do bólu. Sama jestem dla mojego Synka na każde jego zawołanie i śpi z nami w łóżku ile i kiedy chce, ale np. trudno określić to z mojej str. (mąż śpi choć jak potrzeba to jest bardzo pomocny bo poda mi małego do łózka jak ja już nie mam siły wstać) że "śpię" bo nie śpię tylko czuwam. I nie mogę powiedzieć że jestem w dzień na 100% "wydajną" mamą jak nie jestem bo widzę różnicę przy córkach i widzę teraz. Córki chodzą już do szkoły i nie są tak absorbujące żeby mi brakowało sił dla małego. Jak to mówią syty głodnego nie zrozumie i nie chcę się żalić tylko popieram wpis "mamatimi" i też się boję że kiedyś mi nerwy puszczą choć cierpliwości mam niezmierzone pokłady. Pzdr Cię "kammik" i nie doszukuj się słówek tylko wczytaj w sens całego mojego poprzedniego postu bo zdaje się jesteśmy takiego samego zdania, a przynajmniej obu nam chodzi o najwyższe dobro dziecka.
    • mamatimi Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 02.06.09, 21:25
      Jestem po trzeciej nocy kiedy nie podaje cycka po kazdym przebudzeniu i ryku
      malucha. Postanowilam uspokajac, nosic, kolysac, spiewac, tanczyc i stepowac na
      rzesach ale cycka dac dopiero kolo rano. EFEKT: moj syn po raz pierwszy od kilku
      miesiecy (trzeciej nocy wprowadzenia zmian) przespal 4 godziny bez ryku, ze nie
      ma cycka w buzi! Teraz troche marudzenia, ale wie ze nie wygra, bo desperatka
      matka stara sie byc konsekwentna i tuli w golfie z nabrzmialymi piersiami.
      Wszystko jeszcze przede mna, ale juz jestem szczesliwa i moj synek chyba tez
      bardziej wyspany. Polecam!
      • aniana18 Re: Karmienie na żądanie w nocy? POMOCY 03.06.09, 20:52
        wiem dokładnie jak to jest, bo sama przeżyłam dobrych parę miesięcy
        takiej męki; jak spała 2h bez pobudki, było super;
        też zastanawiałam się czy to potrzeba czy już złe przyzwyczajenie
        i dwa razy zerwałam się by z tym walczyć;
        niestety u nas NIC nie pomagało i nawet jak mała po 1,5h dzikiego ryku
        usypiała ze zmęczenia, to i tak po kilku minutach budziła się i wszystko
        zaczynało się od nowa; nie było sposobu i sfrustrowana, zła,
        z poczuciem winy serwowałam pierś;
        to super, że twoje dziecko, mimo, że z problemami, to jednak
        usypia bez piersi;
        ja się po prostu przyzwyczaiłam, spałam z nią, wyjmowałam pierś na śpiąco, a
        teraz wszystko minęło:)
        życzę powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja