nurich
09.03.09, 20:55
Synek ma dwa miesiące. Od urodzenia były problemy z kupą. W
pierwszych dniach kwaśna kupa tak go odparzała że aż skora na
posladkach krwawiła, potem pojawiły się mega kolki, trwające
dosłownie bez przerwy, syn nie umial sam sie wypróznić, jedynie za
pomocą termometru luźna kupa strzelała na odleglość, było jej zawsze
dużo a syn przy niej wił się z bolu.
Byłam na ścisłej diecie i nic to nie pomogło. zmieniałam pozycję do
karmienia i tez bez efektu.
Syn ciągle się szarpał i wyrywał przy piersi, coraz mniej efektywnie
ssał, dlatego od czwrtego tyg. musiałam do dokarmiać Bebiko 1.
Kupa po bebiko zupelnie inaczej wyglądała i robił ją dużo latwiej.
Zrobiłam teraz eksperyment i przez trzy dni nie podawal;m mu piersi,
tylko mieszankę. I były to pierwsze trzy dni kiedy moj syn spał w
dzień dlużej niż 5 minut, był pogodny, najedzony i wyspany.
Dzis podałam mu moej mleko odciągniete z butelki, bo pomyslalam że
może źle pije z piersi i łyka powietrze. niestety po dwóch godz
pojawiło sie wzdęcie i silny ból brzucha, przez caly dzien nie
zasnął a teraz udało się zrobic kupę, niestety ze śladami krwi.
O co może chodzić? Nie jem nic co mogloby mu szkodzić.
Mam straszne wyrzuty sumienia że go odstawiam od piersi, ale już
sama nie wiem co robić :(