Czy uda mi się wreszcie karmić piersią?

19.03.09, 21:36
Tomek: 24 h/dobę przy piersi, mając 3 tyg ważył tyle, co przy wypisie ze
szpitala. Potem poradnia laktacyjna. laktator elektryczny, herbatki i diagnoza
pani z poradni:ja nigdy nie widziałam takiego przypadku.Tak więc butla i tak
na mieszanym 8,5 mies.
Marta: przystawiona dopiero 3 h po porodzie, po każdym karmieniu odciągałam,
nie dawałam zasnąć przy piersi. Efekt: 40 g po tyg. Decyzja: dokarmianie.
Tomek miał 1.5 roku, nie miałam czasu na laktatory. Karmienie mieszane 5 mies.
Teraz jestem w 4 mies. ciąży i nawet nie wiecie, jakbym chciała karmić tylko
piersią! Ale czy to jest możliwe? Dlaczego mia;lam za mało pokarmu? Czy tak
już będzie? Co mam robić - może już w ciąży - żeby mieć pokarm?
Ja uwielbiam karmić piersią, naprawdę byłam pozytywnie nastawiona, a potem jak
czytałam to forum czy książki o karmieniu myślałam, co za bzdura, że każda
może wykarmić :( A może jednak może? Jaki błąd zrobiłam?
    • basiak36 Re: Czy uda mi się wreszcie karmić piersią? 19.03.09, 22:11
      A napisz cos wiecej, czy dzieci mialy kontakt z butelka? Jak czesto i jak dlugo
      ssaly? Przysypialy przy piersi?
      Czemu po kazdym karmieniu odciagalas? Dawalas smoczka? Mialas dziecko przy sobie
      caly czas zeby ssalo kiedy chce?
      Czy ktos pomagal poprawiac technike ssania?
      • elgosia Re: Czy uda mi się wreszcie karmić piersią? 20.03.09, 10:47
        Tomka dokarmiałam butelką dopiero po 3 tyg. łyżeczek, kubeczków i SNSów, Marta
        dostała ją od razu. Smoczek miały - Tomek po 4 tyg., Marta od razu. Odciągałam,
        żeby pobudzić laktację - najpierw elektrycznym (góra 5 ml), potem ręcznie.Tomek
        był przez 3 tyg. non stop przy piersi, ale przysypiał. Potem go karmiłam co ok.
        3 godz. Martę od początku, ale ja trzeba było budzić, np w nocy spała od 23 do
        6, aż mi na początku mleko wyciekało (ale był mały Tomek i nie miałam siły w
        nocy jej budzić. Technika Tomka była dobra - doradca sprawdzał, Marta ssała
        podobnie, więc chyba też.
        • basiak36 Re: Czy uda mi się wreszcie karmić piersią? 20.03.09, 19:06
          elgosia napisała:

          > Tomka dokarmiałam butelką dopiero po 3 tyg. łyżeczek, kubeczków i SNSów, Marta
          > dostała ją od razu. Smoczek miały - Tomek po 4 tyg., Marta od razu. Odciągałam,
          > żeby pobudzić laktację - najpierw elektrycznym (góra 5 ml), potem ręcznie.

          No to masz odpowiedz... Pierwsze dziecko nie mialo czasu nauczyc sie ssac,
          wedlug mnie potrzebowalo budzenia, pobudzania do aktywnego ssania, rozebrania do
          pieluszki, noszenia w chuscie, spania przy mamie - to wszystko dziala pozytywnie
          na laktacje.
          Drugie dziecko: smoczek od poczatku swoje zdzialal.
          Niestety smoczki czesto powoduja ze dziecko za plytko lapie piers i nie potrafi
          jej efektywnie oprozniac i najadac sie. Ilosc mleka jaka sie w piersiach
          produkuje nie ma nic do rzeczy - bo ta ilosc jest zmienna. Zmienia sie wzgledem
          tego jak efektywnie jest oprozniana piers - tak dziala laktacja.
          Jaki doradca sprawdzal? Poloza w szpitalu?
          Mi tez polozna - nie konsultantka laktacyjna - sprawdzala i mowila ze super, a
          dziecko slabo przybieralo. I dopiero fachowiec ocenil ze jednak ssanie jest za
          plytkie.

          Jesli chcesz karmic, od poczatku smoczkow w ogole nie uzywaj. Laktator schowaj
          do szafy i po prostu karm dziecko kiedy chce, przynajmniej co 2h, pilnujac
          nocnych karmien. Kup sobie chuste, bedzie Ci latwiej ze starsza dwojka.
          Jest owszem bardzo niewielka czesc kobiet, 1-2%, ktore nie potrafia wyprodukowac
          tyle pokarmu aby starczylo, ale to naprawde rzadkie przypadki, a u Ciebie widac
          ze niektore rzeczy mialy negatywny wplyw na laktacje, wiec watpie zeby problem
          byl po stronie samych piersi.
    • gagatek78 Re: Czy uda mi się wreszcie karmić piersią? 19.03.09, 22:50
      po pierwsze, zawsze lepsze karmienie mieszane, niż samo sztuczne:) pod drugie,
      to że większość kobiet jest w stanie wykarmić, to nie znaczy każda. jeżeli
      są/były spełnione wszystkie możliwe warunki ku temu, żeby była skuteczna
      laktacja (karmienie na żądanie, prawidłowe przystawienie, niedokarmianie, brak
      smoczków, itd), a nadal się nie udaje, to trzeba że tak to nazwę "pokopać w
      przeszłości". czy tak było też w rodzinie (mama, babcia - wiem, że to może być
      mało obiektywne, bo były inne czasy i mody, ale może jakieś powiązanie), czy nie
      miałaś nigdy jakichś zabiegów na piersiach/klatce piersiowej, czy piersi się nie
      różnią od siebie w istotny sposób, czy nie było/nie ma jakichś zaburzeń
      hormonalnych itd. możesz się zgłosić do poradni laktacyjnej jeszcze w ciąży,
      żeby ewentualnie ktoś o to wszystko dokładnie wypytał i może na jakiś pomysł
      jednak wpadnie. w ciąży to raczej nic nie zrobisz dla zwiększenia laktacji, bo
      to niezależne od Ciebie.
      • elgosia Re: Czy uda mi się wreszcie karmić piersią? 20.03.09, 10:51
        Mama karmiła piersią i miała mnóstwo pokarmu, siostra też, babcia karmiła mamę i
        bratanicę, bo bratowa nie mogła (silny stres - maż umierał). Nie miałam żadnych
        operacji, nie brałam hormonów, ani leczniczo ani antykoncepcyjnie, piersi mam
        spore (C), jedną trochę większą, ale to normalne. Brodawki chwytne, jednym
        słowem "stworzona do karmienia" - a tu taki klops :(
        • mad_die Re: Czy uda mi się wreszcie karmić piersią? 20.03.09, 17:16
          Szczerze?
          Smoczek był winny. Gdybys dala dzieciom byc przy piersi tyle ile chca, to by nie bylo zadnego problemu.
          I to Ci kazdy powie.

          Wiec tym razem niech Cie nawet nie kusi kupowac smoczka. Jesli chcesz oczywiscie karmic tylko piersia.
          • 987ania Re: Czy uda mi się wreszcie karmić piersią? 20.03.09, 18:37
            a ja jestem ciekawa co to za poradnia laktacyjna była. Bo jak taka zwykła
            przyszpitalna, to pewnie położne wiedzą tyle co ich koleżanki na oddziale, czyli
            niewiele.
    • elgosia Re: Czy uda mi się wreszcie karmić piersią? 20.03.09, 20:35
      Poradnia była dobra, nie przy szpitalu. pani była u mnie w domu, Tomek dobrze
      ssał i póki nie zapadła decyzja o dokarmianiu nie dostawał smoczka. A wcześniej
      przez 2 tyg nie robił nic innego, tylko był przy piersi i ciumkał. Dlatego po
      długiej walce się poddałam, z Martą nie miałam siły. Znam bardzo dużo dzieci na
      piersi i ze smoczkiem, dlatego dałam się namówić na smoka jak Tomek miał
      miesiąc. Teraz postaram się nie dawać. Tym bardziej, że starsze będą w
      przedszkolu,odwiezie i odbierze je mąż, wiec będziemy mieć z Maluszkiem prawie
      cały dzień dla siebie. No i chyba w nocy budzić trzeba, prawda? Jestem
      zdesperowana. Karmienie jest takie fajne, a butle i mieszanki...brrr I ciągle
      ten majdan ze sobą wozić trzeba, a jak prądu raz zabrakło, to panika - jak dać
      dziecku jeść (kuchenka elektryczna). Dzięki za odpowiedzi. Na pewno we wrześniu
      się odezwę. :)
      • elgosia Re: Czy uda mi się wreszcie karmić piersią? 20.03.09, 20:37
        A chustę mi siostra pożyczy. Taką wiązaną. Można w niej karmić? Bo ja to
        musiałam jedną ręką pierś trzymać, inaczej wypadała dziecku z buzi...Nie bardzo
        to sobie wyobrażam.
        • mad_die Re: Czy uda mi się wreszcie karmić piersią? 20.03.09, 21:06
          Pierś nie moze wypadać dziecku z buzi, jak wypada, znaczy, że źle ssie.
          Tu masz o tym, jak prawidłowo przystawiać do piersi:
          www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=359&Itemid=113
          I tak, w nocy też trzeba karmić. Trzeba karmić wtedy, keidy tego dziecko chce. A że taki maluszek chce często, to trzeba karmić często.

          Będzie dobrze!
          • elgosia Re: Czy uda mi się wreszcie karmić piersią? 21.03.09, 20:19
            Ale ta pani na zdjęciach też trzyma. Mam duże, dość niestety obwisające piersi.
            Jak je ma utrzymać noworodek?
            • basiak36 Re: Czy uda mi się wreszcie karmić piersią? 21.03.09, 21:25
              Jezeli trzymasz dziecko prawidlowo: tzn bardzo blisko siebie, na poziomie piersi
              (czesty blad to dziecko lezace na kolanach a mama pochyla sie do karmienia),
              bokiem tak ze brzuszek dziecka scisle przylega do mamy, piers nie wypadnie:)
              Zobacz na zdjecia nr 1 i 2, piers nie ma szans wypasc, dziecko jest tak blisko mamy.
              www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=26011&_tc=0895FDCAC1B249918259AD625438FA98
              Co do chusty, mi sie najlepiej karmilo w kolkowej. Wrzuc w wyszukiwarke na tym
              forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44603 'karmienie' i sporo watkow
              znajdziesz.
      • gagatek78 Re: Czy uda mi się wreszcie karmić piersią? 20.03.09, 21:19
        są dzieci, którym smoczek w niczym nie przeszkadza, jeśli chodzi o skuteczność
        karmienia. natomiast jeśli masz taką historię, to przy trzecim dziecku na pewno
        bym odradzała. budzić na karmienia trzeba, jeśli samo dziecko nie domaga się
        wystarczająco, tzn. co najmniej 8 razy na dobę, po co najmniej 15-20 minut przy
        piersi (aktywne ssanie z połykaniem). może tak być, że np. śpi w nocy 5 godzin
        bez przerwy, ale nadrabia w dzień, bo jada co 1,5-2 godziny. wtedy nie szalejmy
        z tym budzeniem, w końcu 5 godzin snu to też błogosławieństwo dla mamy;)
        warunkiem jest prawidłowe przybieranie na wadze.
        pozdrawiam i życzę powodzenia
Pełna wersja